Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.02.2026 w Odpowiedzi
-
A swoją drogą - koty. Kota się kocha tak, że nie zostawia się go na długo. On wraca zawsze własnym krokiem, jakby znał wszystkie ścieżki. Z ludźmi bywa inaczej - im dziwnie łatwiej uchodzi, gdy odchodzą. Może dlatego koty są tak bliskie sercu: wierne nie przez obietnice, ale przez samo bycie.8 punktów
-
Choć w sprawach miłosnych nie byłem smakoszem, to o degustację los pięknie poproszę. Trafiła mi się raz... kucharka wspaniała, co menu miłosne na pamięć już znała. Ja – skromny pomocnik, ledwo co przy garach, ona – mistrzyni, w przyprawach i czarach. Gdy podała danie, tak wonne i słodkie, moje starania przy niej były wiotkie. To ona w tej kuchni rządziła przy piecu, ja ledwo patrzyłem, nie tracąc oddechu. Mieszała uczucia z wielką wprawą, pasją, aż wszystkie obawy w tym ogniu mi zgasną. I choć to był deser zjedzony w pośpiechu, nie zabrakło przy tym westchnień i uśmiechu. Choć byłem nowicjusz, a ona – profesją, zostałem po uczcie z radosną obsesją.8 punktów
-
Gdy faktów brakuje i pycha zaślepia, a jad wylewany logice zaprzecza próżno wciąż tłumaczyć co słuszne i święte, głuchemu na prawdę sensy niepojęte. Więc zamiast rzucać perłami przed wieprze bez słowa odchodzę zanurzając w wiersze.8 punktów
-
W kalendarzu, między dentystą a „kupić jogurt”, dopisuje drobnym drukiem - "koniec świata". Myśli: " To zabawne - jak puste miejsce w szafie potrafi ważyć więcej, niż cała jej zawartość". W markecie jedną ręką scrolluje traumę, drugą wybiera awokado, w słuchawce seryjni mordercy, w koszyku "poranna rosa"- płyn, który ma przykryć zaduch nieprzespanej nocy. Przez jezdnię przechodzi ostrożnie. Nie z miłości do życia, ale przez wstyd - głupio byłoby zginąć bez makijażu i z listą sprawunków. Trwa - od ataku paniki do promocji na masło, od lęku przed ludźmi po potrzebę świeżego chleba. Codzienność rozpięta między lodówką a przepaścią. Świat nie chce złożyć się w całość. Idzie do wróżki - niech ktoś jej wreszcie wymyśli jakąś przyszłość.5 punktów
-
nasze literki są mądrzejsze od nas wiedzą która ma być obok której która przed - która za jak wiersze łyżeczki ale już się nie plączą dosyć namieszały bo od teraz nie słodzimy5 punktów
-
Zuzanna z miasta Nisko lubi z panami bliskość, oni też tak mają i się przytulają, wierząc, że to nie wszystko.5 punktów
-
Biała bluzka, krucha, maleńka koronka, jeszcze przez chwilę pachnie wiatrem, który złapała w biegu, ale pożądanie już rozsypuje guziki w trawie, ciało drży po rozstaniu z bielą i niewinnością.5 punktów
-
piosenka słuchałem jak cisza żłobi wersy w skórze księżyc palcami mierzwił grzywy drzew gałęzie wystukiwały refren o szybę okna opierałem o nią czoło4 punkty
-
instrukcja obsługi ciała obcego nie gwarantuje że wstaniesz wyspana w środkach ostrożności nie ma nic o zakochaniu inaczej ważyłabym słowa tańczyła do rytmu fraza o czułości sprawia że drżą mi dłonie — dotyk za dotyk i masz mnie więcej w tobie drapieżnika niż baranka pieprzyć więc ładne metafory — język i tak znajdzie najczulsze miejsce w którym obce stanie się ciałem i nikt nas z tego nie wyliże4 punkty
-
4 punkty
-
Mknąc przez pole całkiem bosa, tak beztrosko, z różą w dłoni, zawołałam z werwą: „O, sad!”, gdy ujrzałam rząd jabłoni. Zapał zniknął w jabłek stosach, bo się bliżej im przyjrzałam – widniał na nich pleśni osad i robaków cała chmara. Kto orzekał o ich losach? Moja róża też przygniła. Wyszeptałam z żalem: „O, sad… To nie pole, lecz mogiła”.3 punkty
-
3 punkty
-
wygładzam obrus prasuję na nim tależe i sztućce srebrne z poprzedniej epoki kto zasiądzie przy stole ten się naje powietrzem z dodatkiem ości ości można odłożyć i jeszcze deser z cytryny i sok z brzoskwiń3 punkty
-
w nocnym przenikaniu chłonę dotykalności wrażenie ust w różowobrzeżnym draśnięciu snem jawy obecność rozedrgane oceany nieświadomej naturalnym prawem wspólnego ciała drżącosrebrne sprężynki orgazmu jesteś cudem mojego świata2 punkty
-
jakie to piękne kłaść się do snu z myślą że jutro będzie ładniej niż wczoraj i dziś że pokaże nam iż warto jest żyć bo horyzonty nie są tylko ciemne czasem coś się tli jakie to piękne budzić się widząc uśmiechy nie łzy czuć szczere ciepło od nich bijące słyszeć śpiew ptactwa szum drzew krzyk bawiących się dzieci które przedrzeźnia świerszcz jakie to piękne być świadkiem prawd którymi częstuje bezinteresownie kolejny ale inny dzień2 punkty
-
nie bryluję na przejściach dla pieszych hm to safari w szarży na monopolowe biuro podróży z przymusu (śmiech) szarpie struny świętej harfy bwiti z nutami eukaliptusa i wanilii na potwierdzenie teorii wyjścia z Afryki wracam do źródła o ja pierdolę pierdolę sam siebie jako nałogowy hermafrodyta w głębokich pastelach strzeżonego ogrodu gdzieś na manowcach czarnego lądu czknąłem w momencie umierania wyklejam wierszami pułapkę reinkarnacji ...2 punkty
-
Stoję pod tym drzewem, co wtedy. W niemodnym garniturze i w krawacie uwiązanym krzywo. I stoję spragniony miłosnego chleba: a nuż coś z tego wyniknie? Pod tym cieniem skrzydlatym i bystrym od oddechów letniego popołudnia, od wietrznych westchnień oczekiwania. I czekam, jak czekałem wtedy. O tej godzinie, w której gołębie i wróble... I ptaki inne. I inne… I kwiaty różane, których woń, aromat i barwa… Otwarły się szeroko, zdziwione tym upojeniem słodkim. Wiesz, czekałem długo. I czekam nadal. Tutaj. O tej godzinie sennej. Na wpół-wieczornej i tkliwej. W liliowej poświacie obłoków. W tej dolinie słońca i mgnień utajonych, i trawy. A kiedy przyjdziesz umówiona… Bo przyjdziesz, prawda? A więc, kiedy dostrzegę ciebie w oddali z kosmykiem włosów przesłaniającym ci twarz, bo dzisiaj wiatr tak jakoś plącze gałęzie, szeleści. I chwieje, tarmosi… Wtedy podejdę do ciebie w tej niepewności okrutnej: czy ty, czy ty… Lecz najpierw podejrzę w utajeniu i ciszy. Ciebie. Więc patrzę jak patrzyłem wtedy. I napatrzeć się nie mogę. Gałązka muska mnie po skroni, łaskocze, kiedy rozchylam czujnie wiotkie łodygi krzewu, co znienacka stanął tuż przede mną. I widzę liście i płatki, i sok lepki tworzący białe ślady. I cień wąski między mną i tobą. Tej gałązki między nami. Po którym przejdę, jak po kładce nad strumieniem rwącym. Dużo tu światłocieni, ostrego chiaroscuro. I tej jakiejś cichej melancholii, której szum aż nadto tężeje w sześcianach powietrza, których ciepłe wargi przypadają do moich warg spragnionych. Do twoich. Czujesz? Właśnie gładzę twoją twarz przypadłą do mojej, A twoje włosy, a twoje... Kładą się miękko pod dotyk moich palców przeczesujących je czule... Portugalczycy nazywają to „Cafuné”. Ty wiesz. I ja wiem. Nasze słowa. Wszystko to, co chcieliśmy sobie powiedzieć, powiedzieliśmy w poświacie księżyca, co spływa teraz smugą srebrną. perlistą. A więc to już tyle upłynęło czasu? To już tak późno? Nie. Proszę! Nie odchylaj głowy, nie oddalaj zmyślnych ust! Choć wówczas odsłonisz swoją gładką szyję. A wtedy moje usta chciwe… A wtedy moje szepty na twojej drżącej skórze... Zostańmy tak. Jeszcze. Choć jeszcze… (Włodzimierz Zastawniak, 2026-02-05)2 punkty
-
Człowiek i wiersz - to światy pokrewne, Choć niosą w sobie treści odmienne. Każdy ma głos i własne znaczenie, Własną wymowę i własne milczenie.2 punkty
-
zaaferowany zainfekowany do szpiku rozłożył się kobierzec potworności oglądam spis treści jego twarze znane rozpieszczone pomarszczone ikony autorytety światowa śmietanka kefir zero procent kwaśne mleko przykładam ucho i oko jest pisk skrzywienie zmarnowanie starannie ułożone w równą kostkę poniedziałek środa i niedziela maska starego pudrowanego dziada i inni ludzie od wielkiego biznesu mam mdłości niestrawności niechęć na literkę E elita ekonomia eros erozja ENTER2 punkty
-
rozpłynąłem się jestem rozpłynięty zaburzona percepcja niczego nie tłumaczy zwykłe historie tak się nie dzieją chociaż są tak zwykłe i stare jak świat światem2 punkty
-
połamany świat połamany statek na dnie osiadł połamany płatek połamany świat byłeś mi bratem ostatni raz połamany płatek połamany świat z ofiary katem cóż to za mgła2 punkty
-
2 punkty
-
@tetu instrukcja obsługi ciała obcego zwłaszcza gdy w pani ciele tkwi tylko na pozór jest do niczego o ostrożności w niej nie ma nic i jeśli rano dostaje skrzydeł i marzy skrycie by wieczór był to wielkie szczęście ma niewątpliwie o którym inni już mogą śnić :))2 punkty
-
na panelach widać ślady krwi, rozlewam się na ściany w meblach drga mój krzyk; zaraz je rozsadzi, jęczą drzwi, krzywią się lustra; odpadają wskazówki zegara - zostaje tarcza pusta, wydeptana podłoga rozsuwa się, zapadam się w ziemię, płonę w piekle zostają po mnie podrapane pazurami ściany2 punkty
-
Augustowskie noce parne i gorące jak jądro Drogi Mlecznej światłem promieniujące witraże tachionów rozświetlają korale planet czy skradnę Agnieszce całusa na wiosne ? czy na czerwonej planecie wybuduję swój nowy dom ? Astat. Bizmut. Brom. we śnie Mendelejew czynił cuda... ja nie bo jestem gapa i maruda !2 punkty
-
kot kocha miejsce a nie ludzi uwielbia swoje terytorium kot test panem a człek mu służy smyra i głaszcze gdy jest w domu ludzie udają że kochają im samych siebie kochać trudno kręcą mataczą uciekają gdy jest za dobrze to jest nudno :)))2 punkty
-
czegoś chce, może tylko herbat czekaj, czekaj, czegoś chce hej bycie, społeczne bycie z zagubieńcami któży żyli tak jak ona się bała żyć powiesz, niespełniona kurtyzana dziewczyna dla Witkacego też k.... dobry szaman w dzień dama w białej cerze ale dużo było modleń jak już na kolanach przyrosnąć do podłogi to chociaż za mądrość, o mądrość Panie Bucku drogi2 punkty
-
@Berenika97 :) ;) @wierszyki :) inne krainy niech też będą naszym domem :) Dzięki i również zdrówka @tetu :) Dziękuję wdzięcznie:) @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Waldku, również uśmiecham :) @Radosław :) Dziękuję @violetta @lena2_ Dzięki dziewczynkom :)2 punkty
-
Przestrzeń otulona była słońcem gdy jabłonie zakwitły soczystym spojrzeniem jeden gest tysiąc gwiazd z nienasyconym szeptem a w oczach twoich łzy całym moim światem chciały powiedzieć coś więcej spłoszone wirującym wiatrem i szyliśmy tą aleją ukołysaną snami chwyciłeś moje dłonie a cienie drzew za nami... Autor fotografii: M. Lewandowska1 punkt
-
