-
Postów
6 704 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
153
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Niby błahe ale zacne
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Waldemar_Talar_Talar Piękne przypominasz coś, co wiemy, ale łatwo zapominamy - że świat zmienia się przez kolejne drobne gesty życzliwości - jeden uśmiech, jedna łza, jeden mały krok za drugim. -
@Leszczym Oto pochwała konkretu - niemodna, a jakże potrzebna. Lepiej podlać to, co już rośnie, niż zachwycać się w myślach ogrodem, który istnieje wyłącznie w głowie. Wiersz brzmi jak rada starej, mądrej osoby, która widziała już niejednego marzyciela umierającego z abstrakcji.
-
@Leszczym W dzisiejszych czasach nienaganna prezencja to połowa drogi do celu. Resztę dopiszą "wielkie ambicje". A one potrzebują idealnej oprawy. Tutaj wszystko się zgadza - styl i aparycja maskują każde potknięcie.
-
@Marek.zak1 – Lecz gdy już emocje opadną z łoskotem, Rozsądek z portfelem zapłacą za to potem!
-
Hiperaktywny
Berenika97 odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski Poruszający zapis wewnętrznej szamotaniny - nadmiar myśli zamiast napędzać do działania, paraliżuje i spala od środka. Świetnie obrazujesz dualizm ciała i ducha. Z jednej strony pędzące myśli i "wieczne urojenia", z drugiej - mdlejące, słabe ciało. To zderzenie tworzy przejmujący klimat. Świetne zakończenie - potężna, intelektualna burza potrafi fizycznie wycieńczyć człowieka. Mocny tekst! -
Wesołych Świąt
Berenika97 odpowiedział(a) na Proszalny utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Proszalny Ten wiersz ma w sobie coś bardzo wielkanocnego w nieoczywisty sposób - odrodzenie, ale przemoczone, błoto zamiast blasku, pies zamiast baranka. Jakby świętowanie odbywało się mimo wszystko, nie dzięki okolicznościom. Podoba mi się. :))) -
@Proszalny Poruszający obraz odchodzenia w ciszę. Metafora nocy, która przestaje nakręcać porcelanową pozytywkę, niezwykle trafnie oddaje moment, w którym coś bezpowrotnie się kończy. Piękna, choć smutna lekcja o tym, że pragnienie to zawsze bilet w jedną stronę.
-
@Proszalny Miłość czy bliskość nie są tu tylko abstrakcyjnymi pojęciami - to żywa tkanka, która ma swój krwiobieg, puls i fizyczną strukturę. Emocje analizujesz z precyzją chirurga. Zamiast „kocham cię”, mamy „anatomie uczuć” i „cień jako część ciała”. Duchowa jedność zostaje osadzona głęboko w biologii. To, co metafizyczne, dzieje się „pod skórą”.
-
@Proszalny Stawiasz znak równości między trwaniem a ranieniem. Żyć znaczy przyjmować ciosy i nosić je w sobie jak słoje. Wiosna nie jest tu odnową - jest kolejną blizną w kształcie serca.
-
Podaję mu dłoń... /Parasole podwodne
Berenika97 odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Lenore Grey Te obrazy są jak sny na jawie - żonkile pnące się pod niebo, parasole podwodne, jeleń nad zielem. Wszystko tu balansuje między rzeczywistością a surrealizmem. Piękne obrazy. I ten moment podania dłoni, zdejmowania białych rękawiczek - jest w tym coś ceremonialnego i jednocześnie bardzo intymnego. -
@Poet Ka Ależ żartów tu ukryłaś! Jestem pod wrażeniem. :)))
-
Isola. Opowiadanie
Berenika97 odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Lenore Grey Czuję tu motywy z gotyckiej literatury - tajemnicza posiadłość, dziwne dziecko, granica między życiem a śmiercią zatarta. Te spleśniałe owoce i niemożliwa architektura budują wrażenie, że narratorka jest uwięziona w jakiejś przestrzeni poza czasem. Super! -
Gdzie rdzewieją miecze: 60. Las nad morzem
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk To niezwykle mroczny i sugestywny fragment. Po wielomiesięcznym, wyczerpującym oblężeniu Tyru, Aleksander kazał ukrzyżować na brzegu morza około 2000 ocalałych mieszkańców. Dlatego „Las nad morzem” to przerażająca metafora - krzyże z przybitymi do nich ludźmi stały się nienaturalnym elementem krajobrazu. Narrator czuje, że takie okrucieństwo może dosięgnąć i jego, to sugeruje, że utożsamia się w jakiś sposób z ofiarami. Motyw wina, które „nie umiało zagłuszyć pieśni”, pokazuje bezsilność wobec traumy. Bezgłowa rzeźba Melkarta symbolizuje ostateczny upadek miasta i jego bogów. Ale też milczenie żołnierzy i ich poczucie winy lub strachu przed tym, co zrobili. Ostania strofa - narrator wie, że oficjalna propaganda twierdzi, iż Tyr został ukarany za opór. Ale on widzi w tym naukę - jak okrutny jest ich wódz, albo jak cienka jest granica między cywilizacją a barbarzyństwem. Słony wiatr targa martwym lasem w każdym pniu słyszę własne imię morze zmywa krew, lecz nie winę. -
@Poet Ka Niezła zabawa! Postmodernistyczna jak mniemam. :) Wiersz przypomina surrealistyczny sen - ale jest tu sporo ukrytych ciekawostek. Już w temacie jest palindrom, w każdym razie lustrzane odbicie. W pierwszej strofie Anatol siedzący w altanie pije "siebie" czyli kawę zbożową "Anatol". W drugiej ktoś łasy na słodkiego batonika "Marsa" nie dostanie go, bo wybrał sałatę cytrynową. A kajak to też palindrom czyli cień kajaka to jego również lustrzane odbicie. W trzeciej - stwierdzenie, że antracyt „przepuszcza promienie słońca” -absurd - w którym prawa fizyki są odwrócone. A poza tym mieszasz tu przedmioty codziennego użytku z kulturą "wyższą" np. żyrandole w pałacach, a znaczenia płynnie przechodzą jedne w drugie na podstawie brzmienia słów lub podwójnych znaczeń. Jak w poezji lingwistycznej. Masz fantastyczne pomysły na zabawy i żarty ze słowem.
-
@iwonaroma Smakowite! :)) winda się snuje w każdym nosie majeran zróbmy wymianę.
-
@iwonaroma Diagnoza każdej nierównej relacji - z Bogiem, z człowiekiem. Chcesz bliskości, ale nie wzajemności. To nie intymność. To przesłuchanie. :)
-
ktoś nie musi wiedzieć
Berenika97 odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@iwonaroma W wierszu podmiot wie, że nadmiar może przestraszyć, więc chowa wdzięczność, podziw, miłość - nie dlatego że ich się wstydzi, lecz dlatego że chce aby zostały. Powtórzenia „do gęstego do gęstego lasu , pełnego strachów strachów strachów" naśladują właśnie tę spiralę lęku - gdy zaczniemy sobie wyobrażać utratę. -
wszystkie nasze dzienne sprawy
Berenika97 odpowiedział(a) na lena2_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@lena2_ Wiersz jest jak wyznanie wiary, które nie ucieka od prawdy o człowieku. Przez trzy strofy jest ten sam rytm - " wiemy… a jednak". Nie ma usprawiedliwienia słabości, ani jej ukrywania. I dlatego ostatni wers brzmi jak prawdziwa ulga - dobrze, że pokochałeś nas takimi, jakimi jesteśmy. Piękny! -
@Alicja_Wysocka Słup ogłoszeniowy to przestrzeń rzeczy tymczasowych - koncertów, które już się odbyły, ogłoszeń, których nikt nie czyta. Naklejać tam wyznanie miłosne to już na wstępie skazywać je na nietrwałość. A jednak podmiot kleił - jedno na drugim, jakby ilość mogła zastąpić trwałość. Ale natura robi swoje. „Nie miały korzeni" - dla mnie to najważniejszy wers. Wyznania bez zakorzenienia w codzienności, w wyborze, w trwaniu - są ulotne. Ale może to była prawda - taka chwilowa, bez zobowiązań? Słowa zniknęły, a jednak echo powtarza je bez końca. Piękny wiersz! :)
-
Miłość nie znająca granic
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew " bez Ciebie…" - wiersz się urywa. Podmiot nie kończy, bo nie potrafi wyobrazić sobie dokończenia. To retoryczne przemilczenie mówi wszystko - bez Ciebie nie ma zdania, nie ma sensu, nie ma dalszego ciągu. -
Zmartwychwstanie
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew "Kamień odrzucony" - ostatni obraz - to echo Psalmu i Ewangelii, gdzie odrzucony kamień staje się węgielnym. Niedokończone zdanie mówi więcej niż każde zakończenie - musimy sami dopowiedzieć, co z tym kamieniem zrobić. To cytat z Psalmu 118 „Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym" -
@andrew Zmartwychwstanie nie jest tu abstrakcją teologiczną - jest obietnicą dla każdego, kto zgubił siebie. Pozdrawiam.
-
@andrew „Zbyt często siebie" - świetne! Bo krzywdzimy innych, ale i siebie zapominamy traktować jak cud. A przecież nim jesteśmy. Piękny wiersz! Pozdrawiam.
-
Gdzie rdzewieją miecze: 59. Miasto, które śni się nocą
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ten fragment poematu jest bardzo poruszający. Żołnierze są zapędzani w w sytuację bez wyjścia. „Na murze świat ma rozmiar ramienia” - świetny obraz - liczy się tylko to, co można dosięgnąć włócznią lub mieczem, a obraz płonącego lochagosa, który mimo ognia „nadal trzyma szyk” ukazuje przerażającą siłę antycznej dyscypliny. "Krzyk bez słów" - trauma i intensywność walki odbierają człowiekowi cechy ludzkie, sprowadzając go do czystego cierpienia. Natura, tutaj morze jest obojętne na ludzkie cierpienie i widoczny jest antyczny fatalizm - nie ma sprawiedliwości - tylko przypadek. Tyr nie jest już tylko miastem w Fenicji, ale sennym koszmarem, z którego nie można się obudzić. To klasyczny opis zespołu stresu pourazowego - narrator fizycznie przetrwał, ale psychicznie na zawsze został na murach Tyru. Lochagos cierpi i milczy szyk jest ważniejszy wojna to jego rzemiosło -
W świetle księżyca
Berenika97 odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka To bardzo erudycyjny wiersz! Tu są dwa wątki - pierwsze w historii nagranie ludzkiego głosu oraz jest kontekst polski - czas przed wybuchem powstania styczniowego. To jakby połączenie dwóch światów i jednocześnie świetnie uchwycony kontrast między technologicznym cudem a nadciągającą burzą w naszej historii. A z drugiej strony - to bardzo klimatyczny utwór. Podoba mi się metafora "pięknego sadzy dźwięku", która idealnie oddaje magię i ulotność tamtego pierwszego nagrania. No świetnie, że jest ta klamra z oryginalnym tekstem "Au clair de la lune". Przepiękny wiersz!