Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Zdejmij z moich dłoni pył tej nocy, który jeszcze noszę, choć świt już przyszedł. Zaprowadź mnie tam, gdzie jesteś bliżej niż krew w żyłach. Naucz mnie obecności, która nie odchodzi. Gdy pytam, dlaczego me serce płacze i kogo tak naprawdę szuka - odpowiedz mi w ciszy, Ty, który znasz moje imię. Bo patrzę i nie rozpoznaję. Słucham i wciąż się uczę słuchać. Z życzeniami, by każda troska zamieniła się w wiosenną rosę, a każdy nowy dzień brzmiał echem odrodzonego życia. Pełnych nadziei Świąt Wielkiej Nocy.17 punktów
-
Korpo Lewa półkula spaceruje nieśpiesznie, Prawa półkula zmienia się w morze emocji, Lewa wschodzi i zachodzi, Prawa maluje powierzchnie. Lewa...rysuje linię horyzontu, Amygdala je ze sobą zapoznaje, A spoiwo udziela im sakramentu, Kiedy się spotykają razem i zarazem. W swojej osobności to się integrują, Te korposzczury na imprezie, W prowincjonalnym hostelu, Appasionata nocna przez wiadukt. Tak gorliwe gazowane sodówką, Bo wespół w zespół, Ruszyła maszyna po szynach, I to wcale nie tak ospale. pamięci Ewy T.14 punktów
-
gdy budzę ze snu to samo zdziwienie jestem człowiekiem z innej planety czasami tego zapominam poruszam ciałem nabiera pędu w obcym kadłubie operator zatruwa ciało zadręcza umysł myślą że jestem tu na stałe w ogrodzie budda siedzi pod krzakiem pusta butelka wina wina i kara przebudzenie igły pod szatą nie moja wina niosę zbyt dużo wystarczą lilie rosnące w polu żeby być blisko człowieka10 punktów
-
Przemoczone obłoki loki strumienie pofarbowane niebo niebiesko skłonem rozwieszone smutki na ramionach rzeczy strachy na prześwit grafitowe źródła zasolone przemywa rzęsiście deszcz pod moim niebem urwanie chmury w basenie wyparowanych myśli dzień wcześniej9 punktów
-
cisza głośniejsza niż krzyk ociera się o mnie - ramieniem, oddechem pali od środka, lecz bez ognia osiada wszędzie jak popiół tam, gdzie nikt nie zagląda gdzie nawet ty boisz się spojrzeć leżysz obok oddech przy oddechu serce przy sercu a między nami przepaść cichsza niż szept głębsza niż noc8 punktów
-
patrzyłem dłuższą chwilę na ścianę to nie było lustro jak wcześniej myślałem skąd pojawił się ten obraz nie będę teraz dochodził ogarnęło mnie zdziwienie odtwarzane na nim myśli biegły znacznie dalej niż chciałem kto mógł tworzyć … to dalej czy będzie można coś zmienić cofnąć to mnie nurtowało obawiam się że wszystko działo się z moim tylko minimalnym udziałem cała reszta została najzwyczajniej dodana ułożona jak sterta liści w parku przez wiatr i ja tą drogą będę musiał ... 4.2026 andrew7 punktów
-
O kochana moja tak mi źle jest z tobą! I jakże mi dobrze, że mam tylko ciebie. Jesteś moim życiem, i jesteś żałobą, nikomu cię nie dam, nigdy nie pogrzebię ! Dokąd mam uciekać? Tylko w twe ramiona! Choć gdy jestem blisko tulisz tak, że dusisz. Kochasz mnie najmocniej, chociaż jesteś oschła, patrzysz lustrem w oczy wzajemnością kusisz. Tyś mi była matką, przyjaciółką, siostrą a nawet kochanką w noce nieprzespane. A kiedy tonęłam byłaś brzytwą ostrą , ciebie się łapałam i z tobą zostanę! Na kolanach wracam klękasz obok miła, wbijasz martwe oczy w nich piekło miłości. Trzymasz mnie kurczowo w tobie moja siła. Już cię nie opuszczę moja Samotności!6 punktów
-
Z Raju tobie płaczę, Czy Cię jeszcze zobaczę Czy mi powiesz: tak Powiedziałem: idź Z miłości, nie z gniewu Niech ten świat twój będzie Do końca oddechu Nie z winy, z miłości Dałem świat, byś gościł Ty go wymarzyłeś To twój własny raj Twój raj do błądzenia Do rąk utrudzenia Do serca studzenia Do mnie zapomnienia Byś był i byś wiedział Więcej niż zrozumiesz Ja na ciebie czekam Pomagam ci błądzić Smucić się, radować Czego tylko pragniesz Byle byś mnie kochał Ty mnie w księgach stawiasz W srogą twarz wpotwarzasz Uzbrajasz po zęby We władzy arkana A ja jestem twoja Matka zapłakana Ja cię podzieliłem, Byś za mną nie tęsknił Żebyś w drugim szukał Byś się z nim połączył Żebyś życie rodził W bólu i radości Żebyś sam zbudował Ten raj godny siebie W trudzie i sromocie W radości, beztrosce W tęczy tego świata Który godny nas Swojego nie oddam W tobie się nie zmieści Niech wspomnienia pieści W dni piękne i noce Niech ci będzie snem I rajem nęcącym Za tobą tęskniącym Kochana, kochany Tyś z miłości dany Miłości nie żałuj Starczy jej dla obu Wierzę, wrócisz do mnie Jak mnie nie zapomnisz Jak się nie wyrzekniesz Nie powiesz mi: nie Ja ci zaufałem Serce w drogę dałem Żebyś nie pobłądził Jestem twoją matką Twoim ojcem jestem To jest takie proste: Byłeś. Jesteś. Będziesz. Po to śmierć ci dałem Żebyś do mnie wrócił. Jak ja w tobie tęsknię! /Kobiecie z Kraju Kusz6 punktów
-
Uśmiech na twarzy nie musi oznaczać życzliwości, Podobnie jak krzyż na piersi nie świadczy już o miłości. Czyż Samarytanin nie potrafił kochać? Szczere życzenia nie zapewniają pomyślności, A bezgraniczna miłość nie otwiera każdego serca. Miarowy oddech dziecka nie tłumi lęku o jego przyszłość. Młodości prędko do dorosłości, A starość zachwyca swą niedojrzałością. Mądrość daje poczucie niewiedzy, A nietęgie umysły lekko interpretują rzeczywistość. I samotność bywa błogosławieństwem, A małe gesty potrafią zostawić trwałe ślady. Cierpieniu można nadać sens A z każdej łzy wydobyć promyk nadziei. Prawe życie nie bywa łatwe, A lekka śmierć i tak pozostaje ciężarem dla bliskich.6 punktów
-
Ciągnie mnie przez niziny, odkrywam najciemniejsze zakamarki. Lecę przez wyżyny ledwo dotykając stopami niepewnie czegoś, co ty byś nazwał szczytami gór dla mnie wyglądają oszukańczo płaczę- czy to płacz? skoro nie ronię łez śnię- czy to marzenie? skoro nie dotykam górnej partii moich Himalajów. Wracam do domu. Wyciszam układy, systemy Popiół spada na gazetę Kąpię się w zachodzącym na mnie promieniu zachodzącego słońca Jutro też spróbuję wspiąć się na Górę Na mój Everest już z większą wprawą.4 punkty
-
sny słodkie sny straszne sny dziwne sny głupie nie pytają się o zgodę wchodzą nocą do mojej głowy bezceremonialnie i śnią się śnią śnią śnią... mając w tyle wszelką logikę4 punkty
-
Pewien koń, łamiąc granice, Na przejażdżkę wziął woźnicę. Zapiął uprząż mu na skroniach, Bo ów koń się znał na koniach. I batożkiem wio! Po grzbiecie - Dla zachęty tylko przecież. Pędzi hen zdziwiony baca, Wszak go koń batogiem maca. Świstem dupę na cel bierze, Bacy pierwszy cwał w karierze. Już po chwili w kształty cienia, Nasz bohater się przemienia. Nie współczuję wcale mu ja, Bo to jest w sam raz dla chuja …4 punkty
-
Jest czarnoksiężnik… nie pytam skąd. Buduję bańkę pęka. Buduję znowu pęka znów I tak w kółko. Rano się budzę to samo pytanie: koniec czy początek. Koniec czy początek. A potem cisza. I wiem już jedno to moje. Nawet jeśli znika. bujaj się... nie szukaj wad w świecie nie szukaj w siebie jesteś sobą bądź nim. nim... magiem swojego życia. wiesz...to moje. Nawet jeśli znika. więc jeszcze raz... *** Jest czarnoksiężnik… nie pytam skąd. Buduję bańkę pęka. Buduję znowu pęka. I tak w kółko. Rano się budzę to samo: koniec czy początek. koniec czy początek. cisza. I wiem już jedno to moje. Nawet jeśli znika. więc jeszcze raz buduję4 punkty
-
Trzeci u(po)twór z cyklu "Echo" link do piosenki poniżej: Księżniczka zapłakała Zapłakała wiecznie śpiąca Nieomylny znak nam dała Woda nad jeziorem wrząca Woda wrząca, wiatr wieść niesie Wojnę, ból przyniesie Wiatr zawiewa, woda wrze Zapłakała piękna w śnie Płacze w śnie księżniczka Zgaśnie słońce, zapali wieżyczka Pęknie łoże, kamienna płyta Śmierć niechybnie nas powita I kamienne łoże pękło Wojna to i piekło Ach, zbierajcie się ludzie W śnie księżniczka płacze Dusza wnet z niej ujdzie Więcej nie zapłacze Ach, kapłani, księża, święci Słońce już zachodzi Więcej niebem nie poleci Wojna, wojna ból urodzi Zapłakała w śnie – Boże mój Piękna łka, marny los Zapłakała, płacze w głos Żałoby przyszykujcie strój Treny, treny, ach, śpiewajcie Treny smutne Śmierci oczy powitajcie Sny okrutne To rycerza sen się ziścił Wojna – znikła miłość Śmierć wygrała nam na złość Zamek złoty przyśnił Nic nie winien, to tych dwóch Ach, sen, sen – znów i znów3 punkty
-
żeby Bóg mógł stworzyć świat i człowieka ktoś musiał wpaść na to by stworzyć Boga ale to chyba niemożliwe przecież on pierwszy do tablicy został wezwany tylko przez kogo pytam a może to nie Boga robota bo wszystko stworzył czas który bardzo dawno temu przed nim wybuchł3 punkty
-
Mam nadzieję, że nasze Panie mi ten malutki żarcik tutaj wybaczą ;-)) Zbójnickie przypowiastki Chodziył Jadam se po raju, Co by zechcioł, to mu dajóm. Mioł mahorki, jodła, chmielu, Móg tańcować na weselu Ale tyćko mu sie ckniyło – Samojeden sie tu żyło. Widźi z nieba to Pon Bócek, A że serce mioł pocciwe Rzekł: „Zmartwienie ci ukróce. Zaroz, Jadam, cie zadziwie.” Ziobro ciepnął wnet na ławę I wystrugoł z niego babe. Baba zawżdy, jak to baba, Nieposłusna i ciekawa. Myśli Antychryst – psio jucha: „Wnet jo ogień wom rozdmuchom”. Jeno mrugnął na niom okiem – Już do diobła, i z przyskokiem. Doł ji jabłko zakazane. Zjadła... A na drugi ranek Jadam, zły, za kare obił. Lecz za późno juz to zrobił, Bo Pon Bócek wygnoł z raju. Odtąd chłopy tak godajóm: „Na tyj ziymi, nadal bożyj, Z babóm źle... A bez baby? Jesce gorzyj!” Marek Thomanek 29.03.20263 punkty
-
oboje nasyceni nocną grą witają nas rano jej gesty dotykamy się stopami w kuchni oddzieleni stołem rozmawiamy o nowym dniu uśmiechamy się do dzieci jednak myśli nas zdradzają kusząc powtórzeniem nocy3 punkty
-
Suną sanie po żwirze zgrzyta zima płozami ciągną je sportowe świry ******************3 punkty
-
w nieopisanej ciszy niebo nakrapiane białymi piegami jak święty obraz przeszłości i ja jestem materią zuchwałą a to co było przede mną i czego tak bardzo się boję czas przykrył wulkanicznym popiołem istnieje nieskończona ilość trajektorii gdzie w poszukiwaniu sensu ubywa nas w poezji prozie a ty ciągle do mnie przychodzisz ze snem Konstantyna na policzkach elizejskich dwa łuki triumfalne dwie bryły soli zdziwienie i pokora (Lifting 2026)3 punkty
-
@Amber Miło, że zauważyłeś/aś. Warto odkasłać dym kadzidła śmiechem. Poza tym, pusta butelka wina to coś, jak pusty obłok - brak "ja". Wszystkie zjawiska są puste. Pozdrawiam i dziękuję za uśmiech ;) @andrew ... gdy Bóg spogląda z nieba. Wesołych świąt :) @Łukasz Jurczyk Bóg to nie krawiec lilia jest naga jak król na pustym polu Kłaniam się do ziemi :)3 punkty
-
@ZrodzonaZBlasku - dziękuję @violetta - dziękuję @Kamil Olszówka - dziękuję @onasama - dziękuję @Leszczym - dziękuję Dziękuję Wam moi drodzy za przystanek i serduszko :)3 punkty
-
Wszystko pomieszane, a nazwane Wszystko powiedziane, pomyślałem jak wiatr wieje w biegu mego życia Wieje tam gdzie chce, czy to wybory? Pisał ktokolwiek scenariusz świata, czy nasze mózgi próbują za nas dopowiadać historię absurdu wszechświata-chwiejnego nastolatka? Znalazłem się na zielonym puchu Wśród tych, co włosy przed mroźną zimą zrzucają i zapytałem się grzecznie: Jak wy możecie być na tym świecie?3 punkty
-
@Poet Ka :) @Berenika97 Tak, dziękuję za pogłębioną interpretację, w sumie to właśnie chciałem powiedzieć. Pzdr. M. @hollow man O dziękuję, zostanę w końcu "doceniony" :) @Rafael Marius Oj tak, lubią Ci się dorzucić do bajki i historii :))3 punkty
-
@Proszalny @Proszalny z samego cytatu wynika, że warto zawierzyć opatrzności (👃 boskiej), zdać się na los i naturę, która wie, jak nami pokierować. Bo "jeszcze będzie przepięknie..." "jeszcze będzie normalnie".3 punkty
-
„Obraz dębowej potęgi” Płynie nurtem rzeki drzewa pień starego, kornikiem zjedzony do serca samego. Powodzią porwany, wolno srodkiem płynie. Dębem kiedyś pięknym rósł sobie przy młynie. Jego duma świetności lat kilkaset trwała, w cieniu jego gałęzi historia się pisała. Opowiadać mógłby dawniejsze przeszłości, na płótnach malowany – umilkł dziś w starości. Płynie więc spokojnie, gałęzie obłamane, korzenie spróchniałe, prądem wody porwane. Już nie szumią poezją jego liście w miłości, nikt już dziś nie zazna jego gościnności. Królowie odpłynęli w pozażycia parkany, i on rzeką płynie, samotny, zapomniany. Malarzy przy nim nie ma, już go nie malują, może w jego dziuplach, ich duchy podróżują Kiedyś tak potężny, burzy się nie lękał, stał dębem! Jak dąb! Przed nikim nie klękał. Dzisiaj w rozpadzie, wstydem swej słabości, poddaje się naturze w stoickiej pokorności. Każdy ma swój szlak w chwale i atłasach, większych lub mniej zaszczytnych czasach. Bo to przeznaczenie w każdym życia wątku limity wyznacza wszystkim bez wyjątku. I choć nurt go niesie do morza dalekiego, pamięć jego potęgi, przykładem dla każdego. W materii się rozpada, lecz w słowie nie ginie, A i pięknym pozostaje, na płutnach - przy młynie. Leszek Piotr Laskowski.3 punkty
-
Korpo, jak każda inna forma, ma zalety i wady, a jednak zalet jest dużo, skoro jest tylu chętnych. Dwie główne to kasa ponad przeciętną i regularne wypłaty. Jak do każdej pracy i w ogóle do życia trzeba mieć dystans, a bez niego jest trudniej. Przepracowałem w korporacjach lata i coś w temacie napisałem, starając się być obiektywnym, wyważyć plusy i minusy. Tutaj jest "Korponiebo" a też książkę "Korpomisie". Pozdrawiam P.S. Kim była Ewa T.?3 punkty
-
Witaj - fajnie że ciekawa - dzięki - Pzdr. @Myszolak - @Proszalny - @iwonaroma - @Poet Ka @viola arvensis - @Berenika97 - dziękuje serdecznie -3 punkty
-
Nie wiem jak długo jeszcze krople krwi spływać będą moja kora nie daje już rady nasączyć się więcej ta czerwień mnie przeraża krzyczy barwą westchnień i echem opada nie powiem nic już więcej w ciszy światłocienia rozchylę ramiona Jak cudownie przekroczyć z Tobą bramy niebios Panie. Autor fotografii: Mirela Lewandowska3 punkty
-
59. Miasto, które śni się nocą (narrator: hypaspista) 1. Na wieży spotkałem człowieka, który się modlił — nie przerwałem mu. 2. Dym gęstszy niż krew, a przecież wdychaliśmy go z chciwością. 3. Pomost był wąski — wystarczająco, by się nie cofnąć. 4. Obok mnie płonie lochagos* — nadal trzyma szyk. 5. Krzyczy coś, ale język już nie ma słów. 6. Ciągle ktoś ginie, ciągle ktoś na jego miejsce. 7. Na murze świat ma rozmiar ramienia. 8. Walka wiruje wokół — twarz w twarz, krzyk w krzyk. 9. Trwali do końca — nie o życie chodziło, lecz o to, czym było. 10. Co było dalej? Po co pamiętać. 11. Widziałem morze, jak zmywało krew — dla równowagi. 12. Szukałem przyjaciela — znalazłem jego hełm. 13. Nie pytam, gdzie leży. Wszyscy gdzieś leżymy. 14. Los rzuca kośćmi — zawsze tą samą ręką. 15. Jednych ocala, drugich grzebie bez imienia. 16. Czasem śnię znów Tyr — ciągle tam jestem, ciągle nie mogę się obudzić. *lochagos - jeden ze stopni oficerskich armii macedońskiej cdn.2 punkty
-
przedwiośnie anty koszałek opałek w antale widzi wiosnę zimą bo one obie są mówiąc z przekąsem jak asonans z anonsem łata więc tołpa lico wiośnie za łopianem a kos z topoli pije sok zrobiony na zimę cmok gul cmok2 punkty
-
@Proszalny kombinujemy jak kot pod górkę buddyzm chrześcijanizm me ciało obce wszystko już było to są powtórki kto to przerabiał do czego doszedł przecież wystarczy ludzi posłuchać tych co już byli po stronie tamtej co na ten temat mówi nauka ciekawa zbieżność o wnioski łatwiej Pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
@Proszalny Tam Go odczuwam, tak Go znam. Miałem fizyczne i mistyczne doświadczenie bliskości śmierci. Piszę szczerze: śmierci nie ma. Nie dlatego, że jej nie chcę i chcę pocieszać. Dotknąłem i uwierzyłem, a to był dialog bez słów. Powiedziałem, że chcę wrócić, wróciłem. Ale mam bardzo swobodny/przyjazny stosunek do śmierci. Asystowałem kilku umierającym osobom, zapewniając - mam nadzieję że przekonująco - że śmierci nie ma i nie powinni się bać, bo przejdą w piękną rzeczywistość, może z niej wrócą (inkarnacja) ale na pewno nie przestaną istnieć i na pewno będą odczuwali wszechogarniające bezrozumne szczęście, kiedy zbliżą się do " światła", bo to było światło, do którego, aż po horyzont zmierzały małe obłoczki światła, jak ja - nic tylko radość, poczucie bezpieczeństwa i coś w rodzaju muzyki/wibracji bez melodii, ale piękne i przyjazne... @violetta Wyłącznie przeboje :-) Gram na gitarze, śpiewam od zawsze, śpiewałem w nieprofesjonalnej grupie...2 punkty
-
@Proszalny ... ale gdy już... znikam w innym wymiarze fajnie jest na ziemi gdy ... ... Pozdrawiam serdecznie Miłego popołudnia2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@Berenika97 Dzieła to godne lektury jak najbardziej. Rozumiem Ciebie doskonale :) @Rafael Marius Tę właśnie myśl ztrawersowałem.2 punkty
-
@Berenika97 ... bo zanim świt mój ostatni wstanie chcę znaleźć drogę do Ciebie Panie daj mi więc poznać blaski i cienie zanim dostanę Twoje zbawienie ... Pozdrawiam serdecznie Dziękuję za życzenia, Wiele spokoju ducha Tobie i nam Wszystkim.2 punkty
-
@Proszalny Ten wiersz czytam jak zapis doświadczenia obcości wobec własnego ciała i świata. Tu jest cierpienie egzystencjalne i duchowe poszukiwanie. "Żeby być blisko , człowieka" - to zakończenie jest poruszające. Podmiot jest "z innej planety", ale pragnie bliskości z człowiekiem - być może z samym sobą.2 punkty
-
2 punkty
-
@andrew Wiersz o odkryciu, że jest się bardziej obserwatorem własnego życia niż jego autorem. Zakończenie urwane w połowie zdania oznacza, że podmiot stoi przed czymś nieuchronnym, jeszcze nie nazwanym.2 punkty
-
@Lapislazuli Świetny obraz paraliżu - od fizycznego przez czasowy , po emocjonalny . To stopniowanie od "nie walczę" przez "nie umiem" do tego przełomowego "nie chcę" jest niszczące i prawdziwe jednocześnie.2 punkty
-
@andrew Ja w kwestii formalnej… wkradła się literówka- „patrzałem”, a powinno być chyba - patrzyłem. 😉 Miłego.2 punkty
-
Lepiej jest wygadać się czy umrzeć? zadasz pytanie niektórzy mówią: powiedzieć lecz co ci z tego powiedzenia ono jak woda w rzece ucieka bez zwątpienia A nie jest lepiej przypadkiem wysłuchać rozmyślać przeżyć łkać śmiać się Żyć jakby świata miało nie być bo co mi da to powiedzenie? ulgę, możliwość na odetchnienie Prawdą jest, że nic nam to nie pomoże trzeba się „snuć” jak spokojne chmury w wzorze Lecz gdy na snuciu się nie skupimy pozostaje nam umrzeć, bo tylko to najlepiej potrafimy.2 punkty
-
@Proszalny gdy brak lilii rosnących w polu, cierpi na tym bliska relacja człowieka z człowiekiem. Pejzaż zewnętrzny zazwyczaj formuje wnętrze. Nie zawsze, ale...2 punkty
-
@iwonaroma logikę sen ma, tylko z kluczem. Czyli, że jest logiczny inaczej. @iwonaroma 😀2 punkty
-
2 punkty
-
@Leszczym Niektórzy uwielbiają wrzucać kamienie do ogródków i jest ich całkiem niemało.2 punkty
-
@Leszczym A ja szukam głębiej. Mam ogródek i w nim dużo kamieni. Ale nadal lubię, jak się je dokłada. :) Ale w Twoim "ogródku" kamienie to może są obciążenia, obowiązki lub trudne emocje. Każdy z nas ma taki "ogródek" (życie prywatne, przestrzeń mentalną) i jakieś "kamienie" (doświadczenia, problemy). Prośba o niedodawanie kolejnych jest komunikatem: „Mam ich już wystarczająco dużo , a teraz proszę o spokój”.2 punkty
-
@Myszolak Tak bywa u energicznych osób :). Człowiek nie zdąży porządnie przemyśleć co i jak :) Dzięki i również zdrówka @Nata_Kruk :) Lepiej się stuknąć w czółko dla przypomnienia, żeby wciąż tych samych błędów nie popełniać :) Dzięki @Berenika97 ;) :) Dziękuję @KOBIETA to prawda, to prawda :) Dzięki i również pozdrawiam 😊2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne