Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 59
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zawiodłem się (ale przecież to nic nie znaczy)... ostatnio czytałem Dzienniki

W. Gombrowicza, on tam no potwornie nudził o muzyce, o fismolach, fisdurach i adurach,

tylko, że strasznie ściemniał (bo wydawało mu się, że zna się na rzeczy), a tu mimo, że

wynika z pasji i być może z miłości (cokolwiek to znaczy), mnie nie kręci -

zapewniam, że słucham muzyki (w ramach promocji: IAMX, Patrick Wolf, M. Boine, Archive),

ale klasyczna mnie nie grzeje.

Pozdrawiam
Monsieur Rakoski

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj WiJa masz rację albo się skończy hołdowanie głupoty i obiektywne spojrzenie na poezję i zadanie sobie pytania, czy mam tyle wiedzy, by analizować wiersz?, przykład, jak piszesz, gdy brak argumentów najlepiej wstawić minus i napisać ,,bełkot", ale gdzie jest ten bełkot tutaj zabrakło mowy, jednak jest rada ,, W szponach głupoty"
Prawda zawsze wyjdzie i dorosły jestem, żeby się bać
Czytam Twoje komentarze robią wrażenie na mnie , każdy ma uzasadnienie i tak kulturalnie, jak polonistyczne powinno być
Wstawiam minus ponieważ np brak logiki, stylistyki itp wtedy ten minus byłby wskazówką i człowiek miałby rady na przyszłość, czyli lepsze pisanie, są tutaj takie osoby , lecz jest ich mało, szkoda

Dziekuję za komentarz z którego mogłem wyciągnąć wnioski , jak wizytę

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj WiJa masz rację albo się skończy hołdowanie głupoty i obiektywne spojrzenie na poezję i zadanie sobie pytania, czy mam tyle wiedzy, by analizować wiersz?, przykład, jak piszesz, gdy brak argumentów najlepiej wstawić minus i napisać ,,bełkot", ale gdzie jest ten bełkot tutaj zabrakło mowy, jednak jest rada ,, W szponach głupoty"
Prawda zawsze wyjdzie i dorosły jestem, żeby się bać
Czytam Twoje komentarze robią wrażenie na mnie , każdy ma uzasadnienie i tak kulturalnie, jak polonistyczne powinno być
Wstawiam minus ponieważ np brak logiki, stylistyki itp wtedy ten minus byłby wskazówką i człowiek miałby rady na przyszłość, czyli lepsze pisanie, są tutaj takie osoby , lecz jest ich mało, szkoda

Dziekuję za komentarz z którego mogłem wyciągnąć wnioski , jak wizytę

szacuneczek

be

Pac wart pałaca.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ciekawe i piosenka się skończyła

szacuneczek

be

Nie no, możesz o nas pisać wierszyki, poeta i tak z ciebie żaden.

Widzisz, jak ładnie przynajmniej inne pokolenia będą Ciebie znali, nic nie tracisz, ba ja nie jestem fakt za to TY jesteś, czy to nie piękne, że mam możliwość popisać z POETĄ zobacz ile z tego wynika korzyści i to z Krakowa heh jaki to dla mnie zaszczyt

szacuneczek

be tak na marginesie to teraz Ci wyjaśnię iż tutaj jest tylko kilka Asów , których rady są mi drogie jednak Pan do nich nie należy , a to z prostej przyczyny, gdyż Pan nie posiada wiedzy i ciężko się do tego przyznać jednak kiedyś będzie trzeba stanąć przed lustrem

Niech inni wejdą w dział P niech zobaczą Pana grafomanie już miałem dosyć czytania Pana szmir ale dokonam nie analizy , gdyż szkoda mi cennego czasu, ale korekty człowieku i dlatego Pana minus to tylko banalna wanienka

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Mariuszu nie szkodzi jednak nie mogłem inaczej zapisać nicku f fisia, gdyż ciężkie słowo dlatego , tylko te akordy i w tym kierunku przesłanie, tak wyszło, jak szydło z worka

Ty jesteś jeden z Asów poezji dla wiedzy Pana M Krzywaka

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, możesz o nas pisać wierszyki, poeta i tak z ciebie żaden.

