Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.12.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. w bliskości rozpuszczam się powoli jak kostka czekolady w ustach i wówczas tracę kontury w twoich źrenicach widzę światło chłopca który wciąż wierzy że obłoki są z cukru a świat nie zdążył jeszcze zardzewieć śmiejesz się gdy gubię wątek dnia a kawa zostawia na obrusie odcisk jesiennego liścia rozplątujesz moje słowa jak włosy po burzy gubisz się w nich - od pierwszego oddechu po sam koniec zdania tęsknisz nim zdążę ruszyć chłoniesz mnie wzrokiem jakbyś chciał zatrzymać w sobie ostatni promień słońca
    16 punktów
  2. Prowadzisz mnie gładko przez rozświetlone miasto. Ty i ja na tylnym siedzeniu w szampańskiej czerwieni opalizujący brokat twoich ust. Dzisiaj tankujemy do pełna.! Wyczuwam podniecającą nieśmiałość, oddaję kluczyki dwa tysiące porywających koni pod maską. Na drodze dwadzieścia sześć, prosto przed siebie.! ;) Szczęśliwego Nowego Roku.!
    9 punktów
  3. Czy Ty wiesz, miły, czy ty wiesz — że ja mieszkam we wierzbie? Czasem myślę, że me gniazdko winnam wić w jaworze, lecz — nic na to poradzić nie mogę — gdy jedno mnie trzyma, ja zaraz zachorzę!… Teraz już wiesz, miły, już wiesz — że wierzba mym domem. Jeszcze raz spotkać się chcesz? Za dnia? Spotkajmy się pod jaworem.
    9 punktów
  4. Nie ma przeszłości i przyszłości, tylko zapis i kanał dla wektorów. Nie ma przemijania. Jesteśmy my, uwikłani w linie, kształty i proporcje, we wrażenie przepływu. Czas jest obok - inny. Dziś sadzę ziarno na skwerze pod blokiem. Obrodzi wysoko w noc mego życia. I spłonie tkanką kolejnych wcieleń, fioletowym listowiem w umierającej czerwieni gasnącego Słońca. Gdy po człowieku zostaną tylko niezrozumiane napisy, wytrawione laserem rozpaczy odwiecznego pytania, pozostanie światło rozpadu, ono rozszczepi i rozsieje kwantowy wzorzec wśród splątań, których nigdy nie nazwiemy. Wieczność okaże się być bez znaczenia.
    8 punktów
  5. Patrząc w lusterko, dostrzegaj piękno. Nawet w mroku, na końcu korytarza, chwytaj to co nieuchwytne, lecz z zabieganiem nie przesadzaj. Regularnie zwijaj skrzydła, a czasem daj się ponieść. W kałuży ujrzyj niebo. I drugą stronę na pierwszej stronie. A jeśli na życie masz inne spojrzenie, tego co wznosi i nie pyta o cenę - również dla Ciebie.
    8 punktów
  6. ach vivienne biedna vivienne cały paryż wypełniony nim to minie kiedyś minie teraz wszystko jego uśmiech jego imię noszą dni chowasz twarz w dłonie nie mam pocieszenia popłacz vivienne dobre to łzy przyjdzie znów wiosna wymażesz z pamięci saint-germain-des-prés każdą stację metra teraz już śpij vivienne
    6 punktów
  7. każdy oddech jasnej chwili troski dużej i tej małej wszystko było cennym darem szytym wprost na moją miarę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!
