Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 419
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @andrew Lubię ten obraz świata, który zdejmuje makijaż i pokazuje się takim, jakie jest - i okazuje się, że nas lubi. :)
  2. Berenika97

    słupki rosną

    @jan_komułzykant Super! Chciałabym tak pisać haiku!.
  3. @Waldemar_Talar_Talar Piękne podejście do życia - zamiast zamartwiać się tym, co było i co będzie, po prostu otwierasz się na teraźniejszość. Pozdrawiam.
  4. @Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  5. @Stary_Kredens To jeden z najboleśniejszych wierszy jakie czytałam. Nie o stracie miłości, ale o rozpaczy po czymś, czego się nigdy nie miało - to jest ból, który trudno nawet nazwać. I ta droga od nadziei, przez rozpacz, aż po zobojętnienie - opisana tak spokojnie, bez krzyku, a właśnie dlatego tak bardzo boli. Ostatnie zdanie jest jak zimna woda. Prawdziwe i okrutne.
  6. @CesarzYerby Ojej, trochę? To dołożę - podoba mi się Twój wiersz, można też interpretować jako manifest nadchodzącej wiosny, która wie, czego, czego chce. Lubię, gdy wiersze są wieloznaczne. A Twój właśnie taki jest. :)
  7. @Natuskaa Podoba mi się ten tekst. Najbardziej zakończenie. Obraz śrubokrętu, transparentnego kleju i gipsu jako "miksu do samoobrony" to coś bardzo konkretnego w tekście, który przez większość czasu operuje abstrakcją. I właśnie przez tę konkretność uderza - narzędzia są żałośnie niewystarczające wobec zadania, ale to jedyne, co człowiek ma. I to, że są dziedziczone, dodaje temu gorzką puentę. Tekst sprawia wrażenie szczerego, nieoczywistego - mimo pozornego chaosu ma wewnętrzną logikę.
  8. @CesarzYerby Taka prosta obserwacja, a tyle w tym życia. Ten obraz trawy, która wstaje po mrozie i "wie czego chce" - jakbyś pisał nie o trawie, a o człowieku po trudnym czasie. Czuć w tym wierszu ogromną wiarę w odrodzenie. Ten dopisek odautorski, moim zdaniem, nie jest potrzebny. Pozdrawiam.
  9. @Leszczym Pisać w kajucie każdy może, ale żeby potem poeta nie musiał się gęsto kajać w swoim kajecie, że wyobraźnia znów wyprzedziła rzeczywistość o całą długość kadłuba! :)
  10. @viola arvensis Mocne i bezkompromisowe. Czuć w tym wierszu, że przemyślałaś swój stosunek do świata wirtualnego i nie boisz się tego powiedzieć wprost. Obraz nalewki z robaczywych jabłek - genialny. Sieć jako macocha karmiąca kłamstwem to metafora, która trafia w sedno. A zakończenie daje siłę - nie ma tu rozpaczy, jest wybór i pewność siebie. Świetna klarowność przekonań, które osobiście podzielam.
  11. @Migrena Przeczytałam wcześniejsze komentarze, więc nie chcę się powtarzać. Dodam tylko, że twój wiersz - groteska jest dziwnie pocieszający - dopóki mamy dostęp do Wi-Fi /sieci , nikt nie musi być po prostu staruszkiem w polarze. Można być bogiem w systemie Windows, przynajmniej do czasu kolejnej aktualizacji... lub wizyty komornika zwanego Czasem. Pod warstwą sarkazmu przemyciłeś również empatię. Bo ostatecznie każdy z nas, niezależnie od rocznika, szuka kogoś, kto powie nam „kocham” - nawet jeśli trzeba to napisać palcem sztywnym od artretyzmu. Ekran jaśnieje - to nasza scena, Gdzie każde słowo to kostium lśniący. W filtry ubrana szara codzienność, A spektakl kursora - oszałamiający. Tu kropka kłamie, a spacja wzdycha, Reżyserujesz swój wielki portret. Choć rzeczywistość za oknem cicha, W sieci wciąż grasz swój życiowy koncert. A gdy monitor w końcu wygaśnie, Kurtyna spadnie na biurko szare. Wracasz do siebie... lecz wolisz te baśnie, Gdzie kliknięciem budujesz swą miarę. Więc grajmy dalej w te kropki i kreski, szlifujmy zdania jak drogie kamienie. Niech płonie monitor, ten ekran niebieski - nasze prywatne, lśniące zbawienie.
  12. @Myszolak No to niepodzianka! Ale już tak jest, że jak opublikujesz swój tekst, to on żyje własnym życiem. I to jest właśnie najlepsze - to jak różnie możemy rozumieć przekaz. :) Pozdrawiam.
  13. @Marek.zak1 Nie zapominam o tym dniu z przyczyn osobistych. Bardzo dziękuję! Dziękuję za ten komentarz - i za odwagę mówienia o tym wprost. To, co opisujesz – te osób, które się osunęły, poharatane lub na amen - nie daje spokoju. Wiersz pisałam właśnie po to, żeby takie rzeczy nazywać, bo milczenie wokół nich jest częścią problemu. Serdecznie pozdrawiam. @hollow man Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  14. @Łukasz Jurczyk To cena za bycie supernową. Ostatecznie historia pamięta blask, a nie popiół, który po nim został. :)
  15. @Rafael Marius Wiersz ma ładną trójdzielną strukturę - harmonia, jej rozwinięcie, zakłócenie. Koniec jest świetny - "szalkę na wadze przechyli życie" dobrze oddaje to, że równowaga w związku rzadko zależy tylko od nas. Pozdrawiam.
  16. @Myszolak To jest właśnie ten rodzaj poezji, który zostaje z tobą długo po przeczytaniu. Ten obraz serca rzeźbionego na kształt twojego - jakby miłość była czymś, co trzeba dopasować dłutem, a nie znaleźć gotowe. I ten wybór - odejść albo skruszyć siebie. Że bliskość kosztuje. To ostatnie zdanie mnie zatrzymało - przypadek, który bije tuż obok. Nie przeznaczenie, nie plan - tylko przypadek, ale tak bliski, że aż boli.
  17. @hollow man Bardzo interesujące! Nie znałam takiej ceremonii.
  18. @wiedźma To milczenie mówi więcej niż jakiekolwiek słowa mogłyby powiedzieć. Czuć w tym wierszu ogromną bezsilność - krzyczysz, płaczesz, kochasz, a w odpowiedzi tylko ściana. Ostatnie pytanie jest genialnie przewrotne - bo nawet na nie dostajesz to samo. Bardzo poruszające.
  19. @Łukasz Jurczyk Też mi się tak wydaje. Chociaż ciekawe, czy to przez miłość bogów, czy po prostu klasyczny przypadek hubris.
  20. @Łukasz Jurczyk Ale z drugiej strony - mówi się też, że tych, których bogowie kochają za bardzo, zabierają do siebie młodo. W jego przypadku sprawdziło się to co do joty. :)
  21. @Andrzej P. Zajączkowski Dzięki za H. P. Lovecrafta - mam możliwość w jakiejś małej części poznać jego twórczość.
  22. @Mitylene Wiersz jest liryczny i czuły. Piękne - "dotykiem błękitu malujesz lazur nieba" ma w sobie coś synestezyjnego, dotyk i kolor nakładają się na siebie w nieoczywisty sposób.
  23. @Łukasz Jurczyk Pytanie tylko, czy to bogowie go pokochali, czy on sam po prostu nie dał im innego wyboru. :)))
  24. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! "bardziej o procesie niż o zdarzeniu" - to zdanie, które chciałabym mieć jako motto tego wiersza. Trafiłaś w sedno. Serdeczności! @Rafael Marius Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  25. @iwonaroma Bardzo dziękuję! Dziękuję za ten komentarz – i za przypomnienie, że zanikanie to nie koniec. Czasem piszę, żeby to sobie właśnie uświadomić. Te wiersze o depresji - to przypomnienie o tej chorobie, wcale nie takiej rzadkiej, jakby się wydawało. A dziś jest szczególna okazja. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...