Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 796
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    156

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Poet Ka Jeżeli to współczesna polska poetka to chyba wiem jak się nazywa. Czy mam nie pisać?
  2. @hollow man Dla mnie utwór pokazuje moment, w którym człowiek traci kontrolę nad własną tożsamością, zostając oddanym w ręce biochemii i medycznej precyzji, która „lecząc”, niechcący „wymazuje” człowieka. Tak sobie bym zinterpretowała, gdybym nie miała szansy zapytac autora, co miał na myśli. Pozdrawiam.
  3. Cyfrowy alchemiku - uwięziony w kodach źródłowych - znów przeoczyłeś zapach lawendy. Suknia szeleściła tuż obok, lecz czułość nie zmieściła się w formacie. Algorytmy są zachłanne, osaczają myśli, meblują ci głowę. Słońce za oknem zamienia się w martwy piksel- zwykły błąd w obliczeniach. Jestem zazdrosna o martwą taflę ekranu. Bezduszna funkcja układa ci wersy o bliskości, a ja kulę się w kącie. Tęsknię za życiem, którego nie trzeba programować.
  4. @Gra-Budzi-ka Skojarzyłam sobie z powodzią we Wrocławiu w 1997 r. Oglądałam też film "Wielka woda" . Tak mi się ta historia utrwaliła, bo wcześniej znałam tylko z opowiadań. Na moich terenach nie było takich smutnych wydarzeń. Pozdrawiam.
  5. @Starzec Bardzo dziękuję! Oczywiście! Podświadomość potrafi nieźle namieszać! Ale we fraszce "prawda" to nie to samo, co fakty w wiadomościach. Chodzi o te chwile, gdy zdejmujemy dzienne maski i dopuszczamy do głosu lęki czy tęsknoty, które zwykle zagłuszamy. Nawet jeśli sen jest dziwaczny, to emocja, która za nim stoi, jest najprawdziwsza na świecie. Serdecznie pozdrawiam. :)
  6. @Jacek_Suchowicz Niech sobie każdy myśli co chce, byle mu było lżej, Ważniejsze, że poranek wstał. Małpeczki w sieci, potok słów, czy może kropek brak, Zostaje nam tylko zdrowie i dobry, ciepły znak. Ala znów patrzy na miotłę z ukosa, Coś w tej szczotce ją drażni i kłuje. Więc odsuwam ten sprzęt spod jej nosa, Niechaj nadal spokojnie rymuje.
  7. @Marcin Tarnowski Hypnos jako nauczyciel - piękna myśl, że najgłębsze prawdy przychodzą do nas we śnie, gdy przestajemy kontrolować co chcemy usłyszeć. A ta definicja pokoju jako pogrzebu wojny zostaje na długo. :)
  8. @Waldemar_Talar_Talar Ja ciagle ją mam, bo bez nadziei życie byłoby beznadziejne. :)
  9. @Whisper of loves rain Mocny rachunek sumienia z naszego egoizmu. Wiersz obnaża kontrast między tym, co deklarujemy, a tym, jak faktycznie traktujemy drugiego człowieka. Przypomina, że na końcu drogi nie liczą się nasze sukcesy, ale ślad, jaki zostawiliśmy w sercach innych.
  10. @Poet Ka Nie znam tej historii, ale rzeczywiście z Twojego wiersza wynika, że była to postać autentyczna - nazwisko i inne fakty.
  11. @Poet Ka Nie wiem, czy muszą się komponować w jakiś szczególny sposób. Postać Julii je łączy. Nie jestem żadną znawczynią, dla mnie ważne jest wrażenie, albo coś oryginalnego, albo pięknego , albo wręcz przeciwnego. :) Kompletnie się nie znam na "technicznej" stronie wierszy. A ten wiersz zaintrygował swoją oryginalnością , np. powtarzający się "klik" w pierwszej części. Pozdrawiam. :)
  12. @Poet Ka Serdeczne dzięki! Pozdrawiam. :)
  13. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  14. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  15. @Poet Ka Bardzo dziękuję! To duży dla mnie komplement. Serdecznie pozdrawiam. :)
  16. @violetta Przyszłam i stanęłam- mech przyjął moje buty cicho. Szafir nad głową, czapla nie pyta czy patrzę. Łąka nie prosi o podziw - ona po prostu trwa. I ja przy niej trochę też.
  17. @Poet Ka Bo po prostu brzęczy - i to wystarczy. Nie wszystko musi znaczyć, nie wszystko musi trwać. Ważka wie swoje, ryczaj wie swoje, a ranek i tak zaczyna się od żżżż.
  18. @Poet Ka Drugi Twój wiersz, który mnie zaintrygował. To wyrafinowany, wielowarstwowy tekst o pamięci, śmierci i niemożności utrwalenia przeszłości. Trzy sposoby na unieśmiertelnienie, trzy porażki- mechaniczne utrwalenie (fotoplastikon, który tylko klika), faktograficzny zapis , poetyckie wywołanie. I to brutalne "zapomniałam" na końcu - jak przyznanie się, że nawet poezja nie uratuje Julii przed nicością. Chyba, że źle interpretuję, ale na pewno zaciekawił. :)
  19. @Poet Ka To bardzo ciekawy wiersz. Mam wrażenie, że ten wiersz robi dokładnie to, o czym mówi - zabiera zbędne rzeczy i zostaje z tym, co zostaje. "Brak zegara" i jednak czas tu jest, zawieszony między marcowym słońcem a lewitującą martwą naturą. Intrygujący!
  20. @Gra-Budzi-ka Jak Noe, może przewidujący. :)
  21. @Marek.zak1 Cel wyznaczony, droga daleka, każdy z nich na metę czeka. Natura nie zna wymówek, nie pyta czy im się chce. Daje tylko jedno zadanie- dotrzyjcie . Resztą ona zajmie się.
  22. @leszek piotr laskowski Żeby tak napisać o kreciku, trzeba było naprawdę przykucnąć i przestać się spieszyć. Ten wiersz ma w sobie ciszę i cierpliwość. I tego aksamitnego czoła w słońcu nie zapomnę szybko. :) Musi jeszcze uważać na podstępne koty. :)
  23. @Migrena Twój wiersz zatrzymał mnie na dłużej, to czyste piękno. Im bardziej człowiek "nasyca się" obecnością Boga, tym większe staje się jego pragnienie. Niezwykłe ujęcie nieskończoności. Poruszyło mnie stwierdzenie, że nasz głód jest miarą Bożej wielkości - to piękna i pokorna definicja relacji człowieka ze Stwórcą. Ten wiersz nie tylko się czyta, nim się oddycha. „Metafora duszy jako piasku, który "uczy się rzeźby" Boga, jest genialna w swojej prostocie. Ale to zakończenie - o tym, że szukamy nie po to, by przestać pragnąć, ale by pragnienie stało się wieczne - zostaje w sercu na bardzo długo. Pięknie napisałeś - unikając patosu dotknąłeś samej istoty tęsknoty za czymś większym niż my sami.
  24. @huzarc Wiersz o pamięci jako narzędziu, o reinterpretacji prawdy, o tym jak łatwo dziś "zaktualizować" własną wersję wydarzeń. Ten wiersz trafia w coś bardzo współczesnego - żyjemy w czasach gdy pamięć przestała być świadkiem, a stała się materiałem do obróbki. "Aktualizacja oczyszcza z winy lepiej niż wody Jordanu" - to jedno z trafniejszych zdań o epoce, w której żyjemy.
  25. @APM „Od aktu urodzenia do cudzych krów - całe życie zmierzone, policzone i odhaczone. Tytuł idealny- perpetuum, bo to się samo nakręca i nikt nie pyta po co. Ale jest też coś subtelniejszego w tym wierszu niż zwykłe narzekanie na system - opisuje moment, w którym człowiek przestaje zauważać że jest w klatce, bo klatka stała się dla niego domem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...