Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 172
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Annna2 Pięknie połączyłaś wielkie pytania teologiczne – o wolność, naturę zła i granice Bożej interwencji – z konkretnym, bolesnym męczeństwem księdza Popiełuszki. Pytanie o matkę łotra na Golgocie jest wstrząsające i nadaje całości uniwersalny wymiar. To wiersz, który zmusza do myślenia i nie pozwala, by pamięć "obrosła mchem".
  2. @Whisper of loves rain Dotykasz tu przemocy domowej, ale robisz to z perspektywą, która wykracza poza prosty podział na ofiarę i sprawcę. Pokazujesz spiralę bólu, która się przenosi, powtarza. "Zagubiony w cieniu win , Własny gniew pożera dni" - to głos kogoś, kto być może sam doświadczył przemocy i teraz ją odtwarza, co nie usprawiedliwia, ale humanizuje. Niestety.
  3. @tie-break To piękny i intymny wiersz o pragnieniu bliskości, w którym posługujesz się bogatą metaforyką miejską. Chcesz być wszystkim dla drugiej osoby - przestrzenią, opiekunem, zwierciadłem - ale jednocześnie to pragnienie ma w sobie coś desperackiego.
  4. @FaLcorN Jest tu coś z filozofii carpe diem, ale pogłębionej - nie "chwytaj dzień, bo jutro umrzesz", ale "szukaj sensu świadomie, zanim czas sam go zakończy". Piszesz z wiarą w życie.
  5. @JuzDawnoUmarlem Stworzyłeś portret samotności w czterech zaledwie wersach. Każda linijka dokłada kolejną warstwę pustki. Ale najsilniej trafia do mnie ostatni wers - "Mój cień nie wita się z nikim" - to coś głębszego, podstawowy gest (cień jako echo naszej obecności) stracił sens, bo nie ma dla kogo go wykonać. Jest w tym jakaś beznadzieja większa niż smutek.
  6. @MIROSŁAW C. Wiersz o duchowej bliskości, który jest jak modlitwa - intymny, cichy, pełen pokory. Piękny.
  7. @infelia Masz fantastyczne poczucie humoru i świetnie wyłapałeś tę uniwersalną sytuację – desperacką próbę wytłumaczenia się ze "spontanicznych zakupów". Ta stopniowa eskalacja od niewinnego "salonu piękności" przez coraz bardziej absurdalne wymówki aż do finałowego "nie przegrałam mieszkania w kasynie" jest świetna:)))
  8. @viola arvensis Twój wiersz jest przejmująco piękny. Wywołuje masę refleksji i uczuć - w większości sprzecznych. "Płynę cicho tam gdzie zachodzi słońce" –to brzmi jak odejście. Zachód słońca znaczył kres, koniec, przejście. "Za mną został świat płytki i koślawy" – czuć tu ulgę, bo świat był ciężarem, był krzywdą. A teraz jesteś "szczęśliwa" – ale szczęście w odejściu to najsmutniejsze szczęście. "Miłościwy skarb w niebycie znajduję" – to chyba najważniejszy wers. Nieistnienie staje się darem. Cisza – błogosławieństwem. A potem ten koniec - prośba o pozwolenie na odejście, na pozostanie tam, gdzie "Bogu jestem dana". I to rozdarcie w ostatnich wersach. Nie czytałam piękniejszego wiersza o odejściu, cokolwiek owe "odejście" by znaczyło.
  9. @huzarcDla mnie to wiersz o samotności inteligencji - czuć w nim zmęczenie byciem tym, kim się jest – nie człowiekiem, ale "funkcją systemu", trybikiem w machinie analizy i oceny.
  10. @Konrad KoperBardzo dziękuję! :)
  11. @Migrena Opis blokady twórczej zamienić w kosmiczny, surrealistyczny teatr - to tylko Ty potrafisz. :)) "Tango groteski" między chaosem a majestatem niemocy - świetne! A puenta o Stwórcy, który gubi długopis i "pisze sobą" - to fantastyczne! Opisana niemoc jest w rzeczywistości aktem największej kreacji. Twój wiersz to jak Big Bang w sklepie z porcelaną metafor z surrealistycznymi wzorkami.
  12. poezja jest jak usterka w matrycy — błysk w oprogramowaniu świata, który pozwala zobaczyć niewidzialne nie jest Wielką Biblioteką skatalogowanych wzruszeń, ani zbiorem zamkniętym, gdzie ostatnia kropka kończy wszystko człowiek chciałby ją zważyć, zmierzyć jej ciśnienie i tętno, lecz ona jest właśnie brakiem ciśnienia, chwilą rozszczelnienia, przez którą prześwieca druga strona fizycy podejrzewają, że to adaptacja — mutacja świadomości, pozwalająca widzieć promieniowanie, którego nie ma poezja jest więc stanem kwantowym, zanim pojawi się obserwator - mostem z mgły rozpiętym nad pustką, po którym przechodzą znaczenia w drodze ku formie
  13. @hania kluseczkaDziękuję za uznanie, ale czasami też odbieram wiersz inaczej, niż autor chciałby. To siła poezji. :)
  14. @EwelinaBardzo dziękuję za tak piękne słowa!
  15. @MIROSŁAW C.Bardzo dziękuję!
  16. @hania kluseczkaBardzo dziękuję! Jestem wdzięczna za przeczytanie. :)
  17. @Sylwester_Lasota Ona udaje, że wszystko w porządku, choć w środku coś w niej pęka. Śmieje się głośno przy wspólnym stoliku, a myśli - ależ z nim udręka.
  18. @Omagamoga światło w tunelu zgasło nagle pociąg stoi - w miejscu trwa iskra skacze już po szynie czy to koniec czy nowy start
  19. @hania kluseczkaDla mnie brzmi to jak erotyk - chociaż do końca nie jestem pewna. Gdyby było "utopić się w tobie" to byłaby pewność. Czyli to zabieg celowy. :)))
  20. @andrew więc może po prostu milczeć? dotknąć dłoni bez komentarza a słowa – zostawić dla tych chwil gdy cisza nie wystarczy
  21. @Annna2 Piękny, lekki wiersz pełen czułości i radości życia! Płynnie przechodzisz od dziecięcych wyznań do nostalgii za listami pisanymi piórem. Szczególne są te naturalne obrazy – rozszumiała czereśnia, słowik o świcie, skowronek o piątej. A to "Jakże jest pięknie od wczoraj" – to przecież czyste szczęście, uchwycone w trzech słowach. Masz dar chwytania tych leciutkich, ulotnych chwil i zamykania ich w słowach, które same śpiewają.
  22. @iwonaroma Twój wiersz jest minimalistyczny w formie, a maksymalny w przesłaniu. Zestawienie jest brutalne – ta cała cyfrowa nowomowa ("łapka w górę", "daj lajka", "zaskrybuj") brzmi nagle tak... tandetnie. A potem pada to proste - "a ja chcę cię naprawdę bezinteresownie". I nagle widać kontrast. To "wierzysz?" na końcu - świetne! Czy uwierzysz, że tak można w ogóle chcieć? Czy w ogóle jeszcze umiesz uwierzyć w coś bezinteresownego? Super!
  23. @Nata_Kruk Napisałaś tekst, który sam w sobie jest "za_cięciem", przerwaniem, ale i zawieszeniem między światami. Ten tytuł z podkreślnikiem to gest – graficznie pokazuje ranę, przerwę w ciągłości, ale też techniczny zapis pliku, jakby życie było dokumentem, który można zatrzymać, zapisać w momencie cięcia. Pięknie splatasz przemijanie z trwaniem. Szczególnie porusza mnie kontrast między "zegarem kosmosu na trajektoriach orbit" a "szelestem opadłych liści" – wielki porządek wszechświata obojętny na ludzką miarę czasu, zapisującą się w "mapach na skórze życia". A zakończenie... To ciche, nieśmiałe "ale" – "w łonie kobiet zakwitają nieśmiało nowe nadzieje" – które mówi, że każde za_cięcie, każda rana, każda śmierć ma swoje dopełnienie w ciągłości życia. Nie triumfalnie, nie głośno – "nieśmiało". To wiersz o cykliczności, o tym, że zatrzaśnięcie powiek to też otwarcie ich gdzie indziej. Piękny!
  24. @Ewelina Paradoks bliskości - im bardziej się starasz, im bardziej "rozpychasz łokcie", próbując zaistnieć, być zauważalną – tym większy dystans emocjonalny, egzystencjalny. Nie do przebycia. Wiersz o samotności we dwoje. Lub o niemożności dotarcia do drugiego człowieka mimo całej bliskości.
  25. @tie-break "Gęsta nuda oblepia kształty i kolory" - nikt nie pisze o nudzie przy umieraniu. A przecież ona tam jest - między dramatycznymi momentami jest właśnie to - czekanie, nieznośna monotonia czuwania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...