Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 palce jeszcze nie dostrojone w przebudzeniu z białego letargu przeciągają się po klawiaturze gotowej do spełnienia aktu opuszkami pączkują w ćwierćsłowa bezładnie składane z uczuciem wybrzmiewają zdyszane w półtonach rozkładając rytm na przerzutnie lewitują doznawczo spełnieniem trysnęła wiosna
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Trysnęła wiosna! - przeciągam się z białego letargu - dzięki wracam do życia. Ładny wiersz. pozdr.
adam_bubak Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ech, sam nie wiem jestem przeciwko wiosennym wierszom (zimowe - zupełnie inna taryfa, bo tego się znieść po prostu nie da i człowiek musi jakoś odreagować:D) mam wrażenie, że ździebko się przepoetyzował ten kawałek
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 To tak, jakby malować słoneczniki w wazonie... zatem po co pisać o czymś, co jest? Według mnie niewypał, poza tym wiosny jeszcze nie widać :D (może to i dobrze) Pozdrawia Monsieur Rakoski
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To ja dziękuję za czytanie i wpis. Pozdrawiam :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ech, sam nie wiem jestem przeciwko wiosennym wierszom (zimowe - zupełnie inna taryfa, bo tego się znieść po prostu nie da i człowiek musi jakoś odreagować:D) mam wrażenie, że ździebko się przepoetyzował ten kawałek a może wiosna to tylko pretekst:) dzięki za czytanie i opinię pozdrawiam
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mąści Rakoski, zmieniłeś imię? Wolałam Mariusza, ale ok, dostosuję się:) Wiosny nie widać, racja, to pewnie przedwczesny wytrysk:))) Po co pisać o czymś, co jest? Podpowiedz, czego nie ma... Dzięki za czytanie i wpis. Pozdrawiam Monsieur. Grażyna
bestia be Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Ba ależ to zakręciłaś, podoba się ten rebus , taki ciężki ale do rozwiązania w myśl logiki, za nią plus dla innych zostawiam, gdyż chyba w tym tkwi poezja. Zawsze odpowiadam wiesz jak ,tym razem zamilczę szacuneczek be
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mąści Rakoski, zmieniłeś imię? Wolałam Mariusza, ale ok, dostosuję się:) Wiosny nie widać, racja, to pewnie przedwczesny wytrysk:))) Po co pisać o czymś, co jest? Podpowiedz, czego nie ma... Dzięki za czytanie i wpis. Pozdrawiam Monsieur. Grażyna Hm, no muszę ponownie się tłumaczyć z tej francuszczyzny :D To jest ciąg przyczynowo skutkowy: dla zabawy i ironii, a po-dziękowania należą się pomysłodawczyni, która mnie tym przedrostkiem ochrzciła - tyle w ramach wyjaśnień. Podpowiadam czego nie ma: nie ma wiosny :) Jeśli będzie, to będzie, więc po co pisać o czymś, co jest? Tym bardziej, że słowa nie oddadzą tych fiołków, żonkili, przebiśniegów, skowronków i etc. Komentowałem podług mojego widzimisię, po prostu się nie podoba, ale przecież nie musi. W wieku 26 lat raczej poglądów nie zmienię, a krową nie jestem :D Także zostaje Mariusz Pozdrawiam serdecznie Mariusz :)
WiJa Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Ten wiersz koresponduje z wierszem bestii be „W szponach ciemnoty”. Obydwa wiersze odwołują się w gruncie rzeczy do tego samego, z tym, że to również może być, a nawet jest akt, tyle muzyczny, co właśnie i bardziej (powiem tylko, że) miłosny. I nawet tylko aktem miłosnym potrafię sobie wytłumaczyć takie zakończenie wiersza, jakby nie z tej parafii. Cały wiersz zatem, przynajmniej jak dla mnie jest (nie koniecznie wielką, ale jest) metaforą. A piszę to, nawet jeżeli ktoś może uznać, że co ja sobie wyobrażam, ale nikt nie może mi zabronić wyobrażać sobie tego, co sobie właśnie wyobrażam. W każdym razie oba wiersze wymykają się logice tradycyjnego (żeby nie powiedzieć schematycznego) powstania i postrzegania rzeczy, aktów i zjawisk. I od/do tego właśnie jest twórczość, a nawet jeżeli nie przede wszystkim, to (co najmniej) również.
