Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiersz z cyklu - "rozpłakała się bida i płacze". Jęk wprowadzający podmiotu lirycznego - "jestem sam" już wskazuje na to, że będziemy słuchać ględzenia. i nie mylimy się - bo oto ten samotny bidulek (podmiot, rzecz jasna) odkrywa pełnie duszy swej. I staje się jasność - w tej duszy jest pusto - kopia kopii, jakieś takie antagonizmy (nawet nie ma ambiwalencji) które nie prowadzą do niczego - czysty bełkot. Wreszcie puenta odkrywa dlaczego, chociaż ciężko zgubić to, czego w tekście nie ma.
Reasumując i parafrazując słowa mistrza:
"Niechaj wiersz
nie kupsko zobaczę!"

Czyli - gniotek.
  • Odpowiedzi 44
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiersz z cyklu - "rozpłakała się bida i płacze". Jęk wprowadzający podmiotu lirycznego - "jestem sam" już wskazuje na to, że będziemy słuchać ględzenia. i nie mylimy się - bo oto ten samotny bidulek (podmiot, rzecz jasna) odkrywa pełnie duszy swej. I staje się jasność - w tej duszy jest pusto - kopia kopii, jakieś takie antagonizmy (nawet nie ma ambiwalencji) które nie prowadzą do niczego - czysty bełkot. Wreszcie puenta odkrywa dlaczego, chociaż ciężko zgubić to, czego w tekście nie ma.
Reasumując i parafrazując słowa mistrza:
"Niechaj wiersz
nie kupsko zobaczę!"

Czyli - gniotek.

Tym komentarzem chyba przerósł Pan siebie, wiec nie muszę odpowiadać

za minus , jak zawsze podziękowania w myśl pamiętliwości

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wiersz z cyklu - "rozpłakała się bida i płacze". Jęk wprowadzający podmiotu lirycznego - "jestem sam" już wskazuje na to, że będziemy słuchać ględzenia. i nie mylimy się - bo oto ten samotny bidulek (podmiot, rzecz jasna) odkrywa pełnie duszy swej. I staje się jasność - w tej duszy jest pusto - kopia kopii, jakieś takie antagonizmy (nawet nie ma ambiwalencji) które nie prowadzą do niczego - czysty bełkot. Wreszcie puenta odkrywa dlaczego, chociaż ciężko zgubić to, czego w tekście nie ma.
Reasumując i parafrazując słowa mistrza:
"Niechaj wiersz
nie kupsko zobaczę!"

Czyli - gniotek.

Tym komentarzem chyba przerósł Pan siebie, wiec nie muszę odpowiadać

za minus , jak zawsze podziękowania w myśl pamiętliwości

szacuneczek

be

Szkoda tylko, że pan uparł się jednak pisać te wiersze i jeszcze je wklejać do działu poezji współczesnej, co jest nieporozumieniem.
Hogw.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tym komentarzem chyba przerósł Pan siebie, wiec nie muszę odpowiadać

za minus , jak zawsze podziękowania w myśl pamiętliwości

szacuneczek

be

Szkoda tylko, że pan uparł się jednak pisać te wiersze i jeszcze je wklejać do działu poezji współczesnej, co jest nieporozumieniem.
Hogw.

bye
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mamy specjalistę od upupiania, a Pan chce koniecznie zostać specjalistą od kup?
poziom komentarza świadczy komentatorze.

co do wiersza, be, jak czytam takie proste formy,to zostaje mi wierzyć, że następnym razem, gdy weźmiesz się za temat, będziesz musiał już wymyślić jakąś ciekawszą formę, bardziej lotną. myśl jest z tym rozpięciem między nieskończonościami. forma prosta, fakt, ale nie powoduje jakiś negatywnych reakcji, jak to w przypadku kitów, które tu są z upodobaniem plusowane.
w związku z tym, jestem na tak, na znak akceptacji myśli autorskiej.

Pozdrawiam
/b
Opublikowano

Witaj Bea dziękuje za wizyte forma prosta jak najbardziej ale powiedz, czy takie nie mają racji bytu, wiesz z oszczędnością słów, a czym ich mniej , tym ciężej napisać
Jednak ukłon za wiedzę , gdyż nie w każdym wierszu muszą występować metafory, ten ma prostą wymowę , ale porównując z Sienkiewiczem ,, dokąd idziesz" i z innymi pisarzami,, Quo Vadis, Domine? (Dokąd idziesz, Panie) wiersz świadomie nawiązuje do innych dzieł poprzez odwołania , ale jak zawsze wymowa prosta , ale leży jednak na górnej półce, tylko aby zrozumieć potrzeba oczytania

Jednak by te słowa nie były gołosłowne cyt Szymborskiej
,,Twarzyczki ich
warte oprawy posłów
dumnie sterczą na szyjach
godnych oblężenia.

