Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to zupełnie przypomina dawne dzieje,
przepraszam czy tu biją ?
się o cukier albo zastanym w kolejkach cielskiem
nie o cielęcince juz nie ma mowy
pozdrawiam Pana Białego

cukier tu mówi o czymś smutnym,
jak w marcu mimo, że kwitną
Bazie a panie Biały nie jest tak
wcale wiosennie i wzniośle
słońce tylko nam rozjaśnia
i ociepla
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pamiętasz!
dzięki za słowa Flaj
pozdrawiam
r

Panie Biały cukier,
tu jakby mówił
o smutku,
że podobnie jak w marcu
i mimo wiosny
nie wszystko, jest takie wiosenne
no Bazie oczywiście kwitną...a jakże :},
ale nie wszystko ... takie jest
Słońce ociepla i jaśniej
i to jest to czego
potrzeba
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to jest pytanie dla mnie za trudne
proszę z innej beczki
może być np. jaki peel ma kolor oczu?:)))
pozdrawiam i dziękuję za czytanie
r

:)))))))))))))
a jaki peel ma numer buta?
syn kupił za małe
:*
Opublikowano

puenta bardzo na czasie...problem dotykający wielu, ponadto ładnie łączysz "dawne" kolejki "za czymś" z dzisiejszymi "za chebem"
co tam będę się rozwodzić...rzeknę prosto - dobry wiersz!
a o CV nie pytam :)))

serdecznie pozdrawiam :))))
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Musiałem trochę przemyśleć ten ciekawy, jak zwykle zresztą, wiersz. Pierwsza myśl, to wiersz oniryczny, więc autorka wcale nie musi być samotna, żeby w postać samotnej peelki się wcielić, a dalej akcja to potwierdza, idąc w kierunku horroru, bo obejrzenie kogoś z twarzą peelki to już fajne nie jest. Można jeszcze pójść krok dalej, że pokłady samotności nie zostają nigdy całkowicie zasypane, mimo najbardziej udanego życia w realu, tu podczas tejże nocnej ciszy. Inna myśl, to wymyślanie, czy fantazjowanie, powiedzmy senne, nawet w najbardziej udanym życiu, a myślę, że każdy czasami tak ma.  Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i Twojej ewolucji:). <
    • @Łukasz Jurczyk   To nawet jest trudne do wyobrażenia - taka masa ludzi ciągnących po ogromnych przestrzeniach - zastanawiałam się kiedyś nad problemami w aprowizacji czy przeprawach przez rzeki. 
    • Unosiłam się błogo w pradawnej zupie, odbijały się ode mnie gwiazd konstelacje, płynęliśmy razem, w jednej grupie – ja i inne bakterie.   Wtem ocean zarzucił sieci rybackie:  nieliniowe funkcje i inne rewelacje To ostatni raz, gdy widziałam formację – kolonię, w której płynęłam.    Prawie utonęłam i ugrzęzłam w piasku –  mieliła mnie fala prawdopodobieństwa a gdy doszło do jej kolapsu, miałam już mózg, kończyny   i pięć minut do odjazdu autobusu.    Morze wyrzuciło mnie na egzystencję  – nie wiedziałam, gdzie to jest,  ani czy znaczy cokolwiek więcej.  Rozbitek na przeludnionej wyspie.    Na plaży przyszło mi się błąkać kwantem wyobraźni wyznaczać trajektorie świateł, którym nigdy bądź zawsze było dane się spotkać.   W tunelu ławic, w splątanych włosach,  w nostalgii i wśród wydm kurhanów tęsknię za czasami, kiedy żadne z nas nie miało jeszcze organów.    Nie mogliśmy ich przecież mieć, tak właśnie nam wypadło, sama pamiętam, że to pramorze bakteriom serca skradło.
    • @Marek.zak1  tak :)  te spojrzenia są jak ładunek elektryczny ;)  Dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;) 
    • Że... to zależy: żelazo też.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...