Widzisz, jak ładnie przynajmniej inne pokolenia będą Ciebie znali, nic nie tracisz, ba ja nie jestem fakt za to TY jesteś, czy to nie piękne, że mam możliwość popisać z POETĄ zobacz ile z tego wynika korzyści i to z Krakowa heh jaki to dla mnie zaszczyt

szacuneczek

be tak na marginesie to teraz Ci wyjaśnię iż tutaj jest tylko kilka Asów , których rady są mi drogie jednak Pan do nich nie należy , a to z prostej przyczyny, gdyż Pan nie posiada wiedzy i ciężko się do tego przyznać jednak kiedyś będzie trzeba stanąć przed lustrem

Niech inni wejdą w dział P niech zobaczą Pana grafomanie już miałem dosyć czytania Pana szmir ale dokonam nie analizy , gdyż szkoda mi cennego czasu, ale korekty człowieku i dlatego Pana minus to tylko banalna wanienka

szacuneczek

be

Cóż ja mogę na to odpowiedzieć?
BARDZO się cieszę, że ci się moje wiersze nie podobają (chociaż to nie na temat) i tak samo się cieszę, że nie zostawiasz pod nimi swojej "analizy", chociaż tutaj mniej się cieszę, bo zawsze to trochę śmiechu więcej.
Mniej się cieszę, że zagnieździłeś się w dziale Zet z tym czymś co ty nazywasz "Poezją" i ściągasz podobną grafomanię do swojej. Przez to forum dużo traci, a szkoda. Ale pocieszę cię - czuwam, jak zuch.
Czyli, reasumując - zaczniesz pisać przynajmniej poprawną poezje, odbijam. Żadnych innych układów nie toleruje.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ciekawe i piosenka się skończyła

szacuneczek

be

Nie no, możesz o nas pisać wierszyki, poeta i tak z ciebie żaden.

widziałeś kiedyś , aby polonista tak zapisał zdanie, ja niestety nie, gdyż wśród arystokracji, jak inteligencji pisownia jest we krwi, jak pływanie o którym się nie zapomina.
dalej mgr M Krzywak okłamuj innych, lecz do mnie za niskie progi wiedzy, przykro i niech ten wiersz zostanie w P Wystarczy , jak piszesz i na pewno tak rozmawiasz, co zawierają Pana wiersze.

szacuneczek do następnego banału w postaci--plus, minus

bestia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie no, możesz o nas pisać wierszyki, poeta i tak z ciebie żaden.

widziałeś kiedyś , aby polonista tak zapisał zdanie, ja niestety nie, gdyż wśród arystokracji, jak inteligencji pisownia jest we krwi, jak pływanie o którym się nie zapomina.
dalej mgr M Krzywak okłamuj innych, lecz do mnie za niskie progi wiedzy, przykro i niech ten wiersz zostanie w P Wystarczy , jak piszesz i na pewno tak rozmawiasz, co zawierają Pana wiersze.

szacuneczek do następnego banału w postaci--plus, minus

bestia

Nie mogę przedrzeć się przez zawiłości twoich zdań - umiesz ty pisać?
Opublikowano

,,zaczniesz pisać przynajmniej poprawną poezje, odbijam. Żadnych innych układów nie toleruje"

To ma znaczyć że, Pan jest koneserem poezji kolejny bełkot,, poprawną poezje" , a takowa istnieje

mam poważne sprawy, a to bezsensowna pisanina

żegnam idę do przyjaciół, którzy piszą ,,poprawną poezje" i ,,niewybredną"

be

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



widziałeś kiedyś , aby polonista tak zapisał zdanie, ja niestety nie, gdyż wśród arystokracji, jak inteligencji pisownia jest we krwi, jak pływanie o którym się nie zapomina.
dalej mgr M Krzywak okłamuj innych, lecz do mnie za niskie progi wiedzy, przykro i niech ten wiersz zostanie w P Wystarczy , jak piszesz i na pewno tak rozmawiasz, co zawierają Pana wiersze.

szacuneczek do następnego banału w postaci--plus, minus

bestia

Nie mogę przedrzeć się przez zawiłości twoich zdań - umiesz ty pisać?

brak logiki odpowiedz sobie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Mariuszu nie szkodzi jednak nie mogłem inaczej zapisać nicku f fisia, gdyż ciężkie słowo dlatego , tylko te akordy i w tym kierunku przesłanie, tak wyszło, jak szydło z worka

Ty jesteś jeden z Asów poezji dla wiedzy Pana M Krzywaka

szacuneczek

be

To teraz mam problem, bo ja nie potrafię grać w karty :D Z całym szacunkiem Be

(jak Ty masz na imię?, bo - też z całym szacunkiem - to Be jakoś mi nie odpowiada),

ale zachowam się jak neutralna Szwajcaria podczas II wojny światowej, z tą małą rożnicą,

że ja nikogo Cyklonem B nie poczęstuję. Jestem prostego zdania:

Świat opiera się ponoć na zasadzie przeciwieństw, jedni się przyciągają, a inni tudzież

odpychają. Ale to banał: każdy z nas jest Inny, siłą rzeczy poezja, jako że

wynika z człowieka (stety lub niestety), nie będzie przytakiwać to Panu X, to Panu Y.

I owszem, wiedza jest ważna - ale czym właściwie ona jest? Na pewno czymś arbitralnym

i opartym na zasadzie umowy społecznej. Poezja może być zatem: bardziej lub mniej

banalna (ta bardziej oryginalna będzie wnosić coś nowego, ale niekoniecznie

rewolucyjnego - bo staje się na bazie tego, co było, powstaje na zasadzie

antagonizmu). Czym jest poezja? I tutaj trudno o odpowiedź jednoznaczną - i bardzo

słusznie. Dlatego z szerokim szczękościskiem przyglądam się Waszej wymianie opinii,

mimo, jak przystało na kształt ludzki, jeden drugiemu wskakuje do gardła, i śpiewa swoją

pieśń. Ale bez Pana Krzywaka, Pana Bestii Be, Pani Kasi, która mnie tak bardzo lubi (:D) oraz

innych, byłoby bardzo smutno i nudno na tym forum, bo obawiam się, że szukamy tutaj

czegoś innego - ale to długa bajka. ALE TO WSZYSTKO MOJE WIDZIMISIĘ.

Pozdr.
Monsieur Rakoski :D
Opublikowano

Pozwolę sobie jeszcze w tym miejscu odnieść się, nie koniecznie do autorki powyższego wiersza i autorów powyższych komentarzy. Może i można wiersz zinterpretować jednoznacznie, ale jednoznacznie z czym, czy z kim? Najlepiej więc jednoznacznie ze samym sobą, a broń Boże, żeby jednoznacznie z tym (przysłowiowym już), co maił autor wiersza na myśli, co chciał powiedzieć. Bo jeżeli już, to bardziej z tym, co powiedział, a że tymi samymi słowami, każdemu nie całkiem to samo (bo nie to samo wynika z tych samych słów dla każdego), to właśnie jest rzeczą nad rzeczami. Czyli kwintesencją i sednem, tyle twórczości, co poezji – odbioru więc zmysłowego, ale i (kto powiedział, ze nie bardziej) ponadzmysłowego. W końcu cóż w tym dziwnego przeżywać coś, tyle fizycznie, co bardziej zmysłowo i duchowo. Posunę się nawet do stwierdzenia, że wystarczy, żeby wiersz uruchamiał, budził w czytelniku jakieś (nie koniecznie jednoznaczne) emocje, jakieś odczucia, jakieś skojarzenia, jakieś refleksje, to wtedy spełnia swoje podstawowe zadanie. A podmiot i temat wiersza, o tyle są ważne, o ile są pretekstem do przyjrzenia się (będę się przy tym upierał) samemu sobie. Innymi słowami, najważniejsze w wierszu jest przesłanie, jakie ten wiersz niesie (ze sobą bądź w sobie). A często-gęsto niesie tylko takie, jakie czytelnik jest w stanie z wiersza wydobyć, wyciągnąć na światło codzienne z niecodzienności. Proszę, nie mylić ze światłem dziennym, bo wtedy wiersz musiałby być rodzajem ciemności, chociaż dla wielu i tak nie jest niczym innym niż tylko zbawienną ciemnością. Chyba że wiersz jest taki mocny, taki piękny, taki jednoznaczny, że odbiorcę wręcz oślepi swoją wymową, że dosłownie zwali go z nóg, czyli nie da mu najmniejszych szans na najmniejsze choćby wątpliwości (właśnie, co do wymowy swojej). Tylko czy na świecie znajdzie się chociaż dwoje ludzi, żeby uważali tak samo i uznawali to samo, nawet jeżeli odczuwają i odczytują dokładnie to samo (i to bez względu na to czy autor wiersza miał to, czy nie miał tego samego na myśli). Mówiłem głównie o rozterkach odbiorcy (czytelnika, słuchacza) wiersza, kiedy przecież, jeżeli się tak bardzo wczytać we własny wiersz, w to, co się samemu, tyle napisało, co stworzyło, to można odkryć więcej tego, czego się samemu nie napisało, a to jest napisane, chociaż nie koniecznie czarno na białym, tylko bardziej miedzy słowami. Jak to więc jest (możliwe), że jest taka przemożna siła, która nas zna bardziej niż my znamy samych siebie. O czym zresztą byśmy się nigdy inaczej nie dowiedzieli, jak nie dzięki nie wiadomo czego i czemu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bestio powiedz po co to, czemu ma służyć. Jest mi przykro czytać takie teksty.
Chyba ta "machina" nie dla mnie... Proszę zamień duże literki na małe, albo lepiej usuń całość.
:(((
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Mariuszu nie szkodzi jednak nie mogłem inaczej zapisać nicku f fisia, gdyż ciężkie słowo dlatego , tylko te akordy i w tym kierunku przesłanie, tak wyszło, jak szydło z worka

Ty jesteś jeden z Asów poezji dla wiedzy Pana M Krzywaka

szacuneczek

be

To teraz mam problem, bo ja nie potrafię grać w karty :D Z całym szacunkiem Be

(jak Ty masz na imię?, bo - też z całym szacunkiem - to Be jakoś mi nie odpowiada),

ale zachowam się jak neutralna Szwajcaria podczas II wojny światowej, z tą małą rożnicą,

że ja nikogo Cyklonem B nie poczęstuję. Jestem prostego zdania:

Świat opiera się ponoć na zasadzie przeciwieństw, jedni się przyciągają, a inni tudzież

odpychają. Ale to banał: każdy z nas jest Inny, siłą rzeczy poezja, jako że

wynika z człowieka (stety lub niestety), nie będzie przytakiwać to Panu X, to Panu Y.

I owszem, wiedza jest ważna - ale czym właściwie ona jest? Na pewno czymś arbitralnym

i opartym na zasadzie umowy społecznej. Poezja może być zatem: bardziej lub mniej

banalna (ta bardziej oryginalna będzie wnosić coś nowego, ale niekoniecznie

rewolucyjnego - bo staje się na bazie tego, co było, powstaje na zasadzie

antagonizmu). Czym jest poezja? I tutaj trudno o odpowiedź jednoznaczną - i bardzo

słusznie. Dlatego z szerokim szczękościskiem przyglądam się Waszej wymianie opinii,

mimo, jak przystało na kształt ludzki, jeden drugiemu wskakuje do gardła, i śpiewa swoją

pieśń. Ale bez Pana Krzywaka, Pana Bestii Be, Pani Kasi, która mnie tak bardzo lubi (:D) oraz

innych, byłoby bardzo smutno i nudno na tym forum, bo obawiam się, że szukamy tutaj

czegoś innego - ale to długa bajka. ALE TO WSZYSTKO MOJE WIDZIMISIĘ.

Pozdr.
Monsieur Rakoski :D

Witaj Mariuszu , czym jest poezja już to pytanie zadałeś f.fisi. Pewnie nie odpowiedziała, jak zawsze .
Poezja to rozmowa duszy oparta na .............., która powinna ................ trafiając w serce itp czytającego. Widzisz mądrość znów polega na tym iż najpierw poznaj oponentów i zakres ich wiedzy. Wtedy będziesz wiedział , jak postępować i kogo słuchać , gdyż zobacz, już Trzy nicki wymienione się zgadzają z treścią i popatrz na wynik , jaki jest? w tej chwili -4, jak w wierszu. To dowód na co? Proste te 3 nicki zawsze postawią mi minus, dlaczego? Tutaj nasuwa sie pytanie. Bardzo proste, przecież każdy wiersz jest inny, jak każda książka i nie musi się podobać , ta czy owa , jednak jakaś się spodoba, to fakt czyli pewnik, jak ktoś czyta książki Minusy to za mały zakres mojej wiedzy, dlaczego ponieważ umiem czytać wiersze i komentarze w tym tkwi istota sprawy, to gdyby minus postawiła mi np LadyC tutaj już bym się głęboko zaczął zastanawiać i inni.
Odnośnie wiersza przecież nikogo nie obraża, ale czytając między wersami, to moja wina, że w nim są takie głoski, tytuł zawsze można zmienić, wtedy powstanie hołd tych nicków nie prawda np ,,W drodze do mądrości" i jaki chwalebny czyn nieprawdaż i tak bez końca
Reasumując to brzmi tak już jedna z tutejszych osobistości napisała ,, Morda w kubeł" i milczeć wtedy nastanie spokój, ale jak już pisałem ja mam kilka Asów w tym portalu odnośnie wiedzy i ich zawsze pokornie posłucham, jednak to mój osobisty wybór, a zazwyczaj rzadko się mylę.

dziekuje za odwiedziny , ba prawdopodobieństwo zdarzeń jest ciężkie ale nie dla logiki, gra w karty zawsze polega na tasowaniu przed rozgrywką, ja już potasowałem


,,wiedza"

tas-
mas!

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj WiJa znów dajesz mi komentarz do przemyślenia, ciekawy i każdy inaczej odbiera poezje i tak powinno być, jednak niech mi nikt nie zarzuca banałów, gdyż bardzo wiele mam wspólnego z polonistyką jak innymi naukami

dziekuje za wizytę i obszerny komentarz

szacuneczek ba wszystko jest banałem nawet życie bzdurne słowo. Miodek powinien wykreślić z j polskiego

szacuneczek

be

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...