Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Angello, prosimy o założenie działu konkursowego i podanie zasad techn


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chętnie, ale możesz sprecyzować na czym ma polegać owe "zasady technicznego punktowania"?

a.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja myślę, że każdy juror będzie miał swoją prywatną listę TAK/NIE, czy tam jakaś punktacja np. 1,2,3 i na podstawie tego będzie werdykt po zsumowaniu. A "zasad technicznego punktowania" to rozumiem jako tutaj na forum jakaś opcja tak jak plusy i minusy, ale to raczej nie jest dobry pomysł, bo chyba lepiej żeby żaden z jurorów nie wiedział jak inni głosują itd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja myślę, że każdy juror będzie miał swoją prywatną listę TAK/NIE, czy tam jakaś punktacja np. 1,2,3 i na podstawie tego będzie werdykt po zsumowaniu. A "zasad technicznego punktowania" to rozumiem jako tutaj na forum jakaś opcja tak jak plusy i minusy, ale to raczej nie jest dobry pomysł, bo chyba lepiej żeby żaden z jurorów nie wiedział jak inni głosują itd.
Proponuję następującą punktację :
0 pkt - zestaw odrzucony
1,2 lub 3 pkt za zestaw polecony do wydania.
Protokoły z punktacją ślemy do admina.
Wygrywają zestawy które, po podsumowaniu zdobędą największą liczbę punktów.

bold w dwóch przypadkach raczej jest to niemożliwe... ale skoro nikomu to nie przeszkadza... to i ja milczę... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja myślę, że każdy juror będzie miał swoją prywatną listę TAK/NIE, czy tam jakaś punktacja np. 1,2,3 i na podstawie tego będzie werdykt po zsumowaniu. A "zasad technicznego punktowania" to rozumiem jako tutaj na forum jakaś opcja tak jak plusy i minusy, ale to raczej nie jest dobry pomysł, bo chyba lepiej żeby żaden z jurorów nie wiedział jak inni głosują itd.

Pomysł jest taki - nie wiadomo, ile wierszy/Autorów będzie w konkursie - może być 20, a może być 200 i tutaj nie może być tak, że wygra powiedzmy 100 Autorów, bo budżet nie wytrzyma. Nie może też być tak, że wyjdzie tylko 20 wierszy i wszyskie wejdą do tomiku.

Plan jest taki:
wersja a
każdy juror otrzymuje pule głosów: 5 głosów do 20 wierszy (a raczej na Autora), 10 do 30, 15 do 60 itd i wtedy unikamy skrajnych sytuacji.
Punktacja zaczyna się po zakończeniu konkursu i może potrwać powiedzmy 2-3 tygodnie. Po tym czasie Autorzy, którzy uzyskali największą ilość punktów, wchodzą do tomiku - maksymalnie 20 osób.

wersja b:
Po opublikowaniu wszystkich wierszy, robimy ankietę.
W ankiecie umieszczony jest nick/nazwisko autora.
Każdy juror oddaje 5 głosów na 5 autorów. ( jeżeli ilość wierszy będzie do 30 autorow), 10 głósów (jeżeli od 30 - 60 ), 15 głosów ( powyżej 60 ) Ankieta będzie anonimowa do dnia zakończenia.

20 pierwszych osób, które osiągną najlepszy wynik to zwycięzcy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czekaj, robimy szybką burze mózgów, dlatego każde Wasze zdanie jest cenne :)

Bo tutaj jest problem największy, żeby ilość Autorów nie przekroczyła 20, bo będą figle migle. A tak w razie wyłonienia np 50 Autorów wejdzie pierwsza 20-stka. Kurde, to takie połączenie myśli z biegiem :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czekaj, robimy szybką burze mózgów, dlatego każde Wasze zdanie jest cenne :)

Bo tutaj jest problem największy, żeby ilość Autorów nie przekroczyła 20, bo będą figle migle. A tak w razie wyłonienia np 50 Autorów wejdzie pierwsza 20-stka. Kurde, to takie połączenie myśli z biegiem :)

To jest trochę niejasne z tą pierwszą dwudziestką no i niezgodne z regulaminem, który mówi, że wszystkie zestawy dostarczone do 31.12.2009r biorą udział w konkursie. Jak myślisz ?
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czekaj, robimy szybką burze mózgów, dlatego każde Wasze zdanie jest cenne :)

Bo tutaj jest problem największy, żeby ilość Autorów nie przekroczyła 20, bo będą figle migle. A tak w razie wyłonienia np 50 Autorów wejdzie pierwsza 20-stka. Kurde, to takie połączenie myśli z biegiem :)

To jest trochę niejasne z tą pierwszą dwudziestką no i niezgodne z regulaminem, który mówi, że wszystkie zestawy dostarczone do 31.12.2009r biorą udział w konkursie. Jak myślisz ?
:)

Przecież będą brały wszystkie, bo liczenie się zacznie po zakończeniu wklejania. A będzie to działac na zasadzie ankiety, więc po oddaniu głosów zaczną pojawiać się wygrani Autorzy. Gdy pojawi się 20, finito.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Biasiaaaaa ....!

Załóżmy, że autorów będzie 30.
10 jurorów odda po 5 głosów, czyli na 5 autorów, każdy juror.
Domniemam, że w tej sytuacji, pewni autorzy dostaną od kilku jurorów punkty, czyli maksymalnie jeden autor może dostać max 10 punktów, inny 8, 5, 2 itd. ...
20 autorów z największą liczba głosów, zwycięża.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To jest trochę niejasne z tą pierwszą dwudziestką no i niezgodne z regulaminem, który mówi, że wszystkie zestawy dostarczone do 31.12.2009r biorą udział w konkursie. Jak myślisz ?
:)

Przecież będą brały wszystkie, bo liczenie się zacznie po zakończeniu wklejania. A będzie to działac na zasadzie ankiety, więc po oddaniu głosów zaczną pojawiać się wygrani Autorzy. Gdy pojawi się 20, finito.

Tylko co zrobisz jak pojawi się 25 zestawów o podobnej liczbie punktów ?
Wiem - marudzę...ale te "pierwszych" mnie zbiło z tropu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Biasiaaaaa ....!

Załóżmy, że autorów będzie 30.
10 jurorów odda po 5 głosów, czyli na 5 autorów, każdy juror.
Domniemam, że w tej sytuacji, pewni autorzy dostaną od kilku jurorów punkty, czyli maksymalnie jeden autor może dostać max 10 punktów, inny 8, 5, 2 itd. ...
20 autorów z największą liczba głosów, zwycięża.

Tutaj wszystko jasne...Bez "pierwszych"...a w zamian z największą liczbą głosów... Paniała :)
Podpisuję się obiema rękami...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jest wersja ostateczna.

Po opublikowaniu wszystkich wierszy, robimy ankietę.
W ankiecie umieszczony jest nick/nazwisko autora.
Każdy juror oddaje 5 głosów na 5 autorów ( do 30 autorów biorących udział w konkursie), 10 głósów (jeżeli od 31 - 60 ), 15 głosów ( powyżej 60 ).
Ankieta będzie anonimowa do dnia zakończenia.

20 osób, które osiągną najlepszy wynik to zwycięzcy.


Kwestia tego, czy na tym portalu skrypt pozwala na ankietę z 5 krotnym ( i więcej ) wyborem.

Angello?
Opublikowano

można wykorzystać punktację orgową –1 , 0 , +1, tylko, żeby plusy były równe minusom. potem zastosować tę samą statystykę, 1:6, jak proponowała Ewa. technicznie chyba proste i zgodne z trójkową punktacją.

??

poza tym, wyłonienie 20 zwycięzców jak się ma do publikacji wierszy jurorów??
nie wyobrażam sobie tomiku bez kilku osób z jury.


??

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gdyby była ankieta, wiersze jury mogłyby być razem ze wszystkimi wierszami, bo juror mógłby mieć blokadę na głosowanie na swoje wiersze. Tak to przynajmniej działa na moim forum. Nie wiem jak działa to tutaj ( jakie są mozliwości techniczne skryptu ) i dlatego oczekuje odpowiedzi angello w jaki sposób można wyłonić ( najprościej) tych najlepszych.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gdyby była ankieta, wiersze jury mogłyby być razem ze wszystkimi wierszami, bo juror mógłby mieć blokadę na głosowanie na swoje wiersze. Tak to przynajmniej działa na moim forum. Nie wiem jak działa to tutaj ( jakie są mozliwości techniczne skryptu ) i dlatego oczekuje odpowiedzi angello w jaki sposób można wyłonić ( najprościej) tych najlepszych.


wydaje mi się, że trzeba mieć trochę zaufania do jury i że będzie w stanie obiektywnie ocenić wiersze jurorów, oczywiście bez głosowania na własne.

