Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

błogosławieni którzy nie widzieli
a uwierzyli w chłód wschodu
kreślonego słońcem

esy floresy na płótnie
nikt nie widzi
szczytów
zdobywanych nocą

by o brzasku ogrzać ręce
i nogi o trawy łamane
słońcem co się stale przewraca
na drugi bok plecami
do nich

później
harmonijki
dzień który wszedł na czworakach

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zdjęłabym "różowe niebo" - rozmydla cukierkowością, a wiersz i tak nie traci, poza tym w trzeciej "słońce" niepotrzebe, wiadomo, bo jest brzask i wyoutowałabym "i" z ostatniego - usta i dzień wejdą w fajny, harmonijkowy związek.
ale to Twój wiersz, całkiem fajno dygnięty ;)
pozdrawiam
kaska.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zdjęłabym "różowe niebo" - rozmydla cukierkowością, a wiersz i tak nie traci, poza tym w trzeciej "słońce" niepotrzebe, wiadomo, bo jest brzask i wyoutowałabym "i" z ostatniego - usta i dzień wejdą w fajny, harmonijkowy związek.
ale to Twój wiersz, całkiem fajno dygnięty ;)
pozdrawiam
kaska.

Faktycznie wepchnęłam je i teraz zdjąć trzeba. Tylko muszę się jeszcze zastanowi jak to sensownie zrobić. Na razie kategorycznie wywalam "i". Fajno, że się podobuje.
Odpozdrawiam,oddyguje ; )

e-d: Kaśko, ale słońca z trzeciej to ja raczej nie mogę ruszyć, mimo, że z brzaskiem to takie masło maślane wychodzi. Spaja mi dwa pierwsze, z dwoma ostatnimi, i przewracanie mniej czytelne wtedy by chyba było. Przynajmniej jak dla mnie. o! ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zdjęłabym "różowe niebo" - rozmydla cukierkowością, a wiersz i tak nie traci, poza tym w trzeciej "słońce" niepotrzebe, wiadomo, bo jest brzask i wyoutowałabym "i" z ostatniego - usta i dzień wejdą w fajny, harmonijkowy związek.
ale to Twój wiersz, całkiem fajno dygnięty ;)
pozdrawiam
kaska.

Faktycznie wepchnęłam je i teraz zdjąć trzeba. Tylko muszę się jeszcze zastanowi jak to sensownie zrobić. Na razie kategorycznie wywalam "i". Fajno, że się podobuje.
Odpozdrawiam,oddyguje ; )

e-d: Kaśko, ale słońca z trzeciej to ja raczej nie mogę ruszyć, mimo, że z brzaskiem to takie masło maślane wychodzi. Spaja mi dwa pierwsze, z dwoma ostatnimi, i przewracanie mniej czytelne wtedy by chyba było. Przynajmniej jak dla mnie. o! ; )

błogosławieni którzy nie widzieli
a uwierzyli w chłód wschodu
kreślonego brzaskiem

esy floresy na płótnie
(...) nikt nie widzi
codziennie ze szczytów
zdobywanych nocą

by ogrzewać ręce
i nogi o trawy łamane
słońcem co się stale przewraca
na drugi bok plecami
do nich

później cud złączonych ust
harmonijki
dzień który wszedł na czworakach


- coś w ten deseń, może? :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jest coś magicznego w witaniu ze szczytu słońca i ten dzień, który wszedł na czworakach nieoczekiwanie bardzo prawdziwy. Fajnie to pokazałaś. Pozdrawiam. Leszek.

Magiczne to to jest na żywo, ale cieszę się, że moja kulawa wersja przypadła. ;)
dygusiam ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Błogosławieństwo będzie mi odmówione - " esy floresy na płótnie różowego nieba ", to za mało bym uwierzył. " Cud złączonych ust ", wali cukrową maczugą między oczy. Dla siebie wyjąłem tyle :

o brzasku ogrzać ręce
i nogi o trawy łamane
słońcem co się stale przewraca
na drugi bok plecami
do nich

później
dzień który wszedł na czworakach
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Faktycznie wepchnęłam je i teraz zdjąć trzeba. Tylko muszę się jeszcze zastanowi jak to sensownie zrobić. Na razie kategorycznie wywalam "i". Fajno, że się podobuje.
Odpozdrawiam,oddyguje ; )

