-
Postów
7 076 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
165
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Pięć sekund czasu V
Berenika97 odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2Pieknie napisałaś! Uda się - kultura się powoli odradza, język, tradycje, a przede wszystkim możliwość pisania o historii, o przeżyciach i losach Warmiaków. I to właśnie dzięki takim wspaniałym ludziom jak Ty Aniu! Pozdrawiam. -
@Leszczym Rozumiem intencję – chciałeś podkreślić tę różnorodność, bogactwo możliwych odczytań. Daje asumpt do najprzeróżniejszych rozważań i otwiera szerokie spektrum interpretacji.
-
@Sylwester_Lasota Kobiety lubią słuchać różne piękne komplementy, tak jak panowie lubią oglądać ich piękne różności :) To chyba jest oczywiste!
-
@Alicja_WysockaBardzo fajny wierszyk. Ale jak napisałam już Markowi, dbam czasami o parytety. Więc trochę zabawię się Twoim wierszykiem. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz. :) Z pozycji faceta: Ciepła, milutka kotka jak kobietka albo nawet bardziej skomplikowana latem pieści, zimą drapie pazurkiem mrucząc coś o "przestrzeni osobistej" a i tak przy niej zostaję leży na moim sercu, patrzy z wyrzutem (że znowu zapomniałem o "tej rozmowie") mruczy: kto zrozumie mężczyznę?
-
@Migrena Od pierwszych dwóch słów – "zimno. brudne powietrze." – tworzysz nastrój, który przenika cały utwór. To nie tylko fizyczny chłód, ale egzystencjalne, emocjonalne wyziębienie. Każdy kolejny obraz – obojętna ona, nieobecny on, "czarny pył" pod paznokciami – jest kolejnym pociągnięciem pędzla na tym samym mrocznym płótnie. Używasz prawie reporterskich środków. Zdania przypominają klatki z filmu lub pojedyncze, ostre wspomnienia. Detale takie jak "schody skrzypią", "pióro na parapecie" czy "uderzenie w ścianę, mówią więcej niż długie opisy. Pióro, które kiedyś służyło do pisania listów, jest przejmującym symbolem utraconej komunikacji i intymności. Wiersz bezkompromisowo oddziela cielesność od miłości. Opisujesz akt fizyczny w sposób niemal mechaniczny. Część "nie ma miłości, nie ma muzyki" podkreśla, że w tym momencie liczy się tylko "napięcie", "dotyk", "teraz". To esencja chwili, która jest wszystkim i jednocześnie niczym. Na koniec – "świat dalej istnieje, obcy, bez nich." – jest doskonałym podsumowaniem. Ich świat nic nie znaczył dla zewnętrznej rzeczywistości, a po wszystkim zostają tak samo samotni i obcy. To niezwykle poruszający wiersz. Zaimponowałeś mi tym razem umiejętnością tworzenia gęstej atmosfery za pomocą minimalizmu i detali. Uchwyciłeś – pustkę i desperację ukrytą w czysto fizycznym akcie, moment, w którym dwoje ludzi jest sobie jednocześnie najbliżej i najdalej. Świetnie!
-
Pięć sekund czasu V
Berenika97 odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 Twój wiersz ma ogromną siłę wyrazu. Czytając go, czuje się paradoks – z jednej strony jest w nim wołanie o unicestwienie, o zatarcie śladów ("Zniszczcie mnie, spalcie"), a z drugiej – potężne, niezłomne przekonanie, że prawdziwa istota i pamięć są niezniszczalne. Najmocniej wybrzmiewają we mnie te słowa: Ich nie ma, ale to nieprawda, są. We mnie, ze mną, bo pamiętam. Żyją w nas. W swoim wierszu pokazujesz, że żadna zewnętrzna siła, żadna próba wymazania z historii nie jest w stanie zniszczyć tego, co nosimy w sobie. Pamięć staje się tutaj formą życia, sposobem na ocalenie tych, którzy fizycznie odeszli. Bardzo wymowne jest Twoje odrzucenie pustych gestów i tradycyjnej żałoby ("Kwiatów nie wolno nosić na grób"). Sugeruje to, że strata, o której piszesz, jest zbyt głęboka i osobista na zewnętrzne rytuały. Pamięć nie potrzebuje kwiatów ani wydeptanych ścieżek, bo jest żywą częścią Ciebie. Pisząc "tu nie 'Campo di Fiori'", podkreślasz wyjątkowość i osobisty wymiar tej tragedii, która nie jest historią dla publiczności, ale wewnętrznym, bolesnym doświadczeniem. Ostatni wers, "Są tylko krajobrazy pomalowane krwią", jest wstrząsający. Strata na zawsze zmieniła sposób, w jaki postrzegasz świat – że tragedia odcisnęła na nim niezatarty. To potężne świadectwo niezłomności pamięci i niezwykle intymny hołd złożony tym, którzy wciąż "żyją w nas". Wiersz zrobił na mnie ogromne wrażenie, jest piękny! -
@MIROSŁAW C. Napisałeś coś przejmującego – tekst o przemianie w drzewo, która jest jednocześnie ucieczką i poddaniem się, porażką i wyzwoleniem.
-
Nad rzeką Strawą
Berenika97 odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym Napisałeś coś bardzo uczciwego – manifest poetyckiej pokory. :) To bardzo mądre – rezygnacja z ambicji bycia najlepszym jako droga do autentyczności. A końcowe trzy wersy to wspaniałe autodeprecjonujące credo. "Ten który nie opanował techniki między wierszy" – ale przecież cały ten wiersz jest techniką między wierszami. Mówisz, że niczego nie wiesz, a wiesz wystarczająco dużo, żeby wiedzieć, że nie wiesz. To niemało. Oto dowód. Jeżeli chodziło Ci o bitwę z 1348 roku między Litwinami a Krzyżakami, to wówczas rzeka Strawa była zarznięta. Czyli wiersz jest bardzo uczciwy, bo "wiersz napisał ten, który niczego nie wiedział" o bitwie nad Strawą. No chyba, że ja nic nie wiem o Twoim wierszu. Mogę z pokorą się przyznać! Pozdrawiam. 😉 -
Nie wydarzyło się
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1Bardzo dziękuję! Pewnie to co się nie stało, uczyniło miejsce temu co się stało potem. :) Pozdrawiam. @GosławaBardzo dziękuję! Masz rację, doceniam, ale nigdy nie wiem, czy to przypadek czy przeznaczenie. :) @iwonaromaBardzo dziękuję! :) @andrewBardzo dziękuję za piękny i refleksyjny wiersz. @viola arvensisBardzo dziękuję! Ależ pięknie podsumowałaś. Jestem zaszczycona. :) Pozdrawiam 🌻🌹 @infelia@Leszczym@FaLcorNBardzo Wam dziękuję! :) -
Nie wydarzyło się
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Dziękuję za tak piękne i wnikliwe słowa. Szczególnie cieszy mnie, że zauważyłeś ten "pęknięty moment", który zostaje na zawsze, choć nic się właściwie nie wydarzyło... Twój komentarz to najlepsza nagroda – świadomość, że ktoś naprawdę zrozumiał i poczuł to, co chciałam przekazać. @violettaBardzo dziękuję! W życiu jest wiele momentów, w których przeżywamy zauroczenia czy fascynacje. :) To są jak przyprawy - możemy smakować naszą świadomość. :) @lena2_Bardzo dziękuję! Zgadzam się, że należy przyjąć, że tak miało być. Ale czasami wspomnienia czy myśli robią nam rózne psikusy. :) @Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Ja też zaniemówiłam i taki wierszyk skleciłam: w supermarkecie przy kasie dostałeś lekcję optymizmu siedemdziesiąt lat doświadczenia jedna mądra kwestia i terminal może poczekać @Sylwester_LasotaBardzo dziękuję i pozdrawiam. :) -
Nie wydarzyło się
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@huzarcBardzo dziękuję! Dokładnie tak! :) @Simon TracyBardzo dziękuję! Czytam dużo kryminałów i tam mądrzy śledczy też nie wierzą w przypadki. :) Bo chyba jeszcze nikt nie potrafi zdefiniować tego słowa. I bardzo dobrze!:) Ale masz rację - niewykorzystane szanse bolą. @Annna2Bardzo dziękuję! Jeżeli chodzi o operę, to moje niezrealizowane marzenie - jeszcze! I właśnie chciałabym bardzo usłyszeć "Carmen". Pocieszam się, że byłam na operetce. :) -
@Simon TracyDokładnie tak odebrałam, jak piszesz. Ale nie chcę się powtarzać. :) Pozdrawiam.