bestia be Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 dobrze myślisz WiJa, tylko nasza muzyka gra inaczej szacuneczek be
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zakręciłam? to wiosna:))) a myślałam, Ze plus dla mnie :( dzięki za czytanie i opinię pozdrawiam Gr :)
bestia be Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zakręciłam? to wiosna:))) a myślałam, Ze plus dla mnie :( dzięki za czytanie i opinię pozdrawiam Gr :) Plus za logikę dla Ciebie, a jak myslisz, to już kunszt pisania , gdyż powstanie dylemat wśród czytajacych, teraz pewnie po komentarzach prościej to zrozumieć szacuneczek be
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mąści Rakoski, zmieniłeś imię? Wolałam Mariusza, ale ok, dostosuję się:) Wiosny nie widać, racja, to pewnie przedwczesny wytrysk:))) Po co pisać o czymś, co jest? Podpowiedz, czego nie ma... Dzięki za czytanie i wpis. Pozdrawiam Monsieur. Grażyna Hm, no muszę ponownie się tłumaczyć z tej francuszczyzny :D To jest ciąg przyczynowo skutkowy: dla zabawy i ironii, a po-dziękowania należą się pomysłodawczyni, która mnie tym przedrostkiem ochrzciła - tyle w ramach wyjaśnień. Podpowiadam czego nie ma: nie ma wiosny :) Jeśli będzie, to będzie, więc po co pisać o czymś, co jest? Tym bardziej, że słowa nie oddadzą tych fiołków, żonkili, przebiśniegów, skowronków i etc. Komentowałem podług mojego widzimisię, po prostu się nie podoba, ale przecież nie musi. W wieku 26 lat raczej poglądów nie zmienię, a krową nie jestem :D Także zostaje Mariusz Pozdrawiam serdecznie Mariusz :) achaaa! (to odnośnie wyjaśnień francuszczyzny) a wiosny nie widać, to może jednak napisałam, o czymś, czego nie ma?:))) chociaż już sama nie wiem, w końcu jest czy nie? nie, nie musi się podobać (mi bardzo, bo to, o czymś innym) komentuj Mariuszu (cieszy, powrót) dalej wg własnego widzimisię, mi się ono widzi jak najbardziej a tak poza wierszem: nt poglądów, a raczej ich zmiany- pozwól, że się nie wypowiem dziękuję za ponowną wizytę pozdrawiam ciepło Grażyna
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. witam WiJa dałaś mi niezły orzech do zgryzienia, ale jeśli tak korespondencyjnie odebrałaś, to widocznie tak trąca, chociaż bez mojego zamiaru natomiast podoba mi się Twoje stwierdzenie o zakończeniu wiersza, że jakby nie z tej parafii bo właśnie do tej parafii trzeba zaciągnąć resztę wiersza, choćby w zaprzęgu konnym :) dziękuję za bardzo wnikliwy komentarz pozdrawiam serdecznie
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zakręciłam? to wiosna:))) a myślałam, Ze plus dla mnie :( dzięki za czytanie i opinię pozdrawiam Gr :) Plus za logikę dla Ciebie, a jak myslisz, to już kunszt pisania , gdyż powstanie dylemat wśród czytajacych, teraz pewnie po komentarzach prościej to zrozumieć szacuneczek be hm, dylemat to ja mam zawsze przy czytaniu każdego, dlatego bywam ostrożna w opiniach, po zachłyśnięciu poezją, uczę się miarowo oddychać, a co tu dopiero komentować; nie zawsze czuję pweność swojej opinii, więc wolę przemilczeć do czasu, aż się podszkolę:) dziękuję za ponowną wizytę ps. w poprzednim kometarzu powinno być: że plus dla mnie, pomyliłam przyciski na klawiaturze, chyba przez ten jej pęd do aktu:))) a może mój, wszystko przez tę wiosnę:) Gr :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 20 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w takim razie dziękuję za ponowne czytanie pozdrawiam
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 21 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hm, no muszę ponownie się tłumaczyć z tej francuszczyzny :D To jest ciąg przyczynowo skutkowy: dla zabawy i ironii, a po-dziękowania należą się pomysłodawczyni, która mnie tym przedrostkiem ochrzciła - tyle w ramach wyjaśnień. Podpowiadam czego nie ma: nie ma wiosny :) Jeśli będzie, to będzie, więc po co pisać o czymś, co jest? Tym bardziej, że słowa nie oddadzą tych fiołków, żonkili, przebiśniegów, skowronków i etc. Komentowałem podług mojego widzimisię, po prostu się nie podoba, ale przecież nie musi. W wieku 26 lat raczej poglądów nie zmienię, a krową nie jestem :D Także zostaje Mariusz Pozdrawiam serdecznie Mariusz :) achaaa! (to odnośnie wyjaśnień francuszczyzny) a wiosny nie widać, to może jednak napisałam, o czymś, czego nie ma?:))) chociaż już sama nie wiem, w końcu jest czy nie? nie, nie musi się podobać (mi bardzo, bo to, o czymś innym) komentuj Mariuszu (cieszy, powrót) dalej wg własnego widzimisię, mi się ono widzi jak najbardziej a tak poza wierszem: nt poglądów, a raczej ich zmiany- pozwól, że się nie wypowiem dziękuję za ponowną wizytę pozdrawiam ciepło Grażyna No nie wiem, nie wiem... wiosna przywitała dzi... wczoraj, a dokładnie o 18H32, przynajmniej tak wynika z kalendarza, formalnie. I chociaż gdzieniegdzie ślady po zimie, to w powietrzu unosi się jednak... życie, jakby nie było. Jeśli wiersz opublikowałaś przed 18h32 - to zwracam honor, jeśli po - to po :D Pozwalam, równie dobrze możesz walić między oczy. Pozdro Mariusz
olek bolo Opublikowano 21 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2010 taka kompozycja na cztery ręce? idę dostroić palce... do klawiatury i popointować pozdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się