Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 163
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Simon Tracy To naprawdę fascynująca mitologia postaci. Szczególnie interesujące jest to połączenie kary i nagrody - podmiot cierpi wieczne potępienie, ale jednocześnie służy śmierci jako jej strażnik. Ta dwoistość - bestia potępiona, a zarazem nieśmiertelna i nietykalna - tworzy bardzo złożoną psychologię bohatera. Widać, że już w wieku 16 lat miałeś rozbudowaną wyobraźnię i talent do tworzenia spójnych, mrocznych światów.
  2. @hania kluseczka Masz odwagę być sobą i nie boisz się swoich uczuć. To naprawdę cenna cecha. Rozumiem, że mówisz o sytuacji, gdzie logika podpowiada "zakończ to", ale serce mówi coś innego. Widzę, że cenisz sobie te "długie początki" i dawanie szans, nawet gdy ktoś być może na nie nie zasługuje. Myślę, że nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na to, czy każdy początek musi mieć koniec. Czasami ta "gruba kreska" faktycznie jest potrzebna dla naszego własnego dobra. Ale czasami – i ty właśnie tak czujesz – warto dać kolejną szansę, bo potencjał żałowania zakończenia jest dla Ciebie większy niż ryzyko dalszego trwania w niedoskonałej relacji. Jedyne pytanie, które warto sobie zadać: czy dajesz kolejną szansę z nadziei na prawdziwą zmianę, czy z lęku przed żalem? Bo jeśli to drugie, to ten żal może przyjść tak czy inaczej – tylko później i być może głębszy. Ale ostatecznie to Twoje życie i Twoja relacja. Jeśli czujesz, że warto dać kolejny "długi początek" – to też jest odpowiedź. Ważne tylko, żebyś dbała o siebie. Co Ty sama czujesz – ta Twoja decyzja o kolejnej szansie, to jest wybór z nadziei czy z lęku? Właściwie to za bardzo nie znam się na związkach, teoretyzuję w tej chwili. Jestem ciągle w tym samym i chciałabym w nim pozostać do końca. Pozdrawiam.:)
  3. @Marek.zak1 Bo Bóg wiedział, że z tym akurat ludzie będą mieli największy problem! Jedno przykazanie to za mało - trzeba było powtórzyć dla pewności. Ale to nie są dwa różne przykazania o tym samym. Szóste dotyczy konkretnych czynów - zdrady, niewierności w związku. Dziewiąte idzie głębiej - do myśli, pragnień, patrzenia na drugiego człowieka jak na przedmiot. To trochę jak różnica między "nie kradnij" a "nie zazdrość innym rzeczy". Jedno przykazanie mówi "trzymaj ręce przy sobie", a drugie "trzymaj wyobraźnię na wodzy". Bóg lubi być dokładny!
  4. @Leszczym Cały tekst oddaje nastrój swobody, beztroski, takiego leniwego dnia bez sztywnych planów. To taka miniatura nastroju - po prostu dzielisz się chwilą spokojnego, przyjemnego dryfowania przez dzień.
  5. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo mi się podoba! Pozdrawiam! teraz i ja wiem że warto choć nogi drżały ze strachu i dłonie zraniłam o skałę w tym długim marszu bo widok ze szczytu nagradza całą drogę gdy patrzę na świat z miejsca gdzie miłość trwa
  6. @MIROSŁAW C.Napisałeś wiersz, który można rozumieć, jak widzę, na różne sposoby. Ja idę w większą dosłowność. Ta "czarna dziura za bramą Uralu" to nie tylko granica między Europą a Azją, ale próg między światami, między tym co znane a nieznane. Szczególnie poruszające jest to porównanie do planktonu wpadającego w paszcz wieloryba - oddaje ono bezsilność i masowość, ale też coś nieuchronnego w tym ruchu. Dla mnie może to być aluzja do zsyłek, do tych wszystkich, którzy przez Ural przeszli w jedną stronę i nie wrócili.
  7. @Czarek Płatak Ten wiersz ma w sobie coś hipnotycznego i nieuchwytnego jak stan zawieszenia między byciem a niebyciem., między pisaniem a zanikiem.
  8. @huzarc To ciekawy wiersz o geopolitycznym i egzystencjalnym uwięzieniu Polski – między dwoma mocarstwami, między dwoma ideologiami, między dwoma formami zniewolenia.