Bruneci z filmów,
bracia koleżanek,
nauczyciel rysunków,
ach, polegną wszyscy.

Małe dziewczynki
z wieży uśmiechów
patrzą na katastrofę.

Małe dziewczynki
ręce załamują
w upadającym obłędzie obłudy".

tutaj też występują powtórzenia, jak ? Nie będę się wypowiadał, gdyż wydaje mi się, że przebywam wśród kulturalnych i oczytanych ludzi z pewnymi wyjątkami, ale wyjatki zawsze wystepują jednak szkoda, że kosztem zdrowia innych ludzi, jak banalnym podejściem do poezji

dziekuję za odwiedziny i komentarz

szacuneczek

be

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to prawda, Szymborska im starsza, tym bardziej wytrawna, bardziej prostą wypowiedź stosuje.
i też mnie zachwyca. tam niema fałszu, zgnilizny.

hejka
/b
Opublikowano

Jeszcze jedno Bea , ja bym znów przedstawił wers po wersie ale szkoda czasu, gdyż poziom wiedzy świadczy sam za siebie, tylko zastanawia mnie jakby była interpunkcja w tym wierszu?
Jaki pisarz został grafomanem? No Sienkiewicz już na pewno, jak Piotr według legendy , to jednak ciężkie pytanie dla Grafomani

szacuneczek

be

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jak wstawisz interpunkcję deklarujesz jednoznaczny odczyt wiersza. zatarcie śladów podpowiedzi leży u podstawy wiersza białego. rozwiązaniem bywa wstawianie kropek na zasadzie telegraficznego stop. też czasem stosuję. nie przerabiałabym tego wiersza. zostawiła, jak jest.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Jak wstawisz interpunkcję deklarujesz jednoznaczny odczyt wiersza. zatarcie śladów podpowiedzi leży u podstawy wiersza białego. rozwiązaniem bywa wstawianie kropek na zasadzie telegraficznego stop. też czasem stosuję. nie przerabiałabym tego wiersza. zostawiła, jak jest.

Dziękuję Bea za rady z tymi kropkami jak wszystko

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mamy specjalistę od upupiania, a Pan chce koniecznie zostać specjalistą od kup?
poziom komentarza świadczy komentatorze.

co do wiersza, be, jak czytam takie proste formy,to zostaje mi wierzyć, że następnym razem, gdy weźmiesz się za temat, będziesz musiał już wymyślić jakąś ciekawszą formę, bardziej lotną. myśl jest z tym rozpięciem między nieskończonościami. forma prosta, fakt, ale nie powoduje jakiś negatywnych reakcji, jak to w przypadku kitów, które tu są z upodobaniem plusowane.
w związku z tym, jestem na tak, na znak akceptacji myśli autorskiej.

Pozdrawiam
/b

Poziom komentarza zależy od poziomu wiersza. Ty dajesz pod tym plusy, nie ja.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mamy specjalistę od upupiania, a Pan chce koniecznie zostać specjalistą od kup?
poziom komentarza świadczy komentatorze.

co do wiersza, be, jak czytam takie proste formy,to zostaje mi wierzyć, że następnym razem, gdy weźmiesz się za temat, będziesz musiał już wymyślić jakąś ciekawszą formę, bardziej lotną. myśl jest z tym rozpięciem między nieskończonościami. forma prosta, fakt, ale nie powoduje jakiś negatywnych reakcji, jak to w przypadku kitów, które tu są z upodobaniem plusowane.
w związku z tym, jestem na tak, na znak akceptacji myśli autorskiej.

Pozdrawiam
/b

Poziom komentarza zależy od poziomu wiersza. Ty dajesz pod tym plusy, nie ja.

