Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

był taki gość
rzucał się w bramy
na puławskiej wyrywał znaki
chował po domach piwnicach
garażach kradł ławki z parku
psom wiązał ogony

dla niepoznaki farbował łokcie
pod kinem moskwa szósty w kolejce
po zanik pamięci i alibi wsteczne
sam ścigał drani choć sam był draniem
czekał na sąd ostateczny kulejąc
po postrzale

zabili go kulą utoczoną w śniegu
wystrzeloną z morskiego oka
wybuch nastąpił o szóstej trzydzieści
ktoś potem grzebał w jego prochach
mówiła że miała z nim dzieci

był taki gość
co mierzył czas odwrotnie
na klepsydrze pisano że był dobry
soldżer

Opublikowano

troszku głupiu minu mam, bo jakoś nie kojarzę.
chyba, że wiersz miał tylko oddać klimat i za bardzo wczułam się w szczegóły.

/mokotowianka ;)

a.. za klimatyczność wiersza duuży plus :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jako Mokotowianka może powinnaś kojarzyć historię a może nie. To było jakieś 20 lat temu. Był sobie kiedyś taki dzielnicowy...

kilka wyrwanych historii to nie cała opowieść, którą tu upamiętniłeś. tym bardziej gratuluję. Klimat Mokotowa super :) Puławska nie jest bezduszną arterią, jest enigmatycznym miejscem, na którym się dzieje i działo zawsze sporo. Morskie Oko, które potrafi złapać w pułapkę i zabić.. lub puścić wolno ;) W okolicach Warszawianki faktycznie więcej niż 20 lat temu była pewna pogoń. Moskwa, stoisz po zanik pamięci.. ech, rozczuliłam się.

dzięki przepiękne
/b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @lena2_ Wiersz wskazuje na problem, w którym nie ma właściwych i jednoznacznych rozwiązań. Z pragmatycznego punktu widzenia @Jacek_Suchowicz ma rację - nie można pomóc komuś, kto tego nie chce. Z większością tych ludzi powinni pracować specjaliści - psycholodzy, terapeuci - co z oczywistych przyczyn jest utrudnione. Może warto, zamiast kolejnego punktu z darmową zupą, zorganizować taki, gdzie uzyskają oni oprócz jedzenia darmową pomoc właśnie w zakresie psychologicznym - żeby uświadomili sobie swoją sprawczość, że mają jeszcze na coś w swoim życiu wpływ, bo chyba poczucie bezradności najbardziej ich pcha w alkoholizm. Nie wiem, czy takie funkcjonują, ale może jest ich za mało?    
    • @tie-break  Bardzo dziękuję za tak wnikliwą lekturę. To, co napisałaś o drodze do "mądrego pamiętania", bardzo do mnie trafia - rzeczywiście, żadnego etapu nie da się przeskoczyć. A kontakt z drugim człowiekiem... tak, to właśnie w nim często odnajdujemy siłę, by w ogóle chcieć wyjść z tego błędnego koła. Pozdrawiam. 
    • @Alicja_Wysocka Świetny wiersz o samym pisaniu wierszy! To jak podglądanie warsztatu poety - widzę te wszystkie zmagania- słowa, które "nie mogą trafić na swój haczyk", rymy "kłujące w ślepia", niepasujące dźwięki "raniące uszy". Fajna jest ta determinacja w środku - "ja muszę nie ustąpię, nie odpuszczę za nic" - to portret każdego twórcy, który wie, że tam gdzieś jest ten właściwy układ słów, ten "cymes bez dyskusji". A potem ta samokrytyczna puenta z "badziewiem" i "pożarciem się z rymem" - genialna! Bo wiersz o tym, że wiersz nie wychodzi... sam jest fantastycznym wierszem. Ta ironia jest wyśmienita. Rytm też świetnie oddaje to szarpanie się ze słowami - miejscami gładko płynie, miejscami celowo się potyka. I jeszcze ten obraz "przyjęzyczyć jak należy , żeby sens dosmaczyć" -  poezja jak gotowanie- trzeba dobrać składniki, doprawić, dosmaczyć. Fantastyczny tekst o twórczej frustracji! Pozdrawiam.
    • @Radosław Emotikonki to genialne przełożenie języka niewerbalnego na system znaków. I cieszmy się, że ktoś wpadł na taki pomysł.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...