e-d: Kaśko, ale słońca z trzeciej to ja raczej nie mogę ruszyć, mimo, że z brzaskiem to takie masło maślane wychodzi. Spaja mi dwa pierwsze, z dwoma ostatnimi, i przewracanie mniej czytelne wtedy by chyba było. Przynajmniej jak dla mnie. o! ; )

błogosławieni którzy nie widzieli
a uwierzyli w chłód wschodu
kreślonego brzaskiem

esy floresy na płótnie
(...) nikt nie widzi
codziennie ze szczytów
zdobywanych nocą

by ogrzewać ręce
i nogi o trawy łamane
słońcem co się stale przewraca
na drugi bok plecami
do nich

później cud złączonych ust
harmonijki
dzień który wszedł na czworakach


- coś w ten deseń, może? :)

Podpisuję się pod... Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Błogosławieństwo będzie mi odmówione - " esy floresy na płótnie różowego nieba ", to za mało bym uwierzył. " Cud złączonych ust ", wali cukrową maczugą między oczy. Dla siebie wyjąłem tyle :

o brzasku ogrzać ręce
i nogi o trawy łamane
słońcem co się stale przewraca
na drugi bok plecami
do nich

później
dzień który wszedł na czworakach


Chciałam, żeby było słodko w przedświątecznym okresie; ).
Różowych już wywaliłam zg
zgodnie z zaleceniami Kasi, usta złączone, to chyba jeszcze za dużo jak na razie.
Ciesze się, że podoba Ci się moja ulubiona cześć.
Miłego dnia ; )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rysuję nas palcem na piasku. Jedna linia. Potem druga. Splatają się. Jak dwa pociągnięcia pędzlem na płótnie, które odda je morzu.   Morze patrzy. I czeka. Ono wie, że każdy dotyk to zaklęcie na chwilę. Ephemera. Sztuka, która żyje tylko póki oddychamy obok.   Sól zostaje na opuszkach. Jak podpis artysty pod obrazem, który zaraz zniknie. Każde ziarenko pamięta ciężar Twojego palca. I moje drżenie, gdy linia zadrżała zbyt blisko brzegu.   Wiatr robi swoje. Krytyk bezlitosny. Zacierając kontury, oceniając: nietrwale.   Jutro znajdą tu tylko serce i inicjały   A my będziemy wiedzieć, że to była magia. I wystawa zamknięta po jednym pokazie. Dla wtajemniczonych. Tylko dla nas dwojga.   Bo prawdziwa sztuka nie potrzebuje galerii. Wystarczy plaża. Twój palec. I mój piasek.   01.08.2026 ,  Sopot.
    • Z tęsknoty popłakały się litery spalają wersy tej smutnej piosenki pilnują się tylko tęskne sylaby wyrażając słowem świat niepojęty   świeża nie pytała czy jej pragnąłem może gdy zwiędnie ktoś o nią zapyta to nie na nią w domu marzeń czekałem  a jednak przyszła chociaż nieproszona   czy mamy się przywitać podać rękę w sukni stoi w progu i się uśmiecha jak róża piękna lecz ma ostre kolce ile na jej pożegnanie mam czekać ?
    • @Christine Bardzo dziękuję !!!   Zwyciężyli. Miasto straciło głos. Resztę nazwano chwałą.   Pozdrawiam
    • @Christine Bardzo dziękuję !!!   Człowiek jest sam. Dopiero na końcu zauważa, że zawsze.   Pozdrawiam
    • Kątem oka dostrzegam Cię z daleka  Idziesz w moim kierunku   Moje serce raduje się na Twój widok   W parku na drzewach rozbrzmiewa radosny śpiew ptaków   W powietrzu czuć miłość   Jej barwa wypełnia moje serce   Pomnożymy tę miłość   Nasze serca jak na pokazie Top Model   Miłość nie zna marki   Czysta łza, czyste serca, to nasza wizytówka   Serce dało życie, dało miłość   Dwa serca, jedna miłość   Rodzi się miłość, rodzi się rodzina   Niech wszystkie znaki na ziemi i w niebie sprzyjają nam                                                                                                                                                Lovej . 2026-08-08             Inspiracje . Uczucie poznania się                                   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...