Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

befana_di_campi

Mecenasi
  • Postów

    2 467
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez befana_di_campi

  1. Jak u Zuzanny Ginczanki ;-) Bardzo serdecznie :-)
  2. Tak, to prawda :)
  3. S t y c z e ń: Z wód Styksu wypływa, zmoczony, parskając zapomnieniem - Nowy Rok. (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Niby łagodnie (bez)stresowo podobno wymieniają się kalendarze Wytrzepuje z portfeli resztki gotówki i marzeń Styczeń - rozradowany dandys L u t y: Lód leży jeszcze nieprzerwany między nadzieją a zimnem - jeszcze sobie "ty" nie mówią. (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Lazurowieje niebo żyłkowane wiatrem - To hiacynty oddychają halnym M a r z e c: Marznie jeszcze marzenie... Marzy mróz... Mży deszcz... (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Przebiśniegiem - ozon równie świeży i białozielony K w i e c i e ń: I już tylko kwiaty rzucają cień na życie... (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Kwietniem nazywają się fiołki - reszta. Chwasty M a j: Mój, moja, maj. (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Na drzwiach do lasu wozi się maj gdy cienista zieleń spija wiosnę przez trawkę C z e r w i e c: Czerwone czaroziele zerwie, nie wiedząc nic... (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Niknie w zapachu jaśmin bieli czarny bez L i p i e c: Lipa, miodami pachnąca jak piec rozogniona kwiatem, Deine roten Lippen moecht' ich kuessen... (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Skwar nasycany jantarem S i e r p i e ń: Nie ścinajcie! Nie ukrócajcie! Sierp wyrzućcie wysoko, niech lśni jak nów w obłokach, bo cóż po cierpieniu? (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Ziół zielona świeżość i miotełka deszczu - Jonizuje aurę miętowy wiatr W r z e s i e ń: Wrzosy, babie lato, wrzenie, ptasie wrzaski w rzęsistym lesie. Dajcie się babie zabawić! Wejdź przez sień... (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Wygaszona zieleń i ogień pelargonii Wokół płotku winograd - prześwieca roztrzaskanym witrażem P a ź d z i e r n i k: Paździerze lecą ze szczęścia... (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Przeobraża się jesień świecąca fazami rozproszonych barw... Dymią góry i mgły L i s t o p a d: Bezszelestny upadek wszystkiego. Bezlistne drzewa, bezlitosne myśli. (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Skurczone do cytryny słońce i wiosenna ruń barwy chryzokoli - Gra harmonia powietrza G r u d z i e ń: Nie po różach, ale po grudzie idzie najkrótszy dzień w grób. (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska) Z chmur niczym tektura falista rzadki śnieg Znów starsi o rok pukamy do drzwi stycznia - na dworze szklanka
  4. Literówka w tytule ;-)
  5. ... dla mrówki tupiącej przed słoniem... :p
  6. 1. Ważne, aby wierzyć. 2. Szanuję Boże Imię. Wzmacniam Nim przekleństwa. 3. Jestem pracoholikiem. 4. Rodzice mają zapewnione miejsce w ZOL-u. 5. Kawał flaka. A było inne wyjście? 6. Z rozkoszą przesypiam (się) w cudzych łożach. 7. Rozdając, kradnę. 8. Mówię inną prawdę. 9. Wyjazdy integracyjne. 10.Tylko pożyczam sobie bez wiedzy i zgody właściciela - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 11. „Pan Bóg człowieka stwarza – diabeł do piekła prowadzi.” Nnnno nieeee, co za bezczelność!
  7. Wiersz podyktowany emocjami, dlatego według mnie wymaga pewnego przepracowania. Ja dokonałam na nim [wierszu] subiektywnej wiwisekcji, ale jest to wyłącznie moja opinia, którą poniżej zamieszczam, bez sugerowania czegokolwiek Autorowi: Czyż nie jest tak, że wizja wybaczenia znieczula sumienie? I co z tego, iż nastąpi pojednanie, zagoją rany? Nie cofnie się minionego! Z każdą kolejną blizną mniej czucia, i choćby się starać najgoręcej, miejsce to będzie chłodniejsze. Może więcej troski o ten stan pierwotny stan? Bardzo życzliwie :-)))
  8. Kamil Klofczyński przy swoim wierszu "Rutyna" m. in. odpowiedział na komentarze, w tym także i mój: "Dziękuję za wszystkie słowa - żadnych korekt nie mam za złe, jednak skończone utwory zmieniam zwykle jedynie sam z siebie, gdy mnie na to natchnie, nie gdy ktoś mi dane korekty poleci. Wtedy ciężko mi je przyswoić. Polecam zatem szukać w wierszu tego, co w nim jest. Nie szukać tego, co mogłoby w nim być. :)" Tego też zawsze się sama trzymam, co nie znaczy, że innym Autorom czegoś nie sugeruję. Sugeruję, powtarzam, nigdy nie narzucam, motywując własne uwagi indywidualnymi racjami siebie-czytelniczki. Niektórzy nazywają to "megalomanią" albo innym "rozdętym ego" ;-) W świetle niniejszego: za poczytanie Państwa dziękuję, z porad nie skorzystam... :-)
  9. "Nadzrozumiale" - razem Serducho - za tytuł, który mnie setnie ubawił :-)))
  10. Dziękuję miłym Panom :) A w rewanżu jak najszczersze serduszka :-)))
  11. befana_di_campi

    Dudo, do dud!

    :-)
  12. Kocham zieleń :-)
  13. Nie spieszmy się. Dorastajmy wobec marzeń ufni nie zanadto Pewnym jest to że „dziś” akurat bardzo konkretne bo „jutro”? Cóż jutro podejrzanie pazerne o to wszystko co tkwi w nas i tli a zachłanne niczym francuski pocałunek z którego pozostaje - - - - - - - - - - - - - - - - - - - wyłącznie - - - - - - - - - - - - - - - - - - - przepołowione „Nic”
  14. befana_di_campi

    Dudo, do dud!

    Dylu - Boluś - dylu, na badylu...
  15. Kocie Srebrnoszary, to jest stary tekst, więc tu prawa autorskie już nie obowiązują. Ponadto: przeczytaj dokładnie moje objaśnienia, na jakiej zasadzie ten mój przekład-parafraza został dokonany. I wreszcie dyskusję odnośnie przedstawienia analizowanego liryku. Tłumaczenie też jest poezją, pod warunkiem uszanowania pierwotnej własności intelektualnej :)
  16. No to jestem w domu :-D :-D :-D :-D :-D :-D
  17. Z tym na priv! Mój przekład (tekst) proszę już pozostawić obojętnie w jakim spokoju :\ Uważam, iż wyraziłam się w owej materii wystarczająco jasno.
  18. Nikt pana do niczego nie przekonuje, zwłaszcza do takiego bądź innego przekładu! Nie życzę sobie jednak w pańskiej edycji tych menelskich odzywek pod moimi tekstami. A że mam z prymitywem do czynienia - o co zresztą pana wcześniej nie posądzałam - to już mi wystarczą te pańskie określenia jak owo "rozdęte ego" czy inna "megalomania", jakby nie było nań synonimów. Nic tylko: wypisz-wymaluj z jasnogrodzkiej leksyki totalnej. Bez jakichkolwiek wyrazów, nie mówiąc o szacunku...
  19. To jest jedna z wielu, przekładowych wersji. Na powyższy temat przetoczyła się wielce ożywiona dyskusja na poetyckim forum "Ogród Ciszy" http://ogrodciszy.pl/viewtopic.php?t=20061 Pod nickiem "Lidia" występuję ja: befana_di_campi :) Serdecznie :)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...