Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 270
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    184

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @obywatel Prawdziwa faza nie potrzebuje instrukcji obsługi ani debat. Albo się to czuje, albo tylko o tym plotuje. Trzymaj tę fazę jak najdłużej. Zdecydowanie Ci pasuje. :)))
  2. @Starzec Czasami dobry jest kompromis - być zdecydowanie niezdecydowanym od dzisiaj. :)
  3. @Nata_Kruk Czasem drogi się pogmatwają, ale my musimy przetrwać te zgiełkliwe zmierzchy i nieprzespane noce. Piękna i smutna jest metafora sadzenia tęczy, z której ostatecznie i tak zostaje popiół - to oddaje poczucie bezsilności, gdy staramy się naprawić coś, co ma zbyt wiele pęknięć. Bardzo poruszający i piękny wiersz, czuć w nim dużo prawdziwych emocji. Ale dlaczego we fraszkach?
  4. @Charismafilos Jesteś mistrzem, który w 9 słowach zawarł tyle treści i wiele możliwych interpretacji. :)
  5. @violetta Bardzo dziękuję! Bez podatków? - ciekawa koncepcja. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) Ramy są sztywne, to prawda. Ale zawsze można spróbować zatańczyć całkowicie poza rytmem, żeby chociaż trochę zdenerwować dyrygenta. A może - Nie wyjdę z ram, to prawda bolesna, Bo ta galeria jest ciasna. Więc tańczę do taktu w drogim żakiecie, Taki to Bruegel w dwudziestym pierwszym wieku na świecie. :( @Posem Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  6. @Radosław Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  7. @Radosław Bardzo dziękuję! Taki dekadencki miała być. :) Serdecznie pozdrawiam.
  8. @hollow man Bardzo dziękuję! Widzisz, malarstwo niderlandzkie zawsze niosło głębokie przesłanie. Ale podatnik szukający logiki w polskiej skarbówce - tego by ono nie wymyśliło. :) Serdecznie pozdrawiam. :)
  9. @hollow man Wydaje mi się, że jest to psychologiczne studium fascynacji miłosnej. Dominuje tu niepewność, gra pozorów i tajemnica a w relacji nie ma równowagi. To kobieta decyduje, a podmiot liryczny jest bierny i poddaje się jej urokowi. Chociaż ona się waha - czy jest to "poważna grą, czy zabawa". Bardzo ładne jest określenie "aksamitna rozpacz" - jakby ból był przyjemny, może nawet uzależniający. To być może jest femme fatale, ale świadomość ryzyka nie powoduje wycofania się. Świetna jest puenta - ".... między nocą a nocą" - wymazałeś dzień (wbrew logice). Czy to oznacza zanurzenie w mroku, tajemnicy, podświadomości i zmysłowości? Czy to jest o poddaniu się iluzji?
  10. @Adam Gabrysz Tęsknota za nieświadomością kamienia, drzewa, ptaka jako ucieczka od ciężaru człowieczeństwa - jest tu ukazane z własnymi emocjami. Bardzo podoba mi się druga zwrotka! A także bezpośredni zwrot do Boga - czuć w tym autentyczny, egzystencjalny niepokój. Natomiast nie rozumiem tego wersu "Bom już kulą własnym sumptem" - dla mnie jest to niejasne.
  11. @Posem Wiersz brzmi jak wewnętrzny monolog kogoś, kto chce uwierzyć, że z rozpaczy można wyjść. I ciągle nie wierzy - „wolno brnie". Nadzieja i zwątpienie toczą tu cichą walkę, bez rozstrzygnięcia. A koniec - niezbyt optymistyczny. Intrygujący utwór.
  12. @.KOBIETA. Bardzo zmysłowy wiersz - pisany nie obrazami, lecz doznaniami. :)
  13. @violetta Subtelnie, a morze kołysze kolorami i zapachami. :)
  14. Berenika97

    (majowa burza)

    @iwonaroma Bardzo ładne - już to sobie wyobraziłam! :)
  15. @Christine Bardzo dziękuję za "rozmowę". :)))
  16. @Christine Zgadza się! Tam diabeł w konfesjonale siada, I ludzkie grzechy z uśmiechem bada.
  17. @Christine Tam w głupocie ludzkiej chaos się pleni, A prawość i mądrość nikt już nie ceni.
  18. @Christine Brueglowskie świnie brały perły z błota, a dziś przy korytach rządzi miernota.
  19. @Radosław Czasem wystarczy spotkać drugiego szaleńca, żeby wszystko nabrało sensu. Pozdrawiam. :)
  20. @Christine Bardzo dziękuję! Też pozdrawiam majowo!
  21. @Christine Bardzo dziękuję! To tak samo jak ja. :) Serdecznie pozdrawiam. :)
  22. @Christine Bardzo dziękuję! Być może warto spróbować! Serdecznie pozdrawiam. :)
  23. @Charismafilos W tytule użyłeś słowa „odruch” - sugeruje to, że nadzieja i zaufanie nie zawsze są wynikiem chłodnej kalkulacji. W chwilach kryzysu podanie ręki jest często działaniem instynktownym - impulsem. Często też często człowiek pragnie ratunku i oparcia, nawet gdy racjonalny umysł jest sparaliżowany strachem. „Zamknięte oczy” - mogą symbolizować strach, bezradność, ból po traumatycznym przeżyciu. W każdym razie jest to znalezienie się w ciemności. Ale bohaterka w Twoim wierszu podała rękę i pozwoliła się prowadzić czyli zaufała i przełamała lęk. Jej akt odwagi to zgoda, by powierzyć swój los komuś innemu - przewodnikowi, losowi, Bogu. Bardzo reflaksyjne mini.
  24. @andrew Wdzięczność przychodzi tu nie przez uniesienie, lecz przez zwykłe uświadomienie sobie - przecież mogłoby mnie nie być, mogłem nie mieć siły się tym cieszyć. I to „dziękuję" na końcu brzmi pięknie!
  25. @Leszek Piotr Laskowski Świetny tekst, który pokazuje, jak brak szczerej rozmowy i spychanie całego domowego kieratu na jedną stronę powoli zabija bliskość. Prawdziwe szczęście rodzinne nie ma nic wspólnego z gotowaniem żalu po kryjomu - buduje się je na partnerstwie, gdzie zupa i pranie to wspólna sprawa, a nie obowiązek wpisany w rolę "żoneczki". Pawian musi wreszcie dorosnąć i zauważyć, że dom to gra zespołowa. Na szczęście patriarchat w takim wydaniu odchodzi do lamusa. Współczesny związek potrzebuje partnerów, a nie obsługi hotelowej i nieświadomych niczego gości. Fartuch w kwiatuszki pasuje mu wielce, gdy dzielnie walczy z plamami w łazience.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...