Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.06.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Poroniłam tyle wierszy, zapisanych na pulpicie, wysłać mailem je już chciałam, kiedy w kompie padło życie. A to przecież tylko słowa, tylko wersy wygładzone. W ciąży krótko je nosiłam; w myślach są, lecz wychudzone. To był tylko zapis chwili lub natchnienia orgazm wielki. W niepamięci myśl mi kwili. Żal, że znikły. Posmak cierpki.
    13 punktów
  2. rozmowa przez ćwierćwiecze wiesz dziadku kochany jak świat się zmienił przez ćwierć wieku przez sekwencje i sztuczne oko o nowym sposobie rozmowy w którym nie ma już intymności te małe ekrany w kieszeniach to wiązki laserów i zygzaki prześwietlają nas na wskroś wywracają na drugą stronę ciesz się że tego nie dożyłeś ciebie też by włożyli do kołyski dostałbyś czepek i grzechotkę brak intymności to brak gniazda genealogia zrekonstruowana kulą maga to nie pociecha
    11 punktów
  3. ja ci uszczypnę źdźbło języku białe pióro z ogona czy lotki plotki podlotki fruną trzepotem pomarańczowych nogi para steruje dziobem gęga zamaszczyście kluczem otwiera tunel zmienia kursywę nawigacja pod jedną wysokiego napięcia linię
    7 punktów
  4. Na olejnym płótnie Błyszczy gwieździsty półmrok, a na czarnym pniu bez liści - ktoś siedzi osamotniony - zakrok sprężysty: wykonał - to po prostu ryś, staropolski kot uważnie kogoś śledzi - sprężysty jego ruch - to pazurów hyś, pozostał: po nim - powab, patrzy półksiężyc jak półkolem pędzi po polach: z piką - półdrab! Łukasz Jasiński (luty 2026)
    6 punktów
  5. Wiersz ten dedykuję wszystkim Poznaniakom, ich Bliskim, oraz wszystkim tym, którzy doświadczyli życiowych tragedii wskutek wydarzeń poznańskiego Czerwca 1956 roku.... Autor wiersza - Jan Jarosław Zieleziński ---------------------------------------------- "Pięćdziesiąt sześć - poznańska rzeź" Skąd się w Poznaniu wzięła potrzeba, By wyjść z hasłami: „my chcemy chleba”? Po wojnie pustki, głód brzuch wciąż ściska, A partia? Tylko „śrubę dociska”... Tych, co ośmielą się protestować, Zaraz UB do więzień chowa, Albo ich bierze na przesłuchania i torturami wymusza zeznania. Partia drwi z ludzi, narasta frustracja, jak cisza przed burzą zapada stagnacja… Chcąc dobre z partią nawiązać relacje, Zakłady Cegielskiego ślą tam delegację. Aby się tam delegacja z partią dogadała, Żeby partia ludzi już tak nie nękała. Tymczasem delegacja ta jakby zanika. Czy UB ich trzyma? Narasta panika… Panika, bunt i niedowierzanie! Pójdźmy nań tłumem! – panowie i panie. Tak jak pomyśleli, tak też się i stało, i tłum maszeruje już ulicą całą. Biało-czerwone wśród ludzi sztandary, Transparenty z hasłami: „darujcie nam kary”. „My chcemy chleba, wolności i pracy” krzyczeli wtedy tak Poznaniacy. W końcu tłum dotarł na Kochanowskiego, Pod gmach bezpieki – siedziby złego. Ktoś krzyknął w nerwach, ktoś głazem cisnął, Koktajl Mołotowa jasnym ogniem błysnął. Na to z UB użyli hydrantu, Próbując rozproszyć tłum demonstrantów. Tłum rozwścieczony już do białości, Podpalić chce gmach w tej całej złości. Wtedy ktoś z partii i bez rozumu dał UB rozkaz: strzelać do tłumu! bezpieka strzela, po ludziach jak leci, padają młodzi, starsi i dzieci. Ludzi w pochodzie było bez liku, więc ranni i