Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    161

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @hollow man Napisałeś , jak dla mnie, ciche studium nieznaczenia - o byciu jednym z elementów świata, który oddycha dalej bez nas.
  2. @Leszczym Budzik już dawno awansował na wroga publicznego numer jeden.To urządzenie ma w sobie coś diabelskiego – wyrywa człowieka ze snu (jedynego miejsca, gdzie świat ma jeszcze jakiś sens) i wrzucić go prosto w absurd codzienności. A ta potrafi wyssać energię bardziej niż sam brak snu. Śmierć budzikom!
  3. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję za mądry komentarz, :) Trudno mi ostatnio się z Tobą nie zgadzać. :)))
  4. @KOBIETABardzo dziękuję! Cieszę się z Twojej opinii. :) Serdecznie pozdrawiam. @Leszczym @Simon Tracy Bardzo dziękuję! :)
  5. @Łukasz Jurczyk Moja interpretacja to raczej głośne myślenie o utworze, które potem przelewam na papier. :) Piękna myśl! Może najciekawsze jest to, że te słowa brzmią jak głos kogoś w środku życia - kto widzi już ograniczenia obu postaw. Ktoś, kto rozumie, że sama ostrożność prowadzi do stagnacji, ale też że sama zuchwałość prowadzi do katastrof. I kto być może szuka trzeciej drogi - mądrości, która daje coś konkretnego, nie tylko hamuje.
  6. @Simon TracyNo i świetnie Ci to wychodzi! :)
  7. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję za piękny komentarz! :) Pozdrawiam @Migrena @[email protected] Serdecznie dziękuję! :)
  8. @Robert Witold Gorzkowski Jeżeli o mnie chodzi, to udało Ci się wyśmienicie, bo wiersz mnie wzruszył. Nigdy nie liczę sylab, głosek - więc od strony "technicznej" nie oceniam, bo się na tym nie znam. Inaczej patrzę na teksty - czy wywołują emocje. Pozdrawiam.
  9. @piąteprzezdziesiąte Ten wiersz to fascynująca gra władzy i zależności w relacji twórczej- można go czytać jako monolog natchnienia (weny) zwracający się do poety, ale też jako głos w bardziej osobistej, intymnej relacji. Najbardziej poruszający jest fragment o „przetrwaniu bez żebrania" - wena jakby przyznaje, że adresat próbuje zachować godność, ale jednocześnie neguje tę autonomię.
  10. @Marek.zak1 Co do Pascala to zgadzam się w zupełności - to geniusz niedoceniany. O Edisonie trochę czytałam, lubił wykorzystywać odkrycia innych. Ale za to miał lepszą "prasę".
  11. @APM To niech wiersze będą czytane, bo Wiersze przeczytane zostają zdejmują płaszcze i buty przy progu wieszają słowa na kołkach pamięci czasem zostają na herbatę albo na całą noc wchodzą po cichu albo śmieją się głośno sklejają to co pękło tańczą w oczach czytelnika i w jego snach PS. A moje siedzą w szufladach. :)
  12. @Radosław To bardzo przejmujący wiersz o trudności powrotu do normalności po trudnych doświadczeniach. Głowa wie, że trzeba iść dalej, ale serce ma swoje własne potrzeby i ciągnie w inne strony. To bardzo uniwersalne doświadczenie. Bardzo podoba mi się "Obraz serca, które "skręca" , który sprawia, że emocje stają się czymś konkretnym, namacalnym. Serce jak kompas, który ciągle wskazuje nie tam, gdzie trzeba. Rzeczywiście, trudno jest się "poskładać" po bolesnych wydarzeniach. Pozdrawiam.
  13. @infelia @APM Bardzo dziękuję! :)
  14. @Simon Tracy Ten wiersz to wielowarstwowa narracja, która przywodzi na myśl atmosferę dekadencką i symbolistyczną. Narrator to postać całkowicie wyalienowana z ludzkiego świata, nie rozumie ludzi - ich emocjonalności. Ale rzeczywiście najmocniejszym elementem jest sposób, w jaki opisuje martwą dziewczynę - z wyrafinowaną estetyką. Żałuje nie człowieka, ale zniszczonego piękna. To dekadencka wrażliwość, która stawia formę ponad treść, piękno ponad życie. Jest w tym tekście również teatralność - narrator traktuje ten dramat jako przedstawienie. Ten tekst bardzo dobrze się czyta, bardzo mi się podoba.
  15. @Robert Witold Gorzkowski To piękny wiersz o metamorfozie i utracie. Utwór rozpoczyna się dynamicznie - ogień w kominku staje się siłą sprawczą. Ta energia stopniowo się wyczerpuje, by zakończyć się dramatycznym wyznaniem nieobecności. Wiersz balansuje między pięknem a rozpaczą, między życiem a unicestwieniem.
  16. @infelia Świetna opowieść bohatersko-przygodowa. Na końcu piękna sugestia, że ta sama odwaga, z jaką dziecko bada kuchenną szafkę, może kiedyś poprowadzić je "do gwiazd". Pozdrawiam. :)))
  17. @andrew Piękny wiersz! Porusza mnie kontrast między pragnieniem a rzeczywistością - chcesz zabrać kogoś, ale to "ale ty..." przerywa tę wizję. Pozdrawiam.
  18. @Marek.zak1 Twój pryncypał to mądry człowiek. Dla mnie jego odpowiedź skojarzyła się z "Zakładem Pascala". Pozdrawiam. :))
  19. @Łukasz Jurczyk Świetny tekst! Dziadek przemawia z pozycji kogoś, kto przeżył wojnę i nosi jej ciężar. To nie abstrakcyjna mądrość, ale wiedza wypalona doświadczeniem. Czuć tu zmęczenie, rezygnację, ale też desperacką potrzebę ostrzeżenia wnuka. Każda strofa to aforyzm, który brzmi jak stara prawda. "Tarcza to tylko cień deski w deszczu" to piękny obraz kruchości tego, co wydaje się ochroną. Część o pieśniach jest szczególnie gorzka - to zanegowanie sensu heroicznych narracji, którymi karmi się młodych wojowników. A końcowa strofa "droga jest dłuższa niż twoje życie" - sugeruje, że nie ma ani zwycięstwa, ani powrotu do normalności. Jest tylko trwanie z tym, co wojna zostawiła. Tekst ma w sobie coś z antycznej tragedii. Każda część jest rewelacyjna! Pozdrawiam.
  20. "Nie odchodź" - prosi wiatr błądząc w sitowiu, gubiąc horyzont w kołysaniu trzcin. Też tak proszę, gdy twój dotyk płynie po mojej skórze. "Zostań" - szepczą wodorosty oplatając kostkę wędrowca, nie wiedząc, czy ratują, czy topią. Jeśli uchylisz drzwi do swojego spojrzenia - utonę w nim cała. "Nie gaśnij" - krzyczy noc, liżąc brzegi ostatniej krwawiącej gwiazdy. A ja chcę tak krzyczeć, gdy czuję, jak w twoich oczach eksploduje blask. "Zwolnij" - błaga chwila, nie chcąc tak szybko stać się przeszłością. I ja błagam próbując odcisnąć w pamięci fakturę twoich ust "Wypełnij mnie" - woła ziemia przyjmując deszcz , by nie utracić tego, co dotknęło jej wnętrza. Chcę tego samego. Gdy twoje imię rozpada się na języku, i stajesz się częścią mnie. inspiracja: Wiersz Anny Ciarkowskiej
  21. @Christine Bardzo dziękuję! Nie jest to więc sytuacja jedostkowa! Pozdrawiam. :) @Mitylene Dziękuję za ciekawy komentarz. Pozdrawiam. @Natuskaa Serdecznie dziękuję! :)
  22. @Radosław Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  23. @violettaDokładnie, chociaż zmiana kalendarza raczej wiele nie zmieni. Bardzo dziękuję!
  24. @Simon Tracy To niezwykły wiersz, to zapis miłosnego cyklu - od zbawienia po unicestwienie. Najbardziej przejmująca jest tu ambiwalencja zbawienia. Zostajesz uratowany z jednej traumy, tylko po to, by doświadczyć kolejnej - jeszcze głębszej. Miłość-lekarstwo okazuje się kolejnym uzależnieniem, a ocalenie – początkiem nowej zależności. Metafora gotyckiej katedry sakralizuje relację, by później móc ją zburzyć. Witraże z "grzesznymi fetyszami" zapowiadają już to, co nieuniknione - sacrum i profanum nie mogą współistnieć bez destrukcji. Końcowe wejście do trumny - to wybór godności. Bardzo mi się podoba.
  25. Jedyny tytuł na czasie to kalendarz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...