adolf Opublikowano 22 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2009 płoną kandelabry zamącone knieje słychać tętent drzew i szelest niczyi żołnierz niemy stoi zmętniały topnieje sznur jak wąż mu pełznie po wapiennej szyi i kusi aby zerwać ostateczny owoc wtem Rękę wyciąga z dna Pani z jeziora a drugą Bóg z fresku, siłują się o potargane pióro stosina stężona despiralizuje w krystaliczną noc i dopełnia wiersz wyjściem którym trze o twarz. srebrne ostrużyny sypią się na niego on wie że to koniec i ręce unosząc już gałęziejące otwiera swe wieko a sina rysa wargi dopowiada: amen znajdą go gdzie indziej inaczej nie ważne bo on świat wznosząc na oczu wysokość Potrafił od razu, na niego nie patrzeć wprost.
H.Lecter Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 stosina stężona despiralizuje w krystaliczną noc Z ciekawości sprawdziłem : Despiralizacja chromosomów - rozkondensowanie ich i odtworzenie struktury chromatyny, zachodzi w telofazie mitozy i mejozy. Adolf, po jakiemu ty do mnie " piszesz "...? ; )
BARBARA_JANAS Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Jesteś mistrzem formy, w której piszesz...ale ten trudny wyraz raczej do podmianki... Pozdrawiam...
Almare Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Adolfie, przeginasz w złą stronę. Nie podoba się.
adolf Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wszystkim się nigdy nie dogodzi :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) dlatego będę pisał róznie :) początkowo miałem wątpliowści co do jakości tego tekstu, ale ku mojemu zdziwniu pojwiał się bez iksa (bez wyrzucenia nawet) na portaluliterackim i to nie na pograniczu ^^ tak to jest :) pozdrawiam
adolf Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nom :) a jak, dobgre odczyuce :))) pozdrawiam
adolf Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj ty jeszcze nie widziałeś gorszycz rzeczy ^^ myślisz że mnie to ciekawi, ale tak wyszlo :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) pozdr
adolf Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję
Franka Zet Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Przemko, Tyś chyba chemik - alchemik. Zgadłam ? "Stosina stężona despiralizuje" - dobre. Wierszem jestem zachwycona, porwał mnie samym początkiem [color=green]płoną kandelabry zamącone knieje słychać tętent drzew i szelest niczyi żołnierz niemy stoi zmętniały topnieje sznur jak wąż mu pełznie po wapiennej szyi [/color] i trzyma. Czy Ty czasem coś jesz ? Wydaje mi się, że tylko wiersze jak makaron przełykasz. Czy to zdrowo ? Adolfino, dbaj o siebie, bo takie istoty jak Ty są kruche. Pozdrawiam :) Zatroskana Franka.
Aleks Kleks Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 znajdą go gdzie indziej inaczej nie ważne bo on świat wznosząc na oczu wysokość potrafił od razu na niego nie patrzeć ten fragment jest świetny ale odnoszę dziwne wrażenie, że niektóre z pozostałych ważnych organów wiersza wykazują objawy przedawkowania metafor pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Despiralizuje do kosza, odszukać odpowiedni zamiennik, żeby język się nie plątał przy czytaniu na głos i mi gra ;) Buźka:))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się