Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 779
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    155

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Andrzej P. Zajączkowski Sama po Lovecrafta bym nie sięgnęła, ale w takich dawkach czytam z zainteresowaniem. Dziękuję! :)
  2. @Mel666 Ten wiersz dotyka najgłębszego ludzkiego lęku - nie przed apokalipsą samą w sobie, ale przed samotnością w jej obliczu i po niej. "Czy jakaś ręka pochwyci moją"- to pytanie pełne desperacji, bo nie chodzi o przetrwanie, tylko o to, czy będzie ktoś, kto przetrwa razem z nami. Samotność jest straszniejsza niż zagłada. Wiersz jest uniwersalny - mówi o tym, że człowiek jest istotą relacji, że przetrwanie bez drugiego człowieka to nie nadzieja, tylko przekleństwo. Przejmujące i bardzo, bardzo ludzkie.
  3. @APM "Spis leków, maści i lekarskie terminy"- te konkretne szczegóły budują obrazek, który jest dobrze znany wielu ludziom. Paradoksalnie, nawet na urlopie, nawet przy oceanie bez kresu, nie ma ucieczki od tego plecaka, który nosisz - rzeczywistego i mentalnego. A potem to finałowe, "że nie zabrałam na urlop siebie" uderza jak fala. To wiersz, który powinien przeczytać każdy, kto myśli, że miłość i troska nie mają swojej ceny. Mają. I czasem tą ceną jesteś Ty sama. Bardzo prawdziwe.
  4. @MIROSŁAW C. To jeden z najbardziej przejmujących wierszy o wojnie, jakie czytałam. "Zawarte małżeństwo z bronią z zamkiem czterotaktowym" - ten obraz jest genialny i przerażający jednocześnie, bo pokazuje intymność z narzędziem śmierci, przymusowe zbratanie się z tym, co zabija. Wiersz dotyka czegoś głębszego niż trauma wojenna - dotyka egzystencjalnej pustki, w której śmierć przestaje być zagrożeniem, a staje się pokusą spokoju. Niezwykłe i bolesne.
  5. @EsKalisia To manifest życiowy - lista małych i wielkich "tak", które wyznaczają granice i wartości. Przeskoki między różnymi skalami - od fundamentalnego "wzajemnego poszanowania" przez prozaiczne "unikanie cukru" po "rapującą dziewczynę z przedmieścia" - pokazują, że świadome życie buduje się zarówno z wielkich zasad, jak i drobnych, codziennych wyborów. Melisa w kubku ma tu taką samą wagę jak poezja po zmierzchu - bo obie mówią o dbałości o siebie. A finał jest genialny - mądrość i łagodność w jednym - umiejętność odpuszczenia, nieangażowania się w jałowe spory, danie sobie i innym prawa do niedoskonałości. Wiersz brzmi jak oddech ulgi, jak przypomnienie, że można żyć prościej, świadomiej, z mniejszą ilością niepotrzebnego hałasu.
  6. @Trollformel Ten wiersz to gra między istnieniem a nieistnieniem, między stwierdzeniem a pytaniem. A potem ta desperacka prośba o dotyk, o interakcję- "pyknij czoło potrzyj policzki potarmoś włosy" . "Strzałką kursuj po moim tle" - to świetny obraz cyfrowej egzystencji - jesteś tłem, interfejsem, czekasz aż ktoś po tobie poklikuje, wywołuje cię do trójwymiaru. To wiersz o niewidzialności, o potrzebie bycia zauważonym, dotykniętym, potwierdzonym w istnieniu przez drugiego człowieka. Bardzo współczesny i ciekawy.
  7. @lena2_ "Nie bójmy się cieszyć" - to zdanie brzmi jak manifest dla epoki, która zapomniała, że radość też wymaga odwagi. Zwłaszcza gdy wokół tyle powodów do rozpaczy. Twój piękny wiersz to cudowne antidotum. Pozdrawiam. :)
  8. @andrew Bardzo dziękuję! To trafia w sedno - czasem czar pryska, bo nigdy tak naprawdę go nie było. Pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! Nie wiesz, jak bardzo dziękuję za te słowa. To, co napisałeś o próżni uczącej się dotyku - to dokładnie to, czego szukałam. Dziękuję, że to zobaczyłeś. Inspiracją była pewna historia o osobie, która bardzo cierpiała psychicznie w kontekście zaniedbania emocjonalnego. To była trauma nie z powodu tego, co się stało, ale z powodu tego, czego nie było. Serdecznie pozdrawiam. :) @A.Between Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  9. @Stukacz To bardzo się cieszę. Nie byłam pewna, ale sobie posłuchałam kilka razy i to "wyszło". :) Pozdrawiam.
  10. @Łukasz Jurczyk Nie zatrzymasz mnie, Persie. Mój głód nasyci sama chwała, twój - dusi się w dymie własnych spichrzów.
  11. @MIROSŁAW C. Sedecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  12. @huzarc Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  13. @Natuskaa Bardzo dziękuję! Niezwykle ciekawy jest Twój komentarz. Masz rację - najczęściej jest taki test - właśnie ktoś komuś robi. :) Super, że to tak nazwałaś. Serdecznie pozdrawiam. @hollow man @huzarc Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Stukacz Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  14. @huzarc Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  15. @huzarc Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  16. @huzarc Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  17. @Christine Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @iwonaroma Sedecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  18. @vioara stelelor Przepiękna łąka - dziękuję! Ach, "wtulić się w tę łąkę , w jej suknię kwiecistą" - marzenie. :) Pozdrawiam.
  19. Twoja obecność była niedopełnieniem światła. Jakby coś miało się załamać, lecz zabrakło powierzchni. Nie zniknąłeś - nigdy w pełni nie zaistniałeś. Jesteś jak cień bez źródła, bez ciężaru i ciepła. Między nami krążył deficyt dotyku. Pojawiał się jak błąd systemu, krótkie zwarcie receptorów, sygnał bez zwrotnego potwierdzenia - nie dowodził istnienia. Wzrok szukał krawędzi, lecz nie było konturów dla kogoś, kto nie nauczył się być. Spotkaliśmy się tylko po to, bym dotknęła granicy nieobecności. To horyzont braku. Punkt, z którego nigdy nie wraca prawdopodobieństwo, że mógłbyś być.
  20. @Charismafilos Czy chodzi Ci o drugi acrostych - „CISZA ZABIJA” - w kolumnie wciętej? Kończy się o jeden wers wcześniej niż tekst główny. Ostatnie zdanie „Eskalacja na granicy nieporozumienia” nie doczekało się riposty. Ta nagła cisza po stronie „krzykacza” to moment, w którym tytułowa cisza faktycznie zaczyna „zabijać” relację. A może tak: Każde ciepłe słowo to ukojenie. Cieszę się, że o tym wspominasz. Owoce i warzywa to zdrowie. I właśnie dlatego je kupiłem. Chcę z tobą tutaj leżeć dziś. Extra, też miałem na to ochotę. Hamak bym sobie pożyczyła. Razem tam zaśniemy pod niebem. Ale przecież to tylko na chwilę? Przecież nigdzie się nie wybieram. Mycie to tak nudna konieczność. Lepiej nam idzie to we dwoje. Całe moje ciało należy do ciebie. I ja oddaję ci się w całości. I przypadkiem stłukło się, ot co. Ważniejsze jest to, że ty jesteś cała. Ewentualnie mogę zawołać fachowca. Opanujemy to spokojnie, bez stresu. Było tutaj tyle nieporządku. Ślicznie tu teraz wygląda, dziękuję. Innego ciebie nie chcę. Całym sercem wybieram właśnie nas. Eskalacja na granicy nieporozumienia. I niech tak zostanie na zawsze.
  21. @Christine Bardzo dziękuję! Mam nadzieję, że to jest zauważalne. :) Pozdrawiam. :)
  22. @Starzec To może na mniejszym ogniu? Bo jak marzec się wygotuje, to kwiecień nam się przypali. :)
  23. @Sylwester_Lasota Piękny wiersz o przemijalności i nadziei. Szczególnie porusza kontrast między bałwanem - symbolem tego, co martwe, przeminęło - a szpakiem, wędrowcem, który niesie obietnicę wiosny. Podoba mi się ta mądrość - "do marzeń jednak trzeba być żywym" - tylko to, co żywe, może marzyć i się zmieniać. Bałwan może tylko topnieć. Ciekawe, że narrator sam marzył o lecie, ale dopiero szpak go przekonał - czasem potrzebujemy świadectwa kogoś, kto rzeczywiście wędrował, widział, przeżył. Kogoś żywego. Motywy zimowe (garść opału, sanie, szara maź) tworzą piękny, melancholijny nastrój przełomu. I ten "siwy szpak" w rannej mgle - bardzo plastyczny obraz.
  24. @Łukasz Jurczyk Ziemia, która płonie z rąk obrońców, przestaje być ojczyzną. Staje się tylko pogorzeliskiem.
  25. @Le-sław To chyba jeden z najmocniejszych dialogów z czasem, jakie czytałam. "Niesiesz w jednym koszyku narodziny i śmierć"- cała prawda o nim w jednym wersie. Świetne!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...