Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 120
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Charismafilos Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Radosław @Lenore Grey Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  2. @andrew @huzarc @Marek.zak1 @Łukasz Jurczyk @Annie @lena2_ @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze! Zależało mi, by wiersz miał uniwersalny, egzystencjalny wymiar - i najwyraźniej się to udało. Inspiracją była tragiczna historia z Ukrainy sprzed dwóch lat- starsze małżeństwo, które widząc wtargnięcie rosyjskich wojsk do ich wioski, schroniło się w piwnicy i popełniło samobójstwo. Stracili jedynego syna na froncie i uznali, że nie mają już po co żyć. W ich decyzji o odejściu kluczową rolę odegrała godność - wybór zakończenia życia na własnych warunkach, zanim zostanie im ona odebrana. Chciałam oddać tę rozpacz, ale też uszanować ich tragiczną decyzję - pokazać ją jako coś, co wykracza poza konkretne miejsce i czas. Jako ludzkie doświadczenie w obliczu utraty wszystkiego, co nadaje życiu sens, i desperacką obronę tego, co jeszcze pozostaje. Dziękuję za podzielenie się refleksjami.
  3. @orkan11 Czasem tak bywa, że to nie upływający czas jest winien. Pozdrawiam.
  4. @Mitylene Ciekawa puenta - "słowa straciły nadzieję i termin ważności" - jak etykieta na produkcie. W świecie, gdzie wszystko już powiedziane, język wyczerpuje się. Wiersz o niemożności wiersza, który paradoksalnie jednak powstał. Bezsenność, "która tuli wspomnienia" - oby tylko te najlepsze. :) Piękna metafora.
  5. @Radosław "Parawany" - wszystko, czym się zasłaniamy -konwenanse, role społeczne, autoprezentacje, język, nawet ubrania. Pytanie retoryczne "i po co nam" sugeruje bezcelowość tych zasłon. Nie chronią, tylko udają ochronę. "Przecież i tak jesteśmy nadzy" - to diagnoza. Ciekawe!
  6. słuchamy odgłosów za drzwiami "ufaj", "bądź człowiekiem" brzmi to jak szyderstwo gdy mury pękają jak kości dziś mamy jeszcze siebie i resztki prądu jutro - może tylko pył i wiatr który zasypie ślady po nas oszukajmy strach - ty odłożysz bezradną broń ja przestanę się modlić zobacz - ta nasza godność to wyrok ktoś nam ją dał razem z krótkim oddechem i słabym sercem
  7. @infelia Wiersz ma w sobie dobrą energię , kiedy kasety VHS żyły własnym życiem, a "horrory ze strychu" kryły różne niespodzianki. Szczególnie rozbawiło mnie to nieszczęsne wiadro popcornu, które nigdy nie spełniło swojego przeznaczenia. Puenta za to smutna - może jeszcze będzie zabawna? Mam ciagle taką nadzieję. Pozdrawiam.
  8. @Simon Tracy Ależ nie ma się co dziwić. Jeżeli kobiecie podoba się pewien rodzaj wysokiej kultury i inteligencja mężczyzny to znaczy, że jest to też wartościowa osoba, bo docenia nietuzinkową osobowość. Od dziecka moi najbliżsi uczyli mnie , aby nigdy nie mówić - "nigdy". I jak do tej pory uważam, że mieli racje. Czasami życie może się odmienić na lepsze, ale trzeba mu w tym chcieć pomóc. :) Pozdrawiam.
  9. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Szukałam "cech wspólnych". :) @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Taka sobie zabawa ze słowami. :))) @Rafael Marius @Charismafilos @APM Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  10. @Łukasz Jurczyk No i świetnie Ci się to udało! :)
  11. Dla mnie to wiersz o tłumieniu emocji. Czajnik staje się metaforą niewypowiedzianych słów - sygnalizuje, gwiżdże, domaga się uwagi. "Wyparzony staje się bardziej swój" - przez samookaleczenie bohater odzyskuje kontrolę, choć destrukcyjną. "Burzliwa narada" w milczeniu, z samą herbatą, uwidacznia absurd sytuacji. Finałowe "przełykam niewypowiedziane" to fizyczny gest zawierający cały dramat - to, co powinno zostać wyrażone, wraca do środka, palone i niestrawne. Wiersz działa jak zapis napięcia tuż przed eksplozją, którą poeta konsekwentnie odwleka. W sumie bardzo ciekawy i intrygujący, bo może oznaczać zupełnie coś innego. :)))
  12. @Simon Tracy Rozumiem, ale w miłość nie ma co wierzyć - ona , jak strzała Kupidyna, pojawia się nagle. I nic już nie można z tym zrobić, tak jak nie można zatrzymać bicia swojego serca. Dotyczy to obu stron. Jest w wierszu trochę ironii - to racja, ale i tak bardzo mi się podoba. :)
  13. @Łukasz Jurczyk Dzięki, trochę się rozgadałam:) Ale zapewniam, że potrafiłabym jeszcze więcej. :) Twoje teksty są świetne jeżeli chodzi o rozwijanie myśli w różnych kierunkach - historycznych, filozoficznych, religijnych, psychologicznych, literackim i.t.p W tym tkwi ich niezwykłość i oryginalność. Niezwykła wszechstronność! Pozdrawiam.
  14. @huzarc Jak dla mnie ten wiersz to erotyczna medytacja nad granicą między dotykiem a zanikiem. Ciało kochanki staje się przestrzenią, gdzie intymność spotyka się z metafizyką. Hermetyczny język odzwierciedla niemożność uchwycenia tego, co wymyka się zarówno słowu, jak i zmysłom.
  15. @Simon Tracy Ależ mi się to podoba!!! Balansujesz między dystansem a autentycznym uczuciem. Podtytuł "Młodopolski erotyk inteligencki" zapowiada ironiczną stylizację - świadomie używasz młodopolskiego słownictwa, ale mieszasz je ze współczesnością, tworząc ciekawą hybrydę. Udajesz, że analizujesz sytuację z dystansem, ale jednocześnie wyznajesz, że "brnę w tą igrę miłosną coraz to głębiej". Z jednej strony inteligencka autoironia, a z drugiej uczuciowa bezradność - i to nadaje wierszowi psychologicznej głębi. Najciekawszy jest koniec - "I ta myśl, że to może nie być tylko sen" - zostaje czysta nadzieja, bez ironii. Słowa mają wielką moc, działają na kobiety jak najlepsze afrodyzjaki. :) Masz w ręku potężną broń. :) Pozdrawiam.
  16. @Łukasz Jurczyk Drogi Autorze, ponieważ napisałeś To dziś sobie poszaleję! Ten fragment jest surowy i gorzki, ale fascynujacy. :) Można by o nim napisać długi referat i naprawdę rozebrać ... do atomów i kwantów. Narrator-najemnik to świetny wybór perspektywy. To ktoś poza wielką narracją historyczną, który widzi wojnę od strony piechoty, nie propagandy. Jego cynizm brzmi autentycznie - to głos człowieka, który przeżył wystarczająco dużo, by przestać wierzyć w oficjalne uzasadnienia. Widać to w pierwszej części - dla najemnika zapłata jest uczciwą wymianą, podczas gdy ideologia (sztandary) to narzędzie manipulacji. Następnie nazywa jednego z największych wodzów w historii "chłystkiem z Macedonii"- tam, gdzie podręczniki widzą niesienie cywilizacji helleńskiej, najemnik widzi zwykły imperializm. W części 4 - bogowie byli związani z miejscem (genius loci). Gdy miasto płonie, jego sacrum znika. W szerszym sensie - okrucieństwo wojny zabija wiarę w wyższy porządek. Jest tu dużo psychologii - dehumanizacja wroga czyli to mechanizm obronny psychiki. Aby zabić, trzeba przestać widzieć w przeciwniku człowieka. Najemnik jest profesjonalistą - "Nie mam wrogów.", to chłodna kalkulacja zawodowca. Ogólnie - utwór obnaża mechanizmy propagandy wojennej - "niesienie wolności" to eufemizm na podbój. Tekst porusza też temat psychologicznych kosztów wojny- utratę wiary, stępienie emocjonalne i konieczność "wyłączenia myślenia" (śmiech przed walką), by przetrwać. Pozdrawiam. :)
  17. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! "Niech Ci się plotą wiersze" - chyba najpiękniejsze życzenie, jakie można dostać od kogoś, kto naprawdę czyta poezję. Przyjmuję je z wdzięcznością i wzajemnością. :) @tetu Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o procesie tworzenia jako paliwie - trafne i poruszające. A skojarzenie z "Jednego serca" w wykonaniu Niemena to zaszczyt. Wzajemnie dziękuję za ten komentarz, który sam jest ucztą. Pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Whisper of loves rain Bardzo dziękuję za tę analizę. To, co napisałeś o nadawaniu literaturze charakteru niemal materialnego - pięknie to ujmujesz. Wzrusza mnie, że ktoś tak uważnie czyta. Bardzo dziękuję i pozdrawiam. :)
  18. Człowiek i wiersz - to światy pokrewne, Choć niosą w sobie treści odmienne. Każdy ma głos i własne znaczenie, Własną wymowę i własne milczenie.
  19. @Starzec Czy to o osobach żądnych uwagi - bufon jako metafora influencera, polityka, celebryty. Nie chodzi mu o treść, tylko o bycie widzianym. Cisza, która wymaga głębi jest dla niego niedostępna. Pozdrawiam. :)
  20. @tie-break Bardzo dziękuję! Piękny komentarz. :) Pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Twoje słowa same są wierszem - szczególnie to o puencie, która się wydarza między ciszą a dotykiem. Czuję się zrozumiana. Pozdrawiam. :)
  21. @Gosława To bardzo plastyczny, niemal filmowy wiersz-obraz. To taki ciągły, gęsty przepływ obrazów - jak panoramiczna kamera sunąca po scenie żniw. Szczegóły są konkretne - realizm bez upiększeń. Ciekawe, że Anna tylko rozpoczyna wiersz - potem rozpływa się w zbiorowym obrazie. Jakby przestała być jednostką, stała się częścią tej machiny żniwnej. Wszyscy mają swoje role: woźnica z batem, gospodarze w lnianych koszulach, młode gospodynie upychające piersi. Świat surowo podzielony na funkcje. Taki Bruegel słowami. Wieś bez sentymentalizmu - praca, pot, ciało.
  22. @Mitylene Wiersz jak zatrzymany oddech. Wszystko tutaj milknie - kolory chowają się, ocierają o szept, nawet krzyk na krawędzi nieba traci głos. Ta "dookolna cisza" przejmuje kontrolę nad światem. Piękny, niemal medytacyjny obraz zmierzchu, który nie tyle zapada, ile zamiera.
  23. @KOBIETA Wiersz o intymności bez słów. O wsiąkaniu i zostawaniu. O "szczelnej jedności przeciwieństw" - ciele i duchu, ja i ty, śnie i jawie. Zmysłowy, delikatny, prawdziwy.
  24. @Waldemar_Talar_Talar Strach na wróble nie chciał być strachem, ale "wyboru nie miał". Jak wielu z nas uwięzionych w cudzych oczekiwaniach. Pozdrawiam. :)
  25. @FaLcorN O jednej definicji, która wszystko określa i niczego nie rozwiązuje. Wszystko minie, piasek nie przestanie sypać, pustynia rośnie od znaku do znaku. A jednak dłonie wciąż pragną, definicja szuka ujścia, wraca "w zaplątane usta". Może ta sama siła, która niszczy, może też tworzyć - zmieniać pannę w żonę, przekształcać tożsamość. Wiersz pełen napięcia między tym, co nieuniknione, a tym, co możliwe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...