Stawiaj plusy/minusy, jak uważasz, ale kurczę nie rzucaj kupami. ten destrukcyjny wpływ orga powoduje, że widzę znacznie lepszych autorów na innych portalach, gdzie moderacja nie dopuszcza do takich wypowiedzi. każdy ma prawo wyrazić opinię, ale róbmy to na poziomie i niemów mi, że poziom komentarza zależy od poziomu wiersza, bo w wierszu nie było nic o kupach.

z sympatii dla orga.
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mamy specjalistę od upupiania, a Pan chce koniecznie zostać specjalistą od kup?
poziom komentarza świadczy komentatorze.

co do wiersza, be, jak czytam takie proste formy,to zostaje mi wierzyć, że następnym razem, gdy weźmiesz się za temat, będziesz musiał już wymyślić jakąś ciekawszą formę, bardziej lotną. myśl jest z tym rozpięciem między nieskończonościami. forma prosta, fakt, ale nie powoduje jakiś negatywnych reakcji, jak to w przypadku kitów, które tu są z upodobaniem plusowane.
w związku z tym, jestem na tak, na znak akceptacji myśli autorskiej.

Pozdrawiam
/b

Poziom komentarza zależy od poziomu wiersza. Ty dajesz pod tym plusy, nie ja.

bye już dopiszę ostatni raz Panu M Krzywak postawiłeś minus oceniłeś wiersz, tyle możesz, ale nie wchodzi się do mojego domu z butami i już Panu pisałem bye, to znaczy żegnam u mnie na zawsze!!!!!! Ave Maria , to słowa dla innych tych ,, niewybrednych" i Mądrych Z WARSZTATU
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witaj Stokrotko przynosząc zapach wiosny miło Cię widzieć, jak zawsze ale mi miło z powodu ,,
,,czytelnie oddany nastrój zagubienia" poprawiłaś mi humor w niedzielę, gdyż u mnie śnieg pada


dziękuję za komentarz i odwiedziny

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Poziom komentarza zależy od poziomu wiersza. Ty dajesz pod tym plusy, nie ja.

Stawiaj plusy/minusy, jak uważasz, ale kurczę nie rzucaj kupami. ten destrukcyjny wpływ orga powoduje, że widzę znacznie lepszych autorów na innych portalach, gdzie moderacja nie dopuszcza do takich wypowiedzi. każdy ma prawo wyrazić opinię, ale róbmy to na poziomie i niemów mi, że poziom komentarza zależy od poziomu wiersza, bo w wierszu nie było nic o kupach.

z sympatii dla orga.
/b

Jasne - wasze wesołe plusiki plus moje weselsze "kupy" (które są zarezerwowane tylko na specjalne okazje). Piszcie wiersze, to nie będzie problemu, bo ja czytałem 10 000 lepszych poetów niż ty i żaden takiego szumu nie robi. Bo nie musi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Stawiaj plusy/minusy, jak uważasz, ale kurczę nie rzucaj kupami. ten destrukcyjny wpływ orga powoduje, że widzę znacznie lepszych autorów na innych portalach, gdzie moderacja nie dopuszcza do takich wypowiedzi. każdy ma prawo wyrazić opinię, ale róbmy to na poziomie i niemów mi, że poziom komentarza zależy od poziomu wiersza, bo w wierszu nie było nic o kupach.

z sympatii dla orga.
/b

Jasne - wasze wesołe plusiki plus moje weselsze "kupy" (które są zarezerwowane tylko na specjalne okazje). Piszcie wiersze, to nie będzie problemu, bo ja czytałem 10 000 lepszych poetów niż ty i żaden takiego szumu nie robi. Bo nie musi.

Panie M Krzywak już dla samej grzeczności , skoro Pan nie zrozumiał mojego komentarza poprzedniego i ostatniego Pan mnie nienawidzi spoko , ale na Boga zostaw człowieku inne osoby, co one Ci zrobiły? Już masz mnie , więc Pana proszę ,,lepszy wróbel w garsci, jak gołąb na dachu" Masz Pan wróbla , a Pokój niech zostanie nienaruszony
To naprawdę już ostatni komentarz w Pana stronę

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jasne - wasze wesołe plusiki plus moje weselsze "kupy" (które są zarezerwowane tylko na specjalne okazje). Piszcie wiersze, to nie będzie problemu, bo ja czytałem 10 000 lepszych poetów niż ty i żaden takiego szumu nie robi. Bo nie musi.

Panie M Krzywak już dla samej grzeczności , skoro Pan nie zrozumiał mojego komentarza poprzedniego i ostatniego Pan mnie nienawidzi spoko , ale na Boga zostaw człowieku inne osoby, co one Ci zrobiły? Już masz mnie , więc Pana proszę ,,lepszy wróbel w garsci, jak gołąb na dachu" Masz Pan wróbla , a Pokój niech zostanie nienaruszony
To naprawdę już ostatni komentarz w Pana stronę

szacuneczek

be

bye

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...