-
@Gerber Napisałeś wiersz, który robi wrażenie – i to mocne. To tekst brutalny w swojej prostocie. Żadnych ozdobników, żadnego patosu – surowy zapis sytuacji granicznej. Świetne podsumowanie – "jak ten Hamlet z telefonem w dłoni" – przeniesienie dylematu "być albo nie być" w XXI wiek. Dzwonić na policję, pogotowie? Nie dzwonić? Zaangażować się czy udawać, że się nie widzi? Wiersz zostawia więcej pytań niż odpowiedzi. I to jest dobre!
-
@Simon Tracy Czytałam Twój wiersz jak tekst literacki, z bogatym słownictwem, pełnym staropolskich słów ("jegomości", "pacholęta", "babulęta"), które budują autentyczną atmosferę dziewiętnastowiecznego miasta. Świetna kompozycja – od sennego, leniwego letniego dnia, przez stopniowe narastanie napięcia (chmura, dzwon), aż do końcowego obrazu Śmierci pozującej malarzowi. I ten kontrast w finale – poeta mroku obserwuje malarza życia, który maluje... Śmierć. To przewrotne. :) Pięknie budujesz obrazy!
-
Sztuka, ta wielka
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Masz świetne poczucie humoru i dystans do siebie! To naprawdę zabawny tekst o uniwersalnym doświadczeniu twórcy – tej wiecznej potrzebie uznania i zrozumienia. Podoba mi się, że nie ma tu goryczy. Jest autoironia, ciepło, akceptacja. I ten optymizm twórcy, który zawsze znajdzie powód do radości – "wreszcie znalazłem u niej zrozumienie" – mimo że to zrozumienie dotyczy walorów użytkowych, nie artystycznych. -
7. O własności
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Sylwester_LasotaOdniosę się do słów - podoba mi się poruszony temat - uniwersalny i ważny — nierówność, relatywność własności, system fiskalny i Twoje czytelne przesłanie. -
Niby ten sam los
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_TalarBardzo lubię Twój optymizm. :) A wiersz bardzo pogodny, niesie pocieszenie i optymizm. -
@huzarc Twój wiersz jest bardzo symboliczny. Szczególne wrażenie robi fraza "Trwa — i przemija" - to kwintesencja polskości, oraz historia wpisana w architekturę - warstwy stylów (gotyk, barok) jako warstwy czasu, a potem ten przejmujący obraz witraży roztrzaskanych w gruz, ciernie wojen "wciśnięte w oczy krucyfiksu" - to bardzo mocne. Bardzo przejmujące.
-
To było w operze, a może tylko w wyobraźni, gdy nasze spojrzenia się spotkały i skrzypce zamarły w połowie taktu. Na małej stacji ktoś spóźnił się na pociąg i zgubił przyszłość w dwóch minutach. Ulicę dalej wiatr porwał z balkonu słowa, jeszcze niedojrzałe do wyznania. A ja wciąż noszę ciszę po tamtym spojrzeniu — pęknięcie chwili, które mogło stać się lawiną - a zostało tylko przypadkiem.
