Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

robodzień
włączony budzik
rwie na strzępy
skleja
w mgnieniu oka
mknie
na moich nogach

roboszef
obiecaną podwyżkę
zaplątał w sieć
dyktafon, telefon
net

rodzina
zawiesiła się na
chcę

zasilanie awaryjne odłączone
złota rybko l-śnij
na obraz i podobieństwo

Opublikowano

znam ludzi pracujących dużo i ciężko, a potrafiących się tym cieszyć, i przede wszystkim o żadnym odczłowieczeniu nie może być mowy. Ale wiem, że bywa czasem przeciwnie. Wszystko to kwestia wartości, osobowości i wychowania. Jak Ty, Pablo, byłeś mały, to nie "chciałeś"? Ja bym może napisała -
"rodzina to kosztowna inwestycja". Albo coś w tym stylu, żeby wyrzucić negatywne zabarwienie. Pozdrawiam serdecznie,
łucja.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


sznuję Twoje poglądy Stokrotko, ale peel ma prawo mieć własne, tym bardziej, że nie uogólnia, zatrzymuje się na własnych, chyba to w nikogo nie uderza?
a czy poezja musi mieć tylko pozytywne zabarwienie? wiele by wtedy trzeba pozmieniać i nie myślę akurat o swoim, bo mojego jest niewiele
wszelkie siły lepiej przełożyć na to, by życie miało pozytywne zabarwienie, a mimo starań wielu to się nie udaje- może stanowią mniejszość, a może większość, jednak ja szanuję poglądy jednych i drugich
pozdrawiam
Paweł

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...