-
Postów
6 174 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
55
Treść opublikowana przez Czarek Płatak
-
glosa to było wtedy kiedy manhattan mieścił się w radio nadawało wysiąk światłości new age przechodził przez ściany jak rachunki a my nie mieliśmy czym przypalić więc opalaliśmy brak aż do kości wypiliśmy wodę z bonga a głos złapał przypis do źródła ale nie potrafiłem odpowiedzieć ci po co jest jeszcze poezja aż do tej chwili w której zacząłeś się zastanawiać czy z maryjki byłaby dobra sztuka nago
-
stupor
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_Suchowicz @Leszek Piotr Laskowski @Rafael Marius @viola arvensis @Berenika97 @Nata_Kruk @aff @Ewelina @iwonaroma @Mitylene @Natuskaa @Waldemar_Talar_Talar @sisy89 @Marek.zak1 @Posem @Annna2 @Poet Ka @.KOBIETA. pięknie dziękuję i przepraszam osoby komentujące, że nijak się nie odniosę dziś do komentarzy pod wierszem. Pozdrawiam! -
Misericordiare
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Annna2 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajne jest to, że ten wiersz zaczyna się od bardzo ludzkiego 'chwilo, zostań', ale nie zamienia się w narzekanie na przemijanie. Jest tęsknota, jest świadomość końca, a jednocześnie zgoda na życie takim, jakie jest. No i trochę bawi mnie, że podmiot mówi o swoim 'pospolitym świecie', a chwilę później pokazuje księżyc myjący twarz w jeziorze i sarnę między drzewami. Niezbyt to pospolite :) -
stupor odchodziły różnie trzaskając drzwiami lub rzucając tylko to koniec by zamilknąć na zawsze albo żeby jeszcze przez miesiąc pytać czy jadłem coś ciepłego ty przestałaś przynosić do domu siebie znikając zostawiłaś kubek którego nie mam odwagi poruszyć
-
Ten wiersz dobrze oddaje stan wypalenia i odrealnienia - język nie jest już narzędziem tworzenia, tylko czymś wyschniętym, prawie bezużytecznym. Mocno wybrzmiewa kontrast między cyfrową, 'sterylną' rzeczywistością a cielesnością: chrypa, tętno, pięść. Dzięki temu tekst nie jest tylko o kryzysie pisania, ale o człowieku, który powoli traci kontakt z własnym głosem.
-
To miniatury, które działają delikatnością - cały ruch i emocja mieszczą się tu w ledwie kilku obrazach. Najładniejsze jest to, że po motylu zostaje nie sam motyl, lecz drżenie świata po jego obecności.
-
Najbardziej porusza tutaj perspektywa dziecka, które nie rozumie jeszcze całego ciężaru rozpadu, ale bardzo dokładnie czuje jego skutki - dlatego ten wiersz boli właśnie swoją prostotą. Motyw 'małego drzewa' jest trafny i naturalny: dziecko nie staje tu po żadnej stronie, tylko próbuje przetrwać emocjonalną zimę dorosłych. Dzięki temu końcówka brzmi bardziej jak cichy lęk niż literacka poza, i właśnie dlatego zostaje w pamięci.
-
pod wiatr
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To wiersz o odzyskiwaniu siebie spod warstw cudzych oczekiwań - dlatego działa tak mocno, bo mówi o rzeczach bardzo prostych, ale fundamentalnych: pozwoleniu sobie na słabość, spontaniczność i czułość. Najlepszy jest motyw 'rozpinania' przypiętych ról - guzik po guziku. Nie ma tu gwałtownego buntu, jest raczej spokojne oduczanie się życia w narzuconej formie. -
Ten tekst ma w sobie coś z literackiego snu - rzeczywistość jest konkretna i materialna, ale pod powierzchnią cały czas otwiera się coś niepokojącego, niemal metafizycznego. Najlepsze jest to, że napięcie budowane jest przez drobiazgi: brzęk, kurz, bibułowe wersy. Dzięki temu końcowa 'przepaść' nie brzmi jak ozdobna metafora, tylko jak nagłe odsłonięcie czegoś, co od początku było.
-
To dobry przykład wiersza, który nie próbuje 'robić poezji' na siłę - siła siedzi w zmęczonym, przygaszonym tonie, jakby podmiot mówił ostatkiem energii i właśnie dlatego brzmi wiarygodnie. Najmocniej działa zestawienie kruchości z ciągłą gotowością do obrony: nawet światło i 'przejściowe promienie' nie przynoszą ukojenia, tylko pokazują człowieka, który już odpoczywać nie potrafi.
-
Ten wiersz jest gęsty od obrazów i momentami niemal oniryczny - bardziej działa atmosferą oraz muzyką języka niż linearną opowieścią, co akurat dobrze współgra z tematem pamięci i utraty. Najbardziej zostają frazy, w których konkret nagle miesza się z abstrakcją ('torfowe przedramiona', 'blaszane sieroty'), bo brzmią jak próba nazwania emocji, dla których zwykły język okazuje się zbyt ubogi.
-
Najmocniejsza rzecz w tym tekście polega na tym, że gwara nie brzmi jak ozdobnik ani folklorystyczna dekoracja, tylko jak naturalny sposób odczuwania świata — dzięki temu obrazy mają w sobie coś bardzo pierwotnego i 'ziemskiego'. A końcówka z pytaniem 'czy Tobie nie jest zimno?' nagle wyprowadza tekst z pejzażu i robi z niego wiersz o nieobecności oraz pamięci; wtedy cały wcześniejszy krajobraz zaczyna wyglądać jak próba ogrzania kogoś samym językiem.
-
To ciekawy tekst, bo nie próbuje wybierać między legendami, tylko pokazuje, że polska tożsamość została zbudowana właśnie z nieustannego sporu - Piłsudski i Dmowski są tu bardziej dwoma żywiołami niż przeciwnikami. Najmocniejsze są momenty, gdy wielka historia nagle pęka w osobiste pytania 'dlaczego' - wtedy patos przestaje być pomnikiem, a zaczyna brzmieć jak prawdziwy ludzki koszt niepodległości.
-
Pierwsza część brzmi jak gorzki rachunek sumienia wystawiony romantycznej potrzebie czynu - odwaga zostaje ocalona, ale historia nie wystawia już taryfy ulgowej skutkom. Druga nagle zmienia skalę: z klęski narodowych projektów przechodzi do cichego archiwum prywatnych niespełnień, gdzie najbardziej boli nie utrata marzeń, lecz ich wieloletnie 'przechowanie'.
-
Podoba mi się, że ten tekst nie brzmi jak szkolna patriotyczna laurka, tylko bardziej jak rozmowa z własnym rozczarowaniem historią. Jest w nim jednocześnie czułość do Polski i pretensja do jej romantycznych mitów. Najciekawsze jest chyba to zderzenie ‘strefy komfortu’ z powstaniem listopadowym - nagle XIX-wieczna historia wpada we współczesny język i przez chwilę robi się bardzo aktualna.
-
Wiersz jest pusty!
Czarek Płatak odpowiedział(a) na viola arvensis utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
To jest ciekawy wiersz, bo pod warstwą krytyki literackiego zadęcia siedzi też zwykła ludzka frustracja wobec udawania zachwytu. Czuć, że tekst został napisany z autentycznej potrzeby powiedzenia -‘chwila, przecież nie wszystko co niezrozumiałe jest głębokie’. Najlepiej wypadają fragmenty, kiedy wiersz przestaje być tylko satyrą, a zaczyna mówić o strachu ludzi przed własnym zdaniem. Wtedy robi się bardziej uniwersalny niż sam spór o poezję. -
Ulica Krokodyli*
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Mitylene utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Czuć tu bardzo schulzowski klimat - rzeczywistość jest lepka, rozedrgana i trochę śni sama siebie. Ten tekst bardziej się chłonie niż czyta, jak spacer w upale, po którym wszystko zaczyna falować. Świetnie działa zderzenie tej onirycznej estetyki ze smartfonami na końcu. Nagle wychodzi, że współczesność wcale nie odczarowała świata - tylko zrobiła z niego jeszcze dziwniejszą karykaturę. -
Ten wiersz najbardziej boli tym, czego nie dopowiada. Dzieci nie rozumieją świata wokół, a czytelnik rozumie aż za dobrze - i właśnie w tej różnicy siedzi cały ciężar tekstu. Podoba mi się też, że nie ma tu wielkich słów o historii czy tragedii. Jest pies, dłoń matki, podwórko - i nagle Auschwitz staje się czymś strasznie bliskim, a nie tylko pomnikiem z podręcznika.
-
na drabinie
Czarek Płatak odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajne jest to, że ten wiersz nie próbuje być na siłę mądry, a i tak zostawia człowieka z czymś ciężkim w głowie. Te dwa ‘szczebelki’ naprawdę dobrze działają jako obraz. A końcówka brzmi jak moment, kiedy ktoś już nawet nie chce się kłócić z losem, tylko siada i pyta: dobra, ale serio - po co? -
A to mi się brat trafił
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Świetne jest to, że ten wiersz udaje ludową przypowieść, a pod spodem jest całkiem nowoczesny - ironiczny, trochę bezczelny i bardzo świadomy własnego języka. Najbardziej lubię końcówkę, bo nagle wychodzi na jaw, że echo ma więcej rozsądku niż człowiek: wybiera mgłę zamiast spektaklu. -
To jest taki wiersz, który wygląda, jakby się właśnie rozpadał - i dokładnie dlatego działa. Jakby ktoś próbował opisać świat przez mgłę na szybie, ale palcem, nie słowami. Podoba mi się, że ten tekst jest bardziej ‘tkanką’ niż opowieścią - trochę jakby język najpierw przemarzł, a potem zaczął świecić.
-
przy dym
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym @violetta @Rafael Marius @wiedźma @iwonaroma @Poet Ka @viola arvensis dziękuję, pozdrawiam 👋 @obywatel oo, dziękuję za tak wnikliwą analizę. Nad miejscami na oddech jeszcze pomyślę, ale rzeczywiście - budowałam tekst tak, żeby każdy mógł doszukać się innego sensu.A i tak właśnie będzie dobrze. Ten strumień świadomości to po części również prawda. Tak lubię, mam wtedy duży fun. Pozdrowienia i jeszcze raz dzieny! -
przy dym
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Mitylene trochę tak, trochę nie. Dziękuję serdecznie! wiem, że czujesz doskonale te klimaty. Ja tak często wracam myślami, że chyba zostawiłem tam co najmniej pół duszy @bazyl_prost o,o , bliżej @Gosława eee, nie straciłaś. Po prostu teraz jest bliżej Ciebie coś innego;) @Waldemar_Talar_Talar dziękuję Waldku!! @Berenika97 jest mi bardzo miło. Dziękuję :)) @aff a nie znam statystyk,ale to co piszesz ma sens. Ja miałem szczęście. Moja córka zazdrości mi dokładnej daty, a bo to lądowanie na Księżycu, zamach na Hitlera w Wilczym Szańcu,czy urodziny Chrisa Cornella. -
wylosuj z książki dwa wyrazy
Czarek Płatak odpowiedział(a) na Czarek Płatak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. dziękuję -
'Chłoń mnie. Sącz mnie'. brzmi trochę tak, jakby duch późnych lat 90. oglądał nocą Pump Up the Volume i robił notatki na marginesach Kwiatów zła. Jest tu ten rodzaj kontrolowanej przesady, który balansuje między dekadenckim performansem a świadomym kampem - i chyba właśnie dlatego wiersz najlepiej oddycha wtedy, gdy najmocniej pachnie 'purpurą gorączki' i ciężkim kryształem. O włos od estetyki 'wino, aksamit i spleen', ale jeszcze po tej stronie, gdzie da się to czytać bez przewracania oczami.