W jego wierszach: węże, gady, szerszenie, kokony… Podczas późnego wieczoru; bije chłód. … Osobliwie mówi, inaczej słyszy. Również poetycko. Autor to „Yeti” !1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wiersz bardzo mroczny. Wiersz — krzyk! Każdy wiersz jest opatrunkiem, pod każdym coś niewidzialnie krwawi. Pod tym wierszem ktoś żywy się wykrwawia. Tomasz Pułka.1 punkt
-
I owszem, Choć może lepiej, żeby dzisiaj od tej realności się tak całkiem nie odrywać. Odpozdrawiam ciepło :)1 punkt
-
@violetta to nie agresja to organiczna niechęć , nie pisz pod moim, to nie pomaga ni tobie ni mnie1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Alicja_Wysocka Słodki wiersz, ale świadomy, że lepiej pisać (i pić herbatę) bez cukru, bo ten nam bardziej szkodzi niż pomaga. Dobre psotanowienie! Powodzenia w pisaniu " bez cukru" życzę!1 punkt
-
@Charismafilos i nie chodzi o wakacje. Byłam na nartach 2 dni i pracuję, choć na swoim. @violetta nie chodzi też o marzenia, zarabiam prowadząc własną fundację, to nie są kokosy, żyję całkiem skromnie. @tetu tak to wygląda i (na szczęście) nie mija. @MIROSŁAW C. Hasło przewodnie. @Marek.zak1 zaliczyłam onko, to poczucie jest. Prawdziwa zmiana zachodzi w środku i nie ma powrotu. @vioara stelelor prawda, ukłony. @Alicja_Wysocka udanego życia. Wakacje miałam w grudniu, kolejne może za rok. Ale jak się człowiek nie zarzyna to nie trzeba mu niedzieli. @hollow man to klapka w głowie. Wymaga wysiłku, żeby się otworzyła. Wszystkim dziękuję za obecność i przemyślenia. Dobrego dnia. Bb1 punkt
-
Świetnie ubrałaś w słowa ten stan, który czasami jest nie do uchwycenia przez drugiego człowieka. Mijamy kogoś, kto się uśmiecha, robi zakupy, rozmawia z nami a w środku ma wielką dziurę. Podoba mi się ta prawdziwość w Twoim wierszu. Patrzmy na siebie łagodniej. 😊Pozdrawiam ciepło. A wróżka nie powie Ci tego, czego sama w sobie nie odkryjesz. Dużo słońca.☀️1 punkt
-
@Berenika97 Bereniko :) odkrywasz przede mną mój własny tekst :) Dzięki @violetta @Cyjan Podziękowania1 punkt
-
@Czarek Płatak Ten nastrojowy wiersz to małe arcydzieło synestezji i melancholii. Budujesz w nim intymną relację między światem wewnętrznym a naturą, która zdaje się żyć własnym, niemal ludzkim rytmem. Cisza nie jest tu brakiem dźwięku, ale aktywną siłą, która „żłobi wersy” - sugeruje to ból lub głębokie przeżycie, które zostawia trwały ślad na człowieku. To piękny obraz tego, jak samotność i spokój nocy zmuszają do autorefleksji. Natura nie jest tu tłem, ale aktywnym uczestnikiem zdarzeń. Tytułowa „piosenka” to właśnie ten rytm wybijany o okno, który łączy świat zewnętrzny z chłodną szybą. Ostatni wers - „opierałem o nią czoło” – jest niezwykle sugestywny. Gest ten wyraża zmęczenie, smutek albo głęboką tęsknotę. Szyba staje się tu barierą, ale też jedynym punktem styku między człowiekiem a nieuchwytnym światem nocy. Piękna poezja!1 punkt
-
1 punkt
-
@Berenika97 egzystencjalizm w pełni nam sprzyja dobija gwoździem promocji wyścig tu kromka chleba jakiś makijaż no i zabrakło wartości wyższych :))1 punkt
-
twoje miasto skuliło się w sobie szarzeje pod ciężarem stalowych chmur deszcz zmywa twarze z okien ulice imiona straciły telewizor szczeka o ciałach w workach już nie wiesz czy to ludzie czy manekiny tam w oddali za rzeką szaleje pożar wiatr niesie dym i czyjeś ostatnie słowa. codziennie słyszysz głos syreny krzyczy, że tu wciąż jest twój dom w ścianach drży echo może ktoś wraca po swoje cienie a tam za oknem na gałęzi ptak śpiewa jakby nic się nie stało stoisz i patrzysz jakby dotknęło cię mgliste przywidzenie1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne