-
Postów
8 373 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
185
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Gołąbeczka młoda
Berenika97 odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@leszek piotr laskowski Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością! Świetnie poprowadzona narracja - od niewinnej obserwatorki świata, przez pierwsze dziwne dreszcze, aż po "wzięli się do roboty", które mówi wszystko, nie mówiąc nic. Forma idealna do treści - lekka, rytmiczna. Ale pod tym uroczym humorem jest coś głębszego - ta prawda, że pewnych rzeczy po prostu nie da się zrozumieć, dopóki się ich nie przeżyje. Żadne obserwowanie dorosłych ptaków nie zastąpi własnego gniazda. To tekst, który jednocześnie rozśmiesza i wzrusza. -
nienasycenie miłością
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Dziś nie bedę komentować Twojego wiesza tak, jak lubię. Bo mój analityczny komentarz będzie za zimny do tych emocji, które udzieliły się również mnie. Bo to niezwykle poruszający, osobisty tekst. Pod warstwą pięknych, miłosnych metafor kryje się tu ogromny, dojmujący ból i poczucie nieprzekraczalnej granicy. Kiedy czytam o "imieniu spadającym w studnię bez dna" albo "komecie", widzę tu nie tylko miłość, ale też echo kogoś, kogo obecność przetrwała w pamięci, zostawiając świetlisty, choć bolący ślad. To wiersz o uczuciu, które wykracza poza fizyczność i czas, ale zderza się z barierą, której nie da się pokonać. Bardzo przejmujący obraz miłości jako głodu i braku. Zostanie we mnie na długo. Wiem, że zrozumiesz. Pozdrawiam. -
Gdzie rdzewieją miecze: 51. Miasto, które nie tonie
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Sypią kamienie w morze. Nasz bóg cofa się przed człowiekiem. Nocą znad wody słychać młoty. Kują nasz wyrok. -
@Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Reset... tak, dokładnie to słowo. Serdecznie pozdrawiam.:) Między nocą a dniem. Ani snem, ani jawą. Tylko ja. Prawdziwa. @lena2_ Bardzo dziękuję! Właśnie o takie przebudzenie chodziło. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @huzarc @Ewelina @Le-sław @Lenore Grey @Clavisa @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Państwu dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@hollow man Dobrze, że zdążyłam zapisać, zanim trafił na kubek z napisem "Rise & Grind'. :) @Migrena Bardzo dziękuję! Nawet nie wiesz, jak wiele znaczą dla mnie te słowa. Poczułam się dzięki nim w pełni zrozumiana. Dziękuję, że wyłapałeś tę ciszę i brak przymusu interpretacji, o które mi chodziło. Świadomość, że ten moment zostanie w Tobie na dłużej, jest dla mnie najpiękniejszym prezentem. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję w imieniu swoim i @andrew. Od siebie napiszę, że To, co napisałeś o niepewności odrodzenia bardzo mi się podoba. Właśnie o to chodzi - że ostrość trzeba nastawić, bo nic nie jest z góry wiadome. Serdecznie pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. Niech ciężka chmura wiatr poczuje, niech światło pędzlem świat maluje. Dziękuję, że jesteś tym, który dostrzega blask, co po nocy do nas dobiega. @APM To ja bardzo dziękuję za miłe słowa. Serdecznie pozdrawiam. :) @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! To najpiękniejsze, co można powiedzieć o zakończeniu. Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
-
@hollow man A ja myślałam, że piszę wiersz, a okazuje się, że robię Ci market research! Niestety, nie jestem w Twojej grupie docelowej. Pozdrawiam. :)
-
@hollow man Bardzo dziękuję! Ale po co? :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.:))) @andrew Bardzo dziękuję! Świt wstaje o różnych porach, ale dobrze, że cichutko. :) Serdecznie pozdrawiam. :)
-
@vioara stelelor Ten wiersz jest jak sam spacer, który opisuje - zaczyna się lekko, niemal przekornie, a kończy pełnym, ciepłym wyznaniem. Wiosna jako kochanka, powiernica, muza - jest prawdziwą bohaterką. Wiersz napisany z prawdziwą czułością do języka i do świata.
-
@lena2_ Piękne słowa, które trafiają prosto w serce. Ten obraz uśmiechu matki schowanego za pazuchą zostanie ze mną długo.
-
Noc nie ucieka. Noc się wyczerpuje. Światło nie zmienia świata. Zmienia dostęp do niego. Kontury powoli wracają na swoje miejsca. Wzrok ustawia ostrość na to, co się odradza. Krótki moment, gdy wszystko staje się sobą. Nie trzeba jeszcze formułować zdań. Czekam na pierwszą, nieśmiałą plamę koloru.
-
@Konrad Koper Forma czeka. Pomysł drzemie. Energia pyta- Zaczynamy? Pozdrawiam. :)
-
Sztuka przetrwania
Berenika97 odpowiedział(a) na Achilles_Rasti utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Achilles_Rasti "Posadź życie w martwej ziemi" - to zdanie warte osobnego wiersza. Ale dobrze, że zostało tu, w tym kontekście. -
@huzarc Kwantowa matryca, krzywizna lustra, spirala nieba - ten wiersz mówi językiem fizyki o czymś, czego fizyka nie ogarnie. I właśnie to napięcie między nauką a bólem jest tu najbardziej poruszające.
-
Moje imię… ?
Berenika97 odpowiedział(a) na michal_stefan utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@michal_stefan Ten wiersz mówi głosem czegoś, czego nazwać nie chce - każdy czytelnik wpisuje tu coś swojego. Uzależnienie, obsesja, namiętność, śmierć? Każda odpowiedź może być prawdziwa. To jest portret siły, która niszczy i jednocześnie przyciąga, która ma nad nami władzę. -
@Leszczym Przeczytałam trzy razy, żeby się upewnić, że dobrze rozumiem. I właśnie o to chodzi - tekst, który każe myśleć, zanim pozwoli się zrozumieć. Brzmi jak matematyka emocji. Pozdrawiam.
-
W niedopowiedzeniu
Berenika97 odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Myszolak Ten wiersz opisuje miłość, która jest obecna i jednocześnie głęboko nieobecna. Jest coś trudniejszego do nazwania - bycie widzianym tylko z powierzchni. "Kończę się na zdrobnieniu" - to zdanie uderza jako pierwsze i zostaje najdłużej. Zdrobnienie zamiast imienia to czułość bez zobowiązania, bliskość bez prawdziwego zainteresowania tym, kim ktoś naprawdę jest. A ta tapeta na brudnych ścianach - to świetny obraz. Tak właśnie wygląda związek utrzymywany pozorami - kolorowo z zewnątrz, a odchodzi w miejscach, których nikt nie chce zobaczyć. Końcowe pytanie "Jak śmiesz kochać, nie widząc?" jest zmęczonym, bolesnym zdumieniem. Świetny tekst! -
@Marek.zak1 Rzeczywiście , dobrze. że mi przypomniałeś Marka G. Pięknie to połączyłeś. :)
-
Poliptyk:Cztery Pory Roku
Berenika97 odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka Ten wiersz to mistrzowski poliptyk, w którym wschodnia forma (zastosowałaś tu sylabiczne haiku - aż musiałam policzyć sylaby - cudne!) staje się ramą dla tętniącej życiem polskiej natury. Najbardziej zachwyca mnie letnia część (Natsu) - lustrzana konstrukcja zwrotki genialnie imituje opisane zaraz potem odbicie łopianu i motyla w czystej wodzie. Wspaniałe jest też użycie słowa "abakany", które nadaje jesiennemu lasowi mięsistej, tekstylnej faktury. No i tytuł - bardzo dużo mówi. Poliptyk to wieloczęściowy obraz, często ołtarzowy. Używając tego słowa , sugerujesz, że te cztery miniaturki tworzą jedną, nierozerwalną całość - cykl życia i śmierci, stały rytm natury. Natura zostaje tu podniesiona do rangi sacrum. Jestem zachwycona Twoim tekstem! :) Pozdrawiam -
Gdzie rdzewieją miecze: 51. Miasto, które nie tonie
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ten fragment to zapis zderzenia dwóch światów - fenickiej pychy opartej na niedostępności wyspy oraz macedońskiej woli, która nie uznaje granic. Narrator - macedoński wojownik jakby raportował. Przedstawia obraz Tyru jako miasta pełnego pychy, wierzącego w swoją boskość i nieosiągalność. Ale on wie, że ich bezpieczeństwo to tylko „złudzenie”. Ciekawy jest portret Aleksandra - jest on siłą natury - pożera wzrokiem, a Tyr chce skonsumować czyli wcielić do swojego świata. Siódma część - to esencja oblężenia Tyru. Aleksander zasłynął tym, że kazał zbudować groblę (molo) łączącą ląd z wyspą. Dla niego morze było tylko „innym rodzajem ziemi”, którą można zasypać i przejść po niej suchą stopą. Koniec jest zapowiedzią katastrofy. Tyryjczycy śmieją się z macedońskich wysiłków, nie rozumiejąc, że ich status wyspy właśnie dobiega końca. Piękne studium nieuchronności. Historia podana w ten sposób bardzo mnie fascynuje. :) Sypiemy gruz w głębię. Dno powoli wstaje, by podeprzeć jego krok. -
@michal_stefan Z założenia miała to być krótka fraszka. :) Bo prawda jest krótka - to kłamstwo potrzebuje rozbudowanego uzasadnienia! :) Pozdrawiam. @Marek.zak1 W książce czarnego humoru było w sam raz. Jakby były zejścia podczas festynu - to dawka byłaby za bardzo śmiertelna. :) Łagodziłeś to historią pięknych pań powiązanych w różny sposób z bogatymi panami. Albo raczej karierami bogatych i coraz bogatszych panów z pięknymi paniami. Ale pewnej sceny z Kasią i Dawidem to Ci nie wybaczę! :) Pochwalę się - panią Elżbietę z książki od razu rozpoznałam. :) Chciałam to powiedzieć bardziej subtelnie! :) Tym bardziej, że prezes Sercka miał jasne priorytety życiowe - rodzina przede wszystkim. I to był jedyny bogacz, którego polubiłam. :) @Christine Bardzo dziękuję! W takim świecie napisałabym - serdecznie pozdrawiam. :) Cieszę się, że tu zawitałaś. :) @Poet Ka @Myszolak @iwonaroma Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Błąd w obliczeniach
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Christine Bardzo dziękuję! Takie problemy bedą narastać, bo również już to zauważyłam. :) Serdecznie pozdrawiam. -
Byłbyś mój.
Berenika97 odpowiedział(a) na michal_stefan utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@michal_stefan Ten wiersz ma w sobie coś z muzyki - refren wraca, ale za każdym razem boli inaczej. I te trójki w środku strof -"cierpień, pragnień, westchnień" - jakby wyliczanie pomagało oswoić to, czego oswoić się nie da. Pozdrawiam. -
@michal_stefan Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
-
Piruety codziennej gazety
Berenika97 odpowiedział(a) na Wiechu J. K. utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Wiechu J. K. Świetnie uchwycony duch tamtych czasów - kolejki przy kiosku, to mrugnięcie okiem między gazetą a sprzedawcą. A zakończenie bardzo mądre - słowo pisane nie pyta o nośnik, ważne że jest czytane.