Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wszystko takie wielkie maleńka
wrzosy naśladują winogrona
ostatnie płatki herbacianych róż
ogromne jak aksamitna apaszka

patrz,dzieci jak zwykle rozbiegane,
ach, pająk kochanie nie bój się wcale
zjadł właśnie drugie śniadanie
w utkane nici ogromne jak sznur
złapie ci słońce, zawiesimy je potem na jabłonce

w niepogodę będziemy się ogrzewać
żeby tylko soczewka nie przepaliła
naszych jesiennych podglądań
złotoszarej powiększonej jesieni

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



hihi, a ja właśnie tę drugą strofę najbardziej sobie upodobałąm, bo użycie pewnego 'ciapuśnego' zwrotu i obraz sznurowo pajęczynowy, zderzają się, dając takie dziwne uczucie zawieszenia w niepewności czy jest groźnie, czy przyjaźnie. buduje sie niepokój,. niepostrzeżenie :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A mnie w całości bardzo, ale to bardzo się podoba. Począwszy od

"wszystko takie wielkie maleńka"

przez małe rymy w środku, pająka, który się nie odchudza, po szarozłotą jesień. Delikatny jest ten wiersz i kruchy jak listeczek, prawie ażurowy o tej porze.

Pozdrawiam, Aniu :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A mnie w całości bardzo, ale to bardzo się podoba. Począwszy od

"wszystko takie wielkie maleńka"

przez małe rymy w środku, pająka, który się nie odchudza, po szarozłotą jesień. Delikatny jest ten wiersz i kruchy jak listeczek, prawie ażurowy o tej porze.

Pozdrawiam, Aniu :))
Droga Franko nic milszego nie mogło mnie spotkać ...jak Twoje wyrażenie odczuć....!
Dziękuję ...pozdrawiam!
Ania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




oddzieliłabym część szczebrząco-dziecięcą :)
nie koniecznie w ten sposób, w jakiś inny?

??
wiele typowych dla ciebie elementów, zawsze lubiłam to niewinne obrazowanie.

Pozdrawiam
/b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta  Cześć, Viola, Przewróciłam się dziś na rowerze, na zakręcie, na piasku, koło mi poszło bokiem i nie wyhamowałam... trochę próbowałam się asekurować, ale kolano zbite... 
    • @Poet Ka   Poe:)   bardzo celne odwrócenie  mitu bo największym labiryntem okazuje się zwykłosc   a nić prowadzi nie ku ocaleniu lecz ku świadomości własnej skończonosci     Twój wiersz jest jak wytrawne wino   bardzo dobry rocznik:)    
    • @Somalija zmierza do rozbiorów:)
    • @peraspera coż za interesujące zestawienie.  I to pytanie na końcu, hmm... 
    • @Charismafilos podoba mi się sam zamysł, koncepcja wiersza w formie dialogu. dla wersów pisanych kursywą pojawiają się własne odpowiedzi podmiotu lirycznego. U Poświatowskiej mamy wersy, które mówią o tym, że nie potrafi Pl nie potrafi nazwać uczuć, nie wie dokładnie co czuje. U Ciebie Podmiot liryczny widzi żurawie, które przechadzają się niedbale w słońcu. Widzi ich odwagę. Czytam to tak, że on dostrzega to, że obudziły się do życia. Kiedyś świat się zatrzymał dla nich a teraz jest mają odwagę żyć, mogą kochać mimo wszystko. Dalej ,u Poświatowskiej są bezradne dłonie i milczące usta. Odpowiedzią na nie jest tu kolejno wyrzucenie rąk i wyrzucenie krzykiem. Można tu domniemać, że być może do Boga, losu , samego podmiotu lub innej osoby. Dla mnie samej, mogłoby to być skierowane dla samej Haliny Poświatowskiej w związku z tym, że podmiot prowadzi z Nią dialog.  U Niej Niebo jest bezimienne. Odpowiedzią jest otwarcie" Anielskich niebios ". Ostatnie wersy zapożyczone od Poświatowskiej czytam tak, że to powrót.  W tym wierszu odpowiedzią jest to, iż "ziemie"  trzeba trzeba poznać w pełni, wszystko trzeba przerobić aby zrozumieć.  Na końcu mamy " Mów do mnie, mów dalej ..." nie jako rozkaz, a ( według mojego odbioru) cicha myśl, coś w rodzaju prośby...   Jako podsumowanie całości powiedziałabym, że to bardzo wartościowy wiersz o tym, co można dostrzec jeśli się " dobrze" patrzy. Po każdym krzyku przychodzi spokój, można odnaleźć siebie.  Bardzo mi się podoba taka koncepcja rozmowy. W samej poezji też można znaleźć odpowiedzi na swoje własne pytania.  Gratuluję wrażliwości. Pozdrawiam serdecznie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...