Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 035
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. stąd tam wymyśliłem procesję oddechów do sanktuarium gdzie zmierzają psalmy - lśniące powietrze na ustach miłość z nas wycieka na łąkach bez kwiatów nie pasowaliśmy tutaj pod zimnym księżycem ale z wartką krwią nie chroniąc swej skóry spruwaliśmy całun z tętnic solidnych jak lina do tulenia gardeł
  2. lubię te Twoje starowiarowe pieśni. I rozumiem dlaczego rymy. Chyba w białym taka treść nie weszłabym tak dobrze.
  3. @bazyl_prost nie mam łopaty pod ręką, sorka @Berenika97 dzięki, dzięki. Wg mnie jak wiersz ma tylko jedno dno, jedną warstwę tp nie jest poezja. @mariusz ziółkowski @Waldemar_Talar_Talar @Rafael Marius dziękować Pozdrawiam
  4. prekognicja co ma nadejść kusi jak nowe ubranie gładkość materii dotyk - ciche mury i tafla jeziora jak do mnie zawoła czy będziemy na ty od początku jaki będzie kolor jej oczu kiedy będzie zbliżać się do mnie? muszę zapisać to co powie inna nie przydarzy się rozbita o bruk sklejona jak wazon
  5. ale wiesz - milczenie jest złotem ;)
  6. Podoba mi się kontrast między 'bezpiecznym brzegiem' a „oceanem, który może wchłonąć” – pokazuje, jak łatwo pomylić fascynację z zagrożeniem i jak cienka jest granica między zachwytem a lękiem. Najmocniejsze jest dla mnie zakończenie z lustrem i 'drugim obliczem' – sugeruje, że pod powierzchnią doskonałości zawsze kryje się coś surowego i prawdziwego, czego nie da się wygładzić ani ukryć.
  7. @Rafael Marius @Lenore Grey dziękować
  8. @[email protected] no chyba!! @Marek.zak1 eee, to zbyt oczywiste :) @Jacek_Suchowicz @Jacek_Suchowicz dziękować @Berenika97 rad jestem, że działa :)) I Twoich interpretacji ;) @Leszczym @piąteprzezdziesiąte @sisy89 @KOBIETA @Leo Krzyszczyk-Podlaś @violetta Dziękuję
  9. dziewczyna przywiera do nagiego brzucha łąki nie myśli o tym co ją otacza jest z włosami które czepiają się traw i wiatru osuwającego się poza widnokrąg jak słońce w nocy gwiazdy będą niczym krople potu z których można wyczytać zapach zapomnienia jak gdyby wsuwało się dłonie pod biodra co unoszą się w górę
  10. @Mitylene też tak myślę / czuję. Bo mam ją w sobie cały czas do osób, do których ją poczułem, choć ich już nie ma obok.
  11. To refleksja nad miłością jako siłą pierwotną – być może biologiczną („kod w drżeniu komórek”), ale przekraczającą ciało. Podmiot liryczny lęka się jej zredukowania do czystej fizjologii, bo przeczuwa, że to ona nadaje sens i ruch istnieniu. Bez miłości życie „zakrzepłoby” w nawyku, a człowiek stałby się automatem – gestem bez świadomości. Wiersz błyskotliwie pokazuje miłość jako energię podtrzymującą wolę i chroniącą przed mechanicznym powtarzaniem siebie.
  12. @Berenika97 dobrze skręcasz. Miło mi kiedy ktoś tak trafnie wchodzi w mój świat. Serdeczności
  13. Miłość jako spokojny nurt starorzecza Pilica, który prowadzi przez zakręty życia. Uczucie rozlewa się po skrawkach Tomaszów Mazowiecki, nadając mu osobisty i zakorzeniony charakter. Pojawia się też motyw tułaczki i braku domu, symbolizowany przez krążące gęsi. Mimo trudnych losów w zakończeniu pobrzmiewa nadzieja – miłość i pamięć rozświetlą jesień życia.
  14. Wiersz ukazuje przemijanie poprzez obrazy wsi i natury. Stara leszczyna gubiąca orzechy symbolizuje utratę i koniec pewnego etapu. Wspomnienia pracy – wyplatanie koszy, stukot kopyt, uderzenia motyki – budują realistyczne tło dawnego życia i przywołują miniony czas. Motyw ognia trawiącego resztki plonu podkreśla nieuchronność zmian. Kontrastem są dzieci bawiące się z radością – znak, że mimo strat trwa naturalny cykl życia. Jak zwykle miło się zanurzyć w czymś tak mi bliskim. Pozdrawiam
  15. liczę, że wczorajszy dzień był dla Ciebie udany :)
  16. Wiersz przedstawia scenę czułego oczekiwania na spotkanie z ukochaną osobą. Podmiot liryczny czeka pod leszczyną, a natura – wiatr, deszcz, zmierzch – współgra z jego emocjami, podkreślając nastrój nadziei i spokoju. Gdy druga osoba się pojawia, chwila nabiera niemal ponadczasowego wymiaru: szept, dotyk i „wieczność w sercu” sugerują głęboką, duchową więź. To obraz miłości jako momentu zatrzymanego w czasie. Przyjemnie czytać
  17. Wiersz odwołuje się do biblijnego Kafarnaum – miejsca spotkania i uzdrowienia – co sugeruje, że opisywana droga ma wymiar duchowy. „Oddalenie” i „powrót” można rozumieć jako doświadczenie utraty i odzyskania bliskości – z drugim człowiekiem lub z Bogiem. Droga „nie usłana różami” symbolizuje trud, a milczenie i gest objęcia pokazują, że prawdziwa więź nie potrzebuje wielu słów. Modlitwa „drobna jak ziarenko” to obraz małej, ale silnej wiary, z której wyrasta „drzewo” – znak bezpieczeństwa i nadziei. Zakończenie przynosi ukojenie: lęk ustępuje miejsca zaufaniu.
  18. To wiersz o relacji, która jest idealnie wyczuta w czasie – ani za wcześnie, ani za późno. Ta druga osoba (albo sama miłość) daje podmiotowi równowagę, uczy go świata i chroni przed samozniszczeniem. Jest tu napięcie między bliskością a dystansem – potrzeba światła, ale i przestrzeni. Bez tej obecności wszystko grozi rozpadem.
  19. Obrazy takie jak „przytulić się do tęczy” czy „namalować zapach kwiatów” pokazują tęsknotę za pełnią doznań – połączeniem z naturą i uchwyceniem tego, co ulotne oraz niewidzialne
  20. To wiersz o świecie, który stał się „dzielnią” – miejscem ciągłej walki o władzę, pieniądz i wpływy. „Złoty pieniądz” zamieniający się w „ołowiany ping pong” sugeruje, że ekonomia przechodzi w przemoc – coś cennego staje się kulą, którą strony odbijają między sobą. Są ofiary, system się przeciąża („wyrywa bezpiecznik”), a konflikty zapętlają się jak Urobor – same siebie pożerają. Refren „taka dzielnia stary” brzmi jak gorzkie, zmęczone podsumowanie: świat zwariował, ale wszyscy już się do tego przyzwyczaili.
  21. @Berenika97 @bazyl_prost idę na łatwiznę i podpinam się pod komentarz Bereniki. Dobry wiersz. Pozdrawiam
  22. @Gosława dziękuję. Staram się :)) @bazyl_prost czasem same się stawiają @KOBIETA miło mi. Ukłony :)) @vioara stelelor warto pisać dla takich komentarzy :)) @Marek.zak1 tak, też chyba najbardziej lubię w tę nieokreśloność skręcać. Pozdrawiam Marku! @Mitylene dziękuję. To ja biorę w siebie te słowa i chyba z rozpędu machnę coś w podobnym stylu. @Waldemar_Talar_Talar dzięki. Fajnie, że zwracasz na nią uwagę. @piąteprzezdziesiąte to się bardzo cieszę @Jacek_Suchowicz fajnie wyszło. Dziękuję @Andrzej P. Zajączkowski @wierszyki @Rafael Marius @Leszczym dziękować
  23. @KOBIETA my tu tak można powiedzieć mówimy potocznie
  24. To jest jak sen, z którego budzisz się z pyłem w ustach. Sierpień tu nie pachnie zbożem, tylko gnije w włosach. Anna nie idzie - ona dźwiga krajobraz. Wszystko jest ciężkie: powietrze, dłonie, oczy, nawet biel jest brudna. Anzelm kuśtyka gdzieś w tle jak sumienie albo świadek, który i tak niczego nie zatrzyma. A potem robi się już bez metafor - ciała jak patyki, geometria śmierci: pion, poziom, na skos. Chłodno, rzeczowo, aż boli bardziej. Ten wiersz nie krzyczy. On leży nisko, jak te chmury - i właśnie dlatego tak przygniata.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...