  9. @Kamil Olszówka To mocny, rozbudowany wiersz o głębokim przesłaniu społecznym. Podoba mi się kompozycja - od poetyckiego obrazu jesieni i kruków walczących o resztki jedzenia płynnie przechodzisz do gorzkiej metafory współczesnego świata biznesu i korupcji. Ale wiersz jest bardzo długi, czy nie uważasz, że kondensacja mogłaby wzmocnić przekaz.
  10. @Migrena Napisałeś wiersz, który brzmi jak krzyk ostrzegawczy. Uderzasz wprost - „bestie przymierzają człowieczeństwo jak skradziony płaszcz". To mocne i świetne. Obrazy są plastyczne, czasem brutalne – ten owad pod stopą, ten nóż w mgłę, te węże w norach. Wciągają, gęsto otulają. Zależy Ci na tym, żeby ostrzec – przed manipulacją, fałszem, cyfrowym drapieżnictwem. Twój wiersz ma w sobie siłę i desperację, które są prawdziwe. Myślę, że masz rację - trzeba nauczyć się rozpoznawać manipulującego nami "drapieżnika". Ale z drugiej strony - mam nadzieję, że sieć to nie tylko pustynia po bitwie. Bo czy mogłabym przeczytać Twoje wiesze i wiersze innych świetnych autorów na tym portalu? I powiedzieć Ci - Twoje teksty są super, niezwykłe, oryginalne i zawsze niosą wiele emocji. :) Ale to, co zamieściłeś pod wierszem - przerażające!
  11. @Leszczym Masz rację, mam z kim to wszystko przegadać - od tego jest przyjaciel, ten który jest tuż obok. Dlatego to najlepsza terapia i bezpłatna. :) Jeżeli chodzi o mnie, to już nie mam tych dziecięcych przyjaźni, i to z różnych powodów. Takie przyjaźnie najczęściej nie przetrwają próby czasu.
  12. @Simon Tracy "Mors viator" i "legatus mortis" to niezwykłe określenia – tworzą spójną mitologię postaci zawieszonej między światami, skazanej na wieczną wędrówkę. Szczególnie mocno wybrzmiewa ten paradoks – być przewodnikiem dusz, przypominać o śmierci żyjącym, a jednocześnie samemu tkwić w potępieniu. To postać tragiczna w najgłębszym tego słowa znaczeniu – jej służba jest jednocześnie karą, a pomoc innym nie przynosi jej samej żadnego odkupienia. Słowiańska Nawia jako miejsce przeznaczenia dodaje tu kulturowego zakorzenienia. Twój styl brzmi jak autorska filozofia artystyczna – sposób na wyrażanie określonych stanów wewnętrznych przez archetyp wiecznego tułacza.
  13. @Czarek PłatakBardzo dziękuję! @KOBIETA@MIROSŁAW C.Bardzo dziękuję!
  14. @ChristineBardzo dziękuję!
  15. @hania kluseczka Dziękuję za te piękne słowa. Nie zawsze trzeba być odważnym od razu - czasem najważniejsze jest po prostu pozwolić sobie czuć to, co czujemy. Niektóre początki mogą trwać dłużej, ważne jest tylko, aby miały zakończenie. Np. Wiele osób po stracie bliskich wspomina - nie zdążyłam / nie zdążyłem powiedzieć, że kochałem, przebaczyłem, i.t.p. Pozdrawiam.
  16. @iwonaroma Ja już się określam, że jestem człowiekiem, gdy chcę wejść na swoją pocztę. :))) Pozdrawiam.
  17. @GosławaNie o to chodzi, Twój wiersz jest właśnie taki - działa na zmysły, na wyobraźnię. Nigdy nie widziałam jak uśmierca się zwięrzęcia. Może dlatego zrobił na mnie tak ogromne wrażenie.
  18. @Simon Tracy To Twój bardzo wyrazisty, mroczny świat, który żyje własnym rytmem - na pograniczu snu, koszmaru i metafizycznej medytacji. Jest w tym coś z Poe, coś z romantycznej makabry, ale też bardzo osobisty ton – jakby narrator wędrował po własnym, prywatnym zaświecie.
  19. @Gosława Niesamowite są obrazy w Twoich wierszach, ale ten wywołał u mnie najpierw odruch ucieczki od tej rzezi. Wróciłam i doceniłam, przede wszystkim ten kontrast między tymi okropnościami w kuchni, a zaraz obok, na oknie, spokojny taniec lebiodki kołysanej wiatrem - to zestawienie jest świetne. "Anna gotuje flaki" brzmi jak coś z książki kucharskiej - a tu jest coś znacznie głębszego. Po przeczytaniu Twojego tekstu zastanowię się nad przejściem na wegetarianizm.
  20. @Rafael MariusBardzo dziękuję! Oj tak, zwłaszcza jak trzeba wstawać po ciężkiej nocy. Pozdrawiam. :)) @andrewBardzo dziękuję! Świat jest pełen cudów - trzeba tylko otrzepać się ze snu i je smakować. :) @Waldemar_Talar_TalarBardzo dziękuję! Cieszę się, że spotobało Ci się to testowanie. Pozdrawiam. @Nata_KrukBardzo dziękuję! Przyłączę się do Twoich słów - uziemiajmy się delikatnie. :) Pozdrawiam. @Simon TracyBardzo dziękuję!
  21. @Simon Tracy To, że potrafisz tak jasno nazwać swoje odczucia, jest ważne. I to, że dzielisz się nimi w wierszach. Pięknych wierszach. Pozdrawiam.
  22. @Leszczym To, co opisujesz, to przecież podwójna pułapka: najpierw dwadzieścia lat walki z winą realną (lub uznawaną za realną), a potem kolejne dwadzieścia z winą... nieuzasadnioną? Wyimaginowaną? A może właśnie z tym, że zmarnowało się poprzednie dwadzieścia lat na zmaganie się z czymś, co "nie istniało"? Jest w tym coś z Kafki – człowiek skazany na proces, którego powody okazują się iluzoryczne, ale cierpienie jak najbardziej rzeczywiste. Bo przecież te czterdzieści lat życia, niezależnie od "obiektywnego" statusu plamy, zostały przeżyte w określony sposób, ukształtowały tożsamość, relacje, wybory. Masz rację, że to pojęcia, które "nakłaniają" – do autorefleksji, do pytań o to, co nas więzi, co uznajemy za swoje przewinienia i dlaczego. A propos dużej plamy. Właśnie przeczytałam kryminał White Loreth Anne "Dziennik mojej siostry", w którym dwóch nastolatków wmówiło trzeciemu, iż dokonał zbrodni pod wpływem alkoholu i grzybków. A oni, jako dobrzy przyjaciele, pozbyli się zwłok. Oczywiście to nie była jego zbrodnia, ale przez 47 lat żył z tą plamą, żył w zawieszeniu, z alkoholem i wyrzutami sumienia. Ale gdy ktoś zasugerował, że został oszukany i zmarnował tyle lat życia - popełnił samobójstwo (też był na haju) . Zastanawiałam się nad psychologicznym uzasadnieniem takiej reakcji. Pozdrawiam.
  23. @tie-break Ten wiersz jest tym ogrodem, o którym piszesz – pełnym światła, ruchu i kolorów. Sposób, w jaki łączysz obrazy natury z emocjami jest piękny - kwiaty rodzące blask, śmiałe krople, gorącokrwiste dorzecze – to język, który nie tylko opisuje piękno, ale je wytwarza.
  24. @Migrena Ach, jakie to niezwykłe! Jakże piękna jest ta chwila, kiedy miłość przestaje być słowem, a staje się światłem. Wzruszyła mnie ta fraza - "Nie bój się, jestem" - to cała istota związku zmieszczona w trzech słowach. I ta świadomość, że szczęście ma swój oddech, swoją ciszę, swoje miejsce na dywanie. Piszesz o miłości tak, jakbyś odkrywał ją po raz pierwszy w historii ludzkości. I to jest piękne - bo w pewnym sensie każda prawdziwa miłość jest pierwszą miłością świata. Piękny wiersz! Najpierw się wzruszyłam Twoim tekstem, a potem muzyką i słowami - miłość - nadała sens mojemu pustemu światu, jakby nigdy nie było innej miłości, innego czasu. Weszła do mojego życia i uczyniła je pięknym. Wypełniła moje serce... ale dlaczego .... koniec tej historii ... wiesz Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,andy_williams,love_story.html
  25. @huzarc Stworzyłeś niezwykłe napięcie między erotyką a przemijaniem. Pytanie, które mi się nasunęło - czy ta "cmentarna woń przypomnienia" odnosi się do konkretnej straty, czy raczej do uniwersalnej świadomości, że każda chwila namiętności nosi w sobie zarodek końca?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...