Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Otwórz się nocy, uchyl swe zasłony, niech wejdzie dusza, w ciszę otulona. Gdy zdejmie ciężar tej cmentarnej gliny, to będzie gościem pośród swej rodziny. To jest czas cichy, w popiół zawinięty, kiedy granica między nami znika. Wieczór jesienny, ten mglisty i święty, tak bardzo mrocznym dreszczem nas przenika. Tu nie ma lęku, choć cień gęsto pada, nikt nie zamyka już drzwi przed zmarłymi. Ziemia głęboko w serca patrzy, bada, łącząc krew żywą z duchami dawnymi. To wielka uczta, co światy jednoczy, chlebem i miodem cieszy nasze oczy. Świat jest w jedności teraz ułożony, w gwiezdnym i ziemskim splocie skupiony. Dziady to dawny słowiański obrzęd zaduszny, obchodzony głównie jesienią, mający na celu uczczenie pamięci przodków oraz nawiązanie relacji z duszami zmarłych powracającymi do świata żywych. Organizowano uroczystą kolację, podczas której część jadła i napojów przeznaczano dla duchów, często wylewając je na ziemię lub grób. Palono ogniska na mogiłach, rozstajach i w miejscach "nieczystych", aby oświetlić drogę dobrym duszom, a odstraszyć złe. Przodkowie byli uważani za opiekunów domostwa, a odpowiednio ugoszczeni - gwarantowali dobrobyt.11 punktów
-
stąd tam wymyśliłem procesję oddechów do sanktuarium gdzie zmierzają psalmy - lśniące powietrze na ustach miłość z nas wycieka na łąkach bez kwiatów nie pasowaliśmy tutaj pod zimnym księżycem ale z wartką krwią nie chroniąc swej skóry spruwaliśmy całun z tętnic solidnych jak lina do tulenia gardeł5 punktów
-
5 punktów
-
Doskonale wiem — to nie jest gra, lecz dreszcz, co w słowie zapomina ciała, ta cienka nić, co zamiast „tak” pisze: „zobaczmy, co by było, gdyby chciała”. Między literą a oddechem — żar, lecz w głowie chłód jak port bez statków; dopamina składa podpis w snach, rozsądek stawia pieczęć świadków. Może się spotkamy — i to nic, tylko powietrze między zdaniami pęknie; może się okaże: brak nam liczb do równania, które w listach mięknie. Więc piszmy — póki trwa ten stan, ten bezpiecznik w spojrzeń alfabecie; bo czas jak wiatr zmienia plan, a praca zamyka okno w człowieku-secie. Już czuję: przyjdzie cięższy dzień, gdy zegar stanie się sumieniem, a prowincjonalny życia cień nazwie mnie swoim imieniem.5 punktów
-
wąż i tak jej nie przyjmie dlatego kocham węże ale trzymam je na dystans pod szpilką4 punkty
-
Koty, płoty, kłopoty oraz sympatie i antypatie na patio. No a potem... Dzisiejszy dzień jest bardzo bardzo. Nieswoje humory na szczęście zmokły zanim na dobre dotkły. Nawet przymilanie potrafi być niekiedy miłe. Woła się tu teraz - ależ ależ ależ. Warszawa – Stegny, 18.02.2026r.4 punkty
-
Słońce wzeszło w oddali z wolna podnosząc kurtynę by oto oczom świata ukazała się prawda. Szła w potarganej sukni bez butów jak rozbitek niby smutek jej bratem a śmierć niechcianą matką. Bez służby ani dworu samotnie gnała w przestrzeń jakby teraz nie istniało a jutro miało nie nadejść. Wytężała wzrok ukradkiem jak sokół na bezkresie by odnaleźć zagubionych co uciekli przed jej cieniem. Gdy tylko coś ujrzała biegła prędko przed siebie by odzyskać utraconych i ocalić siebie.4 punkty
-
