Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 729
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    153

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Łukasz Jurczyk Ten fragment dotyczy psychologii wojny. Świetny jest początek - gdzie piasek udaje morze. A po zwycięstwie, okazuje się, że za zdobytymi murami nie ma niczego wartościowego - też tylko piach. Rzeczywistość oblężenia jest absurdem, wypaczoną logiką. „Pył zatyka gardła. Śmiech bez ust - najbardziej ludzki." - rozumiem, że śmiech pozbawiony ciała staje się paradoksalnie bardziej ludzki niż wszystko inne. Natomiast w trzeciej strofie - narrator ukazuje swoje okrucieństwo - staje się świadomie uosobieniem śmierci. Nienawiść nie musi mieć sensu - ona „wypełnia” pustkę emocjonalną. Nienawiść i zło można oswoić jak psa. To bardzo poruszający tekst - obraz wojny, gdzie jedynym zwycięstwem jest to, że „nienawiść pomaga” przetrwać kolejny dzień w pyle. To bardzo mroczny i sugestyny obraz dehumanizacji wojen, podany z poetycką wrażliwością.
  2. @lena2_ Cieszę się , bo Twoje wiersze są jak perełki, Mają w sobie blask czysty i wielki. Zbieram te cenne, mądre słowa, By w sercu skarb ten na zawsze zachować.
  3. @lena2_ Bardzo dziękuję! Cieszę się, że tak pięknie odebrałaś wiersz. Serdecznie pozdrawiam.
  4. @Waldemar_Talar_Talar Pięknie dziękuję! Zdjęcie zrobił mój mąż, specjalnie wszedł w środek nurtu (to płytka rzeka) , abym miała ciekawą perspektywę. :)) Serdecznie pozdrawiam. @[email protected] Bardzo dziękuję! Podejrzewam, że brak w nich wody jest problemem dla mieszkańców. Miejmy nadzieję, że woda wróci. Serdecznie pozdrawiam. @FaLcorN @Rafael Marius Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  5. @Waldemar_Talar_Talar Piękne, że droga tu ostrzega, zapowiada zbłądzenie i płacz - a Ty idziesz dalej i tak. Nie na przekór, ale w zgodzie z sobą.
  6. @Wiechu J. K. Zgadzam się, że chwalebnych kart w naszej historii nie brakuje - Polska Jagiellonów, największe państwo ówczesnej Europy, unia w Krewie, Grunwald, tolerancja religijna w czasach wojen wyznaniowych - to przykłady naprawdę wielkiej historii, która jak najbardziej jest obecna w szkolnych podstawach programowych. Historia jako nauka opiera się na krytycznej analizie źródeł. Pozdrawiam. @jjzielezinski To, co napisałeś - to prawdziwy skarb pamięci, przekazany z pokolenia na pokolenie przy akompaniamencie "Lata z radiem" i drewnianych klocków. Właśnie tak historia powinna być przekazywana - nie przez suche daty i fakty, ale przez te małe, żywe obrazy: Babcia Aniela nad krzyżówką, wnuczek z niekończącymi się pytaniami, i ta opowieść o kołnierzyku z lotniczego jedwabiu. Historia z porucznikiem "Woyną" i tym krótkim "Nieźle to bijesz, Mała" - to jedno zdanie mówi więcej o człowieczeństwie w czasie wojny niż niejeden rozdział książki. Taki był tamten świat- surowy, groźny, a jednak pełen wzajemnego szacunku i tej niewidzialnej tkanki, która trzymała ludzi razem. To, co napisałeś o zamykających się drzwiach - o tym, co spotykało trzecie pokolenie AK - brzmi jak coś, co bolało długo i cicho. Nie każdy rozumiał, a ci, którzy rozumieć nie chcieli, nie zasługiwali na to dziedzictwo, które niosłeś. Niech Twoja Babcia Aniela i cioteczny Dziadek Bronek wiedzą, że mają wnuka, który pamięta. I to jest chyba najpiękniejsza forma hołdu.
  7. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Mocne! Wolność za cenę głosu - to bolesne postawienie sprawy. :) Serdecznie pozdrawiam.
  8. @andrew Bardzo dziękuję! bo czasem to w drugim człowieku szukamy tego morza, które miało nie mieć brzegów. Dziękuję za te poetyckie krople. Serdecznie pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Alu - to piękne, że tak uważnie przeczytałaś tę drogę od źródła do złudzenia oceanu. Nie bój się poprzewracania sensów, poezja to jedyne miejsce, gdzie bałagan w interpretacji może okazać się nowym odkryciem. Wiersz po publikacji należy już do czytelnika, a każde takie "poprzewracanie" to dla mnie znak, że tekst żyje. Twoja interpretacja o "unieważnianiu siebie" jest niezwykle trafna. Serdecznie pozdrawiam. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! To prawda, w tym zapominaniu o korzeniach kryje się największy smutek - cena, jaką płacimy za marzenie o "nowym". Bardzo mnie cieszy, że wiersz trafił w Twój gust. Serdecznie pozdrawiam. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  9. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Faktycznie, ta rzeka ma w sobie sporo z ludzkiej duszy, która szuka czegoś "bez brzegów". Starałam się, aby wiersz można było interpretować w różny sposób. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Temat rzeka, a komentarz - ocean! Bardzo podoba mi się ta wizja z "Wodnego świata" - literatura to chyba właśnie taki proces hodowania skrzeli. Dziękuję za te inspirujące i nieszablonowe refleksje! Serdecznie pozdrawiam. @Migrena Bardzo dziękuję! Fascynująca analiza! Sprowadzenie metafizyki do "skutku spadku terenu" to piękna lekcja pokory dla rzeki (i człowieka). Może właśnie to "źle rozumiane posłuszeństwo" jest najbardziej tragicznym elementem ludzkiej kondycji? Dziękuję za ten chłodny, otrzeźwiający prysznic. Serdecznie pozdrawiam. :)
  10. @Tusza Bardzo plastyczny wiersz - czuć w nim i niepokój, i jakiś rodzaj fascynacji tym. Ciekawy motyw odbicia - dostrzeganie własnej twarzy w "obliczach mrowie" nadaje egzystencjalnego ciężaru. Intrygujący kontrast - między ruchem (kroki) a martwotą postaci w oknach.
  11. @ghostgirlpoem Piękna metafora róży - od rozkwitu, przez więdnięcie, aż po opadający ostatni płatek. Piwonie jako symbol toksycznych relacji? W wierszu wyczuwa się duży ładunek emocjonalny.
  12. @Migrena Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać. Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek. Świetny tekst!
  13. @Radosław Wiersz ukazuje jak skomplikowana jest ludzka perspektywa. Sugerujesz, że wraz z wiekiem ("m dłużej żyję") przestajemy wierzyć w prawdy absolutne. Skoro nawet zwykła kropka na papierze może być postrzegana na tysiąc sposobów, to o ile trudniej o porozumienie w sprawach wielkich? Bardzo podoba mi się!
  14. @andrew Piękna obserwacja tego, co między ludźmi zostaje niedopowiedziane. Natura tu nie milczy - wiatr, fale, chmurki wszystko robią swoje. Tylko słowa mają problem ze znalezieniem drogi. Pozdrawiam.
  15. @lovej Metafora muzyczna jest tu konsekwentnie przeprowadzona od początku do końca - i to właśnie nadaje wierszowi spójność. Ciekawe, że miłość jest tu jednocześnie kompozycją i wykonaniem - coś się tworzy i dzieje w tym samym momencie. To trafna obserwacja o tym, czym naprawdę są związki.
  16. @lena2_ To "w nim nigdy nie zgasła zieleń" - świetne! ja też stoję obok i proszę o wiele nie o blask czy o liści majową zieleń proszę o słowa o wiersze Leny by w nich odnaleźć to co bezcenne
  17. @Simon Tracy Ostatni obraz - wolność z ołowianą kulą przy nodze - jest najlepszym podsumowaniem całego wiersza. Można odpłynąć, ale dno zostaje. Ciekawa, mroczna grafika.
  18. @aniat. Pragnienie tu jest wieloznaczne - brakuje wody, słów, bliskości, życia. A mimo to finał nie jest zamknięty, jest otwarty na kogoś kto napoi z dłoni. To piękny wiersz!
  19. @Poet Ka Z prochu powstałeś, w uszatce chadzałeś, w proch się obrócisz... Genialnie zderzyłaś patos przemijania z zawartością szafy. Kto by pomyślał, że bon vivant i łatwopalny andersen skończą w tej samej garstce piachu. Bardzo inspirujące!
  20. @Myszolak Bardzo dziękuję! Świetny wiersz! Rozumiem twe słowa i brak wybaczenia, zamknęłaś ten rozdział, zatarłaś już znamię. Została mi w dłoniach garstka milczenia… Pasuję do drzwi. Lecz to nie me mieszkanie. :)
  21. rzeka wyrywa się z objęć ciasnego koryta rwie do morza by utopić nurt zapomnieć o źródłach i rozbić się o horyzont. naiwnie wierząc że ocean nie ma brzegów
  22. @onasama To nie szukaj pigułek, nie licz na mikstury, Lecz wzbij się wraz z nim wysoko nad chmury. Skoro on ćwierka, zamiast stawiać diagnozę, Wyleczył Cię właśnie z powagi... przez metamorfozę!
  23. @Radosław serce i tak wiedziało zanim usta zdążyły - niektóre rzeczy nie pytają o pozwolenie
  24. @jjzielezinski To się czyta z uśmiechem! Mały Książę, który ma swoją Różę i razem z nią sięga gwiazd - piękniejszego obrazu związku nie trzeba. Saint-Exupéry byłby wzruszony.
  25. @Clavisa Ten ostatni obraz -„upadać zbyt wysoko" - zastanawia. Wiersz stawia pytanie, na które nie ma dobrej odpowiedzi - gdzie kończy się zdrowa ucieczka w wyobraźnię, a zaczyna oderwanie, które niszczy bardziej niż chroni. Intrygujący!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...