Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 156
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @ChristineBardzo dziękuję! :)
  2. @Czarek Płatak Budujesz atmosferę zimowej nocy gdzieś na prowincji, ale robisz to językiem, który jest jednocześnie konkretny i halucynacyjny. Zimno, strach i podniecenie zmieniają sposób, w jaki ciało odbiera świat. Wiersz jakby opisywał świat widziany przez gorączkę lub w stanie granicznym. Bardzo ciekawy wiersz!
  3. @Łukasz Jurczyk Ta konstrukcja numerowanych, krótkich strof działa jak uderzenie młota — każda myśl osobno, ale razem tworzą ciężar narastający z linii na linię. Lapidarność służy treści. Widzę tu coś uniwersalnego - o wyobcowaniu, o ludziach którzy przechodzą przez to samo, ale pozostają sami. "Byli obok, lecz jak ziemie oddzielone rzeką" — to piękny, bolesny obraz. Wiersz mówi o konkretach (zupa, droga, bitwa), ale brzmi jak mit. Wprawdzie ci bezimienni to postacie z jakiejś większej opowieści, ale tekst działa też jako samodzielna refleksja o samotności w zbiorowym doświadczeniu.
  4. @Gosława Stworzyłaś coś naprawdę wyjątkowego – wiersz, który jest jak tryptyk czasu, gdzie każda epoka niesie swój rodzaj tęsknoty i swój sposób niewypowiedzenia pragnienia. Ta Anna z 1924, z 1990 i z 2024 to przecież ta sama kobieta, tylko inaczej ubrana w swoją epoką – i ta ciągłość kobiecego doświadczania siebie jako "niewystarczającej" albo "nieodpowiedniej" jest przejmująca. A to "po prostu marudzenie leży w mojej naturze" na końcu – genialne. Bo to nie jest przeproszenie ani usprawiedliwienie. To stwierdzenie faktu z taką bezpretensjonalną samoświadomością, która brzmi bardziej jak siła niż słabość. Pięknie pokazałaś, jak historia kobiet jest też historią czekania, negocjowania swojego miejsca i – ostatecznie – trwania przy sobie.
  5. @KOBIETA Balansujesz na granicy mistyki i erotyki, pokazując, jak blisko siebie leżą te dwa rodzaje ekstazy. Wiersz przypomina trochę poezję mistyków, gdzie język miłości ziemskiej służy do wyrażenia miłości boskiej – albo odwrotnie.
  6. @Radosław Może właśnie na wagarach człowiek odnajduje sedno?
  7. @Robert Witold Gorzkowski Wiersz ma charakter niemal kronikarski – co ma swoje uzasadnienie, bo chcesz przekazać konkretną wiedzę historyczną. Dobrze się czyta. Pozdrawiam :)
  8. @Waldemar_Talar_TalarBardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie:) @infeliaOjej, aż tak! Wielkie dzięki! :))) @andrew Bardzo dziękuję! Jak zwykle piękny wiersz. od jutra może nie być podstawionego niczego dziś jestem na peronie wystarczy jeden krok @Gosława Bardzo dziękuję! Ja też nie umiem rymować, napisałam tylko kilka rymowanych wierszy. Ale to są tylko próby. Dlatego podziwiam Alicję - pięknie to robi i genialnie! @Leszczym Wow, dzięki za takie słowa! Na razie po prostu spróbowałam i cieszę się, że forma 3x4 działa. Dzięki, że to doceniasz! @Annna2 Bardzo dziękuję! Pięknie to ujęłaś. Ta metafora pociągu to prawda - czasem żegnamy ludzi na kolejnych stacjach, nie wiedząc, czy jeszcze się spotkamy. Ale każdy współpasażer coś zostawia, nawet jeśli był tylko chwilę. I to chyba najważniejsze - nie długość podróży, ale to, co po niej zostaje. Świetnie, że jesteś! :) Pozdrawiam serdecznie! @Amber Dziękuję serdecznie! Tak, w rozterkach i dramatach często najlepiej widać nasze priorytety. Pozdrawiam. :) @Simon Tracy@huzarc@UtratabezStraty@Czarek Płatak@piąteprzezdziesiąte Z całego serca bardzo Wam dziękuję! :)
  9. @Waldemar_Talar_Talar Jeżeli chodzi o miłość, to nikt nigdy nie jest za stary! :) Pozdrawiam!
  10. @Simon Tracy Niepokojąca wizja, w której operujesz mocną symboliką religijną i demoniczną. Nie wiem czy dobrze odczytałam, ale widzę tu - demona, który sam doświadcza strachu. To odwrócenie tradycyjnych ról- istota, która "tysiącami strącała anioły do nicości" i "tarła wszechświaty w dłoni na proch", teraz lęka się przekroczenia pewnego progu. To silny chwyt - pokazanie słabości w tym, co uważamy za uosobienie zła. Wiersz zdaje się mówić, że najgorsze zło nie jest nadprzyrodzone - jest ludzkie, mieszka w konkretnych miejscach, w pamięci o konkretnych czynach. Demon jako "bezdomny byt" unikający własnej przeszłości to mocna metafora. Bardzo ciekawy - chociaż nie lubię horrorów! :)
  11. @Simon Tracy To brzmi jak coś, co niesie ze sobą spory ciężar. Z jednej strony widzę w tym piękno – oniryzm i pociągi mają w sobie coś magicznego, tę atmosferę przejścia, ruchu między światami, nieostrej granicy między tym co realne a nierzeczywiste. Ale ta druga część... to, że sny wydają się bardziej realne niż uczucia, brzmi jak doświadczenie pewnej dysocjacji lub oddalenia od własnych emocji. Ale znam już Twoją twórczość i wiem, że jesteś w niej szczery. Gdy emocje są zbyt intensywne lub zbyt bolesne, umysł buduje dystans. Zastanawiam się, czy oniryzm – ta fascynacja snami i tym co nierealne – jest przestrzenią, gdzie czujesz się bardziej sobą niż w "normalnej" rzeczywistości?
  12. @jeremy Rymować czy nie? Oto jest pytanie, Czy sens w ogóle ma to wierszowanie? Czy lepiej się zgubić w poetyckiej mgle, Czy wprost opowiedzieć, co w sercu mi wrze? Strofa za strofą, szukam w panice, Co pasuje do "miłość"? Może "lice"? "Żałość"? Za smutne. To może "widelec"? Nie, to już absurd i bełkotu strzelec! Rymuję "kot" z "płot", a "ser" daję z "wiatrem", Mój wiersz jest cyrkiem, a nie teatrem! Logika upadła, akcent się chwieje, Szekspir w swym grobie ze śmiechu truchleje. Dość tego trudu! Dość mam tej męki, Kończę tę farsę, pióro z rąk dzięki! Wracam do prozy – decyzja to szczera, Przynajmniej tam wiem, co piszę - o cholera! Ps. Dentysta czeka.
  13. @Marek.zak1Statystyka to kapryśna dziedzina. Nawet GUS jak zrobił ankietę w sprawie planowania rodzin - to fachowi statysty nie zostawili na niej suchej nitki. :)
  14. Pociąg się zatrzymał — w huku i w dymie, Metal się wygiął w krzyk, co w gardle zamiera. Ty mnie szukałeś w tej strasznej godzinie, Gdzie każda sekunda - wieczność niecierpliwa. Twój pociąg odjechał, mój zginął w mroku, zostałam w tym miejscu, gdzie los nas rozdziela. Sen uciekł lecz obraz uparcie żyć chciał, i cień tamtej więzi trwa ze mną do teraz. Wyciągnąłeś rękę przez zmiażdżony świat, Przez żelazo i szkło, co stało się pyłem, Przez popiół nadziei i gorycz mych lat. Usłyszałam twój głos: "Naprawdę zdążyłem".
  15. @jeremyNie kryguję się, bo nie jestem! Pisanie to tylko moje hobby i sprawia mi frajdę! :)))
  16. @Marek.zak1Ciekawa jestem, jak obliczono owych singli. Jest dużo par, nawet z dziećmi, którzy żyją bez formalnego związku. Czy są zaliczone do singli? Znam wiele takich osób, mieszkają wspólnie i nie chcą zawierać małżeństw. Za książkę bardzo dziękuję! :)))
  17. @jeremyTrafność jest w części "mógły się spodobać tutejszym poetkom ...." Chyba! Bo nie wiem, co poetki na to. Pominąłeś czytelniczki, takie zwykłe, jak ja. Mnie się spodobał i jest to dobry wiersz.
  18. @infelia Nie czytałam jeszcze takiego wiersza, w którym ktoś oddałby tak realistycznie spotkanie z "kostuchą" na drodze. Doskonale oddajesz szok pourazowy - drętwienie, niemożność mówienia, rozbicie między adrenaliną a paraliżem. Banalne "przepraszam, nie widziałem" wobec wizji śmierci to przejmujące zestawienie. Pokazuje przepaść między tym, co kierowca myśli, że się stało, a tym, czego doświadcza ofiara. Tekst świetny, ale jakie jest samopoczucie potrąconego?
  19. @Marek.zak1 Twój pryncypał jest bardzo mądry. :) Wyjaśnił tajemnicę samotności - najpiękniej. Czasami niektórzy wybrali samotność celowo - odkryli, że cisza jest lepsza niż słuchanie, jak ktoś głośno je chipsy podczas oglądania serialu. Inni mają tak wysokie standardy, że szukają partnera jak mieszkania w Warszawie - "idealna lokalizacja, niska cena, bez wad" - i jakoś nikt nie odpowiada na ogłoszenie. Jeszcze inni spędzili tyle czasu na doskonaleniu swoich hobby, że teraz ich idealna sobota to pizza, laptop i spokój - a partner chce "wyjść do ludzi". Po prostu niekompatybilne systemy operacyjne. W dzisiejszych czasach aplikacje randkowe obiecują miłość, ale jakoś działają jak IKEA - wydaje się prosto, a potem siedzi się nad instrukcją i płacze. :)) Pozdrawiam.
  20. @Robert Witold GorzkowskiŚwietne drzewo genealogiczne! Pewnie masz rozrysowane, bo wiedzę ogromną. :) Pozdrawiam.
  21. @UtratabezStratyUważam, że to tak nie działa pod względem psychologicznym. Sam napisałeś, że LRP podlega ministrowi spraw wewnętrznych a więc rządowi. Ale masz rację, z drugiej strony może byc też anarchia. Tak jak dziś, myśliwi ze swoją bronią są już mają swoje państwo w państwie. Twój tekst, Twoja ksiażka - jako autor możesz prowadzić swoją narrację w kierunku, który uznasz za słuszny. Pozdrawiam.
  22. @jeremyBardzo dziękuję, nie wiedziałam, że są tu delikatni mężczyźni - ucieszyłam się, bo lubię delikatność. :)
  23. @UtratabezStraty To niezły fragment. Tekst pisany jest z dwóch perspektyw - Marka i Agnieszki - jest ciekawszy, daje komplementarny obraz sytuacji. Ich głosy są wyraźnie rozróżnialne - Marek bardziej analityczny i skłonny do droczenia się, Agnieszka bardziej bezpośrednia i refleksyjna. Wprowadzenie LRP (Ludowej Rezerwy Policji) i obowiązkowej służby wojskowej dla mężczyzn tworzy atmosferę kontroli państwowej, gdzie "demokratyzacja" brzmi ironicznie, a generałowie mówią wprost o "zapewnieniu karności" w społeczeństwie. Jeżeli jest to zamierzone - to udało się wywołać uśmiech. Relacja Marka i Agnieszki - to najciekawszy element - ich związek jest pełen ciepła mimo absurdalnej sytuacji. Scena z panią Krysią jest zabawna, ale pokazuje też, jak Marek kompensuje tęsknotę przez prowokację. Tekst ma lekkość - humor, trochę absurdu, autentyczność dialogów.
  24. @Simon Tracy Rozumiem, że poczucie sprawczości i zamknięcia pewnych spraw może przynosić ulgę. Ciekawe, jak wiersz stał się dla Ciebie przestrzenią tego dopełnienia - czasem twórczość rzeczywiście pozwala przetworzyć trudne emocje i odzyskać poczucie kontroli nad własną narracją.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...