Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



którą?

sjp.pl słownik języka polskiego
- ochłonąć :
odzyskać równowagę psychiczną po silnym przeżyciu, wstrząsie; pozbyć się uczucia gorąca, zdenerwowania

nie zaobserwowałam u siebie takich stanów,
a u pana, panie Magister Rakoski, wręcz przeciwnie,

filologia polska to jedynie wycinek wiedzy, a pan doznał od tego wycinka takiego szoku, jakby wpompowano mu wiedzę całego wszechświata
woda sodowa czy cuś?
  • Odpowiedzi 78
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



którą?

sjp.pl słownik języka polskiego
- ochłonąć :
odzyskać równowagę psychiczną po silnym przeżyciu, wstrząsie; pozbyć się uczucia gorąca, zdenerwowania

nie zaobserwowałam u siebie takich stanów,
a u pana, panie Magister Rakoski, wręcz przeciwnie,

filologia polska to jedynie wycinek wiedzy, a pan doznał od tego wycinka takiego szoku, jakby wpompowano mu wiedzę całego wszechświata
woda sodowa czy cuś?

No Comment :)))

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak mi się czyta dobrze, wtrącenie jakoś nie służy - przekonuje, że to tekst albumowy. a bez niego rzecz jasna czegoś brakuje...
pozdrawiam
Opublikowano

Oj, nie lubi ktoś słów prawdy i usunął mój komentarz przed chwilą. Czy to Pani Pani Fisiu.
zatem jeszcze raz napiszę:

Panie H.LECTER - ja w tym miejscu komentowałam powyżej wiersz swojej rodaczki Pani FISI a nie samą autorkę mam do tego PRAWO!!!

Odpisując złośliwie do mnie jako czytelnika, nie ma Pan Racji w komentarzu.
Trzeba by aby Pan raczej skomentował swój wiersz, który spadł z Z opinią czytelników.

Dlatego jeszcze raz APELUJĘ O ZACHOWANIE KULTURY OSOBISTEJ NA ORGU
w stosunku do każdego użytkownika!!!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


trochę mi nie bardzo "zniekształcone", w samym wypełzaniu twarzy jest już dosyć niechęci i bardziej działa, jak na mnie oczywiscie, tyle mam uwag, chciało mi sie do niego wejść, wiersz bardzo dobry, pozdrawiam
może masz rację, tzn. na pewno masz rację czytelniczą, ;)
ale natenczas w mojej głowie układa się taki deseń, jak napisałam

dzięks za dobre słowo, :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak mi się czyta dobrze, wtrącenie jakoś nie służy - przekonuje, że to tekst albumowy. a bez niego rzecz jasna czegoś brakuje...
pozdrawiam
całkiem możliwe, że za jakiś czas, z tekstu zostanie tyle... ;)
dzięks, :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podpisuję się pod tym apelem... moderatorzy powinni przyjrzeć się temu, co tutaj się

uprawia :)))

Pozdrawiam trzeźwą czytelniczkę-użytkowniczkę :)
zażyj stoperan, albo idź się wypróżniać gdzie indziej
Magister von Rakoski
Opublikowano

nie pasują mi te spadające krajobrazy
jak się chce coś uwiecznić, co przemija ( albo uchronić przed czymś), to chyba lepiej nie używać słowa, które źle się kojarzy: ze spadającymi gwiazdami, albo ble "spadaj"
myślę, że Autorce zabrakło tu odpowiedniego słowa i wstawiła takie bez zastanowienia
a to takie lekceważenie czytelnika
pozdrawiam

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzięki Tobie stałam się poczytna ;)
hej HAYQu, :)
no wiem, sorry :)
- a kysz przyjmuję z pokorą ;)
Hajku Złoty, Tobie a kysz !? - nigdy w życiu !!
wybacz gapie, co osieraca swoje te, no, płody
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Trzeba sobie zainstalować własny kasownik szumu. Widziałem taki na falmach o katastrofach lotniczych, jak odczytują "czarne skrzynki" 
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest inna logika, jak sądzę, ten BB może obronić przed niebezpieczeństwem. Jak widziałeś film "6 dni 7 nocy", z Harrisonem Fordem, tam jest taka scenka:   Robin: I thought, that’s what women wanted Quinn: What? Robin: Men who weren’t afraid to cry, who were in touch with their feminine side. Quinn: No, not when they’re being chased by pirates, they like them mean and armed.   Pozdr.     
    • Z Wami Panie rozmowa jak ze starym, siwym, dawidowym handlarzem.  Ani człowiek po tej dyspucie mądrzejszy  ani głupszy. Ani w pełni zadowolony, ani zdradziecko oszukany. Rzeknijcie na rany Chrystusa, ile z sakwy mi czerwońców ubędzie?  Za Wasze wątpliwe wstawiennictwo i opiekę.     Wy inflamis i przechrzta. Nie ariański a popi bydlak kresowy. Palownik od księcia Jaremy. Strach blady i kaźn na dusze kozacze. Choć Wy teraz odziani w karmazyny   na dworze magnackim i nahajem chłopstwo  jak ptactwo dzikie, po polach rozganiacie. To ja wiem, żeście nie zawsze tacy byli, pierwszej krwi błękitnej, szlachcic.     A co ja prawie, jeno szlachcic… wojewodzic, Hetman koronny, książę elektor na warszawskich pałacach i sejmowych polach. Buty Wam i czarnego jak kopyta Mefistofila, humoru przaśnego, bicze bisurmańskie z głowy nie wybiły. Ale już skórę z pleców odjęły i zniżać głowę  przed obliczem wezyra galernego, nauczyły.     Gdybym nad grobem nie stał w chwili doczesnej i gardłowej sprawie się nie poświęcił to bym spluwał na Wasz herb i szablę Waszą i z grobu Was nie odradzał. Lecz tylko Wy, czerni grobu się nie boicie. Krzyże święte profanujecie, na klasztory kobiece zajazdy gotujecie, młódki dla zabawy  raptem gnębicie  i gwałt im bezbożny zadajecie. W imię sił nieczystych, którym duszę zaprzedaliście, Wy i cała Wasza sotnia.     Pamiętam jak dziś, bo walczyłem tego, przeklętego dla ojczyzny, majowego dnia, roku pańskiego tysiąc sześćset czterdziestego ósmego na korsuńskim stepie. I niech mnie Bóg pokara jeślim skłamię teraz i piorun mnie jasny zabije, bo przeto dokładnie widziałem jak padacie z konia, trafiony tatarska strzałą i sfora do Was doskoczyła jak diabelska, wściekła fala.  Cięły Was i kozackie karabele i osmańskie ordynki Tatarów. Widziałem, Panie Bracie jak trup z Was jeno ostał na ich drzewcach i ostrzach. Jak mi Bóg miły, umarliście a teraz żyjecie!     Wy diabły stepowe,  na pokutę wieczną skazane. Wy, nieumarli obrońcy, świętego stepu. Kruki i sokoły, Waszymi sługami i oczami. Diabliki, na rumakach z huraganu,  Waszymi kompaniami. A śmierć Wam hetmanem i batiuszką. Carem i hosporadem. Klątwą Waszą po wieki. Nie chcecie przeto nic ode mnie. Ani złota ani srebra  ani honorów i wstawiennictw. Chcecie jedynie bym ten pergamin przeklęty, własną krwią podpisał i przeklął swą duszę. Mi już nie dwory ni zamki,  rezydencjami doczesnymi. A castrum doloris, ciche w świątynii. Dajcie sztylet. Sobie na pohybel, pieczęć krwistą pod umową stawiam.     Kary koń już czekał u drzwi. Wspaniały silny i dumny fryz.  Samej pani małodobrej, wierny ogier. Gość mój wsiadł na niego z miną straczeńczą Zabrał go prosto do piekielnych podziemi.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...