Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.07.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
szare renety przy zastawionym stole obok siebie i naprzeciw przy świńskich głowach otoczonych wieńcami koszteli i szarych renet wśród poroży i kandelabrów siedzieli, śmieli się, wstawali ktoś przejął łuczywo przechwycił srebrną paterę mało zwinny odchodził pozornie tylko nieistotny bo widzieli w nim siebie pozostajemy w wielości i poza nią lustrzani przez wieki niezmiennie7 punktów
-
Zawsze, kiedy jest ci smutno chcesz tam jechać bo tam jest ci jeszcze smutniej i tam, absurdalnie odnajdujesz dom, ukojenie, zakorzenienie. czyli to, co potrzebne, by odczuć radość7 punktów
-
odkryłem nowa metodę Wam mówię pierwszym jeszcze nie opatentowana są jednak przecieki... w epoce internetu trudno coś ukryć słyszałem o szykowaniu mi Nobla badania prowadzę ze znajomą jak zwykle i tutaj najprostsze rozwiązania są blisko nie dostrzegamy bo takie zwykłe chodzi o urodę piękny wygląd któż nie marzy znajoma i ja gdy się poznaliśmy byliśmy zwykłymi ludźmi niczym się nie wyróżniającymi jeśli chodzi o urodę inteligencją to oczywiście tak nasze IQ ... ale to nie jest tematem zauważyłem pewnego razu po udanej zabawie GDY BYLIŚMY DLA SIEBIE WYJATKOWO MILI ona promieniała ja także podeszliśmy do lustra cud prawdziwy cud cera gładziutka oczy usta nabrały wyrazu włosy przecież dawno się czesaliśmy a tutaj taki szpan całość PRZEŚCIGA IDEAŁ i umysł pełen jasności zaczęliśmy być dla siebie CAŁY CZAS MILI prowadziłem obserwację i notatki tak teraz mam już przewód ukończony WYSTARCZY WZAJEMNA EMPATIA ciągła mała sprzeczka jest jak wsypanie do zupy szklanki pieprzu NIWECZY WSZYSTKO bądźmy piękni ❤️ 7.2026 andrew Sobota, już weekend7 punktów
-
Czekałam na ciebie przy Mickiewiczu. Otoczył nas swoim pomnikowym cieniem i chronił przed wzrokiem ciekawskich. Ukradłam trochę czasu. Chwila z tobą - kartka wyrwana z zeszytu, zapisana krótkimi zdaniami, bo czas gonił. Pocałunek urwany w pół słowa uleciał z wiatrem. Tylko muśnięcie palców na moim ramieniu zostało na dłużej.7 punktów
-
nie mogłam dłużej gadać wierszem bo późne było już dobranoc ale też spać nie mogłam przez cię myślałam słowa tam zostaną samiutkie takie zimne rączki kiedy na grzędach w wersach siedzą daleko jedno od drugiego między zwrotkami straszny przeciąg więc wstałam do nich prosto z łóżka jest chyba jakoś przed południem żeby przytulić ucałować żeby słoneczniej albo cudniej6 punktów
-
burza z przeciągiem wchodzi nieproszona do domu przez okno jeszcze ślepy od porannego słońca kręcę się w aromatach mokrej ziemi i ogórków a październikowy wiatr w drzwiach gwiżdże na lato mamo znów pachniesz koprem i smakujesz czosnkiem6 punktów
-
Gdy u innych widzisz błąd - masz wszakże powieki. Przecież od własnych potknięć nie jesteś daleki. insp. Mt 7,3.5 punktów
-
Mezalians Raz pewien cieśla ze wsi Jeziorny Dobrze wiedząc, że nie jest wytworny Pojął bakałarkę Porzucił stolarkę? Nie, już nie musi zważać na formy.5 punktów
-
cierpienie nie jest próbą lecz językiem którym przestałeś mówić jesteś nieobecnym architektem ruin albo tylko przypisem dopisanym do mojego lęku ja glina zapominająca dłoni nie odróżniam już stworzenia od porzucenia pojawiasz się kiedy milczenie dochodzi do kości a wiatr cytuje Hioba coraz mniej wiernie jestem sama w trądzie świata pośród jego mechanizmów może zbawienie jest tylko błędem przekładu między bólem a nadzieją4 punkty
-
czy kiedyś zabraknie słów których używają poeci czy jest jakaś granica która pęknie a oni będą się nudzić tak sobie dziś pomyślałem czytając ich wiersze ozdobione uśmiechem nadzieją i marzeniem na lepsze jutro czy kiedyś zabraknie słów które są dla nich weną tak jak zimą dla pieca drzewo i węgiel czyli coś co ich cieszy4 punkty
-
mrówki pod tarasem wyrzeźbiły pustkę jestem tam z nimi wypełniam przestrzeń między czekaniem a cząsteczkami kurzu świat przychodzi od niewidzialnej strony tak bardzo chciałbym już tylko patrzeć w twoje oczy4 punkty
-
co myślałam o świecie innych o sobie gdy byłam niedojrzała jak zielony orzech na drzewie życia rosłam jak wszystko wokół zielono w głowie szumiało w duszy trzepotał niepokój i gnał gdzieś byle dalej właściwie niewiadomo dokąd poddać się życia fali dobry sposób by nie być sobą gdy ja się rozglądałam czasami z myśli przebłyskiem inni przy sterze stali kurs wybierali z rozmysłem cóż ja dziecię tych co też żyli jak leci bez żadnego dobrego wzoru gdy los nie wychodził naprzeciw stworzona z pożądania jak wszyscy lecz bez dobrej woli istnienia nie mogłam się odwrócić ku słońcu i wyjść z wiecznego cienia rozwinąć się i rozkwitnąć jak kwiat w żyznej ziemi w której wszystko jest co potrzeba jak wielu szczęście to miało i czy była to wola nieba by wejść w to właśnie ciało i duszę tak skrojoną by mieć poczucie sprawczości a nie żyć za mgielną zasłoną niepewności jutra lecz czy tak myśleć potrafi tylko dusza butna być " sterem żeglarzem okrętem" nie przejmować się tym co jest za zakrętem i spodziewać się tylko sukcesów i niestrudzenie ku nim podążać Hmm... to zawsze innych dotyczy czyż nie latać wysoko daleko to chyba tylko we śnie lecz jest nadzieja duszo ułomna bo jeśli ten krok uczyniłaś że jesteś bardziej świadomą być może staniesz się mocom tajemnym bardziej miłą i z większą oskomą pozwolą ci się odrodzić w lepszym ciele i duszy do kolejnego przeżycia4 punkty
-
Funkcjonariusz Ryszard z okolic Kłodzka Zatrzymał dorożkę pośrodku błocka Już mandacik wlepił prawie Ale buty zbrudził w trawie Bo ktoś tam postawił klocka4 punkty
-
(tryptyk) Piszesz wiersze piękne, czułe I rytmiczne. Od niechcenia, tak przypadkiem Rzucasz słowa. I przeplatasz swe tęsknoty Spontaniczne, Z takim wdziękiem, że je można Zacałować. Chociaż wersy jednym ciągiem Są pisane, To przestrzenie między nimi, Pustką krzyczą. A te zwrotki niby razem Układane, Nigdy siebie nie zobaczą, Nie usłyszą. Wybacz proszę mą brutalną Ingerencję I przepraszam, że się wtrącam, Tu akurat. Lecz pozbieram Twoje słowa Bardzo skrzętnie, By je potem wszystkie razem Poprzytulać. Bardzo chłodno, ze złą miną, Patrzysz bokiem, Że zostawię twoje strofy Gdzieś na drodze. Jeszcze tylko się zatrzymam Rzucę okiem, Może zgarnie zabłąkany Ten przechodzień. Już pochyla się niechętnie I je czyta. Zebrał szybko wszystkie wersy W jedną całość I uśmiecha się serdecznie, Bo jak widać W słowach szczęście, na tej drodze Go spotkało. Za pazuchę skrzętnie schował Twoje wiersze I do serca je przytulił Tak ochoczo. Bo zrozumiał że miłości Są cenniejsze, Niż pieniądze, splendor, sława Oraz złoto. Idę dalej, a nade mną, Świeci księżyc. Mleczna droga gdzieś mnie wiedzie Wokół cisza. W dali wodnik wraz z pannami Wozem pędzi, Lecz hałasu ani rozmów Tu nie słychać. A przy drodze wartkim prądem Strumień płynie; Próśb, uczynków oraz marzeń Niespełnionych. Czy pragnienia ktoś wysłucha I je przyjmie, By nasycić i napoić Tych spragnionych? W dali ziemia swym błękitem Jeszcze mami. Tam się kończy i zaczyna Coś od nowa. Ktoś pamięta i wspomina Żeś kochany, Póki żyją - rozrzucane Twoje słowa. wspomnienia do których wracam właśnie umuzyczniłem i nie che mi wejść na stonę proszę o podpowiedź3 punkty
-
Już mnie zapomnij, nie patrz wstecz wiecej, wszystko spowite mgłą bezradności. Szklą mi się oczy- kieliszki zbite, w nich winny owoc mej nieufności. Krążysz dokoła raz wąż, raz anioł bywa, że kąsasz, czasem ochraniasz. I dzikość serca łapać chcesz w dłonie każesz mi kochać a żyć zabraniasz. Tak mi jest duszno kiedy znów pragnę, czerpać ci z wnętrza, jak z własnej studni. Ty moich myśli nigdy nie zgadniesz, gęsteniejesz gniewem, zazdrością dudnisz. Pieścisz mnie myślą, czynem, spojrzeniem, wchodzisz- pochłaniasz, wychodzisz - znikam. Dokąd mam uciec, jesteś marzeniem a ja nędzarzem w twoich śmietnikach. Jeszcze dzień oddam, jeszcze godzinę, chcę ciebie mocniej, ty pragniesz więcej. Potem jak lato, cicho przeminę, ty pójdziesz dalej- w kieszeniach ręce...3 punkty
-
Anna lubi ten czas w którym nawłoć złocista i łany otulone mgłą odpoczywają miodnym aromatem przepełnione dzwonki wśród stukotu kół na polnych kamieniach w chrzęstach lotnych trzmieli zagubiony kawałek koronki szelest deszczu który skupia uwagę brzmi jakby spadały łuski z oczu woda ścieka najkrótszą z dróg wprost do ust3 punkty
-
Miss czerwieni i lipstick Queen Kto się zachwycił ten Wie Była barierą krwistej powodzi Ust Nabrzmiałych czereśniową Rosą Jak brzeg plaży dla Języka Konturem ostrym oddzielała Liliową Bladość twarzy a gdy krople tej Krwi Musnęły leniwie palców Szczyt Rozkwitały tam kiścią Wiśni3 punkty
-
możesz zachować się jak chcesz, to już bez znaczenia. wiem o tobie że masz szyję żyrafy, uszy rudego lisa i dumę pawia. dawniej czekałam na ciebie z otwartym sercem, a ty kruszyłaś dłutem moje zaufanie, ale dziś już wiem że naiwnie wierzyłam w cuda. nie kłaniam się tobie w pas, gdy widzę jak z góry patrzysz na mnie i nie będą już tarczą dla twoich strzałów. wolę milczeć na cierpkie słowa, które wypowiadasz do mnie, gdy idę swoją drogą. znam cię na wylot... zanim ty wyłamiesz drzwi, ja wyjdę przez okno. warto przebaczać, ale też warto być asertywnym, bo prawdziwa wolność rodzi się z połączenia przebaczenia z asertywnością...przebaczać to nie znaczy zapominać o lekcji - roztropność nadaje przebaczeniu granice, która jest ochroną własnej godności...3 punkty
-
gdy zasypiam w hotelu sterylna przestrzeń domyka dzień na sheikh zayed road nigdy nie ustaje ruch tłum chodzi bezustannie wokół czarnej osi świata niemalże słyszę kapłana w ściszonym odbiorniku3 punkty
-
Po Mazurach księgowa żegluje, bez urlopu, więc zdalnie pracuje. Lecz gdy silnie wiać zaczyna, czasem myli się dziewczyna, więc wszystko od początku księguje. # Po Mazurach tłumaczka żegluje, bez urlopu, więc zdalnie pracuje. Ale gdy silnie wiać zaczyna, języka w gębie zapomina, wtedy migowym się posługuje.3 punkty
-
Pewien starszy już mężczyzna i właściwie przystojny poznał kobietę i być może swojego życia, po czym grzecznie, uprzejmie, staroświecko i elegancko przeprosił ją, że nie może jej pokazać wschodu i że może pokazać jej tylko zachód. I tym smutnym akcentem sprawy mogły się zakończyć, choć na szczęście i przez wyrozumiałość nie zakończyły się i dobrze. Kilka chwil potem razem wstali koło czwartej nad ranem, wjechali jej autem na wysoką górę i oboje zapatrzyli się we wschód słońca, który symptomatycznie rozpoztarł się nad przepiękną, górską okolicą, w powiewach świeżości prawdziwego powietrza i realnej przestrzeni. Było cudownie i miało to miejsce na Zachodzie Europy. La Bastide, 17.07.2026r.3 punkty
-
3 punkty
-
@violetta To może coś bliższego kulturowo: plemiona nieznana amazonka wiodła nas w bogu do źródeł wiary zaklętej w tańcu szamanów trzebiliśmy dżunglę dobrą nowiną mieliśmy broń alkohol i ospę na dowód mocy nadanej od pana słońce nadal tworzy cienie gdy drzewa wrastają w dachy katedr3 punkty
-
:-))) Mój pies ma na imię "Łajdak" i nic w tym byłoby zdrożnego; gdybym nie wołał go często - gdzieś w mieście zagubionego .. .. a wśród przechodniów trwa zamęt; odwraca się kilku gości - sądząc, że to ich wołam .. .. po starej znajomości?? :-))) ...3 punkty
-
Witaj - podpisuje się pod komentarzami innych czytających - super - ale to u ciebie norma - Pzdr.serdecznie.3 punkty
-
@Charismafilos Taki epilog to najlepsze, co mogło spotkać ten tekst! :) Jeśli chodzi o glinę - przywołany przez Ciebie kontekst Stwórcy-Garncarza i naczynia trafia w samo sedno. Cytat z Izajasza wręcz idealnie oddaje bunt mojego PL-a. Zależało mi na tym, by pokazać moment, w którym to naczynie zyskuje tragiczną świadomość i czuje się tak opuszczone, że w końcu "zapomina dłoni", która je ulepiła. Druga kwestia - o walce o wolę jako "uwodzeniu" i "mamieniu umysłu" - jest fascynująca. To niezwykle celne psychologiczne podsumowanie tego, jak kryzys i cierpienie potrafią manipulować naszym postrzeganiem. Serdecznie pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję za tak wnikliwy i piękny ślad pod wierszem. Słowa o "mistrzostwie" to dla mnie ogromna nagroda. Szczególnie dziękuję Ci za podzielenie się swoim wewnętrznym oporem wobec puenty. To wspaniałe, gdy poezja staje się przestrzenią do dialogu między niezmienną obietnicą a bardzo ludzkim, zagubionym bólem. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za tak dogłębną lekturę! @karenka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak ciepłe i budujące słowa! Cieszę się, że wiersz poruszył Twoje serce i że dostrzegłaś w nim tę trudną walkę o sens. Również życzę pięknego, spokojnego weekendu! Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak trafny komentarz! Egzystencjalne osamotnienie i milczenie Boga to dokładnie te najtrudniejsze struny, które chciałam tutaj poruszyć. Zwięźle, w punkt i bardzo poetycko - piękny ślad pod wierszem, za który z całego serca dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Wiechu J. K. @hollow man Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)3 punkty
-
@Alicja_Wysocka "Między zwrotkami straszny przeciąg" - to absolutnie genialna metafora! Pięknie ożywiasz tekst. Ujęło mnie to uczłowieczenie wersów i troska o "samiutkie" słowa. Bardzo wrażliwy i mądry wiersz. Z przyjemnością przeczytałam. :)3 punkty
-
wieczór moknie w deszczowej piosence śpiewamy na trzy cztery z łezką w oku ostatni refren w obiektywie którego zoom przybliża wspomnienia życie trwa nadal czasem tylko umieramy3 punkty
-
Jestem twoim sumieniem Schowanym w portfelu Jestem twoją gazetą Którą czytasz codziennie Jestem wszystkim I niczym jednocześnie Niosąc światło Na wyboistej drodze Ku gwiazdom...3 punkty
-
Dziś był piękny dzień, jeden z tych, które są kochankiem dla duszy. Słońce pieściło ciało, a wiatr rozwiewał ciężkie myśli. Ta lekkość spowodowała, że myślałam o tobie delikatniej. Potem chciałam uratować pszczołę, która topiła się w jeziorze. Wyciągnęłam ją z wody, ale było już za późno na oddech. Co będzie z nami?3 punkty
-
2 punkty
-
W co wierzyć w niebo czy piekło a może zwyczajnie sobą być wierzyć w burzę tęcze i wiatr W co wierzyć w miłość czy horyzontu dal która maluje pola łąki i kwitnący sad W co wierzyć by z tego wierzenia rodził się uśmiech nadzieja i ocean czystych prawd2 punkty
-
spacerując parkiem starszy pan powiedział spójrz tam kochanie widzisz - ławeczka która kiedyś nas uszczęśliwiła znowu jest zajęta uśmiechnęła się do niego i odpowiedziała ach ty mój głuptasie od lat ci powtarzam że to nie zwykła lecz magiczna ławeczka która zawsze będzie zajęta - po czy dodała ta obok jest wolna2 punkty
-
Zabobony dawno, dawno temu nie znam odpowiedzi czemu być może za czasów królowej Bony narodziły się przedziwne zabobony przesądy ludowe, wierzenia pogańskie przykład pechowa trzynastka, po co, dlaczego do tego w piątek znana jest o tym piosenka czarny kot przebiegający drogę rozbite lustro, witanie się przez próg kładzenie torebki na podłodze, wstawanie lewą nogą dawanie butów w prezencie, buty na stole, buty ślubne jeden but, stawianie butów na parapecie, szewc bez butów chodzi wjechać z buta, sami widzicie i teraz wiecie czego unikać by żyć bezpiecznie2 punkty
-
ludzka przypadłość to ciągłe kończenie tego co jest ukończone ot ludzka zapadka miotła w ręku i szmatka a co z przesytem czy przychodzi rano czy przypływa łzami czy umiemy zauważyć miejsce na kropkę ludzkim zbieractwem od aprobaty z zewnątrz napychając swoją dziko rosnącą dumę szklanką bez smugi zapominamy że to tylko polerowana kruchość2 punkty
-
Piękne morze i wakacje, zachęcają wszystkie nacje do bliskości w ciepłej wodzie jak najczęściej, nawet co dzień. Jednak warto gdzieś się schować, bo ktoś może was sfilmować, wtedy jeszcze przy kolacji, zobaczycie się w relacji.2 punkty
-
~~ Młody wikary z miasta nad Sołą spotkał na plaży panienkę gołą. Chciał zawstydzony uciekać; dziewucha krzyknęła - czekaj!!! Skorzystał więc .. dziękując aniołom. ~~2 punkty
-
w snach zaczyna się przewracać mknie przeszłość ze strachem głuszec przy ekranach budzę się nie wstaję młodzieńcem są starzy jakkolwiek jest tylko ten moment uważaj umarłych zbyt dużo tych którzy mnie znali w niebieskich tramwajach wciąż mkną po Wrocławiach numer osiem dość szczególna miejska linia jak arteria spod dumnego z cegły dworca K.K. PRIVILEGIRTE KAIS. FERD. NORDBAHN szlakiem galicyjskiej gali front teatru pocztów Paryż pani z oddziału skrojona lub od męża który kona z torbą z kubkiem sztućcem jeszcze dwóch na wózkach do schroniska nr osiem wiezie dalej oddech szyn tu dzieli łyżka w góry czasem ktoś dojeżdża rowerowa obok droga szpital centrum psychiatryczne kult — ulica Młodzieżowa * ciągle czasem ktoś z wnukami przyklejony nos do szyby dwoje dziadków z plecakami dzieci śmieją się do ciebie ruszą w drogę którą przeszedł każdy kto tutaj zamieszkał będzie huśtał się na wietrze stukał w kamień rósł w nadzieję K.k. privilegierte Kaiser Ferdinands-Nordbahn (Cesarsko-Królewska Uprzywilejowana Kolej Północna Cesarza Ferdynanda, KFNB) była jedną z najważniejszych kolei w Monarchii Austro-Węgierskiej. Przegląd od AI2 punkty
-
2 punkty
-
@LessLove to fajnie masz:) moja wnuczka wyjechała nad morze, także czekam, kiedy przyjdzie:)2 punkty
-
"Zapomniane dobro" Przyrzekasz wiernie – i wierzysz w swe słowa, bo prawda w sercu cię szczerze kręci. Nie szukasz poklasku, nie czekasz nagrody, idąc przed siebie ścieżkami swych chęci. Lecz los przewrotny potrafi zaskoczyć, a serce doświadcza cichego zapadu. I nagle marzenia w popioły zamienia, bo co miało kwitnąć, usycha bez śladu. A człowiek zbyt chętnie wyroki ogłasza, jedno potknięcie pamięta najdłużej, więc cudzą historię cierpliwie rozważa, choć dobro przez lata w milczeniu mu służy. Tak dziwnie już bywa w ludzkiej pamięci – dobro odchodzi bez słowa, bez chwały, zło trwa jak cień, który wciąż nosem kręci, choć właśnie dobro – świat czyni wspaniałym. Leszek Piotr Laskowski2 punkty
-
@violetta I to wkrótce. W Chinach już masa zamówień... Ale w Chinach wszystko masowe. @Gosława Moja "szara przyjaciółka" rozpadła się prawie na moich oczach i skonała, ku mojej rozpaczy, a kiedyś czytałem książki w Jej konarach. Zasadziłem nową, już/ dopiero drugo rok ma owoce. Cudowne owoce. Potrafiły być jędrne do marca. @Poet Ka Uczta życia trwa, zmieniają się tylko aktorzy :-) A kosztele równie nobliwe, jak szare renety, chociaż Renetki lepiej się przechowywały w piwnicy :-)2 punkty
-
Szare Renety najpyszniejsze jabłka na szarlotkę Kwaśne a jednocześnie niezwykle kruche Też kiedyś o nich pisałam próbuje sobie przypomnieć ten wiersz Muszę poszukać 🙂 Łap 🙂2 punkty
-
Hodowca spanieli w Oleśnicy szczenięta karmił mlekiem oślicy, pokarm zdrowy i pożywny, lecz skutek nad wyraz dziwny, pieski rżały na widok wyżlicy.2 punkty
-
@Ajar41 Hodowcę pudli z Mętowa Od rana boli już głowa Psy wyją, szczekają I po chodnikach srają I to jest hodowla wzorcowa2 punkty
-
@violetta ja kiedyś się o daltonizm posądzałem... tu kolorami dobrze się bawią koleżeństwo @hollow man i @Gosława2 punkty
-
Pyszny limeryk Raz pewien poeta z Pabianic Co wszystkich wokoło miał za nic Odczytał limeryk Głosem jak histeryk Brak aplauzu, cisza bez granic.2 punkty
-
2 punkty
-
@violettaTo chyba się znasz :) @Berenika97Takich jak ja to pewnie miliony, więc kim ja dla Niego jestem:)) Dziękuję i pozdrawiam:)2 punkty
-
2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne