Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ogromna radość autora, gdy Czytelnik "widzi" obrazy i soczyste kolory :)))
to ja dziękuję za wrażliwość :))))
miło Cię gościć Kikus Dzikus

serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Panujący w tym wierszu nastrój wyzwala w czytelniku radość .
A to oznacza Krystyno - że wiersz trafia tam gdzie powinien
czyli do serca które woła tak tak i jeszcze raz tak do wiersza .
Miło że uraczyłaś takim pięknym nastrojem ten dość ponury dzień .
pozd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Och, Waldi, cieszę się, że choć odrobinę mogłam rozjaśnić Twoją dzisiejszą ponurość
i poruszyć wierszem wrażliwe serce.
Na lepsze popołudnie przesyłam Ci specjalny uśmiech w rożowym kolorze :)))))))))))))))
i zielony kamyczek - na szczęście :)))))
Dziękuję.

Pozdrówki ciepłe i serdeczne -
Krystyna
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dziękuję za "cięcia" i piękna Twoja wersja, ale... tym razem po warsztacie zostanie tak jak jest, jak mawiają... "Tereskowo" :))

serdecznie pozdrawiam -
Krystyna
i tak czyzmaj terers
brawo!
siepodoba wiesz
ty wiesz :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dziękuję za "cięcia" i piękna Twoja wersja, ale... tym razem po warsztacie zostanie tak jak jest, jak mawiają... "Tereskowo" :))

serdecznie pozdrawiam -
Krystyna
i tak czyzmaj terers
brawo!
siepodoba wiesz
ty wiesz :)

siewie Wilcza/Jago :)))
dziękuję
cieplutko pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

"tysiącami iskier
wtulałeś we włosy
tak rozkosznie
chciałeś nacieszyć

tańczące magnolie
odbierały nagrodę
za czekanie

warto było"

Wzruszające kochanie peelki
i atmosfera przy drinku
w półmroku
Tak mi sie zobaczyło ten obraz

Serdecznie pozdrawiam Krysiu :))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Największa radość dla autora, gdy Czytelnik "widzi"
i wczuwa się w klimat, a potem na odchodne
zabiera coś dla siebie...
dziękuję Zbyszku :)))))))

cieplutko i serdecznie -
Krysia
Opublikowano

a mnie tym razem nie za chwycił :(
zawsze się jeden taki czy drugi znajdzie, ale czemu, to tym razem muszę być ja?
czemu?
czemu?!
czemu???

a czemu nie?
nie wiem. czytałem go kilka razy i... nic. jakoś tak przechodzi obok.
chyba dlatego, że poza niemal sztampowym opisem randki nie mogę w nim niczego więcej dojrzeć. żadnego drugiego, nie mówiąc już o trzecim dnie, których zawsze można się w Twoich wierszach doszukać.
może czytam z zamkniętymi oczami? może spróbuję jeszcze później :)

kłaniam się i pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Sylwestrze, dziękuję, że zajrzałeś, że czytasz i usilujesz się czegoś doszukać...
to dla mnie bardzo cenne, jednak jeśli znadziesz czas i ochotę, to zapraszam później;
pytasz "czemu?" może chcesz znaleźć coś, czego nie ma, pomijając, co istotne dla tego wiersza, nie wiem...po prostu nieraz trudno wczuć się w to, co czuje peel/ka...
a tym bardziej, co ważne dla autora...

serdecznie pozdrawiam wdzięczna za "usiłowania" :))))
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
    • @violetta To lecę :) Opowiem Tobie jeszcze na dobranoc pewną historię z dawnych czasów. Po sylwestrowej zabawie w Szklarskiej Porębie mój kolega dostał numer pokoju od pewnej niewiasty. Następnego dnia na śniadaniu przyszedł z podbitym okiem (serio). Widać każdy ptak swojego "gniazdka" broni :) ..........the end na dziś........ ps. mam jutro ciężki i trudny dzień, więc przez pisanie jest mi łatwiej. Dziękuję violetto i pozdrawiam
    • @Stracony u mnie jest pełno owoców, to można się ucieszyć, wygodne spanko i piękny, zabawny widok z okien:) słychać na strychu ptaki:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Już Cię sporo znam i wiem lub tak mi się wydaje, że żartować z Tobą można do bólu :) Mamy deszczowy sen nocy letniej, więc wszystko można. Siodłam więc konia lub w karetę wsiądę i pomknę na spotkanie. O poranku spotkamy się w lucernie. Leżąc jak gałązki na sianie będziemy karmić się czereśniami i truskawkami... i "staną się owoce narzędziem pieszczoty..." ok ok, stop, bo tylko pora usprawiedliwia :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jak ja po prostu kocham alians natury z dziewczyną czy kobietą. Hmm, chyba zawsze tak miałem, ale sobie tego nie uświadamiałem do teraz! Tylko mi nie mów proszę, ze "dziewczyna" tutaj postawiona to tylko jakieś liryczna fatamorgana, wybieg dekoracyjny, środek stylistyczny, bo runie moje uświadomienie. Mam też lipę za oknem. Jest zbyt duża na mały ogród, nawet ogromna. Z reguły przez to jak zaczyna kwitnąć, to zaraz przysycha - widać wody zbyt mało na wielkie drzewo. W tym roku jednak jest inaczej, daje radę. Ile tam pszczół i trzmieli się krząta jak w ulu ...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...