Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ogłuszył mnie czerwony blask, pułapki mnoży czas
choć na boku stojąc, bądź choć teraz gotów bronić mnie
moje zmysły starły się wraz ze mgłą, nogi jak z ołowiu
czekają na pierwszy krok
pójdę z Twoim pogrzebem i przyklepię Twój grób
nie okłamiesz mnie, nie wierzę więcej
wysłani na śmierć mają w oczach ten strach
odganiam stąd parszywe psy
kundle, które wiedzą, że zaczynam bać się swoich słów
moja droga ginie w oddali,
dobro i zło oddalić chcę
me złudzenie mnie zadziwia, kiedy drepczę z kąta w kąt
zasiałeś strach we mnie - nocą rodzi się syn
który umrze za dnia
a Ty tańczysz poprzez słońce, swoim śmiechem zrywasz deszcz
dla mnie niebo już zostało odgrodzone
jednak stoję gotowa iść na Twój pierwszy znak
zabierz mnie, znikającą w kłębach moich snów
nie pozwól mi myśleć, że istnieje inny świat
gdy niebo wciąż krztusi się swoją krwią
ze wspomnieniami, z całą wiarą chcę zapomnieć aż do jutra
o dzisiejszym dniu
a gdy pójdę za Twym cieniem
kilka kroków od mądrości
kilka kroków od wolności
to wiem, że ta przepaść między nami
i tak czeka gdzieś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
    • @Mitylene Ekstra, wpis pierwsza klasa :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...