Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Coś, co mnie jeszcze bardziej rozczula,
to Ty. Ty... w blasku poszarpanych tryli,
w zwiewnej szacie, puklami rozrzuconymi
na kruchych ramionach; miękką melodyczną skórą.

Poskromienie złośnicy, schludna forma
o radosnym spojrzeniu, zdystansowana,
wypełniona, piękniejąca opanowaniem
z każdym przebiciem oporu czarno-białych tafli

Obdarzona talentem pobudzonym setkami godzin płaczu,
samotności, wymodlenia twardej, nieustępliwej miłości
o tak! Twardej, lecz przez to najczulszej na świecie


i oczy zamykasz. Ja z Tobą; milknę przybrzeżnie
ostawiwszy wszystko. Pasje i wielkie tęsknoty,
boś spełnieniem ich dobra;

źródłem przesuwanych we wszystkich kierunkach
elementów mozaik wczesnochrześcijańskich
o oddaniu pewnym, jedynym. Moim.

Opublikowano

Janku, do Ciebie zaglądam. Może nie zawsze komentuję, ale zaglądam i czytam. Wiesz, poprawię się. Znajdę ową siłę i poprawię się. Dzięki za pamięć, to wspaniałe wiedzieć, że jest się oczekiwanym. Myślę, że powinniśmy również wkrótce pomyśleć o kontynuacji naszego dzieła dotyczącego awiacji...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • tak to jest jak coś huknie w laboratorium
    • @[email protected] Pozdrawiam ciepło, PS męska andropauza czeka na swój debiut literacki ;) bb
    • @Nata_Kruk   Ciekawie bardzo.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Charismafilos  W tym wierszu czuć bezradność. Łzy mógłby by przynieść katharsis. Bardzo mocny i emocjonalny utwór.  Pozdrawiam serdecznie.
    • Kolejny utwór z cyklu "Echo"     Rozsiane w przestrzeni obłokach Roje cząsteczek we mgle Ład nad łady po ich bokach Śmiertelny błysk promień śle   Kształty, kosmiczne cienie, mgławice Zbite w męczarni czarnego snu Podmuch głaszcze umęczone lice Bez pamięci o proroczym dniu   Zapłakała, wojna żniwo zbiera Serca z miłości rozbiera Dusze płaczą, łzy rzęsiste Czarne słońce promieniście Rzuca cieniem ból i mękę Rycerz z rycerzem ręka w rękę Z mieczem, tarczą i siekierą W powitaniu z nową erą Erą mroku i ciemności Z przyczyn rycerza złości   Mrok gęstnieje w powietrza wilgoci Wygnańcy w żywiole walczą, tną A księżniczki łza płynie i się złoci Cztery głowy pochylają się i gną   Proroctwo spełnione, zapłakała złota Pierwsza, za nią druga płynie łza Ciąży jak kark pod ciężarem młota Sen za snem płaczącą w sen kolejny gna   Zapłakała, wojna żniwo zbiera Serca z miłości rozbiera Dusze płaczą, łzy rzęsiste Czarne słońce promieniście Rzuca cieniem ból i mękę Rycerz z rycerzem ręka w rękę Z mieczem, tarczą i siekierą W powitaniu z nową erą Erą mroku i ciemności Z przyczyn rycerza złości   Czarne słońce, niebo czarne W dół doliny czarny rzuca blask Szary krajobraz, losy rycerzy marne Widać krew, słychać mieczy trzask   I dwóch z mieczami między tłumem W szale wpada w walki gąszcz Z natchnieniem, lecz snu bezrozumem Kąsają i walczą sprytem jak wąż   Zapłakała, wojna żniwo zbiera Serca z miłości rozbiera Dusze płaczą, łzy rzęsiste Czarne słońce promieniście Rzuca cieniem ból i mękę Rycerz z rycerzem ręka w rękę Z mieczem, tarczą i siekierą W powitaniu z nową erą Erą mroku i ciemności Z przyczyn rycerza złości
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...