Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
W Weronie... stoi dom który nie jest twoim domem balkon który nie jest twoim balkonem nie czeka na letnie śpiewy w poświacie miesiąca byłaś Julią teraz nie jesteś byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne a w kawie nie było Norwida stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był ani gościniec ani droga do Werony jesteś Julią w negatywie bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz serce - piosnka Norwida17 punktów
-
spotkajmy się na spacerze to taki prześliczny zwyczaj najlepiej w połowie drogi przytomni wpół bez księżyca bo po cóż błądzić osobno półsennie w północy spokój skoro się już znaleźliśmy półszczęścia złóżmy w półmroku a niech się każdym półzmierzchem świat nawet cały zadziwi że my tak ciągle ze sobą półszeptem jakby półżywi16 punktów
-
Mówisz: Ziemia to falstart Demiurga, anegdota, w której zapomniał, puenty. Stoisz z reklamacją pod pustym adresem, Niebo nie przyjmuje zwrotów. A ja? Chłonę ten błąd, cieszę się jak światło twardnieje na skórze, gdy ocieka żywicą. Gdy topię stopy w piachu - drobnym gruzie zmielonych stuleci. Twoja gorycz ostrzy mój spokój.15 punktów
-
1. Akt oskarżenia: Chcesz, by była: substytutem, zamienną częścią, plastrem na Twoje rany, opcją gotową do wymiany, niemym cieniem na ścianie, alibi dla rąk, co drżą nad stołem, i win Twoich. Nie chcesz : zobaczyć jej własnych pięści zaciśniętych na kruchym gardle. Ma własne wojny prowadzone szeptem. 2. Sygnatura: Jej „nie” odbija Ci się echem, bo między Wami nie ma ścian. Jest przepaść. A Ty wciąż ciągniesz ją w otchłań i niszczysz. A ona oddaje Ci wszystkie Twoje imiona. Koniec. Brak zamienników. 3. Przesłuchanie: J.w. Zgodnie z treścią punktu 1. To cały dowód w sprawie. 4. Wyrok: Brak zamienników. Wykonanie: natychmiast. Skazany: ty. Ocalona: Ona. Bez możliwości apelacji.12 punktów
-
Oczekiwanie z nowym dniem nowa myśl - a jednak - ale jeszcze chwila czas potrzebuje czasu w ciemnicy płocha kruszyna pragnie utulenia ukołysania coraz bardziej rześka bojowa nabiera sił dla nurtów życia kwiecień, 202611 punktów
-
lubię patrzeć jak bawisz się ze słońcem myśli przebierasz jak ziarna do siewu ptakom rzucasz spojrzenie na mnie zerkasz w ciszy kwitną kwiaty otwarte okno spogląda w dal slyszy szum tramwaju jeszcze niedawno wartko płynęły słowa dziś dziś ich wiele nie potrzeba każdy świt wstaje myśląc o zmierzchu lubię patrzeć jak bawisz się ze słońcem 4.2026 andrew9 punktów
-
Hortensje zapachniały wtedy wanilią Na moich ustach przekwitły Słowem wspomnieniem i gestem Poczułam woń niesioną w powietrze Na moich ustach przekwitły Chwilą rozpyloną w pokoju Poczułam woń niesioną w powietrze Wpuściłam cię z ogrodu do domu Chwilą rozpyloną w pokoju Stłukłam wszystkie flakony Wpuściłam cię z ogrodu do domu Przyniosłeś ciszę a ja rozbiłam ją na atomy Stłukłam wszystkie flakony Przekwitły tamtym na ustach deszczem Przyniosłeś ciszę a ja rozbiłam ją na atomy Pachnące czystym chemicznym powietrzem Przekwitły tamtym na ustach deszczem Słowem wspomnieniem i gestem Pachnące czystym chemicznym powietrzem Hortensje zapachniały wtedy wanilią7 punktów
-
