Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    5 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. @jan_komułzykant Dziękuję, chwała im. Byle nie wznosili się zbyt wyskoko, bo "(...) upadek (nie) jest wówczas (tak) niebezpieczny." ;) Z pozdrowieniem! @Jacek_Suchowicz Dziękuję i odpozdrawiam ! @Ithiel Tradycyjnie dziękuję za jak zwykle w Twoim przypadku wnikliwą i nad wyraz celną analizę. Gałczyński jest mi bliski hmmm charakterologicznie, ale i Herbert i wielu, wielu naszych rodzimych i nie tylko poetów ma mocno ugruntowane miejsce w moim sercu jak również wywiera silną inspirację na to jak chcę i piszę. Kłaniam się serdecznie i pozdrawiam. P. S. - Twoja analiza pozwoliła również mej lepszej połowie lepiej zrozumieć to co autor miał na myśli :)
  2. W noc nie zazna spokoju W noc nie zazna spokoju, kiedy księżyc lity; w dom udręki zrzucony śród dusze świetliste, co tyle w cieniach gubi swe błyski srebrzyste, a te skrzące wieczyście drżą jak światła zniczy. Lament wiatrem skrzydlaty milionowych Niobe, ścianą deszczu opada w fale Acherontu, walczą chwilę z żywiołem wątłe ludzkie łodzie, by z łomotem w horyzont runąć z wodogrzmotu. Wiele miejsc niezbadanych w tanatoskiej kniei, lecz nim w nią upaść, zstąpić promieniem lunarnym, nim czas oczy spopieli, pozagasza gwiazdy, wszyscyśmy liśćmi — los je w klepsydry przemieni.
  3. Słusznie. Ot, fantastyka.
  4. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Zjawisko demonizowania mniejszości jest niestety pospolite i stare jak świat...
  5. Bieszczady - mój duchowy dom, raj i miejsce na ziemi. Pozdrawiam!
  6. Zawsze powtarzam - ważne jest tu i teraz. Reszta to tylko tego wypadkowa. Pozdrawiam MM!
  7. Hehe, ta wyglądała tak samo jak zabawka, którą mieliśmy w przedszkolu. Gdy spałem wylądowała na balkonie i próbowała mnie porwać :))
  8. Oo, nie wolno zapomnieć o czarownicach :) Z Babą Jagą też miałem koszmar, który pamiętam z dzieciństwa choć minęły kilka dekad.
  9. Istnieje jeszcze taka piosenka Edyty Bartosiewicz pt. Zbłąkany Anioł, książka o tym samym tytule. Ja naprawdę bardzo starannie dobieram słowa, a prawidła języka z wyjątkiem neologizmów, które również lubię pod warunkiem, że są zrozumiałe i z sensem są dla mnie bardzo istotne i raczej ich nie naginam.
  10. Mnie jeszcze straszyli porwaniem przez Cyganów. Urok czasów i miejsca.
  11. Tak, ale w pierwszym punkcie jest bez partykuły. Trafiłem również na przekład Kruka Poe z użyciem 'zbłąkał' bez partykuły. Wiem, że 'się', aż się tam prosi, ale zostawię jak jest. Choć może to nieco kontrowersyjne, a może właśnie dlatego ;)
  12. O rety! Twój sen był nieomal identyczny. W pełni mnie zatem rozumiesz. Dzięki za wskazanie chochlika :)
  13. Absolutnie się nie obrażam ;) Znalazłem kilka użyć czasownika 'zbłąkać', który w języku staropolskim używany był częściej bez partykuły zwrotnej 'się'. Ot, cały urok odkrywanej na nowo staropolszczyzny :)
  14. Hahah, bywam i ja takim okonkiem. Chyba bywa każdy facet. Czasem. Pozdrawiam
  15. Dziękuję Oxy. Przyznam, że nie dostrzegłem kłopotów z rytmiką. Co do 'zbłąkać' to jest to jeden z użytych tu przez mnie archaizmów. Nie dziwota więc, że budzi wątpliwości. Z pozdrowieństwem
  16. @jan_komułzykant @Marcin Krzysica Dzięki za wizytę i wsparcie.
  17. Dziękuję. Tak, użycie archaizmów to pewien cel, który stawiam sobie, by te wychodzące z użycia wyrazy hmm ocalić od zapomnienia. No, a Krogulec to przynajmniej w Zgierzu las. Wikipedia rzeczywiście nic na ten temat nie wspomina. Pozdrawiam
  18. Krogulec Krogulec to nie zwierzę, ni ptak, wie to każdy zgierzanin. To mych dziecięcych lat zieleń — las, tak jak lubię — mieszany. Tu pierwszy raz zgubiłem drogę, tu pierwszy raz zbłąkałem, by przez gęstwę dziką na słońcem zalaną zajść polanę. A gdy wiatr młode cisnął serce w miłości centryfugę, jak złodziej ukradłem w tym lesie najpierwszy pocałunek. Jest dla mnie jak kalejdoskop chwil — tych minionych przeźroczy. Wystarczy mi tylko krok weń wnijść już pcha mi je przed oczy. Te wiosny, te burze majowe, latem pachnące runo, w pozłocie jesienne melodie, zaś zimą śnieżny sumiot. I dąb za lasem stary, gdzie dnia połysk na noc zachodzi, gdzie pośród oparów z pól nie raz świecił blask naszych ogni.
  19. A ja lubię tą tkliwość Twoich wierszy i może nie w tym konkretnie, ale wydaje mi się, że i delikatnego pazurka im nie brakuje. Zaczarowane miejsce fajne miejsce i na plus zdecydowanie.
  20. Peel kiedyś w swoim kierunku usłyszał dokładnie takie zdanie, które potem zostało przekute na wierszydło, ale ironozowanie to trafne określenie ;) Z pozdrowieniem
  21. Bardzo ciekawa alternatywa Dziękuję z pozdrowieniem :)
  22. Dziękuję MaksM. Puenta, czyli pobożne życzenie kierowane do losu nie musi wypadać nielogicznie, wszak pl prosi los o odpuszczenie ciosów, które na codzień na cierpiętnika zsyła jego własne serce. "Trójkąt zachodzący bokiem" nową formą konstrukcji wiersza ;)
  23. Dziękuję. Również za sugestię ;) Z pozdrowieniem slę życzenia miłego dnia.
  24. Czasem muszę sobie ponarzekać. Dziękuję i pozdrawiam.
  25. Cierpieniem szlachetny Z cierpieniem jest mi do twarzy, bywa takie liryczne. Wiedział to wieszcz, kiedy lał był łzy swe rzęsiste, czyste; więc ślicznie cierpię i piszę wiersze. Rzewne. Do twarzy jest mi z cierpieniem, mówią, że uszlachetnia. Zsyła mi serce codziennie bolączek pełen zestaw; więc przestań losie na mnie lać ocet. Proszę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...