Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 163
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @KOBIETA Twój wiersz ma w sobie intrygującą zmysłowość i grę kontrastów. Piękny wiersz!
  2. @KOBIETA Ten wiersz jest intensywny i zmysłowy, pełen cielesnego pragnienia i tęsknoty. Zaintrygowała mnie puenta - "A kiedy wchodzisz we mnie światłem" . To może być zarówno erotyczne, jak i duchowe (albo jedno i drugie naraz). Ale ta "odwieczna czerwień jabłka" i "zostanie nam zapomniane" - to fascynujące. Jakby w momencie zjednoczenia wszystko inne - grzech, wiedza, pamięć - przestawało mieć znaczenie. Albo jakby miłość miała moc wymazywania, albo odkupienia. Piękny erotyk. :)
  3. @truesirexPiękny i przejmujący - to surowa autoanaliza twórcy. Posługujesz się drastycznymi obrazami – by wyrazić głęboką alienację i przekonanie o niemożności dotarcia ze swoją twórczością do odbiorcy. Poruszający!
  4. @huzarc To piękny i głęboki wiersz, który łączy w sobie wielkie perspektywy - od zarania cywilizacji po współczesność cyfrową - z czymś najbardziej intymnym i ludzkim.
  5. @Tectosmith Dziękuję za tak piękny komentarz! To dla mnie bardzo ważne, że dostrzegłeś te subtelności i „niedopowiedzenia" — to właśnie one były mi najbliższe podczas pisania. Twoje słowa bardzo mnie cieszą. Serdecznie pozdrawiam!
  6. @Migrena Napisałeś błyskotliwą, groteskową satyrę na zderzenie jednostki z machiną biurokracji. Przekształciłeś wizytę w Urzędzie Skarbowym w surrealistyczny koszmar. Urząd nie jest tu zwykłą instytucją, lecz bytem niemal metafizycznym, kosmicznym i demonicznym. Ta recepcjonistka - nadaje cechy wrogiej technokracji. Są też kapłani nowej religii - Prawa Podatkowego. :))) Zabawne i gorzkie jest to, że „znieczulenie nie jest kosztem uzyskania przychodu” - obnaża bezduszność systemu. Jest tu egzystencjalny ciężar - nie płacisz pieniędzmi, ale „własnym życiem”. Podana kwota staje się symbolem utraconych marzeń i wolności. Od tego systemu nie ma ucieczki – jest on wieczny i wszechogarniający. Zabawne i jednocześnie smutne obrazy. Świetnie to pokazałeś. Pozdrawiam. :)))) Z dedykacją dla Ciebie Fasada Urząd Skarbowy - to betonowy kloc, szary jak sumienie architekta, który nigdy nie zaznał miłości. Wzniesiony w czasach, gdy jedynym obowiązującym stylem architektonicznym był Opresyjny Minimalizm. Okna - jak martwe oczy, nie odbijały słońca – jeśli słońce w ogóle ośmieliło się tu zajrzeć – tylko wciągały je w głąb ciemnych korytarzy, zamieniając w opodatkowane światło. Nad wejściem wisiał szyld – litery zdawały się pękać pod ciężarem własnego znaczenia. Może przyjdzie czas na pocztę - bardzo mi podpadła. :)))
  7. @tie-break To piękny wiersz o relacji dwóch osób, zbudowany na metaforze gwiazdy i miasta-widma. Kluczowe jest przeciwstawienie: ona jako gwiazda – źródło światła, stałości i piękna i on jako miasto-widmo – coś zniszczonego, pogrążonego w ciemności, pełnego "rumowisk" i "zetlałych desek". Jej słowa "lękliwie" wkraczają w jego wnętrze, jakby niepewne przyjęcia, ale mimo to przynoszą światło. I na koniec sugestia, że miłość (lub po prostu obecność tej osoby) paradoksalnie ożywia nawet to, co umiera.
  8. @Lenore Grey poems@Andrzej P. ZajączkowskiSerdecznie dziękuję! :)
  9. @Gerber Bardzo dziękuję! Może to jedyny sposób, by strata nie była całkowita. :) @KOBIETA Bardzo dziękuję! Żar popiołu zamiast ognia – czasem to najtrudniejszy stan. :)) @Tectosmith Dziękuję za te słowa! Pozdrawiam serdecznie. :) @Whisper of loves rain Bardzo dziękuję! To właśnie ta nieuchronność jest chyba najtrudniejsza – widzieć, jak ktoś oddala się krok po kroku. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za tak ciepłe odczytanie. Nadzieja bywa piękna. :) Pozdrawiam. @Robert Witold Gorzkowski Dziękuję z całego serca. Twoje słowa są dla mnie cennym wsparciem. Pozdrawiam. :)) @Migrena Serdecznie dziękuję! Twoja analiza idzie znacznie głębiej niż moja świadomość podczas pisania. :) Fascynuje mnie, jak pokazujesz w tym wierszu całą filozofię straty – nadałeś temu precyzyjny język. Post-egzystencjalna pustka – dokładnie! Twoje słowa o Bycie Drugiego uciekającym poza język to coś, co czułam, ale nie potrafiłam nazwać. I to, co napisałeś o porażce logosu - jest piękne i prawdziwe. Przepiękny komentarz. :))) @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Dokładnie tak jest. Pozdrawiam.:) @Marek.zak1 Fajnie, że wiersz działa na różnych płaszczyznach – każdy może odczytać go przez swoje doświadczenie. Serdecznie Ci dziękuję! Jestem wzruszona Twoim komentarzem. Uściski! :) @Christine Bardzo dziękuję! Tak, ważna. :) Pozdrawiam.
  10. @Tectosmith Dziękuję Ci za lekturę i piękną interpretację. Bardzo cieszę się, że fizyczność i "grawitacja" w tym tekście wybrzmiały tak wyraźnie. Czasami łączę poezję z fizyką. :))
  11. @Simon TracyTeraz to nie mogę o sobie powiedzieć, że umiem pływać. Paradoks polega na tym, że do jezior mam blisko. :) Ale już mnie przestały przyciągać. A co do basenów - trzymam się od nich z daleka. Nie będę pisać z jakich powodów. :)
  12. @Simon TracyBardzo dziękuję! Tak, to wycofywanie się w głąb siebie bywa nieprzeniknionym murem. Dziękuję, że podzieliłeś się tym spostrzeżeniem , bo właśnie to chciałam powiedzieć. @tie-breakBardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwe odczytanie. Rzeczywiście, język tu zawiódł podwójnie – i w relacji, i w próbie jej uchwycenia. Cieszę się, że dostrzegłeś tę grę między formą a treścią. :) @huzarc Dziękuję za te słowa – trafiają prosto w sedno. To właśnie ta przestrzeń między wiedzą a pogodzeniem się jest chyba najtrudniejsza do zniesienia. I do zapisania.
  13. @P.Mgieł To piękny, melancholijny wiersz o przemijalności i tajemnicy istnienia. Ma w sobie coś z filozoficznej medytacji, ale wyrażonej bardzo zmysłowo, przez obrazy. Każdy obraz oddaje tę chwilę między – między dniem a nocą, między myślą a jej wypowiedzeniem, między tym co było a tym co jest. Wers "świat rozsuwa się jak zasłona i wpuszcza odrobinę ciemności, żeby dzień nie zapomniał, jak smakuje głębia" – to wspaniałe odwrócenie. Ciemność nie jako coś groźnego, ale jako niezbędna głębia, pamięć, przeciwwaga dla powierzchowności światła. Jest w tym wierszu delikatność i powaga jednocześnie.
  14. @Simon Tracy Stworzyłeś niezwykłą atmosferę – czuć w tym solony smak morza, ryk wiatru i ciężar odpowiedzialności kapitana. Morze, śmierć i miłość – wieczne tematy, ale Twoje. Teraz nie czytam już książek o tej tematyce, ale ciepło wspominam "Dzieci kapitana Granta" i "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi" , zresztą zaczytywała się w Vernem. Ale największe wrażenie zrobiła na mnie ksiażka "Bunt na Bounty" - to już raczej reportaż. Jak byłam nastolatką niemal się utopiłam, od tamtej pory mam traumę i boję się dużej wody. Pozdrawiam.
  15. @Sylwester_LasotaCzy to Twoje słowa? Piękna ballada, świetna bajka z morałem. :)
  16. @Marek.zak1 - Płatna miłość jest jak fast food - szybka, dostępna, zaspokaja głód... ale nazajutrz człowiek się zastanawia, czy to było warte pieniędzy i dlaczego ma dziwny posmak w ustach. A jak nie będziesz uważał, to jeszcze dostajesz "zatrucia pokarmowego", które będzie wymagało wizyty u lekarza i kuracji antybiotykowej! :)))) Pozdrawiam Was obu! :)
  17. znikasz w połowie myśli, twoje imię gaśnie powoli, jak iskra bez powietrza. wracasz echem, słowa dryfują między "kiedyś" a ciszą, próbuję zamknąć cię w wersie, złapać jak zgubiony rytm, lecz brzmienie przecieka mi przez palce. a ty - sylaba po sylabie- wycofujesz się w głąb siebie. otwieram dłoń - mieściła naszą pewność - został tylko popiół.
  18. @Wiechu J. K. To był genialny system edukacyjny: "Jeśli będziesz niegrzeczny - albo groch, albo straszna opowieść". Dzieci szybko się uczyły, co wolą - i że czasem lepiej po prostu być grzecznym! Prosty feedback, natychmiastowe efekty. :))) Pozdrawiam
  19. @RadosławDziękuję! Zapowiada się więc piękny poemat. :)
  20. @Wiechu J. K.Bardzo dziękuję! Czasami chyba nie trzeba - niech się wyszaleją! :)))
  21. @Wiechu J. K. Dziwne były to czasy! :))) Czy byłeś niegrzecznym dzieckiem, że utwaliły Ci się opowieści o diabłach? :))) Żartuję oczywiście. :) Pozdrawiam.
  22. @KOBIETAAleż zaskoczyłaś tym tekstem! :))) To ciekawy wiersz o świni, który balansuje między naturalistycznym opisem zwierzęcia a czymś więcej - jakby pod powierzchnią kryła się metafora. Druga część staje się bardziej brutalna - jakby portret stawał się oskarżeniem. Czuję w tym wierszu napięcie między obserwacją natury a ludzkim osądem - albo może odwrotnie: używaniem zwierzęcia jako lustra dla człowieka?
  23. @Wiechu J. K. W wierszu stworzysz fascynujący kontrast między dwoma rzeczywistościami cmentarza – tą nocną, pełnej "plugawych zjaw" i "krwiożerczych mar", oraz tą oświeconą lampionami, gdzie pamięć staje się aktem szacunku. To ciekawe, jak balansujesz między grozą a świętością tego miejsca. Bardzo ciekawy!
  24. @Wiechu J. K.🙂🐦‍🔥 :)))
  25. @Wiechu J. K.Bardzo dziękuję! :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...