Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

śniegiem zasypane pola
lasy w ślubnej sukience
kruk szuka przedwiośnia
przy zamarzniętej rzece

słońce opieszale wschodzi
bezsilnie przebija obłoki
zimowa ściana z marmuru
zamknęła drzwi dla wiosny

kalendarz równym krokiem
wyznacza godziny szarugi
człowiek skuty dreszczami
myślami widzi pierwiosnki

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Krysiu myślałem, że mi ostatni wers zmienisz , gdyż jakiś nierówny rytm, ale cóż.
Tak sobie pomyślałem i zmieniłem, gdyż tam było załamanie rytmu

dziekuję za odwiedziny i wpis, tylko mi nie mów iz marudny jestem i nie znikaj , gdzie pieprz rośnie

szacuneczek

be
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj Andrejch zauważyłeś wersy , a to cieszy, jednak kłopot miałem z ostatnim wersem, ale jest jaki jest

dziękuję za wpis i odwiedziony oraz znajomość grafiki:):):)

szacuneczek

be
Opublikowano

żesz w mordę jeża, ja tu po szyję w śniegu, a Wy mi tu o wiośnie. dawać mi ją tu wreszcie, bo zacznę gryźć i kopać ;-))))

ehhh, zapachniało mi już tymi pierwszymi kwiatami... przyjdzie jednak poczekać :-(

pozdrawiam :-)

Opublikowano

Witaj Gabrielu ciekawy komentarz i pierwszy tak napisany jaki dostałem jednak życzę bardzo szybkiej wiosny, ba niech już do Ciebie spada z obłoków

dziekuję za miły komentarz i wizytę

szacuneczek, tak na marginesie to rozbawił mnie Twój komentarz, gdyż oryginalny i przekonujący

szacuneczek

be

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...