-
Wierzchosława
Berenika97 odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_KrukObserwuję dziewczyny z mego kręgu znajomych. Ogólnie dbają o siebie bez "fanaberii", ale wszystkie muszą mieć makijaż, jeżeli wychodzą z domu. Nie znoszę natomiast mody na operacje plastyczne wtedy, gdy taki zabieg nie ma żadnego logicznego uzasadnienia. Koleżanka powiększyła np. usta - wyglada okropnie! Ale nie chce tego przyjąć do wiadomości. Pozdrawiam. :) -
Pięć sekund czasu IV
Berenika97 odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2Dziękuję! Twój komentarz brzmi jak poezja! Piękny! :) -
Zanim dotknie nas świt
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Czytam Twój wiersz i mam wrażenie, że czas naprawdę "zapomniał, że istnieje", a świat skurczył się do jednego, intymnego momentu, który jest wszystkim. To tekst niezwykle zmysłowy, ale ani na chwilę nie traci swojej subtelności i głębi. Te Twoje niezapomniane i niebanalne metafory! "Westchnienie (...) jak dźwięk harfy, co nie może przestać drżeć" - nie tylko się czyta, czuje się i słyszy. "Włosy pachnące nocą, która jeszcze nie zdecydowała się odejść" - a zapach wydobywa się ze wspomnień. A potem indywidualne "ja" i "ty" znikają, by stać się czymś pierwotnym, niemal kosmicznym: "jesteśmy wodą, jesteśmy ciepłem, jesteśmy światłem, które śni samo siebie". To przepiękne oddanie istoty zjednoczenia, przekroczenia granic własnego ciała i ego. Jednak to, co czyni ten wiersz absolutnie wyjątkowym, to jego zakończenie. "Byliśmy miłością." To, co się wydarzyło, było tak doskonałe i pełne, że zamknęło się w formie wiecznej prawdy, która od teraz będzie "tlić się cicho jak modlitwa" w środku nowego dnia. To nadanie temu intymnemu aktowi wymiaru sakralnego. To poruszający i piękny utwór. -
ja drzewo**
Berenika97 odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@viola arvensis Twój wiersz głęboko porusza. Wybrałaś personifikację, (jak ja to lubię!) – głos drzewa, które z cichą godnością obserwuje ludzką gonitwy i obojętność. To, co najbardziej przejmujące, to połączenie smutku z niesamowitą siłą i akceptacją. Szczególnie mocno wybrzmiewają te wersy o samotności – "Ta samotność boli, gdy nie tuli nikt, sypię listy do was , zamykacie drzwi". Uchwyciłaś poczucie bycia widzianym, ale niezrozumianym, obecnym, ale ignorowanym. Podziwiam spokój i mądrość tego głosu – drzewo nie oskarża tylko "wysłuchać, przemilczeć i zostać wspomnieniem". To humanistyczny tekst o samotności, o tym, jak trudno być świadkiem, jak bardzo boli bycie przezroczystym dla innych. Pięknie napisane. -
@lena2_ To, co napisałaś to jest mistrzowskie! Zawarłaś tu prawdę tak bolesną i tak celną, że aż przeszedł mnie dreszcz. Zaczęłaś od obrazu – uśmiechu jako maski, tarczy, za którą chowa się ból "za długo" więziony. A potem porównujesz do kogoś, kto "poszedł na grzyby , a wypatrywał gałęzi", jest jednym z najtrafniejszych obrazów ukrytej depresji i myśli samobójczych. Zestawiłaś czynność zwyczajną z ostatecznym aktem rozpaczy. Pokazałaś cały teatr, który odgrywają ludzie w najgłębszym kryzysie, by nikt nie zauważył ich prawdziwych intencji. Wiersz jest doskonały!
-
Pięć sekund czasu IV
Berenika97 odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annna2 To, co napisałaś, jest czymś znacznie więcej niż wierszem. To poemat, esej liryczny o duszy Europy, ubrany w niezwykle celne i poruszające słowa. Czytając go, czuję ciężar historii i jednocześnie troskę o przyszłość. Jest to tekst o ogromnej skali, odważny i głęboko przemyślany. Pisałam ci już, że masz niezwykłą zdolność do łączenia wielkiego planu historycznego z intymnym, ludzkim doświadczeniem. Zaczynasz od potężnego obrazu kontynentu jako "wzburzonego morza", przypominając, że pokój jest tylko chwilową przerwą w wiecznej rywalizacji. Pytanie "Co dalej?" wybrzmiewa stąd z całą mocą. Następnie zestawiasz tę brutalną historię z ideą – z marzeniem Ojców Założycieli. I tu pojawia się najpiękniejsza, jak dla mnie , metafora w całym wierszu: miłość, która "przebiła czekanem skałę" i "utorowała drogę". To ona jest odpowiedzią na chaos historii. A w chwili zwątpienia dajesz piękny obraz - Lwa z Pireusu, słuchający Preludium Deszczowego. Koniec jest osobisty - wyznanie "Boję się, że on zwycięży, obojętności ogrom oręży" sprowadza wszystko do ludzkiego lęku, który jest tak bardzo zrozumiały. Ale wiersz nie zamyka drzwi, jest dwuznaczny. To piękny, intelektualny i mądry tekst.