Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.12.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. w bliskości rozpuszczam się powoli jak kostka czekolady w ustach i wówczas tracę kontury w twoich źrenicach widzę światło chłopca który wciąż wierzy że obłoki są z cukru a świat nie zdążył jeszcze zardzewieć śmiejesz się gdy gubię wątek dnia a kawa zostawia na obrusie odcisk jesiennego liścia rozplątujesz moje słowa jak włosy po burzy gubisz się w nich - od pierwszego oddechu po sam koniec zdania tęsknisz nim zdążę ruszyć chłoniesz mnie wzrokiem jakbyś chciał zatrzymać w sobie ostatni promień słońca
    14 punktów
  2. Czy Ty wiesz, miły, czy ty wiesz — że ja mieszkam we wierzbie? Czasem myślę, że me gniazdko winnam wić w jaworze, lecz — nic na to poradzić nie mogę — gdy jedno mnie trzyma, ja zaraz zachorzę!… Teraz już wiesz, miły, już wiesz — że wierzba mym domem. Jeszcze raz spotkać się chcesz? Za dnia? Spotkajmy się pod jaworem.
    9 punktów
  3. Nie ma przeszłości i przyszłości, tylko zapis i kanał dla wektorów. Nie ma przemijania. Jesteśmy my, uwikłani w linie, kształty i proporcje, we wrażenie przepływu. Czas jest obok - inny. Dziś sadzę ziarno na skwerze pod blokiem. Obrodzi wysoko w noc mego życia. I spłonie tkanką kolejnych wcieleń, fioletowym listowiem w umierającej czerwieni gasnącego Słońca. Gdy po człowieku zostaną tylko niezrozumiane napisy, wytrawione laserem rozpaczy odwiecznego pytania, pozostanie światło rozpadu, ono rozszczepi i rozsieje kwantowy wzorzec wśród splątań, których nigdy nie nazwiemy. Wieczność okaże się być bez znaczenia.
    8 punktów
  4. Patrząc w lusterko, dostrzegaj piękno. Nawet w mroku, na końcu korytarza, chwytaj to co nieuchwytne, lecz z zabieganiem nie przesadzaj. Regularnie zwijaj skrzydła, a czasem daj się ponieść. W kałuży ujrzyj niebo. I drugą stronę na pierwszej stronie. A jeśli na życie masz inne spojrzenie, tego co wznosi i nie pyta o cenę - również dla Ciebie.
    7 punktów
  5. ach vivienne biedna vivienne cały paryż wypełniony nim to minie kiedyś minie teraz wszystko jego uśmiech jego imię noszą dni chowasz twarz w dłonie nie mam pocieszenia popłacz vivienne dobre to łzy przyjdzie znów wiosna wymażesz z pamięci saint-germain-des-prés każdą stację metra teraz już śpij vivienne
    6 punktów
  6. każdy oddech jasnej chwili troski dużej i tej małej wszystko było cennym darem szytym wprost na moją miarę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!
    6 punktów
  7. Komu ja jeszcze porymuję? posplatam słowa jak kwiaty w bukiecie? komu napiszę co serce czuje po prostu człowiekowi czy jeszcze poecie? Komu wiersz rymowany ułożę opiszę jeszcze jeden przyśniony ziemski raj? jakże smutno mi dzisiaj Boże gdy zamiast piórem ktoś pisze gdzieś tam AI Komu dzisiaj wiersz się skleci i muza go przytuli ile tylko ma jeszcze sił? komu śnią się szczęśliwi poeci? prawdziwą poezję chcą obrócić w szary pył Komu wiersz android poukłada? coś napisze na czczo bo nie lubi chipsów poeta z pomnika na bruk upada podeptane kartki z pamiętników i grypsów Szczęśliwszego Nowego Roku 2026 dla wszystkich piszących na portalu poezja.org życzy Maciek.J
    6 punktów
  8. miłość to drzwi za nimi tak wiele kochanych chwil złamanych serc to czas pięknych bukietów i słów gorącej krwi usmiechów łez to coś co nigdy nie wstydzi umie pieścić noc rozumie miłość to świat w nim można się odnaleźć lub zagubić
    5 punktów
  9. niech nie chodzi samotnie i goły będzie zawsze w cieple najedzony wesoły śmiało patrzy na życie kasy ma ile trzeba zaprowadzi tam gdzie potrzeba urlop da o czasie podaruje fajne trasy wakacje zaplanuje z nami wystartuje 2025/2026 andrew @andrew Życzę Wszystkim Dobrego Nowego Roku
    5 punktów
  10. Jeden po drugim rwę płatki stokrotki. Zdaje mi się, że sama nic nie powiesz. Trzeci po czwartym rwę stokrotki płatki. Zza horyzontu wyjawia się człowiek, Wygląda tak obco jak ja - ujadam. On zaś przemawia moim, ludzkim głosem. Rysuje się w jego słowach obawa. Zakładam opaskę na śpiące oczy. Stokrotki płatki spadają na ziemię Coraz to wolniej, im bliżej do końca. Ta rozjeżdża się w nogach - kuleje, Rozchwiana iskrami mdlejącego słońca. I o wszystkim chce mi się zapominać. Nie jestem pewny czy cię oskarżyłem, (siódmy po ósmym płat stokrotki zrywam), Czy chwilę temu nazwałem cię kurwą. Stanąłem z kwiatem obdartym ze skóry Przed miejscem, które leżało odłogiem. Nic nie znaczy jego sąd ostateczny. Liczyć skończyłem w procesu połowie. Zjednoczył się z nim w swoim obszarpaństwie. Zaczął wtem tłuc w mojej klatce piersiowej. Zapytałem go - jak zabić Goliata? Odrzekł, że nic się nigdy nie wyjaśni.
    5 punktów
  11. Czyż kochać to nie znaczy umierać odkrywać myśli bezwarunkowe tworzyć w niej zasypiać i cierpieć nasłuchiwać kroków na klatce. Czyż to nie pragnienie krwistości z ust a przyjmowanie tylko uśmiechu czyż to nie żądanie błękitu z oczu a napawanie się tylko spojrzeniem. Czyż nie jest dojrzewaniem jak do porodu olśnieniem aż do odurzenia ziemią zaakceptowaniem bytu nierealnego do bliskości z Twórcą do skończenia Świata.
    5 punktów
  12. Szyby w oknach od mrozu się skrzą, Tej nocy zima jest przeraźliwa, Okrutny jest księżyca blask, a wiatr Niczym obosieczny miecz przeszywa. Boże, w opiece swej bezdomnych miej, Żebraków, co daremnie się błąkają. Boże, miejże litość dla biedaków, Gdy przez śnieg w świetle lamp się tułają. Mój pokój jest jak czerwca wspomnienie, Zasłonami ciepło otulone, Ale gdzieś tam, jak bezdomne dziecko, Płacze me serce z zimna skulone. I Sara: My window-pane is starred with frost, The world is bitter cold to-night, The moon is cruel, and the wind Is like a two-edged sword to smite. God pity all the homeless ones, The beggars pacing to and fro. God pity all the poor to-night Who walk the lamp-lit streets of snow. My room is like a bit of June, Warm and close-curtained fold on fold, But somewhere, like a homeless child, My heart is crying in the cold.
    5 punktów
  13. Lubię drzewa gdy w pokorze schylają konary i tak delikatnie poddają się wiatrom. Cisza jest bliższa niż kiedykolwiek pomiędzy wczoraj a dziś. Idę aleją z twarzą w dłoniach i ciężkimi kroplami wczorajszego deszczu. Autor fotografii: M. Lewandowska
    4 punkty
  14. myślimy o przyszłości a pamięć kapryśna
    3 punkty
  15. Poznałem ładną poetkę od całkiem całkiem wierszy, z początku nieco wirtualnie. I rozpoczęliśmy tę zabawę w taśmową produkcję wcale niekiepskich wierszy. Być może nawet, czego wykluczyć nie można, tych wierszy było bez liku, a więc bez mała za dużo. No ale przecież życie jest prędzej liczbą mnogą, aniżeli liczbą pojedynczą, a tej tezie jest bardzo ciężko zaprzeczyć. I stąd właśnie wyszło nam nawet nawet odmalowanie codziennych realiów. W związku z powyższym postanowiliśmy szczeznąć przez następnych lat cztery z okładem, co nie było wcale najłatwiejszym zadaniem, ale to ogólnie jest wiadomo wszem i wobec - od dawien dawna zresztą, że poetkom niezmiernie trudno sprostać. Warszawa – Stegny, 31.12.2025r.
    3 punkty
  16. czy przeszkadza? czasem uczy a czasem przeszkadza a czasem snuje się tak bez sensu jak bezsenny sen...
    3 punkty
  17. A gdyby? Gdyby nie bylo mnie na tym świecie? Gdybym nie powstala w tej jednej kobiecie? Gdybym sie nigdy nie urodzila, Byloby lepiej? Zdecydowalaby o tym moja rodzina. A gdybym tych rzeczy nie zrobila? Gdybym temu zaradzila Gdybym zrezygnowala ze zla tego Gdybym wiedziala co robi mi to strasznego… Lecz nie wiem, A gdybym wiedziala?
    3 punkty
  18. Polemika, dywagacja dowolna argumentacja O owsiankach, o cukrzycy o powietrzu, o pylicy Badania naukowe wykresy rynkowe Odżywianie, oddychanie - ale! Sportu uprawianie I nikt nie widzi clou problemu w reklamie piwka TVN-u.
    3 punkty
  19. @andrew Dziekuję za piękny komentarz! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Marek.zak1 Bardzo dziękuję za ten komentarz. Jak piszę o miłości - myślę o moim małżonku. :)) Jak piszę o smutnych przeżyciach - to znaczy, że wspomnienia grasują, ale najczęściej z obserwacji , również obserwacji różnych zjawisk w relacjach międzyludzkich. Dziękuję Markom i Jankowi za życzenia. Markowi G. życzę aby był jeszcze szczęśliwy w Polsce, Markowi Ż. - aby miał dużo radości życia i sprowadził Marka G. do Polski, Jankowi - aby zaznał stabilizacji z Moniką i doczekał się potomków - tak zdolnych jak on sam. Może będzie miał wyrzuty sumienia za wywołanie zamieszania na świecie, a przede wszystkim w UE? Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! Wzajemnie, z przyjemnością delektuję się Twoimi wersami. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @iwonaroma Bardzo dziękuję! Cieszę się z Twojej opinii. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Radosław @Annie @Alixx22 Serdecznie dziękuję! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
    3 punkty
  20. kupiłem ten budynek z myślą założenia w nim Instytutu Radłowego (nie myślić z: Radowego). usiłowałem wmawiać, że to nie żadna komora gazowa na obrzeżach Krwawistanu, ślady paznokci na brudnych ścianach, wydrapane smugi – to swoiste dzieło sztuki współczesnej, a w ogóle – jesteśmy w Jęczmiennogrodzie, największej wiosce Przenicznolandii. miło tu, choć znojnie, poczciwość w każdej z grud. zjawiło się paru smutnistów twierdzących, że wcześniej w tych murach mieściła się kostnica i prosektorium, a tam, gdzie ustawiłem obsypane ziemią biurka – krojono. nie pogorszył mi się nastrój. choć już nie chciałem orać, wysiewać. budynek miał stać się moim domem. powiesiłem bukieciki w ramkach, zegar z wyszczerzonym cyferblatem. krzesła się ustawiło, odświeżacz został użyty, coby tak nie wionęło cmentarzem. przyszli następni, z jeszcze bardziej marsowymi minami. i z krzykiem, że jestem głupi z tym swoim osiedlaniem się, próbą obłaskawienia, a pod warstwą poskrobanej farby drzemią freski, bo przed setkami lat to miejsce było świątynią wyjątkowo parszywej sekty, a tam, gdzie stoi łóżko, składano ofiary całopalne. nie ze zwierząt. mam to gdzieś. włączyłem media. Nickelodeon w telewizorze, Nickelback w radiu. siedzę uśmiechniuteńki, ciało coraz bardziej przygotowuje się na ostrą blachę, jeszcze nierozpalony ogień. będzie dobrze.
    3 punkty
  21. byłaś wszystkim tylko nie sobą musiałem ratować swoje życie więc oddanie poszło w las idziemy równoległymi drogami kierunki nieznane marihuana to śmietnik
    3 punkty
  22. Jeśli sie okaże że nie było nieba i bramy tej złotej Ci nikt nie otworzy gdy zasypie Ciebie ciezka brudna gleba gdy płyta się szara na Tobie położy I kiedy się wyda, że nie było piekła którego by ogień dosięgnął grzeszników A dusza by z ciała po prostu uciekła I nie będzie słychać potępionych krzyków I jeśli to wszystko co nam pozostało i już Cię pogrzebią i pod ziemią zgnijesz i robaki zeżrą i duszę i ciało to mam nadzieję, że choc teraz żyjesz
    2 punkty
  23. w żółtym hiacyncie mam upodobanie czerwienię się w gorącym pocałunku trochę z rozchylonych ust i lśnienia wystawiam ciało na słońce puchem
    2 punkty
  24. Idę skądś do domu, wpatrując się jak chmury łączą się z błękitem Byłoby tak patrzeć się jak odlatują, ale trzeba wrócić do domu... Otwieram drzwi, wchodzę W zlewie znowu brudne garnki, Przechyla się gromada i wylewa tłuszcz z wodą na mnie Gąbka jakaś zniekształcona, chyba umyła wiele naczyń A szmata? Wolę na nią nie patrzeć... Podłoga znowu się klei, A gdy się na nią nadepnie, Będzie się tego żałować Odwracam się – widzę kubek z fusami, Znowu najtańsza kawa, Patrzę w lustro i widzę, Widzę Znowu smugi – zaczyna mnie to męczyć... Idę do innego pokoju, Widzę nowy dom, Jakby nigdy go nie było Jednak gdy odwracam się, widzę śmieci — to mi przypominało mój pokój A każda sterta jakby inna, Każda inna... Niektóre są z miesiąca, Niektóre są z kilku tygodni... Reszty nawet nie pamiętam, A żadna nie znika Już zaczyna pleśnieć Nigdy nie wiem czy gdzieś w szafce leżą talerze, Czas mija, I nie wiem — kiedy to sprzątać
    2 punkty
  25. Mikołaj ma wąsy i brodę, I w worku prezentów bez liku. Każdemu dziś da niespodziankę, Odpocznie przy ciepłym kominku. Łagodnie przeoczy łzy, psotki, A chętniej posłucha wierszyków. Już czapkę nałożył i botki, Kominem się umie przesmyknąć(?) I śpieszy się, by na czas zdążyć.
    2 punkty
  26. Jakie na Nowy Rok napisać wyrazy, Których nie słyszano już tysiące razy? Nowy rok witając, stary odeślemy, Wiedząc, że my śnimy i śniąc, że my wiemy. Budzimy się rankiem, śmiejąc się radośnie, O zmroku spać idziemy, płacząc żałośnie. Świat w objęciach trzymamy, aż nas poparzy, Klniemy go wtedy, by o skrzydłach marzyć. Życie i miłości, zaloty i śluby, Całun dla umarłych i całus dla lubych. Wesołość i rozpacz, lęki i nadzieje, I to jest właśnie to, co przez rok się dzieje. I Ella: What can be said in New Year rhymes, That’s not been said a thousand times? The new years come, the old years go, We know we dream, we dream we know. We rise up laughing with the light, We lie down weeping with the night. We hug the world until it stings, We curse it then and sigh for wings. We live, we love, we woo, we wed, We wreathe our brides, we sheet our dead. We laugh, we weep, we hope, we fear, And that’s the burden of the year.
    2 punkty
  27. @Berenika97 Piękny opis magicznej miłości i bliskości, rzadkiej, jak sądzę, i godnej pozazdroszczenia. Pozdrawiam autorkę i peelkę i życzę, żeby trwało to jak najdłużej. Życzymy najlepszego 2026, Marek, jeden i drugi i Janek:).
    2 punkty
  28. @violettaDziękuję! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! @Migrena Bardzo dziękuję! Dużo zdrowia, radości i niesłabnącej energii do pisania. Życzę Ci, aby w 2026 roku słowa same układały się w piękne i niesamowite historie, a każda chwila była pełna inspiracji. Szczęśliwego Nowego Roku! ⭐
    2 punkty
  29. Witaj - miło mi że wiersz interesujący - że poświeciłeś mu dłuższą chwile - dziękuje - Pzdr. Witaj - dziękuje ci serdecznie za czytanie i komentarz do którego się uśmiecham - Pzdr.zimowo. @Rafael Marius - @huzarc - @KOBIETA - dziękuje serdecznie -
    2 punkty
  30. Zatracenie Spełnienie Uwielbienie Czyste sumienie A na nowy rok? Tylko jedno marzenie O miłości, która porusza serca I daje wiatr w żagle...
    2 punkty
  31. Zapomnieliście zabijać, więc zabiją was nocą na śniegu. Psy znaczą dla was więcej niż dzieci, więc wilki prowadzić was będą na smyczy i w obroży. Gardzicie pracą kapiącą znojem, więc zostaniecie niewolnikami bez korzeni kwitnących w dłoni. Brzydzicie się mięsem, więc zostaniecie tylko bezglutenowym nawozem. Chcecie różnorodności kanonicznie poprawnej, lecz kończy się ona dogmatem jednorodności w umysłowej próżni. Wierzycie w naukę, ale zamykacie szkoły, gdzie jeszcze uczono wątpić i pisać wiersze. Podróżujecie bez geografii, pamiętacie bez historii, mówicie bez składni, liczycie bez liczb. ostatnie pokolenie.
    2 punkty
  32. Ta noc od wszystkich inna nasza pod drżącym spektrum gwiazd otula spiesznie słowa ulatujące w dal rzeźbionych wiatrem gestów Ta noc niezwykła i mistyczna zakwitła muzyką szeptów i polnych maków barwą dotknęła mnie bez reszty Ta noc i ten jej srebrny księżyc powiernik mych tajemnic... Zanurzam dłonie w mroku co tańczą rytmem zmierzchu Ta noc... Autor fotografii: M.Lewandowska
    2 punkty
  33. Gdy pierwsza skrząca gwiazda, Jakby zagubiona, maleńka, samotna, Zamigoce na tle wieczornego nieba, Oznajmiając wigilijnej wieczerzy czas… A we wszystkich Polski zakątkach, W przystrojonych odświętnie domach, Trwająca od rana krzątanina, Z wolna dobiegnie już końca… W blasku świecy przy wigilijnym stole, Zatańczą nasze świąteczne emocje, Niewidzialnymi nićmi z sobą splecione, Niczym złote włosy anielskie. Strojna w bombki i łańcuchy choinka, W blasku wielokolorowych lampek skąpana, Ucieszy oczy każdego dziecka, Błyszczącą betlejemską gwiazdą zwieńczona… A pod choinką stareńka szopka, Z pieczołowitością misternie wyrzeźbiona, Opowie malcom bez jednego słowa, Tę ponadczasową historię sprzed tysięcy lat... W blasku świecy przy wigilijnym stole, Biorąc ułożony na sianku opłatek, Zbliżając się z wolna ku sobie, Wszyscy wkrótce obejmiemy się czule, Wnet z głębi serc, Popłyną życzenia szczere, W najczulsze słowa przyobleczone, By drżącym od emocji głosem wybrzmieć… Wszelakich sukcesów w życiu codziennym, W szkole, w domu i w pracy, Szczęścia, bogactwa, pieniędzy, Lat długich w zdrowiu i pomyślności… W blasku świecy przy wigilijnym stole, Jedno pozostawione puste nakrycie Echo dawnych zapomnianych już wierzeń, Przypomni tamte stare tradycje, Gdy pełna czerwonego barszczu chochla, Dotknie ze stukiem każdego talerza, A po przystrojonych odświętnie wnętrzach, Rozniesie się już jego aromat, Wybijający kolejną godzinę stary zegar, Przypomni o upływających latach życia, Gdy w kącie stara pozytywka, Zagra kolędę znaną z dzieciństwa… W blasku świecy przy wigilijnym stole, Gdy za oknem prószy wciąż śnieg, Tlą się w pamięci wspomnienia odległe, Czasem mgłą niepamięci zasnute. Przy wigilijnych potrawach, Zajmie nas niejedna długa dyskusja, O tym jak z biegiem kolejnych lat, Zmieniała się nasza Ojczyzna… A na przyszłe lata pewnie snute plany, Przecinane przez głośne krzyki W sąsiednich pokojach bawiących się dzieci, Wzbudzą często serdeczne uśmiechy… W blasku świecy przy wigilijnym stole, Dadzą się czasem słyszeć szepty anielskie, Tak melodyjne choć cichuteńkie, W myślach naszych niekiedy odzwierciedlone. Długie refleksyjne rozmowy, W gronie rodziny i najbliższych, Pozostaną w wdzięcznej pamięci, Powracając na starość przyobleczone w sny… A gdy czas włosy siwizną przyprószy, Wspomnienie tamtych z dzieciństwa Wigilii, Z oczu niekiedy wyciśnie łzy, Otarte ruchem pomarszczonej dłoni…
    1 punkt
  34. Tu mi się przypomina słusznie miniony ustrój, który ciągle próbowano reformować i jakoś się nie dało, aż upadł. Teraz ciągle ta sama śpiewka i kolejna odsłona starego przedstawienia o lepszym systemie który rzekomo nadejdzie niczym Godot. Tyle że właśnie jego rolą jest nigdy nie nadejść.
    1 punkt
  35. @Rafael Marius @Rafael Marius Ogólnie byłem za myślą Mirona Białoszewskiego. Kłócił się, zwłaszcza ideologicznie z realem, ale uważał, że trwać trzeba. Bardzo, ale to bardzo daleko uciekał w wiersze, prozę, książki. Nie miał wątpliwości co do monarchii, nie zgadzał się z obecnymi, wątpił w co następne. Ale im bardziej się starzeję, ja akurat coraz bardziej dostrzegam zgrzyt rzeczywistości i nie potrafię koło niego przejść tak umiejętnie jak Białoszewski. Niestety. Ale nie potrafię, tak jak nie potrafię pisać aż tak dobrej literatury. I też zaczynam mieć wrażenie, że tak się po prostu nie da. Że to wszystko zaczyna być mega niemożliwe. Ale mój kłopot polega na tym, że jako jednostka w sumie świadoma rozumiem potrzebę zaproponowania czegoś lepszego, ulepszeń, modyfikacji, udogodnień, umożliwień. I tutaj codziennie rozpadam się wewnętrznie, bo okazuje się, że ja akurat nie potrafię tego uczynić. Serio nie umiem. A nie chcę być politykiem, ani społecznikiem. Jakkolwiek by nie było mimo wszystko życzę Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku :)
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. @Łukasz Jurczyk Serdecznie dziękuję! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
    1 punkt
  38. Prześliczny, nieprzesadzony i nieprzesłodzony (jak to wierszom miłosnym się zdarza :))
    1 punkt
  39. Nie chciał się mnożyć. Nie chciał się dzielić - więc postawiła na nim kreskę.
    1 punkt
  40. @andrew Zgrabny ! 4
    1 punkt
  41. @Lenore GreyBardzo dziękuję! :) Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! :)
    1 punkt
  42. Pamięć to doświadczenie, więc coś bliskiego wiedzy, która pomaga, ale oczywiście nie gwarantuje sukcesu, bo czym innym jest wiedzieć, jak bitwy wygrywać, a czym innym je wygrywać:). Pozdrawiam.
    1 punkt
  43. Otulony zaspą wspomnień wirujących płatków mrożących krew w żyłach łez monochromatycznych snów uśpionych gdzieś pod twoim bladym spojrzeniem zasypiam jak dziewczynka z zapałkami spójrz łąka pełna motyli tańczą walca... ...tańczą znów... Autor fotografii: M. Lewandowska
    1 punkt
  44. Śniłem cię — jak śni się zapach nieznanej jeszcze skóry, nim dotknie go wieczór w niepojętym geście światła. Twoje imię nie padło ani razu — a jednak w każdym drgnieniu powieki odnajdywałem jego cień. Byłaś tylko spojrzeniem, które zatrzymałem zbyt długo — i właśnie to „zbyt” zaczęło we mnie pulsować. Nie wiem, czy to grzech — czy tylko światło odbite w źrenicach, które wiedzą więcej niż chciałyby przyznać. Czasem myśl o tobie jest jak tkanina — przeźroczysta, chłodna, lecz przyciąga ciepło dłoni, której nigdy nie miałem odwagi położyć. Między nami jest przestrzeń wypełniona nieobecnością — tak gęsta, że mogłaby być dotykiem. Kocham cię z daleka — nie przez brak bliskości, ale przez bliskość, której nie wolno było spełnić. A jednak czasem, gdy noc oddechem rusza firankę, mam wrażenie, że byłaś tuż obok — i tylko niedomknięty wers nas dzieli.
    1 punkt
  45. Biegnie — ta ścieżyna — w każdą stronę i na wskroś — i tam — siostrzyczka? Braciszek mętnie skroń ściska; jego szept niknie w pyle. Co było dalej? Sam nie wiem. Siostrzyczka, braciszek… i tyle?
    1 punkt
  46. Raz ją widziałem, w skosie okienka: gołębie spojrzenie, gołębia boginka. Widziałem ją raz — jak w bluszczu całunie wiatr muska, a on odpowiada: "Szumiałem dla ciebie! — I będę szumieć…"
    1 punkt
  47. @APMBardzo dziękuję! :) @bazyl_prost Cieszę się , że się zastanawiasz nad ostatnimi słowami. :) @andrewSerdecznie dziękuję, przepiękny wiersz. :) @bazyl_prostDziękuję za życzenia - niech tak będzie codziennie! @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! :) @Łukasz Jurczyk Serdecznie dziękuję! :) @Christine Bardzo dziękuję! :) @truesirex Bardzo dziękuję! :) @Leszczym Bardzo dziękuję! :) @Migrena @huzarc @hehehehe @KOBIETA @Simon Tracy @MIROSŁAW C. @Ewelina @iwonaroma @beta_b @Rafael Marius @Kamil Olszówka Z całego serca bardzo Wam dziękuję! :)
    1 punkt
  48. Żyję. Budzę się. Mroźny podmuch ze wschodu rysuje blady opłatek słońca w błocie przylepionym do ust. Brud jest jak kamuflaż. Słucham, czy lecą – iskam iskrę za iskrą, w dobry ogień otuchy pod kubkiem z wodą. Wracam do żywych, nim zaraz zginę jak świt. Tysiące kilometrów stąd też się budzą, obolała głowa od wieczornych szaleństw skroplonych barwą słodkiego alkoholu sięga po wodę wyciśniętą z lodowca – marka premium i ból wyższej jakości. Bawcie się, skoro byt kształtuje świadomość, nim świadomość przestanie być już istnieniem w zimnym grobowcu okopu u wrót nocy.
    1 punkt
  49. Wciąż od nowa czekam — na ten dzień szczególny, gdy mgiełki z nadniebnego dworu Melancholii nawieje. Wówczas cień mój posłuszny prędziutko oczy ociera i jak smyk się śmieje!
    1 punkt
  50. bosych myśli stwierdzenie melodią płaczu pieśń zapomnienia chciwością duszy rozwydrzona niewiedza sercem balladyny początek popiołu żyć na siłę kiedy odejść nigdy
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...