Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ogłuszył mnie czerwony blask, pułapki mnoży czas
choć na boku stojąc, bądź choć teraz gotów bronić mnie
moje zmysły starły się wraz ze mgłą, nogi jak z ołowiu
czekają na pierwszy krok
pójdę z Twoim pogrzebem i przyklepię Twój grób
nie okłamiesz mnie, nie wierzę więcej
wysłani na śmierć mają w oczach ten strach
odganiam stąd parszywe psy
kundle, które wiedzą, że zaczynam bać się swoich słów
moja droga ginie w oddali,
dobro i zło oddalić chcę
me złudzenie mnie zadziwia, kiedy drepczę z kąta w kąt
zasiałeś strach we mnie - nocą rodzi się syn
który umrze za dnia
a Ty tańczysz poprzez słońce, swoim śmiechem zrywasz deszcz
dla mnie niebo już zostało odgrodzone
jednak stoję gotowa iść na Twój pierwszy znak
zabierz mnie, znikającą w kłębach moich snów
nie pozwól mi myśleć, że istnieje inny świat
gdy niebo wciąż krztusi się swoją krwią
ze wspomnieniami, z całą wiarą chcę zapomnieć aż do jutra
o dzisiejszym dniu
a gdy pójdę za Twym cieniem
kilka kroków od mądrości
kilka kroków od wolności
to wiem, że ta przepaść między nami
i tak czeka gdzieś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...