martwi są na chodniku. Tak w roku pańskim: pięćdziesiąt sześć, się rozpoczęła poznańska rzeź. Banasiak Ola, dziewczyna dziarska, Sercem powinność jej pielęgniarska. Kule świstają tuż nad jej głową, Ona nieść pomoc jest dalej gotową. Pan Czeszak Edmund, pracy szukając, Był w szoku do piekła tego wpadając. Nagle kolegi krew ściera ze skroni, Bo snajper z UB użył swej broni. Powstańcy dwa czołgi opanowali, Cel? Gmach UB — tam, tam, w oddali. I co, ubecja? Już nie takie chwaty? Kiedy śmierć patrzy wam w oczy z armaty? „Kto rękę z bronią na partię wyciągnie, temu tę rękę partia odrąbie!” – z radia Merkury zew zemsty śwista, grzmi Cyrankiewicz, ten komunista. Pan Majchrzak Jerzy – dzielny mężczyzna, miał zawsze w sercu: Bóg, Honor, Ojczyzna. Nie mogąc tknąć ojca, bezpieki machina, chcąc zabrać Jerzego, zabrała mu syna. Walcząc o kromki kawałek chleba, Poznańscy Herosi zrobili co trzeba. I chociaż do przodu czas goni i goni, miejmy w swym sercu wciąż pamięć o nich. ---------------------------------------------- Kilka słów wyjaśnienia: Poznański Czerwiec 1956 – był to pierwszy masowy protest robotniczy w powojennej Polsce, w którym zwykli ludzie wyszli na ulice, domagając się m.in. chleba, pracy i godności. Tekst łączy fakty historyczne z indywidualnymi losami uczestników, przywołując bohaterów takich jak: Aleksandra Banasiak, Edmund Czeszak czy Jerzy Majchrzak. Poprzez obrazowe opisy ulicznych starć, represji UB i odwagi demonstrantów, wiersz stara się utrwalić pamięć o tych wydarzeniach i o ludziach, którzy walczyli o podstawowe prawa człowieka w trudnych, powojennych czasach. *** Źródła wykorzystane w wierszu: 1. https://historiamowiona.poznan.pl/swiadectwa/swiadkowie-1956-odc-2/ 2. https://historiamowiona.poznan.pl/swiadectwa/swiadkowie-1956-odc-1/ 3. https://historiamowiona.poznan.pl/relacje/jerzy-majchrzak/ 4. https://historiamowiona.poznan.pl/relacje/aleksandra-banasiak/ 5. https://historiamowiona.poznan.pl/swiadectwa/ubowcy-przyznali-ze-strzelali-pierwsi/ 6. https://historiamowiona.poznan.pl/swiadectwa/chlopak-dostal-serie-glowa-rozbryznieta/ 7. https://pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Cyrankiewicz 8. https://historiamowiona.poznan.pl/swiadectwa/swiadkowie-1956-odc-3/
    6 punktów
  6. Pewnej nocy na Wielkiej Bahama kotka kotu serduszko złamała. On, by nie czuć udręki, doił prosto z butelki najlepszego mlecznego szampana. __ 1 czerwca obchodzimy Dzień Bez Alkoholu i Światowy Dzień Mleka👼
    6 punktów
  7. Mały Diego z Argentyny Zgubił nowe mokasyny Ale mamie powie Że w przydrożnym rowie Mu ukradły jakieś syny
    6 punktów
  8. Szepleniączy limeryk Nieuważny Sztefan ż Wałcza Utracił wczora pół palcza Ale doktor powi Że w wioszkowym rowi Jednakowoż leżą jajcza.
    5 punktów
  9. nad mogiłą z pyłu i kości, Na śniadanie móżdżek się kłania wycięłam z czaszki upiekłam drania skleiły mi się przy tym powieki soczysty był i jaki lekki na obiad zjadam serduszko wyrwane z piersi za żyłę główną krwiste komory i dwa przedsionki w powietrzu czuję zapach poziomki otwór pozostał i żebra widać nitka potrzebna albo zszywacz cóż na kolację? może szpik kostny godzina szósta wysysam go piję ze smakiem godzina ósma cisza jest chwilą kości szeleszczą nad mogiłą z pamięci i pyłu.
    5 punktów
  10. zachorowała poezja maści na oczy potrzeba pobrzydła i zwyrodniała już nie kołysze nie śpiewa mamrocze wciąż coś bez sensu zrozumieć ją coraz gorzej szukam nadziei w aptekach żadna sprowadzić nie może przyjdzie się chyba odkochać choć przyrzekałam jej miłość nie dotrzymała wierności więc zobowiązań ubyło nie można wszak kochać za coś lub po coś trzeba po prostu więc raczej rzucę się w przepaść dla ciebie ostatni nokturn
    5 punktów
  11. zegar słoneczny chmury zabrały słońce zatrzymał sie czas
    5 punktów
  12. Piszę wiersz. Jakbym jednym kopnięciem chciał odpalić Junaka. Wiem, że to niemożliwe, ale próbuję. Metafor szukam teraz od ostatniej zwrotki. Biorę go na pych, może zaskoczy. Stary jestem… ale w biegu staram się na niego wskoczyć. Ruszył wreszcie. Rymy pasują do siebie. Równo idzie, aż łezka zakręciła się w oku.
    5 punktów
  13. bukiet polnych kwiatów w wazonie zapach porannej kawy chleb na stole to wszystko miło zaczyna kolejny dzień ozdobiony uśmiechem w którym widać nadzieje pachnącą jak ten bukiet i chleb który cieszy
    5 punktów
  14. Raczej nie przypominało to ciszy, niemrawy szelest bezlistnego podłoża. Początek lata, zieleń na wszystkie strony okruchami nadziei wznosi marzenia ku błękitowi. Zapomniane powracają echem przypomnienia: jedno się kończy, aby coś innego początkiem zaświtało. Z początku nieśmiało, delikatne jak dotyk rączki niemowlęcia, a potem spadają, przypominając ulęgałki w dojrzałym posmaku przemijalności.
    5 punktów
  15. "Kanapowiec" Z ironią i ze złością w młodości powtarzał: „Nie dam się starości!”, jednak się zestarzał. Teraz mniej się cieszy, jeszcze mniej mądrkuje, nigdzie się nie spieszy — leniem kanapuje. Nie myślał o starzeniu, wieku swego nie śledził, pędził ku marzeniom — tak młodość wyprzedził. Wybiegł przed jej drogę, swą energią się bawił, zdublował niebogę — starości zostawił. Kiedy oprzytomniał, młodzieńcem już nie był, o młodości zapomniał, bo w starości już żył. Trochę tu z ironią, mówiąc to bez złości, młodzieńcy w euforii — umknąć chcą starości. I tak idą przez życie, spontanicznie, z innymi, lata biegną skrycie — skokami wielkimi. Później już nie biegną, w starość się wpisują, nigdzie się nie spieszą — leniem kanapują. Leszek Piotr Laskowski
    5 punktów
  16. Młody żonkoś z Radziszela Sprzedał alkohol z wesela Ale mamie powie Że w przydrożnym rowie Wypiła to żona Ela
    5 punktów
  17. @hehehehe Wygrał milion John z Manilii Za to kupiił wór wanilii Ale mamie powie Że w przydrożnym rowie Go okradli w jednej chwili @hehehehe Budowlaniec z miasta Kraków Przepił dzisiaj wóz pustaków Ale mamie powie że w przydrożnym rowie Okradło go trzech pijaków
    5 punktów
  18. jestem gęstą masą pełną grudek rozlewam się powoli w foremce z karbowanym brzegiem blacha jest zimna narzuca mi kształt ściska to, co chciałoby wypłynąć na zewnątrz rosnę w gorącym piekarniku pękam na środku ujawniając bliznę zaraz mnie stąd wyjmą wyskrobią nożem moje resztki wydrapią to, co z bólem przywarło do dna i umyją formę do czysta jak zawsze
    4 punkty
  19. Koniec maja Ławka w Łazienkach Bzu intensywny zapach... Ja—upojona
    4 punkty
  20. to niewierzący tracący oddech z bólu w paroksyźmie cierpienia otwiera się czara i wylewa... pozostaje pustka ona błaga o napełnienie nie tym co było
    4 punkty
  21. Jak być nadziei oddechem między wiatrem tęsknoty oddycham w twoją stronę licząc że połączą się oddechy łączy nas to samo powietrze może już oddychaliśmy sobą żyjąc w słodkiej niewierze całowani wietrzną myślą a może już byliśmy razem w tlen uczuć zapatrzeni a może to tylko sen który nasz oddech dzieli oddychamy w tej samej chwili licząc wdechy tęsknoty każdym oddechem połączeni dlaczego świat ma cztery strony
    4 punkty
  22. Co to jest grzech czy musi boleć a może grzech to ulga Na którą człowiek ciągle czeka myśląc tak jak on chce A może grzech to czysta prawda o życiu które zgubiło się Bo drogowskaz je oszukał nie był taki jakby chciało Co to jest grzech trudne pytanie na które brak odpowiedzi Czy grzech może cieszyć tak jak echo tęcza czy ciepły wiatr
    4 punkty
  23. W klinczu czwórproblemu, a mianowicie w braku wystarczającego zdrowia, niedomagań odwagi, poczucia wzrastającej winy oraz w ustawicznej twojej nieracji, czytaj totalnej aberracji, wygodnie nie jest i być takim nie może więc czujesz niekiedy zewnętrza grozę, a czyny tłumione są przez i leki i niepokoje i cudaczne znoje. Nadzieja może jest i może jest taka, że nawet w klinczu, tak właśnie tam, co nieco paradoksalne, mogą ułożyć się swobodne wersy, które wypłyną z wolności i dowolności słów wszelakich, takich i owakich i jeszcze zupełnie innych, bo odmienionych rozbudzoną wyobraźnią. Warszawa – Stegny, 02.06.2026r.
    4 punkty
  24. liryka zabawy przemiana załamuje liryka zabawy rozprawi się z fałszem ukryje słowa w wymiarze na poziomie który dla adeptów jest do odczytania czasy są murowane jak dawniej a do sprawowania władzy dodatkowo dzisiaj algorytm i dzisiaj trzeba odczytywać tak jak w latach izmów liryka zabawy pomaga dotrzeć do świeżej prawdy
    4 punkty
  25. @Duilla 👏👏👏 @aff 🌺 @Berenika97 👏👏👏 @wiedźma @violetta @iwonaroma @Poet Ka @MIROSŁAW C. @Gra-Budzi-ka Dziękuję Wam ślicznie☺️ Pozdrówka🌺
    4 punkty
  26. Miły Miłosz z Miłomłyna Kilo mąki ukradł z młyna Ale mamie powie Że w przydrożnym rowie Mąkę zjadła Antonina . . . . . . . . . Płacze Mania z Boguchwały Bo jej przepadł utarg cały Ale mamie powie Że w przydrożnym rowie Kasjerki z utargiem zwiały
    4 punkty
  27. @Duilla Szepleniący limeryk Nieuważny Sztefan ż Wałcza Utracił wczoraj pół palcza Ale mama powie Że w przydrożnym rowie Leżą niepożorne jajcza.
    4 punkty
  28. Siedziałem i marzłem przy wygasłym ognisku, Uparcie czekając, aż się znowu rozpali. Drwa wypalone trzymając w uścisku, Patrzyłem na drzewa rosnące w oddali. Szczerą rozpałką, najczystszym krzemieniem Walczyłem, by się cokolwiek skrzesiło. Na koniec i nawet zwykłym kamieniem Tarłem o serce, lecz ognia nie było. Z czasem przygasł i zapał, i upór surowy. Zamiast liczyć, że popiół zamieni się w drewno, Powstałem zastygły i bardzo gotowy Szukać czegoś, co mnie ogrzeje na pewno. Niepewnie kładłem stopy i nadzieje, Trząsłem się ze strachu i zimna zarazem. Gdy wokół rósł las i dzikie knieje, Ja przykucnąłem za twardym głazem. Byłbym niechybnie sam zmienił się w skałę, A ogrzałyby później mnie piekielne ognie, Gdy ujrzałem iskierkę, światełko małe Leciutko przez chłód lecące do mnie. Blask miało grzejący i mocy tyle, Że popiół ustąpił miejsca kolorowi. W ciemnym otoczeniu przybierało na sile, Leciało naprzeciw mojemu celowi. Mimo trwogi, mimo niepewności, Ciągnąłem ku niemu z zapartym tchnieniem. Ono kąpało mnie w swojej światłości, Czekając bym dał mu stać się płomieniem. Opuścić miecz? Zdjąć zbroje? Siłą by trzeba je zdzierać mi z ciała I tym razem zedrę, zedrzemy we dwoje, By naga i szczera pierś moja została. Wciąż drżą mi dłonie, a i serce kołacze, Lecz kroczę z rozwartymi szeroko ramiony. Jeśli wciąż jestem palny, jeśli nadal coś znaczę, Niech spłoną i stare, zapisane strony. Mam już iskierkę, mam i umysł otwarty. Dawno z tym stanem nie byłem tak blisko. To czas bym nowe zapisał karty, To czas bym zapalił nowe ognisko. 22.08.2023
    4 punkty
  29. Gruby Maniek (wieś Mściwuje) zżarł ze smakiem marakuje. Ale mamie powie, że w przydrożnym rowie go objedli jacyś zbóje. * Rudy Janek spod Pakości przepił wszystkie oszczędności. Ale mamie powie, że w przydrożnym rowie go okradło kilku gości.
    4 punkty
  30. Mały Bambo, gdzieś w Etiopii, sprzedał tanio wór konopi. Ale mamie powie, że w przydrożnym rowie go okradli jacyś chłopi.
    4 punkty
  31. Mały Stefek (wieś Żegotki) zgubił nowe ładne botki Ale mamie powie, że w przydrożnym rowie je ukradły jakieś ciotki. * Zjadł po drodze Staś (Podgórki) pomidory i ogórki. Ale mamie powie, że w przydrożnym rowie je zeżarły jakieś córki. :D
    4 punkty
  32. I. KRĄG BLIZN Księżyc liczy krople krwi ziemia milczy krąg blizn II. APTEKA KAMIENNA W kamiennej aptece zioła splatają korzenie dziurawiec otwiera drzwi do wspomnień ukrytych w cieniu III. TRÓJCA GORYCZY wierzba płacze nad zdradą bylica tamuje krew piołun goryczką przypomina o bólach, których nie wybaczą IV. RĘCE mieszają napary lustra przychodzą z ranami i odchodzą z nadzieją w dłoniach V. PRZYSIĘGA bez zaklęć bez złudzeń bez kłamstwa zdejmujemy cudze palce VI. ZAKLĘCIE MIASTA apteka trwa jak zaklęcie w szumie miejskiego tłumu zioła leczą ciało dusze krwawią głucho VII. PAMIĘĆ sabat to nie orgia to pamięć stos nie za czary a za pamięć salem minęło wiedźmy zostały
    3 punkty
  33. Za dużo Papier Ubrania Stół Lampa Mysz, klawiatura Za dużo Kurze spacerują koło nosa Oddycham Okulary Listy Słowa Pomieszane wszystko Pozbierane Lata zimy, wieczory i ranki Pierścionki, firanki Krzesła, klucze, wspomnienia Słońce już zaszło do cienia Wysyłam pragnienia Kanciaste to wszystko Zimne, niekochane Sztuczne, martwe, rozebrane Z bólem pomieszane Zaprzestane, zaniechane, zapisane Dużo chciane, załamane Brak światła, lekkości Życia radości Pełne zazdrości, samotne Odejść pora do ciemnego wora Pełnego snów Znów
    3 punkty
  34. Ile jest sekund w minucie? Sześćdziesiąt, to nie przeczucie. Ile minut w godzinie zmieszczę? Sześćdziesiąt, na słońce i deszcze. Ile godzin na dzień przypada? Dwadzieścia cztery w sam raz się nada. Ile dni tydzień powinien trwać? Siedem, by mówić oraz słuchać. Ile tygodni miesiąc sobie mierzy? Cztery, gdy księżyc szybko bieży. Z ilu miesięcy rok się składa? Z dwunastu, almanach odpowiada. Ile lat liczy wiek? Sto ma mieć - mędrzec rzekł. Z ilu wieków składa się czas? Tego rymu nie zna nikt z nas. I Christina: How many seconds in a minute? Sixty, and no more in it. How many minutes in an hour? Sixty for sun and shower. How many hours in a day? Twenty-four for work and play. How many days in a week? Seven both to hear and speak. How many weeks in a month? Four, as the swift moon runn'th. How many months in a year? Twelve the almanack makes clear. How many years in an age? One hundred says the sage. How many ages in time? No one knows the rhyme.
    3 punkty
  35. Panie jeśli mnie wezwiesz to pozwól bym choć przez chwilę znów był chłopcem z latawcem na polanie tam gdzie trawa zielona swobodnie faluje poruszana wiatrem i tam gdzie obok pochylonych kamieni stoją jodły strzeliste niczym wieże gotyckie niedokończone pod jedną z tych wież leży wiolonczela to w niej moje prochy złożą a dusza odchodząc ze szmaragdowego lasu przez czyśćcowe sztolnie poruszy struny i będzie słychać melodię przepełnioną tęsknotą za światem którego nie zdążyłem zrozumieć (Lifting 2026)
    3 punkty
  36. okruchy minionych chwil raczą uśmiechem i łzą są mi bliskie okruchy tego co było da szkatułki i albumu chowam kiedyś je obudzę wrócę do nich przypomnę a potem podziękuje za to że były czymś czego nie żałuję
    3 punkty
  37. @violetta moje peonie już tracą płatki:( bez jeszcze kwitnie @violetta dziękuję 🪻 @wiedźma @Łukasz Wiesław Jasiński dziękuję Wam 🌹
    3 punkty
  38. Chciała z domu wyjść dziewczyna. „Idź!” – mówiło też jej serce. Lecz nie wyszła. A przyczyna? Cóż, związane miała ręce. Niewidzialna nić kontroli oplatała je boleśnie, szepcząc: „Nie idź, to zaboli. Nowy zawód? To za wcześnie”. Rozwiązanie? Rozwiązanie rąk, a może też relacji. Lecz wolała w swoim stanie serce poddać operacji.
    3 punkty
  39. Gdy ukrywasz uczucia przed swiatem wiele może stać się latem nawet gdy tego nie chcesz Przed goniącymi Cię jak cień zmartwieniami nie uciekniesz mowienie że masz gdzieś wszystkie rzeczy jest jak wbijanie w swoje serce mieczy ktore przebijają Cię na wylot zostawiajac po sobie dziurę jak pilot mowiac wciąż że ci nie zalezy inni nie będą wiedzieć z czym twoja głowa się mierzy inni nie widzą zmartwień twoich mimo że wewnątrz nie lubisz myśli swoich i wciąż przed nimi uciekasz licząc że na twojej drodze pojawi się w końcu jakiś lekarz
    3 punkty
  40. gdy ... pod nogami pojawia się gruz a w myślach odlot wtedy wtedy warto spojrzeć w parku na kwiaty same wstają na nogi nie płyną z nurtem 6.2026 andrew
    3 punkty
  41. Dziś nie byłem z tobą długo widziałem jezioro na którym odpoczywał księżyc i niezliczona ilość gwiazd wróciłaś się do czasów szkolnych gdzie przyjaciele trawili wzajemny smutek albo korzystali z niego jak naturalną kolej rzeczy siedziałem tam z tobą widziałem ból który chyba bywa przelotny dławiony rzeką różowego tła nic więcej nie zauważyłem nic co byłoby mi potrzebne twoje żelazne serce pokrywa się z moim też niewiele czuję gdy odchodzę od gwiazd od słońca od śmierci, która spotyka człowieka czy muszę więcej czuć? choć każda drobna rzecz czasem wywołuje ból.
    3 punkty
  42. Życie tak płynne.Życie tak niewinne.Życie tak barwne.Życie tak urodzajne.Życie tak kolorowe.Życie tak wybuchowe.Życie tak zaskakujące.Życie tak niszczące.Życie tak prowokujące.Życie tak irytujące.Życie tak dotkliwe.Życie tak tkliwe.Życie tak wrażliwe.Życie tak niegodziwe.Życie tak nadzwyczajne.Życie tak dobre, tak omylne.Niedoceniane, niechciane.A przecież życie – najlepszy nauczyciel.Mistrz własnej kreacji,Manifestant piękna cudu.Poeta, jakich mało,Rzeźbiarz pięknego ciała,Kompozytor wspomnień.Doznań amator,Oddechu donator.
    3 punkty
  43. choć latka swe ma idąc za zgrabną ma na nią smak wyobraźnia działa widzi ją na plaży zbiera muszelki chłodząc stopy jak chodzi po łące plecie wianek ubrana skromnie w poranną mgłę widzi jak w sypialni stoi koło okna do gwiazd się uśmiecha potem się obraca patrzy na niego w jego głowie wariacja gra a tu nagle żona poczekaj miły nie oblizuj się zaraz ci dam dalej było jak było zrobił swoje obrócił się i zasnął
    3 punkty
  44. @piąteprzezdziesiąte A kiedy rano dzień wstanie Cóż kotek zje na śniadanie? Szampan wypity Nie ma kobity Znów uśne na starym dywanie
    3 punkty
  45. Oddał chudy Krzyś z Tucholi za cygaro gar fasoli. Ale mamie powie, że w przydrożnym rowie go oskubał pan od bioli. * Wraca Jaśko do Koryta, już nie chłopak, a kobita. Ale mamie powie, że w przydrożnym rowie płeć podmienił mu kosmita. :D
    3 punkty
  46. Rozpadam się Kawałek po kawałku Przez ciebie I już nie spotka mnie Żadna nagroda W twoim niebie Bo miłość zostawia Takie same ślady Jak rana Na mojej twarzy I już nic więcej się Nie zdarzy Już nic...
    3 punkty
  47. O rany, niestety nie zostałeś zakwalifikowany, Więc przestań wreszcie rozdrapywać stare rany, Rozszarpywać paznokciami ściany, i odwoływać zarezerwowane plany. Masz pełne prawo być teraz zmieszany Za wszelkie niedogodności przepraszamy Nie spodziewaliśmy się tu takiej kaszany Od początku wiedzieliśmy, że pan nie da rady Pan jest słaby Blade, czasy tworzą jeszcze bladszych ludzi Tu biały księżyc wybiera, kto już się nie obudzi Biały jak sam szczyt, japońskiego Fuji Wybiera, która z pieśni ci się dzisiaj wyśni Pleśni, dojrzewającego kwiatu wiśni Rzucony sam wgłąb obcej cytadeli Otoczonymi innymi, którzy tu też utknęli (Ale oni są jakby ciutkę mądrzejsi) Silniejsi i więksi ode mnie Co kolwiek zrobię to i tak nadaremnie
    2 punkty
  48. @piąteprzezdziesiąte dziękuję 🌷💖 @Gra-Budzi-ka @Wiechu J. K. dziękuję Wam 💖🌷
    2 punkty
  49. @jjzielezinski Bardzo poruszający i ważny wiersz. Świetnie oddaje dramatyzm tamtych dni i przypomina, że wolność, którą dziś mamy, została okupiona krwią zwykłych ludzi. Znakomicie połączyłeś fakty historyczne z przystępną formą. Wplecenie autentycznych postaci (Aleksandry Banasiak czy Jerzego Majchrzaka) nadaje utworowi bardzo osobisty. Dzięki takiemu ujęciu historia przestaje być tylko zbiorem dat, a staje się opowieścią o konkretnych ludziach. Przypomnienie haniebnych słów Cyrankiewicza w kontraście do odwagi poznańskich robotników i pielęgniarek robi ogromne wrażenie. Pamięć o bohaterach Poznańskiego Czerwca, takich jak wspomniani w tekście, to nasz obowiązek. Cześć ich pamięci!
    2 punkty
  50. Wczoraj wyrosłam drzewem na skraju lasu. Nogi–korzenie dokonały aktu z ziemią. Skóra popękała od światła. Chropowata pierś nakarmiła żywicą obecnych. Będę kołysać. Będę matką. Bez imienia.
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...