„Znajdę cię wszędzie” Nie szukaj mnie pod wodospadem, w tłumie, czy w rozedrganym chaosie myśli. Nie znajdziesz mnie w krainie lodu, gdzie od krzyku zamarzających uczuć, pęka nawet cisza. Nie idź za echem dzwonów bijących na alarm, ani za jazgotem pustych pochlebstw i deklaracji. Nie ma mnie tam, gdzie cel pożera wszystko, gdzie godność, zagubiona, nosi maskę nieprzyzwoitości. Nie podążam mamony blaskiem, Którym tylu umysły poraził gubiąc ostanie ślady siebie, w ciężkim oddechu obojętności. Mówiłeś, że znasz drogę, że odnajdziesz mnie wszędzie tam, gdzie nasz zapach wciąż unosi się w powietrzu. Nauczyłeś mnie trwać - bez lęku przed ciszą, bez ucieczki przed falą. Cierpliwie. Z odwagą zakorzenioną w sobie. Z miłością, która nie przemija. Przy brzegu. 17.02.20264 punkty
-
Usiadłam sama; światło roztaczając Radośnie lśnił letni dzień umierając; Widziałam jak kona, patrzyłam jak znika Z bezwietrznych łąk, z mglistego zagajnika; I myśli w mej duszy się rozszalały I serce się ugięło przed ich siłą I gorzkie łzy z moich oczu tryskały Bo słów na uczucie mi brakowało, Które dostojną tę radość kalało W tą godzinę, tak boską i tak miłą. Pytałam siebie, - Dlaczego cennego Tego daru niebiosa mi nie dały, Wielkiego, przez wielu otrzymanego, By się ich myśli w poezji splatały? - To sny mnie osaczyły, - powiedziałam - Z beztroskich dziecięcych lat dorastania; Fantazja dzika wizje przekarmiała Odkąd życie rozkwitło u zarania. - Dziś, gdy nadzieja na śpiew się zbudziła, Bezdźwięczną strunę ma ręka trąciła; I wciąż oznaką mej melodii granic Jest - Dość już twych starań, to wszystko na nic. - I Emily: Alone I sat; the summer day Had died in smiling light away; I saw it die, I watched it fade From misty hill and breezeless glade; And thoughts in my soul were gushing, And my heart bowed beneath their power; And tears within my eyes were rushing Because I could not speak the feeling, The solemn joy around me stealing In that divine, untroubled hour. I asked myself, “O why has heaven Denied the precious gift to me, The glorious gift to many given To speak their thoughts in poetry? “Dreams have encircled me,” I said, “From careless childhood's sunny time; Visions by ardent fancy fed Since life was in its morning prime.” But now, when I had hoped to sing, My fingers strike a tuneless string; And still the burden of the strain Is “Strive no more; 'tis all in vain.”4 punkty
-
gdy myślę o innych kobietach moje ciało wypełnia się nimi jak płuca dymem o trzeciej nad ranem są złotymi postaciami z klimta potworne w gracji wytrącają pył a ten osiada na powiekach bym zobaczył cię pierwszy raz4 punkty
-
smutno mi Boże - Operatorze. Ja - iskra zamknięta w tym tworze wiem, że tu nie jest pięknie. wmówiłeś nam że tak wygląda piękno ale zobaczyłam: góry nie góry wulkany nie wulkany drzewa nie drzewa katedry nie katedry posągi nie posągi ruiny wszystkiego - jak u Piranesiego w ‚Więzieniach wyobraźni’ i już nie odzobaczę nie będzie inaczej.3 punkty
-
kradnę jej czas z nadzieją że poznam jego smak piękne konwalie przekazują nieśmiałe myśli bez makijażu próbuję budować drogę do nas gdyby można ... 2.2026 andrew3 punkty
-
Boli gdy człowiek na człowieka patrzy z pogardą jest mu kamieniem Boli gdy człowiek człowiekowi nie patrzy w oczy szuka ciemnej strony Boli gdy człowiek zachowuje się jak zwierzę udając lepszego Boli gdy człowiek szuka trudnych dróg a łza jest mu obca Boli to wszystko a przecież nie musi wystarczy się uśmiechnąć3 punkty
-
dosięgła mnie twoja pupa będzie smakować mi jutro zupa jest ona ładna, zgrabna i śliczna spośród tych dziewcząt taka nieliczna wokół niej wszystko się układa zgrabniej jak Wenus z milo rzeźba pozuje przykładniej jest taka miękka i okrąglutka w ten weekend będzie smakować mi wódka potrafi swym dźwiękiem mnie oczarować jedynie do tego trzeba nos przypudrować jak się porusza to gwóźdź na ścianie obraz już ten zawieszam mamie gdyby tak dotknąć ją delikatnie na pewno stałbym się mocnym w matmie ona na prawdę emanuje się pięknie już się mój pies ani kot nie zlęknie chciałbym ją posiąść na własność lecz mam swoją aby zasiąść jednak ja wolę mieć ją dla siebie ona wynosi mnie w luminarz w chabrowym niebie3 punkty
-
obudziło mnie niebieskie niebo wokół ciężar codzienności Śląskie tu liczy się dobry kontakt naprawdę nie jest źle3 punkty
-
w przypływach istnienia pomiędzy Masywem Ślęża a Wzgórzem Golgota odnajduję ślad swoich snów i marzeń tu czas rozciąga się w nieskończoność zanim z pierwszym promieniem słońca nisko pokłonię głowę starym drzewom a śpiew przelotnych ptaków przetnie nieboskłon i uchyli rąbek tajemnicy świętej wiary praojców pośrodku wysokiego lasu rozsypię ziarenka maku naturalne remedium na upiory i jeszcze raz być może ostatni spróbuję poczuć nic w złocistej kropli bursztynu i pojąć siłę wieczną co wybuchła jasnym promieniem boskich metafor aż usłyszę krzyk z głębi duszy żyjemy w najlepszym ze światów (Lifting 2026)2 punkty
-
2 punkty
-
masz cierpliwe ucho, czujesz nim mój oddech mój kochany, jak dobrze, że jesteś moje usta smakują twój dotyk zazwyczaj czuję gorąco, czasem zwlekam, twój chłód mnie sięga nie odpychając potrzebujemy siebie - może ja bardziej ciebie, niż ty mnie, bo nigdy mi tego nie mówisz jesteśmy wierni sobie od początku dorosłego życia mój Kubeczku do kawy2 punkty
-
38. Tancerki z Telmessos (narrator: Agrianin) 1. Tańczyły jak ogień, a ogień zawsze coś spala. 2. Ruchy i mrok plątały się jak fałszywa modlitwa. 3. Wśród świateł błysnęły ostrza, krócej niż śpiew. 4. Strażnik osuwa się na jej ramię jak kochanek. 5. Jak ufać oczom, skoro widziały śmierć w koronie z kwiatów? 6. Jej dłoń na mojej — ciężka, lepka, jakby chciała mnie oznaczyć. 7. Miasto wzięte bez szturmu. Ale dusza? 8. Gdy tańczy nocą, czy czuje co zrobiła? cdn.2 punkty
-
Wszystko, tylko głuchy zgrzyt. Zwierzę, co jak człowiek rozumne i człowiek są jak ciszy krzyk, jak ziemia rzucona na trumnę. Jakieś burze, trwogi, czyny, powstałe ze zgubionych rąk, jakieś stopy na wstęgach dróg. Wszystko, rzucone w nieba kąt.2 punkty
-
Popełniłem błąd! Pokornie proszę o wybaczenie. Chodzi o wers: And still the burden of the strain Słowo Strain ma dodatkowe znaczenie, które uświadomiłem sobie słuchając pięknej pieśni Rule Britannia (...), a konkretnie słów: And guardian angels sang this strain. Strain to też melodia, pieśń. A Burden? Okazuje się, że w tym znaczeniu to powracający motyw, akcent, refren. Zatem Emily mówi po prostu: - I wciąż refrenem mojej pieśni jest -. I wszystko robi się jasne. Zatem niezgrabne: I wciąż ciężarem u napięcia granic Jest mi - nie walcz więcej, to wszystko na nic. - Zamieniam na: I wciąż oznaką mej melodii granic Jest - Dość już twych starań, to wszystko na nic. -2 punkty
-
prekognicja co ma nadejść kusi jak nowe ubranie gładkość materii dotyk - ciche mury i tafla jeziora jak do mnie zawoła czy będziemy na ty od początku jaki będzie kolor jej oczu kiedy będzie zbliżać się do mnie? muszę zapisać to co powie inna nie przydarzy się rozbita o bruk sklejona jak wazon2 punkty
-
@bazyl_prost nie mam łopaty pod ręką, sorka @Berenika97 dzięki, dzięki. Wg mnie jak wiersz ma tylko jedno dno, jedną warstwę tp nie jest poezja. @mariusz ziółkowski @Waldemar_Talar_Talar @Rafael Marius dziękować Pozdrawiam2 punkty
-
@Berenika97 bardzo dobry wiersz, na tyle dobrze napisany, że bez dopisku też wyczuwa się/ wyczytuje, o co w nim chodzi. Ciekawie, treściwie - klasa Bereniko!2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@Łukasz Jurczyk W tej części połączyłeś erotyzm, rytuał i bezwzględną przemoc. Jest tu kontrastem między pięknem (taniec, kwiaty) a brutalną rzeczywistością wojny i podstępu. Taki "koń trojański", ale w wersji zmysłowej. Tancerki z Telmessos nie są artystkami, lecz zabójczyniami. „Fałszywa modlitwa” - sugeruje, że cały występ był maskaradą, która miała uśpić czujność ofiar pod pozorem religijnego lub kulturowego obrzędu. Połączone są sfery - intymna z aktem zabójstwa. Moment, w którym umierający strażnik osuwa się na ramię tancerki jest opisany tak, jakby dochodziło do miłosnego zbliżenia. Ta makabryczna czułość podkreśla tragizm zaskoczenia - ofiara do końca nie wiedziała, że ginie. „Miasto wzięte bez szturmu” - strategiczny sukces dzięki podstępowi. Ale takie zwycięstwo - oparte na zdradzie gościnności i piękna - niszczy coś wewnątrz zwycięzców. Wybór tego miejsca może sugerować, że nawet ci, którzy widzą przyszłość, nie przewidzieli zdrady ukrytej w tańcu. To utwór o tym, jak wojna deprawuje sztukę, zmieniając taniec w egzekucję, a artystkę w oprawcę. Tekst wyśmienity! Czy taki fakt zaistniał, czy to licentia poetica?2 punkty
-
@hollow man Bardzo dziękuję! Tak, to też, mój manifest. Serdecznie pozdrawiam. :) @Alicja_Wysocka Mam trzy argumenty - może Cię przekonają. :) 1. Platyna jest cenniejsza od złota - jest rzadsza, trwalsza i bardziej odporna. Pisanie można porównać do platyny, bo myśl wypowiedziana zanika, druk się psuje, a dobrze napisany tekst przetrwa wieki. Homer, Platon, Szekspir - ich słowa są wciąż "w obiegu" tysiące lat później. 2. Platyna jest używana w nauce jako wzorzec. Pisanie wymusza podobną precyzję- zmusza do zdefiniowania pojęć, doprecyzowania myśli, eliminacji niejasności. Mówienie bywa niedbałe, pisanie dyscyplinuje. 3. Wydobycie platyny jest niezwykle trudne - potrzeba ton rudy dla kilku gramów metalu. Dobre pisanie też jest pracochłonne- wymaga wielu wersji, skreśleń, poprawek. Wartość pochodzi właśnie z tego wysiłku. @Christine Bardzo dziękuję! Tak, bardzo lubię zabawę idiomami - nasz język jest bardzo wieloznaczny. Serdecznie pozdrawiam. :) @Migrena Bardzo dziękuję! Napisałeś cudowny esej filozoficzny. Teraz cokolwiek napiszę będzie zbyt miałkie. A ponieważ studnia była dla Heideggera ważna, to dedykuję Ci ten wierszyk. Serdecznie pozdrawiam. kamień nie szukam dna dno samo mnie szuka opadam przez warstwy niewypowiedzianego na powierzchni prawie nic - tylko krąg który zaraz zniknie ktoś pochyla się nad otworem wstrzymuje oddech czeka na dźwięk który potwierdzi że głębia istnieje ja już wiem że istnieje dlatego milczę i spadam @vioara stelelor @Rafael Marius Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)2 punkty
-
Panika powietrze żre Najadłwszy się sobą Odwleczono Zamknięto Spławiono Zamroczony jestem Mam system Gry Komputerki, laptopy, telefony Dom, rodzinę, dzieci Zobacz2 punkty
-
romans śpiewam bo śpiewam bo jestem śpiewakiem ona była żebraczką a on był żebrakiem pokochali się nagle na rogu ulicy i nie było uboższej w mieście tajemnicy ! nad nimi srebrny woal naszej galaktyki perlił się i błyszczał jak szal myszki Mickie Jowisz Saturn i Neptun wirują radośnie wszyscy mówią mi szczerze że ma się ku wiośnie towarzysz Lenin przemawia że w czynie społecznym kwitnie miasto Wraszawa i staje sie lepszym... władza w ręce ludu.. co wymaga trudu... bizony na prerii pasą się beztrosko kocham twe oczy modre i ciebie też WIOSNO !2 punkty
-
1 punkt
-
Znalazłam Cię moja zgubo, miłości z innego życia. Tam wsiadłeś w drugi autobus a odnalazłeś się dzisiaj. Wtedy rozeszły się ścieżki, labirynt dróg nas pokonał. Czy teraz będzie podobnie? Warto się może przekonać. Znalazłam Cię moja zgubo, utknąłeś pięć wieków dalej, nie było Ciebie tak długo i mogło już nie być wcale. Między słowami zginąłeś i dużo ich nie odtworzę, choć mignął znajomy zapach skóry, co pachnie na mrozie. I żywe wspomnienia wróciły (z tego czy wcześniej wcielenia?) Znalazłam Cię bratnia duszo i nie chcę już puścić teraz. Rozumiesz, jak nikt na świecie, bo znasz mnie. Na wskroś poznaję co czujesz, co myślisz, bo znam... miłość w promieniach nad ranem.1 punkt
-
@Annie Słyszę tutaj niepokój - że może to, co bierzemy za rzeczywistość, to tylko dobrze zaprojektowana dekoracja.1 punkt
-
@Mitylene Bardzo dziękuję! Cieszę się, że skojarzenie z Mickiewiczem pojawiło się naturalnie – to chyba najlepszy dowód, że klimat Dziadów udało mi się choć trochę uchwycić. Twoje słowa o mroczności i tajemniczości bardzo mi się podobają, bo właśnie to chciałam wydobyć – tę niesamowitą granicę między dwoma światami. Dziękuję, że poświęciłaś czas i podzieliłaś się swoimi wrażeniami. Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Cieszę się, że ten "gwiezdny i ziemski splot" do Ciebie przemówił - zależało mi właśnie na tym, żeby pokazać Dziady nie jako smutny obrzęd (naprawdę nie był smutny) , ale jako coś żywego, co łączy i karmi obie strony. Twoje słowa o poczuciu przynależności trafiają w samo sedno tego, co chciałam przekazać. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Sam pomysł tryptyku powstał trochę "niechcący". To, co piszesz o akceptacji przejścia i braku lęku przed granicą światów - to właśnie mnie w słowiańskim myśleniu o śmierci najbardziej pociąga. Że to nie koniec, ale przejście. Pozdrawiam serdecznie! @vioara stelelor Bardzo dziękuję! Bardzo dziękuję za ciepłe słowa o duchach przodków jako gościach - to dla mnie ważna myśl, którą chciałam oddać. I dziękuję za szczerość w kwestii rymów i... przyznam, że masz rację. Rymy to moja pięta Achillesowa. Zdecydowanie lepiej czuję się w wierszach wolnych. Ale te trzy wiersze chciałam aby zabrzmiały inaczej. Pozdrawiam serdecznie! @andrew Bardzo dziękuję! Dziękuję, że jak zwykle odpowiedziałeś własną poetycką miniaturą. Ta wizja, że przy dziadowym stole przeciwnicy siadają razem i nikt nikim złem nie absorbuje - chyba to jest właśnie ten głębszy sens tego święta. Pamięć i rytuał jako pojednanie. Pozdrawiam serdecznie!1 punkt
-
@A.Between Ja widzę w wierszu opowieść o strachu przed działaniem, o pozostawaniu w swojej wyobraźni bo tylko tam jest bezpiecznie i uczucia są pewne. Strach przed tym, że gdy uczucia zostaną skonfrontowane z rzeczywistością, magiczna bańka pęknie. Na końcu przychodzi refleksja, że ten piękny stan wywołany myślami w końcu i tak się wyczerpie i zużyje, a czas na działanie minie i podmiot zostanie z niczym. Tytuł "Flauta" też jest niezwykle ciekawy i znaczący, musiałam sprawdzić jego znacznie (Flauta – określenie żeglarskie oznaczające brak wiatru.) Bardzo pasuje do treści wiersza, gdzie unika się wiatru, czyli prawdziwej relacji, pozostając we własnej głowie, gdzie wszystko jest pod kontrolą.1 punkt
-
@Berenika97 ... gdy myśli w dalekie wczoraj zaglądają emocje pobudzają spokój harmonia panuje już nikt nikogo złem nie absorbuje przeciwnicy razem świętują jadła sobie nie żałują ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia1 punkt
-
@violetta na orbicie Jowisza znajduje się sonda Juno. miała być zdeorbitowana i spalona w atmosferze Jowisza we wrześniu ubiegłego roku, ale w związku z 3i atlas jej misja będzie przedłużona...1 punkt
-
@Somalija hej, Aga... @violetta hej. właśnie minęła nas kolejna lodowa bryła - kometa długookresowa C/2024 E1 (Wierzchoś) od nazwiska polskiego astronoma Kacpra Wierzchosia... @violetta ma średnicę ok 14 kilometrów, a ziemię minęła o jedną jednostkę astronomiczną (odległość ziemia-słońce) czyli o ok 150 mil kilometrów1 punkt
-
1 punkt
-
@Mitylene Urzekło mnie to zestawienie ulotności z namacalnością - złapać, wchłonąć, zatrzymać chwilę, której nie da się zatrzymać. Bardzo subtelne. Piękny!1 punkt
-
1 punkt
-
@Berenika97 jak zaczęłam czytać wiersz od razu na myśl przyszłt mi " Dziady" Mickiewicza, a potem doczytałam do końca i zobaczyłam przypis dolny. Wiersz ładnie 9ddaje charakter tego święta. Ciekawie podkreślona mroczność i tajemniczość zjawiska jakim jest przeplatanie się świata żywych ze światem zmarłych. Mnie się podoba tak namalowany wierszem obraz.1 punkt
-
Witaj - zima zaczyna mnie nudzić - zimno i mróz - wole cieplejsze chwile - wypatruje tego przedwiośnia - a kiedy to nastąpi trudno powiedzieć - dziękuje serdecznie za przeczytanie - Ciepełka życzę - Witaj - no to czekajmy - dziękuję za ciepełko i owy optymizm - Pzdr.uśmiechem. @Andrzej P. Zajączkowski - @Rafael Marius - @Natuskaa - serdecznie wam dziękuję -1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@viola arvensis dziękuję Wioluś. za przeżywanie i bardzo miłe słowa. @Alicja_Wysocka Alu. tak. to jest sen. nie mój. ale sen. dziękuję Ci bardzo.1 punkt
-
@andrew ślicznie dziękuję za takie urocze słowa. Serdecznosci, miłego Andrew 🙂 @Berenika97 bardzo dziekuję za Twoj cenny komentarz. Zawsze potrafisz tak wspaniale odebrać/opisać utwór. Dzięki swojej wrażliwości, widzisz wyrazniej, czujesz bardziej i na dodatek potrafisz o tym pięknie mówić. Serdecznosci1 punkt
-
1 punkt
-
Złamany Moje niegdyś tętniące życiem serce zostało wypłukane z człowieczeństwa. Bolą kości od ciągłego stania za spraną, spoconą bawełną koszulki. Jarzące nadzieją światło przebiega bez iskry. Jak mam przebaczyć ludziom, gdy oni, w poliamidowych kurtkach, odłączyli mnie od własnej krwi? Płakałem między kruchym, zziębłym tynkiem a własną biologiczną ścianą, bo zrozpaczona matka straciła syna, gdy spojrzała mu prosto w oczy. Porwała mnie własna skóra, złamała mój drewniany podest. Więc zerwę na samym dnie, plakaty ze swoją podobizną. Nie chcę, by świat mnie szukał.1 punkt
-
na stole jak zwykle nudno ale obok jest czym oko nacieszyć i warto nadstawić uszu kto by pomyślał że dzisiaj spełnią się marzenia mojego kota1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne