BARBARA_JANAS Opublikowano 26 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 I mój ojciec trzyma się ściany oczy odbiegły ciągnę nogawkę aż się rozsypie pamięć a może morze ? wanna na plecach mój ojciec rozkłada się powoli błysk, upadek, zmartwychwstanie ułamek, skaleczony stół, nogi z waty nie ma się czego złapać czarna poszarpana noc Ojcze mój pod swą obronę II trzy lata na wyspie nie pamiętam on leżał na ziemi różaniec w połamanych palcach zamknięte lustra sekretarza pamiętam ona miała umrzeć zimą ciągnie się od domu do domu rozlewa wosk po kątach pusto przy płocie macha na pożegnanie oni cali w pomarańczach czekają na czarno
janusz_pyzinski Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 Basiu,święta w całej krasie a u Ciebie tak smutno - co Cię naszło z tymi wspomnieniami,wiem że choinka inspiruje do tego typu wynurzeń-"oni cali w pomarańczach czekają na czarno" aż mnie poraziło - obrazowo i pięknie prawie poświątecznie smutno pozdrawiam
BARBARA_JANAS Opublikowano 26 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tylko w wierszu melancholia się panoszy... Rozkładanie na części to swoiste pogodzenie z pamięcią. Hej kolęda...kolęda...:)) Dzięki Januszu za obecność.
Bachencja_S. Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 Barbaro Janas! Ty - to czasem coś takiego tu zapodasz...... Że ja trupem padam..... Masz ogromny dar poruszania mnie do najgłębszej głębi. A może - to ja mam taki nastrój, że odbieram to w ten właśnie sposób? Na razie - wybuchłam. Teraz jeszcze poczytam i myśli uporządkuję, żeby nazwać to, co mi do głowy przyszło..... Wrócę. :)
BARBARA_JANAS Opublikowano 26 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak nazwiesz to wpadaj...dowiem się czegoś o tym tekście ;) Ciebie powala, a ja co mam powiedzieć...jak mi się po głowie pęta i muszę udźwignąć :( Ale silna baba ze mnie...dam radę. Jeszcze świątecznie, pozdrawiam i dziekuję za wizytę.
BARBARA_JANAS Opublikowano 26 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobre jak karp w galarecie czy jak uszka ?;) Dzięki. Pozdrawiam. Wirtualnie C
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 To nie jest dobre! To jest BRDZO dobre... nie wiem, dla mnie jakaś... nowa wartość :D Wiersz mnie poruszył, najlepszy, jaki czytałem na poezja.org od momentu mojego powrotu. Dodaję do ulubionych. Dziękuję! Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 bardzo ladny Basiu:)swiateczny plus
BARBARA_JANAS Opublikowano 26 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja tylko... Dzięki za poruszenie. Pozdrawiam.
BARBARA_JANAS Opublikowano 26 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Późnoświateczne podziękowania Beatko :) Pozdrawiam.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja tylko... Dzięki za poruszenie. Pozdrawiam. To ja dziękuję... i to NA SERIO :) PS. Zaczynam się martwić o gusta naszych rodaków. Spokojnej nocy.
LadyC Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wreszcie coś interesującego. Myślę, że warto by było jakoś unormować interpunkcję, albo się jej pozbyć. Pozdrawiam
BARBARA_JANAS Opublikowano 27 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja tylko... Dzięki za poruszenie. Pozdrawiam. To ja dziękuję... i to NA SERIO :) PS. Zaczynam się martwić o gusta naszych rodaków. Spokojnej nocy. Pod wierszem spotykają się dwie wrażliwości...nie zawsze mają punkt wspólny...i dobrze. Cieszy, że Twoja spotkała się z odautorską. Pozdrawiam.
BARBARA_JANAS Opublikowano 27 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wreszcie coś interesującego. Myślę, że warto by było jakoś unormować interpunkcję, albo się jej pozbyć. Pozdrawiam Próby interpunkcyjne do przemyśleń. Dzięki za zainteresowanie tekstem. Pozdrawiam.
BARBARA_JANAS Opublikowano 27 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cmok Stasiu. Dzięks... :)
Bachencja_S. Opublikowano 27 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2009 Na usprawiedliwienie gustów można wyjaśnić, że trudno coś konkretnego napisać o tym wierszu. Jest bardzo trudny do analizy.... No tak! Interpunkcja może i do roboty..... W ogóle tego nie zauważyłam. :) Wiersz przemawia do podświadomości. Mojej. Jest tak wstrząsający, że aż przeraża.... Czuję jedynie śmierć...... Senne koszmary ze śmiercią w tle..... Zimny pot na ciele. Krzyk zgrozy nie może się wydobyć z gardła.... Czasem budzi mnie taki sen-koszmar. Nie lubię tego......... Zakończenie wiersza - akcent, który zawsze mnie zachwyca w Twoich wierszach, Barbaro... Te kolory!..... Twoje wiersze są - jak dobre, impresjonistyczne obrazy. Niedokładnie widać kontury, barwy odgrywają dużą rolę, treści należy się domyślać, ale.....prawie czuć zapachy....i słychać muzykę..... Fantastycznie piszesz! Tylko, jak pomyślę, skąd Ci to do głowy przyszło...... :( Pozdrawiam ciepło.
Aleks Kleks Opublikowano 28 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2009 trzeba przyznać z fantazją napisane :)
Toby Opublikowano 28 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2009 ładne momenty, ładna całość, mi osobiście oraz szczególnie: leżał na ziemi różaniec w połamanych palcach...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się