Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 478
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    186

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Nata_Kruk Twoja fraszka jest znakomita w swojej prostocie i autentyczności! Dialog woźnicy z żoną jest naturalny i pełen humoru, zwłaszcza w kontraście między szorstkim "rusz no żesie - trzask... trzask" a empatycznym "ty zgupiał żeby staruszkie co ślepnie batem". Trafne porównanie ślepnącej, zmęczonej szkapy do Basieńki (Barbary Niechcic z "Nocy i Dni") jest bardzo trafne. Trud życia, starość kradnąca wzrok i konieczność znalezienia "dróżki" – to wszystko współgara z losami bohaterki powieści. No i język potoczny, gwarowy, ale jednocześnie poetycki w swej dosłowności. A cała puenta: "nie - Basieńka... jak nasza szkapa" – zamyka fraszkę mocnym akcentem. W kilku krótkich linijkach zawarłaś i humor, i dramat, i nawiązanie do klasyki literatury. To świetny utwór.
  2. @Alicja_Wysocka Wiersz, który sam się rumieni i pije jak ciasne buty! To chyba pierwsza fraszka w historii literatury, która potrzebuje terapii i nowych butów jednocześnie. :) Ale ten zwrot o foremce wklęsłej jest świetny! I ta obrączka! Najlepsza forma niezależności: "mogę ją sobie sama kupić". A to zakończenie – "nikt nie jest doskonały". No jasne, że nikt nie jest doskonały, ale Twój wiersz ma styl: pali się ze wstydu i jednocześnie zachowuje poczucie humoru. To jest jego doskonałość! Dziękuję za wklęsłości i wypukłość myśli!
  3. @Dekaos Dondi Twój wiersz ma w sobie ciszę – tę, która pozwala myślom opadać jak rosa. Uderza mnie napięcie między byciem a nicością ("czy tylko być, czy ciemność zapraszać"). Pięknie balansujesz między dobrocią a ciemnością, między tym co "dużo lecz za mało", między przeszłością a przyszłością. Niepokój egzystencjalny, ale wyrażony bez krzyku – raczej szeptem, przez "cienkie drgania".
  4. @Waldemar_Talar_TalarLubię Twoje pogodne wiersze.:) Zachęca do śmiechu radością napawa każdą chwilę mnoży jak jesienne dary
  5. @Pan Ropuch Uchwyciłeś to uczucie zbiorowego pędu w nieznane, gdzie wszyscy razem pchamy ten wózek, choć intuicyjnie wyczuwamy przepaść. I ta końcówka z pomidorową - ucieczka w codzienność. :)
  6. @Annna2Bardzo dziękuję! Natura postrzegana jako wszechświat na pewno przetrawa. Gorzej jest z człowiekiem. Czytałam ostatnio artykuł o tym, co się dzieje teraz na obszarze skażonym przez katastrofę w Czarnobylu. Pozwolę sobie zacytować: "Od katastrofy minęło 38 lat, a Strefa Zamknięta, opuszczona przez ludzi, została całkowicie ''przejęta'' przez naturę. Pomimo wysokiego poziomu promieniowania na niektórych terenach, przyroda odrodziła się w niezwykłym tempie, tworząc jeden z największych rezerwatów przyrody w Europie, który stał się przedmiotem badań naukowych. Interesujące jest to, że brak ludzkiej obecności na tutejszych obszarach spowodował znaczny wzrost liczby zwierząt. Przetrwały także gatunki, które w innych miejscach nie radzą sobie tak dobrze. Promieniowanie nie powstrzymało dzikich zwierząt przed osiedlaniem się i rozmnażaniem." Ale inną sprawą są zmiany genetyczne występujące u zwierząt. Pozdrawiam. @Marek.zak1Dziękuję za komentarz! To prawda, że nie wiemy. Czytałam zagrożenia chemiczne, które podałeś w innym poście - wiem, że są ogromne. Ale one szybciej wykończą ludzkość niż naturę. Same badania nad