Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 163
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Robert Witold Gorzkowski Powtórzę za wszystkimi - fantastyczny! Jaden z najlepszych, które do tej pory czytałam. :))) Miło Cię czytać po długiej przerwie. :))) Serdecznie pozdrawiam.
  2. @Gerber To poruszający wiersz. Ukazujesz tu paradoks współczesności, gdzie jesteśmy bliżej tragedii niż kiedykolwiek (widzimy je w telewizji "z bliska"), a jednocześnie tak dramatycznie od nich oddaleni. Mocne jest to napięcie między potrzebą ochrony siebie (wyłączaniem telewizora) a niemożnością ucieczki przed rzeczywistością. Ten ostatni wers – "śmierć nie jest kwestią wiary" – to gorzka puentą. Nawet gdybyśmy chcieli uwierzyć, że to manipulacja mediów, że telewizja kłamie, to nie zmienia to faktu, że ludzie naprawdę giną. Przerażająca jest ta statystyka śmierci, gdy człowiek staje się liczbą.
  3. @huzarc Podpisuję się pod komentarzem Migreny. „Żmijowisko komet nad cmentarzami" to naprawdę silna, niepokojąca wizja — kosmiczna i śmiertelna. Metafizyka i geografia - jest tu silne napięcie.
  4. @Migrena No, odważnie opisałeś surrealistyczną podróż przez doświadczenie wizyty ginekologicznej ( w której nie miałeś szansy być) i przekształcasz intymną, często niekomfortową sytuację w kosmiczną metaforę pełną absurdu i autoironii. Puenta – „proszę tylko nie zapominać o smarowaniu" – sprowadza całą ceremonię do poziomu instrukcji obsługi samochodu, co jest jednocześnie śmieszne i gorzkie. Wiersz ostatecznie mówi o absurdzie bycia kobietą w medycznym systemie, który traktuje ciało funkcjonalnie, podczas gdy ono samo jest pełne „tajemnic, które kiedykolwiek urodziły się w ciele kobiet". Podoba mi się, zadedykowałabym go ginekologom. :))) Nie odważyłabym się opisać wizyty u urologa z problemem z prostatą. Nie mam takiej wyobraźni. :) Czy masz dostateczną ilość popiołu?
  5. @[email protected] Bardzo dziękuję! Niech siądzie i spisze me słowa bez zwłoki, zanim strach mnie przegoni w cień samotny, głęboki. :)) Pozdrawiam. :))) @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! A jednak to właśnie z tych chwil składa się nasza wieczność. Może właśnie dlatego warto je przeżywać, a nie oceniać. Pozdrawiam. :)))
  6. @Leszczym Masz rację - od tych, które widzą samotność jako wybór, po te pokazujące ją jako skutek okoliczności, choć czasem samotność przychodzi mimo naszej woli - przez okoliczności życiowe, stratę bliskich czy izolację. Nie zawsze jest wyborem. Często jednak to, jak przeżywamy samotność, zależy od naszego wewnętrznego nastawienia. Można być samemu i czuć się spełnionym, albo być wśród ludzi i odczuwać pustkę. I dobrze, że są różne koncepcje - to pokazuje, jak złożone jest ludzkie doświadczenie
  7. @Simon Tracy To fascynujące, jak nasze sny odzwierciedlają to, przez co przechodzimy. Od pustki, przez burzę, aż do ciszy - jakby podróż przez różne stany umysłu.
  8. @RadosławBardzo przepraszam, obiecuję, że już nie będę. :)))
  9. @Lenore Grey poems Samotność — to nie kara losu, lecz echo wewnętrznego głosu.
  10. @andrew Wspomnienia – to także skarb, choć mają melancholii czar. To co było, nie przeminie, bo w sercu cicho dalej płynie.
  11. @Simon Tracy To fascynujący i mroczny wiersz. Twoje wizje oniryczne mają niezwykłą plastyczność. "Kruki nocy", "żar pustyni Dayna", lawa płynąca ze wzgórz – to obrazy, które budują świetną atmosferę. Czuć w tym wpływ fantasy i mitologii. Najbardziej poruszające jest to wyznanie w środku – "Moje sny rzadko trafiają ze mną , do niebiańskich plaż". Twoja podświadomość ciągnie Cię ku mrokom niż światłu.
  12. @Simon Tracy To interesujące porównanie z Lovecraftem - rozumiem, że twoja samotność jest inna, bardziej... absolutna. Zastanawia mnie jedno - piszesz, że świat zapomniał o tobie, a ty o świecie, ale jednocześnie dzielisz się tym na portalu. Może ta korespondencja, nawet internetowa, jednak coś znaczy? Lovecraft też przecież budował swój świat przez listy. "'Samotnik z Lublina" - brzmi jak tytuł, który Lovecraft mógłby docenić. Trochę poczytałam o nim. Każdy ma prawo do swojej formy istnienia. Ale skoro już rozmawiamy o Lovecrafcie i jego światach, może warto czasem sprawdzić, czy Twoje Celephais jest wyborem, czy koniecznością?
