6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 pościel snem zażółcona i na wargach zaschnięta ślina brud kolejowej poczekalni a we mnie rachunki życia do zapłacenia nie wiem gdzie najpierw iść ci z psychiatryka wyrwali coś więcej niż czas byłaś
Dorota_Jabłońska Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 obskurny, prawdziwy... temat zaskoczył. Pozdrawiam serdecznie :)
Fly Elika Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 ...niekiedy, często za późno nasuwają się proste wnioski zaskakuje brutalną trafnością spostrzeżenia na rzeczywiste pozdrówki
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Dorotko, obskurny jak stara kanapa na melinie, sprężyna uwiera w pośladek, skóra wytarta skrzypi i ja ze łzami w oczach śnie na niej nieprzytomnie, dziękuje, jacek.
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Fly Elika, pozdrówki? samo to, że jesteś wystarczy do radości, serdecznie dziękuje Fly, jacek.
Fly Elika Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Dziękuję miło mi, serdecznie Jacku
teresa943 Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Jacku, ileż tu smutku...w tym "powrocie" a wiersz naprawdę podoba się :) serdecznie pozdrawiam - Krysia
Wanda Szczypiorska Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Jacku, czy te żale to tylko wyobraźnia? Czy rzeczywistemu żalowi dodałeś taka scenerię? Czy też powodem żalu jest właśnie to, o czym piszesz? Ale tu są jak gdyby dwa powody i który jest decydujacy?
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Krysiu, bo ja mam w sobie tyle smutku, że bym się za Nietzschem rzucił koniowi dorożkarskiemu na szyję, chociaż dzisiaj to już mniej romantycznie, a więc pod pociąg chociaż, nawet jakby to był towarowy do Kluczborka, no tak już Krysiu mam, uśmiecham się do Ciebie, dziękuje, jacek.
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Wandziu, powiem najkrócej jak potrafię, zakochałem się i dostałem kosza, i już, nie mogę do siebie dojść, "gram" na wsi na bębenku /ostatnio chciał się dołączyć do bębnienia mój kaukaz Lenin ale go przegoniłem/, i nucę jakieś smutne melodyjki które sam wymyślam, nie daje mi to jednak dostatecznego ukojenia, dziękuje, jacek.
cezary_dacyszyn Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 całkiem niezły tonaż w ostatniej zwrotce :-)
Judyt Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 no...bardzo takie powiedziałabym ludzkie odczucia.. J. serdecznie
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 cezary dacyszyn, cezary, czarku, chyba Ci to specjalnie nie przeszkadza? dziękuje, jacek
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Judytko, powietrze do mnie wchodzi i wychodzi, krew kręci się gdzieś we mnie w kółko, nie mam żadnych usterek, umiem parzyć herbatę o uroczej nazwie zielona małpa, a więc jestem człowiekiem, niestety ciężkim smutasem bo romantykiem niepoprawnym i łatwo mnie zdołować, to sobie tym wierszykiem popłakałem, nad sobą zresztą, bardzo dziękuje, jacek.
HAYQ Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 lubię takie pisanie, proste, przejrzyste bez zbędnych metafor. Nawet brud zyskuje, wyraźniejszy jakby. Świetnie, niemal czuć smród tego dworca. Dobry wiersz, pozdrawiam.
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 HAYQ, Twój komentarz jest dla mnie cennym nabytkiem, bardzo wielkie dzięki! pozdrawiam, jacek.
Fanaberka Opublikowano 2 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na tym bym zakończyła.
6 kilo Opublikowano 2 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2010 Fanaberka, zlikwidować ciebie? to znaczy nie Ciebie tylko ciebie z wiersza? ale bez ciebie ten wiersz straci sens, bo on powstał właśnie dla tego ciebie, ciebie jest jego fundamentem chociaż powstało na końcu, więc chyba skonfliktowałem się z zasadą przyczynowości, a w ogóle sam się już w tym wszystkim pogubiłem, niech zostanie jak jest, trudno, jacek.
kuba skawa Opublikowano 3 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2010 a we mnie rachunki życia do zapłacenia "życia" zbyteczne, raczej wiadomo, że nie chodzi o czynsz i prąd... zabrali mi ciebie wers brzmi fatalnie, zrób coś z nim nie likwidując przyczynowości ;) Niezłe.
6 kilo Opublikowano 3 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2010 kuba, "życia"- potrzebne, ostatni wers - jakaś sugestia? chcę akcentować słowo ciebie, bo jest ważne niezwykle, dorzuć coś jeszcze do tego "niezłe", żebym chociaż raz czuł Twoje ciepło, och kuba, kuba - dziękuje, jacek.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się