antybiotykami to potwiedzają - jak bakterie się szybko uodporniają. A też natura. :) @KwiatuszekBardzo dziękuję! Cieszę się, że się spodobało. :) @Nata_KrukDokładnie tak, żyjmy w zgodzie! Ale czy decydenci się o to troszczą? Wiemy, jak jest. Politycy wszelkiej maści uważają, że są nieśmiertelni i takie sprawy jak ochrona naszej planety istnieje tylko wówczas, gdy daje im to wymierne korzyści. I tylko jako propaganda. :( Bardzo dziękuję! @Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Piękny komentarz, śliczny wiersz. Dziękuję jeszcze raz! @Migrena"Tektonika" - zabieram to określenie i chowam głęboko w sercu! Dziękuję za te niezwykłe słowa. To takie komentarze sprawiają, że wierzę w magię komunikacji przez poezję. Nie wiem, czy zasługuję na tak piękne słowa, ale przyjmuję je z wdzięcznością. Dziękuję, że tak głęboko czytasz i czujesz. :)
  7. @huzarcBo właśnie taka jest Natura! Silniejsza niż myślimy. Bardzo dziękuję! :) @andrewPięknie napisałeś! Bardzo dziękuję! Ale natura Natura jest też jak górski łańcuch, milczy i rośnie, przestawia rzeki. Jej oddech to wichry, jej krok to lawiny, w oczach ma piorun, który nie zna wahania. Człowiek stawia mosty, a ona kładzie mgłę. Człowiek wznosi mury, a ona niesie czas. Nie trzeba jej lustra, by wiedzieć, że trwa. Ona jest siłą, co nigdy nie pyta. Niezwykła z niej kobieta. ! Piękna i groźna, uwodzi i niszczy. :)
  8. @Alicja_WysockaBardzo dziękuję! Tak sobie wyobraziłam przemowę Natury do mnie, człowieka. :)
  9. @Marek.zak1 -Mistrzu, wierzysz, że znaki zodiaku wpływ mają na życie ludzi, co się ku sobie skłaniają? - Czy wierzę? Oczywiście nie. Ale jestem Bykiem – więc uparcie przy tym trwam.
  10. Nie badam granic świata, by poznać swoją siłę. Moja pamięć jest starsza niż drzewa - jest pamięcią skały. Nie jestem echem — jestem wibracją ziemi, wstrząsem, który rozsadza ciszę. Kto zechce mnie złamać, pozna siłę korzeni. Sięgają głębiej niż strach niż chciwość niż śmierć. Nie proszę o miejsce — sama je tworzę. Moja obecność nie zna odwrotu - twarda jak diament - a pulsuje życiem. Nie jestem kwiatem który trzeba chronić, lecz ziemią, która pochłania i rodzi jednocześnie, która nie oddaje tego, co w niej rośnie. Nie jestem ciszą przed burzą - jestem burzą, która nie potrzebuje zgody nieba. Nie pytaj już, czy przetrwam. Ja trwam. Zawsze jestem początkiem.
  11. @Leszczym Czyżbyś balansował między Jamesem Bondem a filozofem z baru? – i szczerze mówiąc, brzmi to jak niezły przepis na kolorowe wspomnienia! Co do tego "ani jednego poważnego błędu spustu" – no cóż, życiowa sztuka polega chyba na tym, żeby pomyłki popełniać co najwyżej na strzelnicy (i najlepiej wtedy, gdy nikt nie patrzy). A jeśli chodzi o te kieliszki, to podobno najlepszą obroną jest... wiedza o tym, kiedy zejść z linii strzału i przejść na wodę mineralną. Ta "barwna młodość" – u niektórych bardziej barwna, u innych po prostu... rozmazana. Dobrze, że Twoja najwyraźniej miała więcej kolorów niż tęcza. 😉 Pozdrawiam :)
  12. @andrew dziś zbudził mnie promień niosący wczorajsze echo mogło być piękniej? nie wiem ale było piękne wystarczająco świat umie zachwycać a Ty umiesz to dostrzec
  13. @Maciek.J Ale fajny! Pięknie opisałeś tę twórczą obsesję - ten "głód serca", który nie daje spokoju. Ta końcówka z Muzą puszczającą oko i zapachem kawy jest czuła i ciepła. To wspaniały nałóg!
  14. @Migrena Piękny wiersz! Połączyłeś kosmiczną, metafizyczną skalę z intymnym, osobistym bólem. To brzmi jak elegia dla kogoś, kto był całym wszechświatem. Adresatka nie jest zwykłą osobą, jest zjawiskiem. Świetne kontrasty - kosmiczna miłość i proza życia. Cały wiersz zanurzony jest w niezwykłych metaforach. "Zabolała" mnie niemalże fizycznie ta: "Uczę się oddychać Twoją nieobecnością jak płuca uczą się dymu". Wiersz robi ogromne wrażenie.
  15. @Annna2Aniu, przeczytałam również komentarze, wiem już dużo więcej o Twoim pięknym tekście. Napiszę ogólnie, że ma dużą siłę emocjonalną i fascynuje głębią. Ma w sobie bunt - powtórzone "To nieprawda" brzmi jak sprzeciw wobec narzuconej narracji. Natomiast koniec bardzo intrygował, niezwykle filozoficzny.
  16. @Corleone 11No cóż, chyba się nie przyznam, czego się spodziewałam. Niektórzy mają wbudowany tzw. "wstyd" i właśnie ja dysponuję tą przypadłością. Pozdrawiam. :)
  17. @huzarcAcha, chciałam się dowiedzieć. A Twój podmiot liryczny jest pewnie jeszcze bardziej zuchwały. :)
  18. Berenika97

    grzech

    @Wiesław J.K.Ja odnoszę się tylko do Twojego tekstu. Widzę w nim sprzeciw wobec manipulacji strachem. Twoja metafora grzechu jako narzędzia kontroli jest odważna - pokazujesz, jak poczucie winy może być używane do zastraszania i zniewalania człowieka. (Duża część historii władzy się na tym opierała). Szczególnie poruszający jest paradoks końcowy - przepraszanie za "myśli bezgrzeszne". To ironiczne, bo nawet w buncie czuje się ciężar wpojonych schematów. Ale zastanawiam się: czy odrzucając "grzech" jako narzędzie kontroli, nie ryzykujemy utraty wszelkich etycznych granic? Czy istnieje przestrzeń na moralność, która nie jest "narzędziem" - ale czymś autentycznym, wewnętrznym?
  19. @Leszczym Cóż, przynajmniej teraz wiesz, że niektórzy grają w pokera (lub dowolną grę), a inni są tylko żetonami w ich grze. Najważniejsze to w porę wstać od stolika, nawet jeśli zostawisz na nim swoje zasady.
  20. @Bożena De-TreBardzo dziękuję! :)
  21. @LeszczymBardzo dziękuję! :)
  22. @Corleone 11Dobrze, że tu zajrzałam. Spodziewałam się innego tekstu, a tu taka niespodzianka. Ładnie opowiedziane i niesamowite zdjęcia. Pozdrawiam.
  23. @Migrena Wprawdzie podałeś główny morał wynikający z opowiadania, ale dorzucę jeszcze, że bogactwo nie chroni przed tragedią wynikającą z emocji. A zemsta jest najczęściej destrukcyjna. Zamiast po prostu zostawić niewiernego męża i cieszyć się swoim majątkiem, Irena wybrała konfrontację, która kosztowała ją życie. Działania w emocjach są niebezpieczne, nawet dla inteligentnych i wykształconych osób. :)
  24. @huzarc W Twoim wierszu ciekawe są możliwości zakończenia życia: gwałtowny, intymny, naturalny, zwycięski. A najważniejsze, że dzieje się to w tym samym miejscu - tam gdzie narodziny i koniec –w kraju. A jaka jest różnica między obcym łóżkiem a cudzym?
  25. @Waldemar_Talar_Talar Więc chwytajmy te chwile, każdą kroplę szczęścia łapmy, bo życie to dar cudowny, a Twój wiersz - bardzo pogodny! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...