  13. @Radosław Chyba narozrabiałam! :)) Zgadzam się z Tobą całkowicie - kobieta może być subtelna i piękna zarówno w szminki, jak i w denimie. To nie strój definiuje kobiecość, ale sposób bycia. Twoja propozycja ze szminką i "surowymi spodniami" odłożonymi na półkę jest intrygująca – tworzy obraz świadomego wyboru, momentu przejścia między różnymi wersjami siebie. Zastanawiałam się tylko, czy zamiast konkretnego "spodnie" nie użyć czegoś bardziej metaforycznego? Może "denim" właśnie? Ale każdy z nas ma swoją wrażliwość na słowa i obrazy. Nie czuję się kompetentna, by proponować Ci konkretne poprawki – to Twój wiersz, Twoja wrażliwość poetycka i Twój głos. Ja mogę tylko podzielić się tym, jak ja odbieram tekst. A ten tekst jest piękny. Ty najlepiej wiesz, co chciałeś przekazać i jakie słowa najlepiej służą Twojej wizji. Ale już skoro zadałeś konkretne pytanie, to mój trop został przy sukience :) Sukienki są piękne, często zwiewne, lekkie, barwne, zmysłowe - takie właśnie kobiece. "Twoje piękno, nie krzyczy, lecz gra subtelną melodię; kiedy zbliżasz do ust filiżankę z herbatą, kiedy zakładasz sukienkę - tak swobodnie" (lub zdejmujesz) Pozdrawiam.
  14. @Migrena Rozbawiłeś mnie polipem z roszczeniami artystycznymi – widzę go już, jak negocjuje warunki wystawy - "bez brutalnego halogenowego światła i proszę o katalog w twardej oprawie". Twoje "horrorowe rozbawienie" to stan, który sama znam – ta groteska i absurd jest terapeutyczny. Co do pytania "komu przeczytam" – osobie, która przeszła to badanie. :))) Pozdrawiam.
  15. @Leszczym Ten tekst wydaje się być napisany w ten sposób, że trudno jednoznacznie określić jego intencję. Może opisywać osobę, która na zewnątrz wydaje się twarda, może nawet wulgarna czy prostacka ("chłop wszeteczny"), ale w środku kryje wrażliwość i potrzebę opieki ("mały chłopczyk"). Ale fraza "mały chłopczyk pod sympatyczną opiekę" może budzić niepokój, jeśli byłaby rozumiana dosłownie lub w kontekście nieodpowiednim. Jeśli to fragment literacki czy metafora psychologiczna - ma sens jako opis wewnętrznego dziecka w dorosłym człowieku. Jeśli jednak chodziłoby o coś innego, kontekst byłby istotny.
  16. @Waldemar_Talar_TalarWarto! W półmroku myśli się splatają, jak ścieżki w lesie ciche i senne, a serca drżą niby liście w wietrze, niosąc dobro — proste, niezmienne.
  17. @A.BetweenPiękny i intrygujący wiersz. Pozdrawiam. W lustrze widzisz to, co znasz — zmęczenie maski, ciężar fraz.
  18. @NoNoSzTraPaBardzo się cieszę! Serdecznie dziękuję! :)
  19. @iwonaromaA mnie przyciąga norweska literatura kryminalna Pol -Nor z Jo Nesbo na czele. :)))
  20. @KOBIETA To wiersz bardzo zmysłowy i nastrojowy - taki Twój. Operujesz obrazami, które działają na wyobraźnię – czerń nocy, czerwoność pragnień, biały ptak. Jest w nim intymność, delikatność i drapieżność naraz. To wiersz, który zostawia ślad i budzi emocje — a to w poezji najważniejsze.
  21. @Marek.zak1Piosenka jest fajna ;) Rozumiem skojarzenie. :)) Pozdrawiam.
  22. @Lenore Grey poems Ten wiersz to interesujący dialog między wewnętrznym głosem a duchem poety pogrążonym w refleksji. Sugeruje młody wiek i brak życiowego doświadczenia, ale ten wiersz tego nie potwierdza. :)
  23. @huzarcApokaliptyczna wizja, pełna napięcia między rozpadem a tęsknotą za trwaniem.
  24. @Migrena To jest znakomity, gęsty od metafor tekst, który bierze na warsztat jedno z najbardziej wstydliwych doświadczeń i zamienia je w epicką, surrealistyczną podróż w głąb "piekła". Niezwykle operujesz kontrastem. Z jednej strony czytam o naturalistycznych konkretach a z drugiej język kultury i religii. I ta świetna groteska - polip porównywany do dzieł Caravaggia i skarbu Tutanchamona. Można w ten sposób dystansować się od fizycznego bólu i wstydu. Rozbawił mnie lekarz - artysta , który jest przerażający dla pacjenta. Ale atmosfera jest jak z horroru zmieszanego z absurdem. No po prostu świetny. Uśmiałam się. Już wiem, komu go przeczytam. :)))) Ps. A wiesz, co powiedział polip? No cóż, czekałem, aż ktoś to wreszcie powie. „Caravaggio by się popłakał”. Wiedziałem, że ta cała skromność i ukrywanie się w kącie śluzówki kiedyś się opłaci. Kto by pomyślał, że te czerwone ściany i fatalne oświetlenie staną się moją prywatną Galerią Uffizi?
  25. @Radosław Ten intymny wiersz celebruje ciche, codzienne momenty, jest jak poetycka definicja bliskości: nie wielkie słowa, lecz obecność i wzajemne dostrojenie. Trochę zgrzytają mi tu "spodnie" - są ciężkawe, niekobiece. Ale to moje subiektywne odczucie. Wiersz jest subtelny i piękny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...