pozdrawiam
/b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W gabinecie pachnie spirytusem i lękiem, jakby ktoś polał podłogę wspomnieniami wszystkich, którzy tu przed tobą oddali swoje wnętrza na pastwę medycznej archeologii. Kładę się na boku - jak ofiara składana bogu który lubi zaglądać tam, dokąd nikt nie chce się przyznać. Łóżko chłodne jak zimowa rzeka, po której mają popłynąć moje najskrytsze mroki. Lekarz wchodzi. Maska, rękawiczki, spojrzenie spokojne jak u  trupa po bitwie. W dłoniach trzyma urządzenie - wygląda jak wąż zrodzony z kabla i ciemności, jak stworzenie, które nauczyło się widzieć w piekle lepiej niż ludzie na ziemi. - Proszę się rozluźnić, mówi łagodnie, jak kat, który przed egzekucją pogłaszcze cię po głowie, żeby wiedzieć, jak będzie wyglądała twoja twarz, kiedy opuszczą ją resztki godności. Wąż rusza. Czuć tylko chwilę ciszy, tę jedną sekundę pokoju, jak przed trzęsieniem ziemi, kiedy ptaki milkną, bo wiedzą, że zaraz świat się otworzy. A potem - wejście. Jakby ktoś wsuwał kamerę w jaskinię pradawnego potwora, który właśnie przypomniał sobie, że jeszcze żyje. W tej chwili poczułem też, jakby moje wnętrzności były Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, a lekarz – wysłannikiem kontroli, który przyszedł sprawdzić, czy w piwnicach tej instytucji nie fermentuje przypadkiem jakaś nielegalna opozycja zbudowana z komórek, polipów i wyrzutów sumienia. Wnętrze mnie staje się tunelem z czerwonych ścian, galerią starożytnych obrazów bólu i pamięci, korytarzem, w którym echo moich strachów odbija się jak moneta rzucona w studnię bez dna. Lekarz przesuwa endoskop powoli, precyzyjnie, jak kartograf rysujący mapę zapomnianego królestwa, w którym każdy zakręt pachnie wstydem, a każda struktura drży jak gatunek wymierający na twoich oczach. W pewnej chwili miałem wręcz wrażenie, że uczestniczę w jakimś liturgicznym obrzędzie - jakby lekarz był kapłanem Świętego od Lewej Strony Człowieka, bóstwa, które nie prosi o modlitwy, tylko o dostęp do jelita i dobre oświetlenie, żeby lepiej czytać z człowieka jak z otwartego pisma. Nagle zatrzymuje się. -  Oho…, mruczy, a jego głos brzmi, jakby znalazł  złoty posąg Tutanchamona. Nachyla się do monitora, oczy mu błyszczą. - Proszę pana… ależ piękny polip. gdybyśmy żyli w renesansie, to już by Pana wnętrzności wystawiali w Mediolanie, mruczy z zachwytem. Polip wyglądał, jakby za chwilę miał wstać, otrzepać sobie krawędź, poprawić fryzurę z błony śluzowej i zapytać jurorów, czy przechodzi do kolejnego etapu, bo przygotował układ taneczny na finał. - A ten polip… Caravaggio by się popłakał Ja w tym momencie czuję, że moje ciało chce uciec wszystkimi otworami naraz, jak dziecko złapane w środku nocy przez własny cień. A on patrzy na polipa… jak na cud narodzin. Jak na kwiat, który wyrósł w jaskini, w miejscu, gdzie nie powinno być żadnego światła. - Zobacz Pan, szepcze namiętnie, jak baśniowo osadzony, jak malutki księżyc w orbicie tkanki. - Proszę spojrzeć,  wskazuje na monitor  jakby prezentował mi trofeum. - To jest… artystyczne. A ja czuję, że zaraz wyparuję z nerwów. Że gdyby ten polip miał oczy, to patrzyłby na mnie z wyrzutem, że wpuściłem w siebie światło obcych. - Trzeba go usunąć,  mówi wciąż z zachwytem, - ale szkoda, bo jest… taki poetycki jest. Gdyby mógł, powiesiłby mój polip na ścianie gabinetu jak medal za odwagę w cierpieniu. Lekarz porusza urządzeniem dalej, wąż skręca, a ja czuję, jakby ktoś próbował odtworzyć w moim wnętrzu wszystkie wojny, jakie ludzkość przeżyła. - Jeszcze kawałek,  mówi cicho. -  Musimy dotrzeć do samego końca. Tam kryją się odpowiedzi. Albo powody do dalszych pytań. Czuję, jak kamera zagląda w miejsca, którym nigdy nie nadano słów, które były tylko cieniem, wstydem i milczeniem. Teraz wszystko zostaje oświetlone, jakby moje wnętrze było sceną teatralną, a lekarz reżyserem spektaklu, którego nie chcę oglądać. Wreszcie wycofuje sprzęt - powoli, jak ktoś, kto wychodzi z podziemi, ale zostawia tam lampę, żeby pamiętać drogę. - Dobrze poszło, mówi pogodnie. - Piękne wnętrza. Bardzo inspirujące. Wychodzę. Nogi miękkie jak papier po deszczu. Świat zewnętrzny kołysze się, jakby dopiero teraz musiał dopasować się do tego, co zostało właśnie poznane. Za mną zamykają się drzwi gabinetu, a ja wiem, że wąż światła i kabli właśnie wita kolejnego, uśmiechając się zimnymi sensorami, jakby już wiedział, jak wygląda ciemność w środku następnego człowieka.                
    • @wierszyki Trzeba oddzielać światło od mroku, ale dziś tylko rozczepią się wszystko w pryzmacie i mamy kolorowe widma. Skrajność rodzi ruch, homologiczność próżnie i stagnacje. Tak sobie to po swojemu czytam.
    • @violetta Tak, piękno to zdecydowanie Twoje klimaty. 
    • @Migrena oby materiałowy:)
    • @Berenika97 słodka chwila z ptakiem:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...