-
Postów
5 104 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
118
Treść opublikowana przez Berenika97
-
najlepszy sposób
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wędrowiec.1984 No tak - "każdy" się nie sprawdza. Ale zawsze miałam problemy z biologią. Proszę o wyrozumiałość. @bazyl_prost tak, piszą pazurem -
naprawdę nie ma za czym tęsknić
Berenika97 odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@iwonaroma Fakty się rozpadają jak klocki, ale uczucie pozostaje. Mądre rozróżnienie tego, co trwałe. Pozdrawiam. :) -
Naszkicowałam portret ołówkiem. Zrobiłam siebie na szaro.
-
Zakochani w sobie
Berenika97 odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak Świetna gra słów! Ta zamiana perspektyw pokazuje, jak w miłości granice między "ja" i "ty" się zacierają. Ale Czasem zakochujemy się w odbiciu samych siebie, a nie w drugiej osobie... :) -
najlepszy sposób
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wędrowiec.1984 Masz rację! Mit o "głupich kurach" prawdopodobnie wynika z tego, że żyją w stadach i mają proste, przewidywalne zachowania. Ale to adaptacja ewolucyjna, nie oznaka niskiej inteligencji. :) Ale chyba każde zwierzę jest inteligentne na swój sposób. Każde posiada jakieś umiejętności poznawcze - pytanie - jakie? -
perspektywa
Berenika97 odpowiedział(a) na Wiechu J. K. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiechu J. K. Lubię tę rezygnację bez rozpaczy. "Jakoś to będzie" jako mantra pustki, a kruk obserwuje z dystansem. Minimalistyczne i przeszywające. Pozdrawiam. -
najlepszy sposób
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Ale nie domowej! Jej są potrzebne wszystkie! :))) Dziękuję za rumianki. :) -
najlepszy sposób
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Świetne! "Kurzy goguś" i zakończenie z rosołem. Praktyczne rozwiązanie problemu! Ten wiersz ma pazur! :)))) Dosłownie! -
@lena2_ Piękna metafora - sumienie jako poręcz. To obrazuje zarówno kruchość naszych decyzji, jak i potrzebę oparcia się o coś stałego. A ta tęcza na końcu dodaje nadziei. Piękne, mądre, potrzebne.
-
Tej fantazji nie wymyślił strach
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Dobrze, że nie strach. :) A fantazja kieruje Cię w stronę ..gotyku. :))) -
Rekalibracja
Berenika97 odpowiedział(a) na Wędrowiec.1984 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wędrowiec.1984 To chyba jeden z najlepszych poetyckich opisów przeciążenia sensorycznego, jakie czytałam. "Wyłączam maskowanie" - tyle w tym ulgi i wyczerpania jednocześnie. Rekalibracja - jako akt przetrwania. Precyzyjnie i bez patosu. Świetny sonet. Pozdrawiam. -
Gdzie rdzewieją miecze: 34. Ciało pamięta
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ciekawa historia, o tym nie wiedziałam. Lubię starożytność, ale nie zastanawiałam się nad takimi wojennymi szczegółami. A lubię wiedzieć więcej. :) Dzięki! -
@Myszolak To karty Tarota - nigdy ich nie widziałam "na żywo". I nigdy nie pozwolę sobie wróżyć - bardzo sugestywny wierszyk, ale znam pewną historię związaną z chodzeniem do "wróżki". @Wiechu J. K. Każdy ma swoje doświadczenia i przeżycia. Ja nigdy sobie nie wróżyłam, mało tego - na "Andrzejkach" zawsze udawałam wróżkę i to ja wymyślałam wróżby - zawsze pozytywne. Podobno miałam do tego "wyobraźnię". :) Tak samo to działa w drugą stronę. :))) @Wiechu J. K. @Myszolak Krótko napiszę wam pewne prawdziwe zdarzenie. Otóż sąsiadka moich rodziców ciągle chodziła do wróżki, była w ich wieku, ja byłam wówczas w liceum. Często przychodziła do naszego domu i opowiadała, jaka ta wróżka jest wspaniała. Pewnego dnia wpadła do nas niespodziewanie, cała zapłakana. Już od progu wołała, że spadnie na nią nieszczęście. Po ogarnięciu zamieszania, mama wreszcie poprosiła ją, aby powiedziała, co się stało. A ona na to - jeszcze nic, ale wróżka powiedziała jej, że niedługo zostanie bez męża. A ona, że pewnie Rysiek (jej mąż, kierowca Tira) zginie w wypadku. I już nawet zastanawiała się, czy skremować ciało czy pochować klasycznie. Finał - Rysiek się z nią rozwiódł, bo ze wspólnego konta wydała masę pieniędzy na ... wróżkę. I jak tu nie wierzyć we wróżby wróżek?!
-
@hollow man Dziękuję za komentarz. Przemoc w tym wierszu nie jest bezpośrednia - pokazuję ją inaczej - przez eliminację, wymazywanie, "pozbawianie tlenu". "Życie staje się intruzem" - to mechanizm, który w totalitaryzmach prowadzi do fizycznej likwidacji tego, co "nie pasuje". Bigoteria - obejmuje religie, i nie ma takich narzędzi przemocy. Ale również można ją połączyć z fanatyzmem. Bigoteryjny rodzic może zniszczyć dziecko emocjonalnie. Fanatyczny system może zrobić to fizycznie i masowo. @UtratabezStraty Bardzo dziękuję! Dziękuję za komentarz. Dla mnie fanatyzm to nietolerancja i obsesja "czystości" - niezależnie od tego, kto, co czyta. Mechanizm jest ten sam- "wiem, jak powinno być, i wszystko inne trzeba wyeliminować". Słusznie - trzeba zacząć od siebie i swoich emocji. A wracając do Apokalipsy św. Jana - jeśli ktoś to czyta dosłownie i aplikuje do teraźniejszości (zamiast traktować eschatologicznie), może dojść do wniosku - "my jesteśmy po stronie czystych, oni są nieczyści i trzeba ich wyeliminować". Stąd niedaleko do fanatyzmu - "my już wiemy, jak będzie wyglądał oczyszczony świat, więc możemy zacząć porządkować." A to już jest tak, jak napisałeś - wypaczony sposób widzenia. Pozdrawiam. @Moondog Bardzo dziękuję! Chyba o to chodzi, żebyśmy wszyscy od czasu do czasu sprawdzali, gdzie przebiega granica między naszym uporem a uporem przeciwko życiu. Między determinacją a sztywnością. To cienka linia i łatwo ją przekroczyć niepostrzeżenie. Dzięki za polecenie serialu - nie oglądałam. Chociaż o sekcie gdzieś czytałam. Pozdrawiam. @Wędrowiec.1984 Bardzo dziękuję! Dziękuję, że znalazłeś chwilę, aby przeczytać i tak skomplementować wiersz. :) To dla mnie bardzo ważne, jak odbierasz moje słowa. Serdecznie pozdrawiam. @lena2_ Bardzo dziękuję! Starałam się napisać o fanatyźmie ogólnie, ale fanatyzm religijny ma różne oblicza i jest groźny. Dla mnie każdy kult jednostki jest również fanatyzmem religijnym. Pozdrawiam serdecznie. :) @Wiechu J. K. @Rafael Marius @Natuskaa @Waldemar_Talar_Talar Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
-
Gdzie rdzewieją miecze: 34. Ciało pamięta
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ten fragment poematu to przejmujące studium psychologii wojny. Narrator, macedoński weteran, nie opisuje bitwy z perspektywy heroicznej chwały, lecz z perspektywy rzemieślnika, dla którego zabijanie stało się rutyną, a wojna stała się dla niego stanem naturalnym. Podczas gdy inni krzyczą „do broni”, on już ją trzyma. Narrator uderza też w pychę młodych, którzy często lekceważą starszych. Jednak w momencie prawdziwej próby to weterani stają się murem, za którym chowa się reszta. To oni niosą ciężar bitwy, bo wiedzą, jak przetrwać. Strach lub zmęczenie wyłączają racjonalne myślenie („głowa zapomina”). Umysł może być gdzie indziej, może być sparaliżowany, ale ciało - wytrenowane do zabijania i osłony - wykonuje swoją pracę autonomicznie. Na końcu weterani stoją i patrzą na miażdżonych w bramie Persów. Narrator jest zimny, zdystansowany, niemal znudzony rzezią. Porównanie ludzi do „much” odczłowiecza przeciwnika. „Brama gęstsza niż bagno” to sugestywny opis paniki i tłoku, gdzie uciekający sami stają się dla siebie śmiertelną pułapką. Jak zwykle - świetny tekst. Czy to może bitwa pod Issos? -
Z kim nie warto. 12. Dziennikarz.
Berenika97 odpowiedział(a) na Marek.zak1 utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Marek.zak1 Trafna refleksja o wiecznym dylemacie dziennikarza - gdzie kończy się prywatna rozmowa, a zaczyna materiał do publikacji? Pytanie o granicę między zawodową ciekawością a szacunkiem dla cudzej prywatności. Od charakteru zależy, która strona przeważy. A dziennikarz to jeden z najbardziej stresujących zawodów. Znów deadline puka do okienka, a w głowie pustka - wcale nie cienka. Scrolluje Twitter, Facebook, blogi, szuka sensacji na swej drodze. Nie widzi ludzi - widzi leady, nie słyszy słów - słyszy cytaty. Każda rozmowa to wywiad w głowie, relaks? To słowo już nieznane. I kiedy wreszcie tekst wysłany, oddech ulgowy - krótki, znany. Bo jutro znowu będzie trzeba nowego tematu - bez wytchnienia. -
Bliskość jak sen
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Kiedy kogoś nie ma, głowa pracuje na pełnych obrotach, kiedy jest - myśli cichną. Jakież to prawdziwe i rozpoznawalne. Pozdrawiam. :) -
@tetu Intrygujący wiersz! Przeczytałam trzy razy - czy to wiersz o godzeniu się z przemijaniem? To jakby proces wycofywania się ze świata zewnętrznego (który staje się obcy i niewyraźny) do wnętrza, gdzie jedyną wartością jest czucie, dotyk i autentyczność własnego „ja”. To bardzo intymna lekcja obecności w obliczu nieuniknionego końca. Wiersz ma w sobie dużo melancholii. A może to o nadziei - jest "światło". :))) Piękne obrazowanie połączone z horyzontem.
-
Głosy kapłanów - epilog
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy I to właśnie można wyczuć - działają na emocje! Pozdrawiam. -
@tetu Bardzo dziękuję! "Perfekcyjna Pani Domu" - przyjmuję to jako świetny żart. :))))) A serio - miło mi, że wiersz Ci się spodobał. Serdecznie pozdrawiam! :)
-
Głosy kapłanów - epilog
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Podoba mi się, jak tekst balansuje między próbą racjonalizacji ("jak to opisać w raporcie?") a nieuchronnym zsuwaniem się w obłęd. To dobrze oddaje esencję horroru - wiedza nie ratuje, tylko potęguje przerażenie. Pozdrawiam. -
@huzarc Gorzka diagnoza okrągłego stołu jako "targu" elit, gdzie "brzęk wódczanych toastów" łączy dawnych oprawców i ofiary. "Reglamentacja prawdy" - nawyk PRL-u przeniesiony w nową rzeczywistość. "Bezkrwawo, ale bez nas" - przełom wynegocjowany ponad głowami zwykłych ludzi. Świetny wiersz polityczny!
-
@Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Czasami się zastanawiam, czy "głos sumienia" nie jest coraz częściej zagłuszany przez ten szum, który rozpanoszył się wokół. Pozdrawiam serdecznie.
-
@Wiechu J. K. Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)))
-
@Migrena Bardzo dziękuję! Czytam Twój komentarz z głębokim wzruszeniem. Pokazujesz mi warstwy, które intuicyjnie tam włożyłam, ale nie do końca sobie uświadamiałam. To, co piszesz o tlenie - tak, dokładnie o to chodziło. O moment, w którym samo istnienie staje się problemem do rozwiązania. I o tę cichość fanatyzmu, który nie demoluje, tylko "porządkuje na śmierć". Szczególnie trafne jest to, co mówisz o granicy między ładem a życiem. Bo lęk przed chaosem jest zrozumiały, potrzeba struktury jest ludzka - ale gdzieś po drodze może się to przełamać. I wtedy porządek przestaje służyć życiu, tylko zaczyna je traktować jako zagrożenie. Serdecznie pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo Dziękuję! I tak, ta uniwersalność tego mechanizmu mnie fascynuje i przeraża jednocześnie. Trafiłeś w sedno - fanatyzm jest ucieczką od chaosu. Ale paradoksalnie - to ucieczka, która niszczy bardziej niż sam chaos. Bo chaos przynajmniej zostawia przestrzeń na życie, na zmianę, na oddech. A fanatyczna potrzeba kontroli dusi wszystko, co się nie mieści w schemacie. I masz rację, że to działa na każdym poziomie - od osobistego lęku przed nieporządkiem, przez religijny fundamentalizm, aż po totalitarne systemy. Skala się zmienia, ale psychologiczny rdzeń pozostaje ten sam. Właśnie dlatego pisałem ten wiersz bez wskazywania palcem na konkretny system czy ideologię. Bo pokusa sterylnej pewności siedzi w nas wszystkich - różnica polega tylko na tym, ile władzy dostaniemy, żeby ją realizować. @Lenore Grey @Simon Tracy @Myszolak @vioara stelelor @Leroge Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)