"Nieokiełznany sen" Nie śpię – a północ wszędzie, pierwsza już – nie śpię dalej. Druga dochodzi, a on się nie zjawia, pewnie i do trzeciej tak będzie. Nie przyszedł. Czwarta mija, przed piątą okno jaśnieje, a ten wije się gdzieś w okolicy i tu nie zagląda, ta żmija! Myśli męczą, snują filmy, oko doby nie zamyka, a ty czekasz wciąż i czekasz na tego nocnego smyka. Żoną w złości gdybym był, z wałkiem bym go czekał w drzwiach, lecz mężczyźnie nie przystoi – srogość upadłaby w brwiach. Szósta już – chyba idzie – ... O! – był raczej? – bo południe na zegarze. Znów go nie widziałem przyjść, – kiedy dotarł? – nie kojarzę. Leszek Piotr Laskowski.7 punktów
-
siedziała na tarasie zapatrzona w dal nagle podeszła do niej córka i rzekła wskazując rączką w stronę nieba spójrz ono nie jest tak daleko tam za chmurkami gdzie leci metalowy ptak więc jak tatuś nie może to zróbmy mu niespodziankę i my go odwiedźmy na pewno bardzo się ucieszy matka zaskoczona tym co powiedziała przytuliła ją do siebie kierując wzrok ku niebu kryjąc przed nią twarz po której spływały łzy dopiero po jakimś czasie powiedziała półszeptem ,mój ty Boże jak ona bardzo za tobą tęskni kochanie a po chwili już wyraźnie dodała tak moja dziecinko masz rację tatuś na pewno bardzo by się ucieszył po czym zacisnęła mocno usta i jeszcze mocniej przytuliła małą do siebie nie zwracając uwagi na to że zerwał się wiatr i zaczął padać rzęsisty deszcz jakby komuś zależało na tym by przerwać ten stan6 punktów
-
ciemność ma masę osacza nas jak mokry aksamit bezwzględna krzepnąca starsza niż nasze imiona nie szukam cię wzrokiem wyrywam paznokciami pulsującą krawędź twojej obecności tam gdzie skóra przestaje być granicą twój oddech jak wrzące srebro rozsadza mnie od środka gęsty rytmiczny tętno w moich tkankach bliżej twoje ciało paruje wymyka się pod opuszkami puls wspólny to już nie dotyk ciemność nas spaja wbija kręgosłup w kręgosłup ścieramy się na pył w moich żyłach płynie twoje imię którego już nie pamiętam rozpuszczasz się we mnie rozdziera nas skurcz w samej głębi nas twoje usta tam stajemy się bezimienni wszystko przedtem wykrwawia się z imion zostaje rozżarzony punkt skowyt ciszy cisza pęka ciemność nas przeszywa na wylot staczamy się w tę wyrwę konwulsja i nagle świat wybucha z nas6 punktów
-
snuje dyrdymały jak żyć i odczuwać wydaje mu się znać czyjeś marzenia wysyła czarne smsy i trujące dania, chcąc podciąć skrzydła... otóż, to tak nie działa wybywaj expresem z duszy falowania zabierając paranoje nie wciągaj do swego stęchłego bagna - to nie M o j e6 punktów
-
Ile oczom podarować, tych widoków pełnych światła? Ile dźwięków, barw zatrzymać, by się pusta pieśń nie wkradła. Jak tym światem się nacieszyć, jak tym życiem się nasycić? By je później wziąć w ramiona i wyścielić wieczną ciszę.6 punktów
-
Biorę za rękę ściskam ją czule czuję to ciepło i przeznaczenie Niedokończony przerwany taniec dzisiaj spróbujmy dokończyć wreszcie Śmiejesz się się cicho nie mylę kroku to dobrze wróży że dziś nam wyjdzie Tylko my dwoje a noc wokoło jakby w rytm walca ścieli wspomnienia. Miłość prawdziwa nie ginie nigdy cichnie jak ogień co popiół przykrył Więc tańczmy wolno znów ją obudźmy bo na uczucie nigdy za późno6 punktów
-
Ona Dostojnie urzęduje pod podstawówką. Kalkuluje gramy dziecięcej heroiny — rozliczając z Bogiem taryfę ulgową. Dziewictwo wytarzała w cudzym moczu. Ludzie szepczą o utopionym dziecku w wódce — oślepieni odblaskiem jej mokrego makijażu. Znajomi stoją murem pod drzwiami, aby znów nie sięgnęła po MDMA. Co ranek gasi więc błysk w oczach — modlitwą, by wreszcie zniknęła.6 punktów
-
68. Wyrocznia Amona* (narrator: hypaspista) 1. Mówili: pustynia to tylko piach – nie mówili, że słyszy się głosy. 2. Przez wiele dni nikt się nie modlił – aż wreszcie wszyscy szeptali. 3. Czarny ptak krąży. Wie więcej o końcu niż my o drodze. 4. Prowadzi nas padlinożerca. Najuczciwszy z nas wszystkich. 5. Przybyliśmy tam, gdzie świętość była pustką i echem własnych pytań. 6. Powiedzieli: „bóg”, a ja widziałem spoconą twarz chłopca. 7. Dłonie wzniesione, choć nikt nie słyszał nic prócz much. 8. Wracaliśmy w piasku, on — bogiem, my — tylko starsi. *Wyrocznia Amona w oazie Siwa na Pustyni Libijskiej. Amon był utożsamiany przez Greków z Zeusem. A sama wyrocznia miała być nieomylna. cdn.5 punktów
-
coś gdzieś huknęło nocą ewakuacja jakby lżej kontrapunkt inny kierunek życia bez jarzma . czas zająć się ogrodem spojrzeć na świeże kwiaty zanurzyć głowę w wodzie zjeść spokojnie śniadanie5 punktów
-
W przeciwieństwie do ludzi koty umierają powoli. W kącie, w ciemności, dyskretnie, z dala od ludzi. Koty nie chcą sprawiać kłopotu. Nie chcą zawracać głowy swoim umieraniem. Najczęściej odchodzą, znikają z domu na dzień lub dwa. Umierają gdzieś w ciszy, skulone w kłębek. To ich prywatna sprawa.5 punktów
-
Doszedłem do tego. Do tego również. O co chodzi, w czym logika? Serio w czym. Gdzie jest i w czym jest klue zagadnienia. Otóż stawiają wokół ciebie szereg szlabanów. Szlaban na to, szlaban na tamto, szlaban na coś jeszcze. I jeśli ciebie uważają za sprytnego gościa, a mnie za czasów nie agentek nazywali kiedyś Pomysłowym Dobromirem i stąd właśnie agentkami zostałem napuszczony, to sobie patrzą jak omijasz szlaban. Jest szlaban więc jesteś zmuszony go ominąć. I tylko o o to chodzi, o nic innego. Absolutnie o zupełnie nic innego. Szlaban jest po to byś go ominął, co im pomaga na dwa sposoby. Jeden to usprawnienie szlabanu, a dwa wynalezienie sposobu na jego ominięcie. Bo ci oni chcą go omijać również i jak najbardziej i jak najbardziej chcą wiedzieć jak to się robi. I już. Tylko i aż tyle. A cała reszta to jakby brednia, bzdura i wielkie kłamstwo. Zwane zresztą iluzją.4 punkty
-
Szklane domy, piękne, niezliszczone marzenia szklane domy, nikt w nich nie umiera szklane domy, sny niegdyś teraz jawą się stają szklane domy, Czy to je widzę z daleka? szkalne domy, mrugam i już ich nie ma4 punkty
-
Kolejny utwór z cyklu "Echo" Ludzie tańczą i się bawią Nieświadomi głosu echa Czas w zabawie, w próżni trawią Tłum się bawi i uśmiecha I podziemne tańczą lochy A tam cienie – cudu cud Dla zabawy, dla radochy Ogranicza w tańcu lud W komórce myśli złudnych Lecz rojeń przecudnych Mroki smutne w skroń pukają W serca tańczącego tłumu I w nich jak w mgle szukają Wyjścia dla melodii, szumu W wyjściu szumu i melodii W mroku głębi męczy tłum Jak w cyrku lub parodii Dziki i nieznany szum Obłąkane drążąc szlaki Wskazuje snu poszlaki A tu salę ktoś przemyka Niewidoczny cień nikomu Chłód złotą w głąb przenika I dotyka po kryjomu Ona nie wie i nie widzi Że dotykiem mroczny cień Drwi i z żywej szydzi Jak siekiera tnąca pień Która w królewskiej chwale Kładzie młode drzewo trwale Księżniczka snem ucięta W ramiona ludu pada Twarz w przestrachu choć zacięta W mroczny sen zapada W sen, w głąb nieznaną Zapomina wesele, bal Zapomina prawdę znaną I zostaje smutek, żal Złota płacze i łzy roni Echo drażni skórę skroni4 punkty
-
po deszczu ziemia poświęcona i powietrze wróż pisze czarodziejską różdżką i liczy wiosenne sylaby w źródlanej wodzie białe anioły w wiśniowym sadzie drzewa radosne pod podszewką liści chmara ptaków świergocze psalmy dziękczynne z boskiej inspiracji zaśniły się sny człowiekowi dobre4 punkty
-
4 punkty
-
Księżyc zawsze ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil. Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości. Targany zazdrością żałuje, że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.4 punkty
-
@Poet Ka nie ma już balkonu - jest pamięć po geście nie ma Werony - jest miejsce, w którym miłosć przestaje być rolą i zaczyna być wyborem. być Julią w negatywie to ocalić uczucie z widowiska i pozwolić mu trwać bez oklaskow . bo najczystsza miłosć nie potrzebuje tragedii żeby być ostateczna tak Twój wiersz odbieram. miłego:)4 punkty
-
choć to tylko blat kuchennego stołu rankiem nas dzieli zaczynam tęsknić bo mam wrażenie że to wielki ocean więc uśmiecham się do niej i proszę by podała swą dłoń3 punkty
-
Po nalewce od Maćka ze Zgierza, dziwne sny nawiedzały rycerza: a to lew konia goni, a to paszcza lewkonii razem z koniem go pożreć zamierza.3 punkty
-
@Lapislazuli Ciekawy jest motyw szklanych domów jako marzeń, które są jednocześnie piękne i nieuchwytne. Świetna puenta z mrugnięciem. :) Skojarzyły mi się z Żeromskim.3 punkty
-
@Berenika97 tu nie chodzi o błąd demiurga tylko o jego odwrocenie bo puenta jednak się pojawia tyle że w ciele a nie w sensie światło które twardnieje to moment w którym abstrakcja zostaje zmuszona do materi i właśnie tam rodzi się zgoda najcichsze jest to że reklamacja znika nie dlatego że została rozpatrzona tylko dlatego że przestaje być potrzebna. ten wiersz to poetycka głęboka studnia. zaglądam do niej ciekawie:)3 punkty
-
pod parasolem Dzień dobry gramoli się w porwanych chmurach plusk mijam żółte kalosze ulice bez dna wypełniają tykające krople wiatr przesuwa bezludny plac niebo zawisło na iglicy przestało zaczęło się przejaśniać w moim smartfonie wychodzi słońce3 punkty
-
@Na liniach czasu... o Boooziuu... 6 razy pisałam to pseudo.. :( Uwielbiam zapach, jak i smak wanilii... może dlatego... :) wiersz zadziałał na mnie już po pierwszym czytaniu. Jak pisze... @Lenore Grey ... są obrazy i to.. wiele obrazów.. kołyszą.3 punkty
-
@Nata_Kruk zwariowany pomysł bardzo. Tak jak wyżej komentowałam - nie mogłam się oprzeć przed taką formą. Dziękuję za docenienie ❤️ @Migrena doskonała interpretacja. Sam tytuł miał sugerować to, że sprawa toczy się przed sądem . Kobieta jest i sędzią, prokuratorem, poszkodowaną i świadkiem w jednej osobie . Dziękuję za polubienie i świetny komentarz.3 punkty
-
@Berenika97 bardzo mi się podoba. To takie zderzenie pogodności z niepogodą, pozytywnego podejścia z malkontenctwem. a to zdanie znakomicie wybrzmiało. Wyostrzony spokój na cudzej, bezpodstawnej goryczy - to jest to!3 punkty
-
@Na liniach czasu cieszę się, że wpadłam na Twoje wiersze! Piszesz obrazem, co kocham... Pięknie!3 punkty
-
3 punkty
-
Piękne metafory i porównania czytam często twoje wiersze i mnie fascynują! Pozdrawiam serdecznie3 punkty
-
Poprzez gęstego smrodu chmury, w gorzkim zapachu, gdzie pasą się szczury, zleciały się muchy. Już ich prawie nie czuje, bo czucie pustki bezboleśnie mnie morduje. Ciało juz sine i palce w fiolecie się mienią. Może myśli me o Tobie w końcu się zmienią. Cóż począć, gdy wiotkość me nogi przygniata? Ja nie pamiętam twarzy mojego brata! W grozy mroku, zapach nadziei się nagle rozhulał - co śmiechem nade łzy me policzki otulał. Jednak imię twe - fatum - w grece pisane. Pokornie zimne ręce na ziemii rozkładane. Więc leżę i ostatnie podrygi tańca mej śmierci miłuje, chyba wieczny sen mnie w piekle nie rozczaruje.3 punkty
-
@Poet Ka To nie jest opowieść o miłości, tylko o utracie roli, którą kiedyś się w niej grało. „Byłaś Julią / teraz nie jesteś” brzmi jak odjęcie kostiumu, nie tyle odebranie uczucia, co odebranie mitu, który to uczucie miał unosić. To wiersz o tym, że romantyczne figury nie znikają, one się zużywają. Ale pod spodem zostaje ktoś, kto nadal kocha, tylko już bez sceny i bez balkonu.3 punkty
-
@Berenika97 Ten tekst brzmi jak rozmowa z kimś, kto napisał zasady świata, a potem już się nie odwrócił. Jakby pytanie o sens trafiało w miejsce, które nie odpowiada. Jest w tym dużo zgody na błąd istnienia – nie bunt, raczej dziwne oswojenie z tym, że rzeczy po prostu są, jakie są. Zostaje we mnie obraz człowieka, który nie naprawia świata, tylko uczy się w nim stać mimo wszystko. Serdeczności :)3 punkty
-
3 punkty
-
Witam - taki człowieczy odruch - dzięki że byłaś pod wierszem a nie na zapajęczonym strychu - Pzdr.usmiechem. Witam - dokładnie tak jak napisałaś - Pzdr.serdecznie. @Rafael Marius - @Posem - @Poet Ka - dziękuję -3 punkty
-
@Poet Ka ... myśli lubią błądzić szukać miłe wczoraj ale tak naprawdę to tęsknią za jutrem a ono czeka jest cierpliwe zmienia makijaż codziennie kiedyś ... popłynie wartkim nurtem ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia3 punkty
-
Cudownie. Sam tytuł już mnie zachwycił. Uwielbiam Norwida. Sama pisząc " Twarze w maskach" i " Bezimienny" pożyczyłam tytuły właśnie od Norwida. Niesamowita inspiracja. Intryguje mnie tutaj Julia, która kocha na stałe i jest żywa. Odbieram to w ten sposób, że miłość nie zawsze wymaga poświęceń. Cicha, spokojna i stateczna, bez publiczności także jest piękna. " Jesteś Julią w negatywie " znaczy dla mnie, iż każda kobieta jest w stanie kochać. Genialne.3 punkty
-
2 punkty
-
dolce far niente z piłą rozpłatnicą w dłoni. era odrzynania realności! czego nie jesteś w stanie sprawdzić na smak, to doimaginujesz! przeciągam się, rozprostowuję nogi, skrzydła, inne kończyny. wszelka aktywność zaczyna się jawić jako misconduct pogrzebowy, potupajka w rojowisku (didżej podpiął swoje ciało do konsolety, razi go prąd, a dyskotekowicze odbierają to jako muzykę trance). przyjemnie odurzać się samą tylko labą, co nie? i czuć rozkoszne mrowienie, gdy niewidzialne szorowadło zdziera skorupkę, pozbawia twardych osadów.2 punkty
-
Czeresienka porzuca. Natenczas w echo młode. Noszą barwę nadziei, chociaż geny nienowe. Siwa nieco zostawia. Wiatr nie strzępi jej głowy. Kotek biegnie do pani, do głaskania gotowy.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@Stukacz Czytając to, czuć jak zabawa stopniowo zamienia się w coś niepokojącego i mrocznego. Ten chłód, który "przenika po kryjomu" - bardzo sugestywny obraz.2 punkty
-
@Poet Ka Świetny. W intertekstualnej oprawie Julia nabiera cech symboliczno-archetypowych. Jest miłością - ideą, podczas gdy miłości jednostkowe (także literackie ich przedstawienia) stają się poszczególnymi realizacjami tej idei. Podczas, gdy realizacje mają swoje życiowe cykle, matryca pozostaje wieczna oraz stabilna, w formie wzorca oraz - na co wskazuje nawiązanie do Norwida (wg mnie) - potencjału. AH2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne