Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 091
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    118

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @sisy89 To "żadne z nas nie miało ochoty na więcej" brzmi bardzo smutno - wypowiedziane całkowicie spokojnym głosem. I właśnie dlatego tak trafia. Pięknie napisane.
  2. @Simon Tracy Ten wiersz to gęsta, niemal lepka od emocji lekcja turpizmu i gotyckiego horroru. Nastrój nie jest tutaj tylko tłem - on jest głównym bohaterem, który osacza czytelnika od pierwszych wersów. "Nie zabił człowieka. Zabił przyczynę." - Podoba mi się ta zmiana - nie wiadomo, czy bać się tego miejsca, czy go rozumieć. Pozdrawiam.
  3. Na rubieżach logosu, gdzie światło jest tylko domysłem - trwasz jako bryła o niepokornym składzie, odarta z ziemskich, przymiotników. Nie szukasz miejsca w ciasnych nawiasach podręczników, bo próżnia nie zna pojęcia "wykluczenie" - rozumie tylko trwanie. Kiedy system przestaje mieścić cię w tabelach stajesz się bytem czystym, suwerennym. Wypadasz z orbit cudzych oczekiwań, jesteś wolny od grawitacji spojrzeń. Ty nie jesteś brakiem - lecz nadmiarem inności. W twojej lodowej tkance, w wielkim sercu z zamarzniętego azotu, zapisano prawo starsze niż astronomia - peryferia są centrum własnego sensu. Nie musisz płonąć ogniem, by istnieć. Nie musisz być nazwany planetą, by orbitować. Światło, które cię nie dosięga, nie ma władzy nad twoim zimnem, a cisza, którą cię otoczyli- to jedyny język w którym nie można kłamać.
  4. @Nata_Kruk Twój wiersz ciągle siedzi mi w głowie, myślę o zakończeniu tej historii. Napisałam nawet na kolanie szkic ... co było dalej. Często inspiruję się tekstami, ostatnio na portalu. :) Pozdrawiam.
  5. @wiedźma Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  6. @wiedźma Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  7. @wiedźma Serdeczne dzięki! Pozdrawiam. :)
  8. @wiedźma Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  9. @wiedźma Serdecznie dziękuję! :) Pozdrawiam.
  10. @Nata_Kruk @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  11. @Mitylene To widać w Twoich subtelnych obrazach słowem malowanych. :)
  12. @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Tak, chłód otoczenia to najmniejsze zmartwienie, zgadzam się. Oby tylko ta myśl nie była jednak za piękna. Serdecznie pozdrawiam. Bardzo się cieszę, że jeteś. :)))
  13. @Sylwester_Lasota Piękna,forma - i treść, która wcale nie zestarzała się razem z nią. Kontrast między śnieżnym krajobrazem a biedą w środku chałupy naprawdę czuć. Bardzo ładny tekst.
  14. @Wędrowiec.1984 Bardzo dziękuję! To wspaniały komplement - przepraszam, że tak późno, ale się "pogubiłam" w tylu pięknych komentarzach. Serdecznie pozdrawiam. @sisy89 Bardzo dziękuję Ci za te słowa. Przepraszam, że "zgubiłam" Twój komentarz. Bardzo mnie ucieszył. Pozdrawiam. @wiedźma Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  15. @andrew Lubię ten obraz świata, który zdejmuje makijaż i pokazuje się takim, jakie jest - i okazuje się, że nas lubi. :)
  16. Berenika97

    słupki rosną

    @jan_komułzykant Super! Chciałabym tak pisać haiku!.
  17. @Waldemar_Talar_Talar Piękne podejście do życia - zamiast zamartwiać się tym, co było i co będzie, po prostu otwierasz się na teraźniejszość. Pozdrawiam.
  18. @Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję! Pozdrawiam.
  19. @Stary_Kredens To jeden z najboleśniejszych wierszy jakie czytałam. Nie o stracie miłości, ale o rozpaczy po czymś, czego się nigdy nie miało - to jest ból, który trudno nawet nazwać. I ta droga od nadziei, przez rozpacz, aż po zobojętnienie - opisana tak spokojnie, bez krzyku, a właśnie dlatego tak bardzo boli. Ostatnie zdanie jest jak zimna woda. Prawdziwe i okrutne.
  20. @CesarzYerby Ojej, trochę? To dołożę - podoba mi się Twój wiersz, można też interpretować jako manifest nadchodzącej wiosny, która wie, czego, czego chce. Lubię, gdy wiersze są wieloznaczne. A Twój właśnie taki jest. :)
  21. @Natuskaa Podoba mi się ten tekst. Najbardziej zakończenie. Obraz śrubokrętu, transparentnego kleju i gipsu jako "miksu do samoobrony" to coś bardzo konkretnego w tekście, który przez większość czasu operuje abstrakcją. I właśnie przez tę konkretność uderza - narzędzia są żałośnie niewystarczające wobec zadania, ale to jedyne, co człowiek ma. I to, że są dziedziczone, dodaje temu gorzką puentę. Tekst sprawia wrażenie szczerego, nieoczywistego - mimo pozornego chaosu ma wewnętrzną logikę.
  22. @CesarzYerby Taka prosta obserwacja, a tyle w tym życia. Ten obraz trawy, która wstaje po mrozie i "wie czego chce" - jakbyś pisał nie o trawie, a o człowieku po trudnym czasie. Czuć w tym wierszu ogromną wiarę w odrodzenie. Ten dopisek odautorski, moim zdaniem, nie jest potrzebny. Pozdrawiam.
  23. @Leszczym Pisać w kajucie każdy może, ale żeby potem poeta nie musiał się gęsto kajać w swoim kajecie, że wyobraźnia znów wyprzedziła rzeczywistość o całą długość kadłuba! :)
  24. @viola arvensis Mocne i bezkompromisowe. Czuć w tym wierszu, że przemyślałaś swój stosunek do świata wirtualnego i nie boisz się tego powiedzieć wprost. Obraz nalewki z robaczywych jabłek - genialny. Sieć jako macocha karmiąca kłamstwem to metafora, która trafia w sedno. A zakończenie daje siłę - nie ma tu rozpaczy, jest wybór i pewność siebie. Świetna klarowność przekonań, które osobiście podzielam.
  25. @Migrena Przeczytałam wcześniejsze komentarze, więc nie chcę się powtarzać. Dodam tylko, że twój wiersz - groteska jest dziwnie pocieszający - dopóki mamy dostęp do Wi-Fi /sieci , nikt nie musi być po prostu staruszkiem w polarze. Można być bogiem w systemie Windows, przynajmniej do czasu kolejnej aktualizacji... lub wizyty komornika zwanego Czasem. Pod warstwą sarkazmu przemyciłeś również empatię. Bo ostatecznie każdy z nas, niezależnie od rocznika, szuka kogoś, kto powie nam „kocham” - nawet jeśli trzeba to napisać palcem sztywnym od artretyzmu. Ekran jaśnieje - to nasza scena, Gdzie każde słowo to kostium lśniący. W filtry ubrana szara codzienność, A spektakl kursora - oszałamiający. Tu kropka kłamie, a spacja wzdycha, Reżyserujesz swój wielki portret. Choć rzeczywistość za oknem cicha, W sieci wciąż grasz swój życiowy koncert. A gdy monitor w końcu wygaśnie, Kurtyna spadnie na biurko szare. Wracasz do siebie... lecz wolisz te baśnie, Gdzie kliknięciem budujesz swą miarę. Więc grajmy dalej w te kropki i kreski, szlifujmy zdania jak drogie kamienie. Niech płonie monitor, ten ekran niebieski - nasze prywatne, lśniące zbawienie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...