    6 punktów
  8. Komu ja jeszcze porymuję? posplatam słowa jak kwiaty w bukiecie? komu napiszę co serce czuje po prostu człowiekowi czy jeszcze poecie? Komu wiersz rymowany ułożę opiszę jeszcze jeden przyśniony ziemski raj? jakże smutno mi dzisiaj Boże gdy zamiast piórem ktoś pisze gdzieś tam AI Komu dzisiaj wiersz się skleci i muza go przytuli ile tylko ma jeszcze sił? komu śnią się szczęśliwi poeci? prawdziwą poezję chcą obrócić w szary pył Komu wiersz android poukłada? coś napisze na czczo bo nie lubi chipsów poeta z pomnika na bruk upada podeptane kartki z pamiętników i grypsów Szczęśliwszego Nowego Roku 2026 dla wszystkich piszących na portalu poezja.org życzy Maciek.J
    6 punktów
  9. w zgasłej czerwieni ciało wydaje się topnieć zachód słońca skowyt psa strzępy porozrzucanych ubrań prywatna zmarzlina zmurszały mur między palcami przestrzeń przekwitły melancholie
    5 punktów
  10. miłość to drzwi za nimi tak wiele kochanych chwil złamanych serc to czas pięknych bukietów i słów gorącej krwi usmiechów łez to coś co nigdy nie wstydzi umie pieścić noc rozumie miłość to świat w nim można się odnaleźć lub zagubić
    5 punktów
  11. niech nie chodzi samotnie i goły będzie zawsze w cieple najedzony wesoły śmiało patrzy na życie kasy ma ile trzeba zaprowadzi tam gdzie potrzeba urlop da o czasie podaruje fajne trasy wakacje zaplanuje z nami wystartuje 2025/2026 andrew @andrew Życzę Wszystkim Dobrego Nowego Roku
    5 punktów
  12. Jeden po drugim rwę płatki stokrotki. Zdaje mi się, że sama nic nie powiesz. Trzeci po czwartym rwę stokrotki płatki. Zza horyzontu wyjawia się człowiek, Wygląda tak obco jak ja - ujadam. On zaś przemawia moim, ludzkim głosem. Rysuje się w jego słowach obawa. Zakładam opaskę na śpiące oczy. Stokrotki płatki spadają na ziemię Coraz to wolniej, im bliżej do końca. Ta rozjeżdża się w nogach - kuleje, Rozchwiana iskrami mdlejącego słońca. I o wszystkim chce mi się zapominać. Nie jestem pewny czy cię oskarżyłem, (siódmy po ósmym płat stokrotki zrywam), Czy chwilę temu nazwałem cię kurwą. Stanąłem z kwiatem obdartym ze skóry Przed miejscem, które leżało odłogiem. Nic nie znaczy jego sąd ostateczny. Liczyć skończyłem w procesu połowie. Zjednoczył się z nim w swoim obszarpaństwie. Zaczął wtem tłuc w mojej klatce piersiowej. Zapytałem go - jak zabić Goliata? Odrzekł, że nic się nigdy nie wyjaśni.
    5 punktów
  13. Czyż kochać to nie znaczy umierać odkrywać myśli bezwarunkowe tworzyć w niej zasypiać i cierpieć nasłuchiwać kroków na klatce. Czyż to nie pragnienie krwistości z ust a przyjmowanie tylko uśmiechu czyż to nie żądanie błękitu z oczu a napawanie się tylko spojrzeniem. Czyż nie jest dojrzewaniem jak do porodu olśnieniem aż do odurzenia ziemią zaakceptowaniem bytu nierealnego do bliskości z Twórcą do skończenia Świata.
    5 punktów
  14. Szyby w oknach od mrozu się skrzą, Tej nocy zima jest przeraźliwa, Okrutny jest księżyca blask, a wiatr Niczym obosieczny miecz przeszywa. Boże, w opiece swej bezdomnych miej, Żebraków, co daremnie się błąkają. Boże, miejże litość dla biedaków, Gdy przez śnieg w świetle lamp się tułają. Mój pokój jest jak czerwca wspomnienie, Zasłonami ciepło otulone, Ale gdzieś tam, jak bezdomne dziecko, Płacze me serce z zimna skulone. I Sara: My window-pane is starred with frost, The world is bitter cold to-night, The moon is cruel, and the wind Is like a two-edged sword to smite. God pity all the homeless ones, The beggars pacing to and fro. God pity all the poor to-night Who walk the lamp-lit streets of snow. My room is like a bit of June, Warm and close-curtained fold on fold, But somewhere, like a homeless child, My heart is crying in the cold.
    5 punktów
  15. Lana widziała moje zdjęcie to na którym w dziwny sposób układam usta obcy myśleli że śpię a to tylko dreszcz uchwycony w migawce bez duszy w źrenicach szarego nieba chwilkę trwają jak ptaki gdy ciało domaga się pieszczot zajmij dłonie kreowaniem szczytów napluj niech każda kropla ulepkiem osiądzie w przełyku bezmleczne piersi dociskaj wytrwale miarowe nic nic najczulszy punkt przejścia pod brzuchem
    5 punktów
  16. Lubię drzewa gdy w pokorze schylają konary i tak delikatnie poddają się wiatrom. Cisza jest bliższa niż kiedykolwiek pomiędzy wczoraj a dziś. Idę aleją z twarzą w dłoniach i ciężkimi kroplami wczorajszego deszczu. Autor fotografii: M. Lewandowska
    4 punkty
  17. myślimy o przyszłości a pamięć kapryśna
    3 punkty
  18. Poznałem ładną poetkę od całkiem całkiem wierszy, z początku nieco wirtualnie. I rozpoczęliśmy tę zabawę w taśmową produkcję wcale niekiepskich wierszy. Być może nawet, czego wykluczyć nie można, tych wierszy było bez liku, a więc bez mała za dużo. No ale przecież życie jest prędzej liczbą mnogą, aniżeli liczbą pojedynczą, a tej tezie jest bardzo ciężko zaprzeczyć. I stąd właśnie wyszło nam nawet nawet odmalowanie codziennych realiów. W związku z powyższym postanowiliśmy szczeznąć przez następnych lat cztery z okładem, co nie było wcale najłatwiejszym zadaniem, ale to ogólnie jest wiadomo wszem i wobec - od dawien dawna zresztą, że poetkom niezmiernie trudno sprostać. Warszawa – Stegny, 31.12.2025r.
    3 punkty
  19. czy przeszkadza? czasem uczy a czasem przeszkadza a czasem snuje się tak bez sensu jak bezsenny sen...
    3 punkty
  20. A gdyby? Gdyby nie bylo mnie na tym świecie? Gdybym nie powstala w tej jednej kobiecie? Gdybym sie nigdy nie urodzila, Byloby lepiej? Zdecydowalaby o tym moja rodzina. A gdybym tych rzeczy nie zrobila? Gdybym temu zaradzila Gdybym zrezygnowala ze zla tego Gdybym wiedziala co robi mi to strasznego… Lecz nie wiem, A gdybym wiedziala?
    3 punkty
  21. Polemika, dywagacja dowolna argumentacja O owsiankach, o cukrzycy o powietrzu, o pylicy Badania naukowe wykresy rynkowe Odżywianie, oddychanie - ale! Sportu uprawianie I nikt nie widzi clou problemu w reklamie piwka TVN-u.
    3 punkty
  22. @andrew Dziekuję za piękny komentarz! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Marek.zak1 Bardzo dziękuję za ten komentarz. Jak piszę o miłości - myślę o moim małżonku. :)) Jak piszę o smutnych przeżyciach - to znaczy, że wspomnienia grasują, ale najczęściej z obserwacji , również obserwacji różnych zjawisk w relacjach międzyludzkich. Dziękuję Markom i Jankowi za życzenia. Markowi G. życzę aby był jeszcze szczęśliwy w Polsce, Markowi Ż. - aby miał dużo radości życia i sprowadził Marka G. do Polski, Jankowi - aby zaznał stabilizacji z Moniką i doczekał się potomków - tak zdolnych jak on sam. Może będzie miał wyrzuty sumienia za wywołanie zamieszania na świecie, a przede wszystkim w UE? Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Wzajemnie, z przyjemnością delektuję się Twoimi wersami. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @iwonaroma Bardzo dziękuję! Cieszę się z Twojej opinii. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Radosław @Annie @Alixx22 Serdecznie dziękuję! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
    3 punkty
  23. kupiłem ten budynek z myślą założenia w nim Instytutu Radłowego (nie myślić z: Radowego). usiłowałem wmawiać, że to nie żadna komora gazowa na obrzeżach Krwawistanu, ślady paznokci na brudnych ścianach, wydrapane smugi – to swoiste dzieło sztuki współczesnej, a w ogóle – jesteśmy w Jęczmiennogrodzie, największej wiosce Przenicznolandii. miło tu, choć znojnie, poczciwość w każdej z grud. zjawiło się paru smutnistów twierdzących, że wcześniej w tych murach mieściła się kostnica i prosektorium, a tam, gdzie ustawiłem obsypane ziemią biurka – krojono. nie pogorszył mi się nastrój. choć już nie chciałem orać, wysiewać. budynek miał stać się moim domem. powiesiłem bukieciki w ramkach, zegar z wyszczerzonym cyferblatem. krzesła się ustawiło, odświeżacz został użyty, coby tak nie wionęło cmentarzem. przyszli następni, z jeszcze bardziej marsowymi minami. i z krzykiem, że jestem głupi z tym swoim osiedlaniem się, próbą obłaskawienia, a pod warstwą poskrobanej farby drzemią freski, bo przed setkami lat to miejsce było świątynią wyjątkowo parszywej sekty, a tam, gdzie stoi łóżko, składano ofiary całopalne. nie ze zwierząt. mam to gdzieś. włączyłem media. Nickelodeon w telewizorze, Nickelback w radiu. siedzę uśmiechniuteńki, ciało coraz bardziej przygotowuje się na ostrą blachę, jeszcze nierozpalony ogień. będzie dobrze.
    3 punkty
  24. byłaś wszystkim tylko nie sobą musiałem ratować swoje życie więc oddanie poszło w las idziemy równoległymi drogami kierunki nieznane marihuana to śmietnik
    3 punkty
  25. Witaj - miło mi że wiersz interesujący - że poświeciłeś mu dłuższą chwile - dziękuje - Pzdr. Witaj - dziękuje ci serdecznie za czytanie i komentarz do którego się uśmiecham - Pzdr.zimowo. @Rafael Marius - @huzarc - @KOBIETA - dziękuje serdecznie -
    3 punkty
  26. Jeśli sie okaże że nie było nieba i bramy tej złotej Ci nikt nie otworzy gdy zasypie Ciebie ciezka brudna gleba gdy płyta się szara na Tobie położy I kiedy się wyda, że nie było piekła którego by ogień dosięgnął grzeszników A dusza by z ciała po prostu uciekła I nie będzie słychać potępionych krzyków I jeśli to wszystko co nam pozostało i już Cię pogrzebią i pod ziemią zgnijesz i robaki zeżrą i duszę i ciało to mam nadzieję, że choc teraz żyjesz
    2 punkty
  27. w żółtym hiacyncie mam upodobanie czerwienię się w gorącym pocałunku trochę z rozchylonych ust i lśnienia wystawiam ciało na słońce puchem
    2 punkty
  28. Idę skądś do domu, wpatrując się jak chmury łączą się z błękitem Byłoby tak patrzeć się jak odlatują, ale trzeba wrócić do domu... Otwieram drzwi, wchodzę W zlewie znowu brudne garnki, Przechyla się gromada i wylewa tłuszcz z wodą na mnie Gąbka jakaś zniekształcona, chyba umyła wiele naczyń A szmata? Wolę na nią nie patrzeć... Podłoga znowu się klei, A gdy się na nią nadepnie, Będzie się tego żałować Odwracam się – widzę kubek z fusami, Znowu najtańsza kawa, Patrzę w lustro i widzę, Widzę Znowu smugi – zaczyna mnie to męczyć... Idę do innego pokoju, Widzę nowy dom, Jakby nigdy go nie było Jednak gdy odwracam się, widzę śmieci — to mi przypominało mój pokój A każda sterta jakby inna, Każda inna... Niektóre są z miesiąca, Niektóre są z kilku tygodni... Reszty nawet nie pamiętam, A żadna nie znika Już zaczyna pleśnieć Nigdy nie wiem czy gdzieś w szafce leżą talerze, Czas mija, I nie wiem — kiedy to sprzątać
    2 punkty
  29. Mikołaj ma wąsy i brodę, I w worku prezentów bez liku. Każdemu dziś da niespodziankę, Odpocznie przy ciepłym kominku. Łagodnie przeoczy łzy, psotki, A chętniej posłucha wierszyków. Już czapkę nałożył i botki, Kominem się umie przesmyknąć(?) I śpieszy się, by na czas zdążyć.
    2 punkty
  30. Jakie na Nowy Rok napisać wyrazy, Których nie słyszano już tysiące razy? Nowy rok witając, stary odeślemy, Wiedząc, że my śnimy i śniąc, że my wiemy. Budzimy się rankiem, śmiejąc się radośnie, O zmroku spać idziemy, płacząc żałośnie. Świat w objęciach trzymamy, aż nas poparzy, Klniemy go wtedy, by o skrzydłach marzyć. Życie i miłości, zaloty i śluby, Całun dla umarłych i całus dla lubych. Wesołość i rozpacz, lęki i nadzieje, I to jest właśnie to, co przez rok się dzieje. I Ella: What can be said in New Year rhymes, That’s not been said a thousand times? The new years come, the old years go, We know we dream, we dream we know. We rise up laughing with the light, We lie down weeping with the night. We hug the world until it stings, We curse it then and sigh for wings. We live, we love, we woo, we wed, We wreathe our brides, we sheet our dead. We laugh, we weep, we hope, we fear, And that’s the burden of the year.
    2 punkty
  31. @Berenika97 Piękny opis magicznej miłości i bliskości, rzadkiej, jak sądzę, i godnej pozazdroszczenia. Pozdrawiam autorkę i peelkę i życzę, żeby trwało to jak najdłużej. Życzymy najlepszego 2026, Marek, jeden i drugi i Janek:).
    2 punkty
  32. @violettaDziękuję! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Migrena Bardzo dziękuję! Dużo zdrowia, radości i niesłabnącej energii do pisania. Życzę Ci, aby w 2026 roku słowa same układały się w piękne i niesamowite historie, a każda chwila była pełna inspiracji. Szczęśliwego Nowego Roku! ⭐
    2 punkty
  33. @FaLcorN @KOBIETA Serdecznie dziękuję! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
    2 punkty
  34. Zatracenie Spełnienie Uwielbienie Czyste sumienie A na nowy rok? Tylko jedno marzenie O miłości, która porusza serca I daje wiatr w żagle...
    2 punkty
  35. Zapomnieliście zabijać, więc zabiją was nocą na śniegu. Psy znaczą dla was więcej niż dzieci, więc wilki prowadzić was będą na smyczy i w obroży. Gardzicie pracą kapiącą znojem, więc zostaniecie niewolnikami bez korzeni kwitnących w dłoni. Brzydzicie się mięsem, więc zostaniecie tylko bezglutenowym nawozem. Chcecie różnorodności kanonicznie poprawnej, lecz kończy się ona dogmatem jednorodności w umysłowej próżni. Wierzycie w naukę, ale zamykacie szkoły, gdzie jeszcze uczono wątpić i pisać wiersze. Podróżujecie bez geografii, pamiętacie bez historii, mówicie bez składni, liczycie bez liczb. ostatnie pokolenie.
    2 punkty
  36. Ta noc od wszystkich inna nasza pod drżącym spektrum gwiazd otula spiesznie słowa ulatujące w dal rzeźbionych wiatrem gestów Ta noc niezwykła i mistyczna zakwitła muzyką szeptów i polnych maków barwą dotknęła mnie bez reszty Ta noc i ten jej srebrny księżyc powiernik mych tajemnic... Zanurzam dłonie w mroku co tańczą rytmem zmierzchu Ta noc... Autor fotografii: M.Lewandowska
    2 punkty
  37. @violetta Co robisz w Sylwestra?
    1 punkt
  38. @Simon Tracy Dziękuję ❤️
    1 punkt
  39. @andrew Twoje strofy - jak piękne życzenia! "niech da wszystko czego pragnie spokój radość każdego dnia" Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
    1 punkt
  40. Prześliczny, nieprzesadzony i nieprzesłodzony (jak to wierszom miłosnym się zdarza :))
    1 punkt
  41. @Berenika97 ... wyobraźnia jego nie mieści w ramach wychodzi poza to tam czuje się dobrze bo ona ona jest nie tylko słodką bombonierką kwiatkiem w wazonie potrafi być deszczem czasami Mont Everestem ciężko zdobyć ale jakie potem widoki ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia i Nowego Roku
    1 punkt
  42. @Lenore GreyBardzo dziękuję! :) Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! :)
    1 punkt
  43. @KOBIETA hiacynty okazały się śnieżnobiałe:)
    1 punkt
  44. Widzę, że w piecu napalone, a i centrale też grzeje. Pozdrawiam
    1 punkt
  45. @violetta Viola masz piękny kolor ścian w mieszkaniu, i miniatura przednia. Pozdrawiam.
    1 punkt
  46. do ust przymarzły utracone nadzieje i na wpół pożarty przez obce myśli i wycieńczony polodowcowym głodem ssę korę drzewa można powiedzieć taka tradycja tam gdzie biel kłuje w oczy aż dzień powściągliwy żegna złotem i purpurą chęć życia wtapiam się w horyzont aby po zmierzchu wykrzyczeć wszystkie przekleństwa jakie znam i usprawiedliwić swoją nieobecność o brzasku z panem bogiem przytulam rzeczne kamienie pogrążone w głębokim śnie
    1 punkt
  47. Witaj - podoba się - ja wole jak moje wiersze są czytane - Pzdr.
    1 punkt
  48. @APMBardzo dziękuję! :) @bazyl_prost Cieszę się , że się zastanawiasz nad ostatnimi słowami. :) @andrewSerdecznie dziękuję, przepiękny wiersz. :) @bazyl_prostDziękuję za życzenia - niech tak będzie codziennie! @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! :) @Łukasz Jurczyk Serdecznie dziękuję! :) @Christine Bardzo dziękuję! :) @truesirex Bardzo dziękuję! :) @Leszczym Bardzo dziękuję! :) @Migrena @huzarc @hehehehe @KOBIETA @Simon Tracy @MIROSŁAW C. @Ewelina @iwonaroma @beta_b @Rafael Marius @Kamil Olszówka Z całego serca bardzo Wam dziękuję! :)
    1 punkt
  49. Strażnik latarni na wybrzeżu skalistym nocami krył się za głazem — przy brzegu falistym. One zaś, znudzone głębinami toni, bawiły się w na powierzchni wśród skrzeków kakafonii. Czasem błysnął tylko ich kieł lub oko, budząc dreszcz, co biegł wysoko. Czasem widać je było wyraźnie, w całości. Zamarzał wtedy i czas, i zamarzały kości!… A pewnej nocy, gdy atrament rozlał się na krańcu kraju, latarnik bił się z myślami wszelkiego rodzaju. Syreny — jakby ku pomocy — odsłaniały, co tylko w ich mocy. On jednak wpatrywał się w odległe morze. Jak to: nie czekał na nie? Czekał na zorzę? W westchnieniu z Ziemią i Niebem się pokłócił, a nazajutrz za głaz — już nie wrócił. Strażnik latarni na wybrzeżu skalistym nocami krył się za głazem — przy brzegu falistym. One zaś, znudzone głębinami toni, bawiły się na powierzchni wśród skrzeków kakafonii. A pewnej nocy, gdy statek rozbił się o skałę, popłynęły dalej — zgubie niosąc chwałę.
    1 punkt
  50. Bladym okiem spoziera na dno przepaści. Jakże łatwe jest życie — dół lub góra! Już zmierzch się srebrzy — niby miękka chmura.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...