Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.07.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
Warmia - kraina w czerwonym szalu, miękka od zboża, cicha od żalu. Krucha jak rosa w pajęczej nici, gdy świt nad Łyną rozciąga sieci. Ziemia, co pachnie deszczem i sianem, przeszyta ścieżką, krzyżem drewnianym. Płynie przez nią wspomnienie i pieśń, jakby mówiła:"Zostań, życie zmień". ps. Inspiracja Anny25 punktów
-
wetrzyj sen w moje oczy niech zapachnie tarniną niech słowa dawnych wyznań ostatni raz popłyną odkurz wszystkie banały i zanieś do ogrodu zamieć strych i głowę od sumienia po podłogę bo choć wszystkie plony wciąż leżą na komodzie w twojej mowie nie ma malin a w mojej miodu.5 punktów
-
Z werbli serc już dawno zetlałych, Czy krzyk duszy można opisać, a w niebach kocha się w amarylisach? Gdzieś w oddali spobielałych, mknie sznur procesji wełny cisza. Z werbli serc już dawno zetlałych. Ogród już cały w cisach zzieleniałych, Chmury jaśminem spinają wszystkie słońca, a w niebach kocha się amarylisach. Deszcz zaceruję umieszczę tu w drzewach. I znów jak co rano słowik głośno śpiewa. Na werblach serc już dawno zetlałych. Drżą cienie pełgoty w światła tęsknotach, uśmiech znów łasi się jak grzbiet kota. A w niebach kocha się w amarylisach. Siostra- słowo i wszystko w treściach. Nie udaje mi się ta bez Ciebie droga. Cała z werbli serc już dawno zetlałych, i w niebie co kocha się w amarylisach.5 punktów
-
Pewien obraz z muzeum w Albany mówił do drugiego: zejdźmy ze ściany! - Dyskretnie wrócimy do życia. Potem zerkniemy z ukrycia, jakie teraz "wisielce" ozdabiają tu ściany.3 punkty
-
w żywym śnie innego czasu jesteś mi współzmysłowy przedłużenie o nieświadomość stawia mnie ciągle dziką twoją pierwota umysłu zanosi tobą dni nasenna nieobojętność przepływa w pocałunku3 punkty
-
Wydaje mi się, że jeśli chce używać w stosunku do siebie miana "poety" to musze napisać wiersz o pisaniu wierszy, oczywiście przypadkiem. Ciągle usuwam i piszę na nowo, Ostatnie zdanie, ostatnie słowo. Pomysł jest dobry, lecz nie o to chodzi, Bo pomysłowość kosztuje drogo. Początek zły, nie czuję nic - Może tu potrzeba jakichś emocji? Gdy jest mi dobrze - wodę na pic. Najlepsze wersy pisane w złości, I w samotności, i gdy za późno, lecz czuję, że to może być to. Chyba ze złości, na ciągły brak weny… Ostatnie słowa - to jednak „dość”.3 punkty
-
z całodziennego milczenia wydech stwórcy zapleciony w warkocze chmur niesie nad zieloną taflą jeziora w masce morza pieśń wielorybów w rui rozlewa błękit pod wszystkie kamienie świat przewrócił się do góry nogami ulga skryta w bursztynie rusza skrzydłami3 punkty
-
Dziewczynki, którymi jestem? Czuję jakbym sięgała po coś co dawno nie czuło moich rąk. To jak klucz do siebie samej, do pytań dlaczego lubię ciszę do pytań dlaczego lubię pisać w samochodzie, dlaczego nie lubię waty cukrowej. Czy uśpiłam siebie samą? Czy już się nauczyłam oddychać pomiędzy tymi betonowymi ścianami, które dał mi los? Niewinność, tajemnica, świeżość, zmiana planów biegnąc za głosem serca. Gdzie dobiegłam? Na jakim pełnym maków polu jestem? Każdy z nich jest czymś innym, każdy piękny, każdy zasługuje na kilka słów. I tak zostawiam, jadąc, cała droga jakby magią. Ktoś inny napisałby coś innego. Która dziewczynka z tych we mnie teraz rozkazuje klawiaturze?3 punkty
-
- Jesteś tam? - Jestem, a bo co? - To jesteśmy dwie, czy jedna? - Może dwie w jednej? - Jestem twoją duszą. - Znaczy mną? - No tak. - Czyli jak? Moja noga, to też ja, moja ręka, to też ja, - Więc jak? - No jestem duszą, jestem tobą. - To znaczy jestem czy mam? - Oj Ala, filozofujesz, jesteś czy masz, nie wszystko jedno? - No nie, to samo, być osłem, a mieć osła – nie to samo przecież. - To o zwierzętach będziemy gadać? -Oj, nie! - O tym, że wiersz napisał. – Wiesz… przez lata słuchałam w nocy Marsza żałobnego Chopina. – A teraz? – Już mi zbrzydł. Teraz słucham, jak skrzypią skrzypce. „Karnawał wenecki”, Montiego. Ten dla odmiany wprawia mnie w dobry nastrój. – Dla odmiany? – No właśnie. – To o wierszu chciałam. - Dla ciebie napisał? - Nie dla mnie, o mnie, do mnie, o nas. - No i co z tego? - A to, że to nie on chyba, bo on nie żyje. - Jak to nie żyje i napisał? Skąd wiesz, że On? - bo za dużo szczegółów zna. Nie żyje od piętnastu lat, bo przecież gdyby żył, toby się odezwał, prawda, - Czytałaś ten wiersz, nie wiesz co chciał przekazać, jak myślisz? - Co chciał, nie wiem, co ty chcesz? Powiedz mi co ty chcesz? - Właśnie nie wiem, chciałam to przegadać z tobą, ale jakoś nam nie idzie. Nie wiem co myśleć, nie wiem co zrobić… - Ala, daj spokój, spać nie dajesz, nie wiesz co chcesz, zwariować można z tobą, spij wreszcie. - No dobra, pomyślę o tym jutro, jak mawiała Scarlet, w ‘Przeminęło z wiatrem’.3 punkty
-
kilka nocy już pada dni też nie lepsze więc lato się smuci czeka na lepszą pogodę bo nie lubi gdy turysta w alkoholu szuka racji zamiast leżeć na plaży podziwiać morskie fale cieszyć się lotem mewy3 punkty
-
nie każda iskra jest powrotem czasem to tylko refleks na ścianie wspomnień nauczyłam się czytać ciszę bardziej niż wersy bo to milczenie bywa prawdziwsze nie pytam kto pisze nie pytam po co jeśli chcesz mówić – powiedz bez masek czasem trzeba iść nie do kogoś ale od czegoś2 punkty
-
2 punkty
-
świat kwiatów i miłości które nie więdną świat prawdy wyrozumiałości która racje ma świat ciągłego dobra które na tęczy gra świat gdzie białe jest zawsze białe nie ma plam plam które kłócą prawdy o prawdzie nie mówią właśnie taki nie inny świat ujrzałem parę myśli dalej2 punkty
-
Jeju, Andrzeju* Joanna Kołaczkowska Znowu za szybko Piosenka porzuconej Jeszcze Kabaret Hrabi 17.07.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
nowe wspomnienia poranka w moim ogrodzie gdzie róż kwitnią krzewy stoi drewniana altanka gdzie kocham czytać książki gdy smętnie zachodzi słońce kwiaty rozkwitły w kolorach tęczy nim przyszła wiosna nie zdążyła rozłożyć skrzydeł strumień wody ledwo odmarzł a już życie nabrało dech w piersi biały lotos przy brzegu lśni dodając lekturze kunsztu aromatu każdej kartce kolejne wspomnienia poranka leniwie muskają starannie spięte włosy poruszając już zaspane zmysły altanka ma dach na wzór pajęczyny na której wiszą lampiony a reszta jest tylko resztą moja poezja moje Eldorado ogród różany z drewnianą altaną i cóż jeszcze potrzeba ? jednego słowika na harfie ? czy duszy na ramieniu? Klaudia Gasztold2 punkty
-
2 punkty
-
Spieszą się wszyscy, nie ma nic z przodu, jedynie pieniądz - czy wart jest zachodu? Wszystko na " wczoraj", " teraz ", " od zaraz"! Każdy jak może bardzo się stara. Depcząc po innych, wszyscy się spieszą, będzie "marchewka" za dobry miesiąc. Czy w lustro spojrzą? Dziś mało ważne. Wypiorą sumienie za pełną kabzę.1 punkt
-
Nie ma mnie u siebie Dzwoniłem, pytałem Nic nie łączy duszy Z nierozumnym ciałem Nie ma mnie u siebie Pusto dźwięczą ściany Jestem niemal pewien Że byłem tu widziany Nie ma mnie pod kołdrą Pod donicą z kwiatem Pod wycieraczką nie leżę Umówiony ze światem Nie ma mnie u siebie Choć znam miejsce pobytu Wróciłbym z najchętniej Na ścieżkę rozkwitu Coś mi jednak szepcze Coś brzęczy do ucha Widzieć się nie mogę Z właściwym mi duchem I trwam tak nie u siebie I gorzkie krople spijam I tęsknię wciąż do ciebie I sam się z sobą mijam1 punkt
-
Stoję pod pubem tym z ostatnich gdzie można wyjść pod niego z piwem kawą i papierosem Popijam, a jakże aczkolwiek już liczę Stoję tak tam jak reżyser Kevin Smith ze Sprzedawców 1,2 i 3 film natomiast jest polski a nie amerykański (właściwie koprodukcja ale tylko w tym wierszu) Mój film jest nieco tańszy ale i mniej zyskowny właściwie bezzwrotny jakby się zastanowić a i reżyser ze mnie nie aż taki przestrzeń krajowa z pewnością zgubi ten wiersz (nieoznaczy jako nieprzeczytany) świat z pewnością się o nim nie dowie (jestem pewny i spokojny) I tylko kombinuję kogo by tu słowem podpieprzyć (żart wciąż trafia najcelniej) lub coś sprzedać (historie z życia wzięte są najdroższe) ewentualnie jutro zmajstrować (ach plany) Piję to piwko, trzecie z kolei powoli i z rozmysłem dłużyzn albowiem koleżanka barmanka Anka gra w hokeja z kumpelami i chyba na dachu tego baru z ostatnich ba najostatniejszych (w przygotowaniach mają prohibicję) (jeny jak ja coraz gorzej rozumiem swój kraj). Warszawa – Stegny, 11.03.2025r.1 punkt
-
Słoneczniki... dłuższe... ? Czemu nie :) Akurat czekam na lepszą pogodę, bo aktualnie jest deszczowo. Przy pełnym słońcu zajdę te słoneczniki z drugiej strony, albo odwiedzę je z rana... w sumie będzie okazja na takie rozwiązanie w następnym tygodniu, wtedy nazbieram więcej informacji (czytaj wrażeń) :) I ja również pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
29 grudnia skończę trzeci rok treningu. Jedną ze składowych jest jazda przełajowa. W tym sezonie od kwietnia mam już 1.055 km... A dzieci, tak rosną i dojrzewają w tym niełatwym świecie1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
kiedyś przeminą te ziemskie światy i znów się wszyscy wtenczas spotkamy nie każdemu otwarte będą złote bramy palmy zwycięstwa oraz w bieli szaty *** codziennie liczą lecz nie własne czyny im sumienie niczego nie wyrzuca smog nienawiści drażni znów płuca lecz oni są przecież bez odrobiny winy czemu tak mało wokoło dobrych aniołów głos wiary dochodzi jak z zaświatów przybywa wciąż wszędzie Piłatów coraz więcej brakuje prawdy apostołów dobry pasterz cierpliwy nadal zaprasza lecz na niego nikt z nich nie czeka gdy przyjdzie jako więzień i kaleka odeślą go jak wtedy choćby do Kajfasza źdźbło trawy dobrze widzą u swych braci u siebie belki oczy ich nie dojrzały ślepi na ten dar wiecznej chwały kochają zabawę w zło niespełnieni kaci do ściśniętego gardła skaczą jak wesz na grzebieniu co dobro pogrzebie nie pamiętają o miłości w chlebie serca mają przecież takie czyste A Ty też... ?1 punkt
-
1 punkt
-
@Maciek.J tak mi na myśl przyszedł generał w przyciemnianych okularach i w mundurze khaki, ( u nas w Olsztynie w szpitalu też leżał) Całe życie na bakier mu było z wiarą, a gdy przyszła godzina próby- poproszę Boga o wybaczenie, i ksiądz udzielił mu rozgrzeszenia podczas spowiedzi. Bo często tak jest- kicham na Boga- a jak boli- Boże pomóż! dobry bardzo wiersz1 punkt
-
@Annna2 Panu Prezydentowi Elektowi Karolowi Nawrockimu jest dużo bliżej do Romana Dmowskiego aniżeli Józefa Piłsudskiego - będzie dużo bardziej racjonalna od romantycznej - ważne są pierwsze sygnały: - zaostrzenie polityki wobec Ukrainy i Niemiec, - odbudowa Grupy Wyszehradzkiej, - jeszcze bardziej silniejszy sojusz wojskowy ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej (w tym wypadku nie mamy żadnego wyboru), - prosocjalna - pod opiekę zostaną wzięci ludzie w średnim wieku o poglądach patriotycznych, którzy mają ukształtowane życie, prezentują jakieś wartości i mają doświadczenia zawodowe w administracji publicznej, - jak sama pani widzi: aktualna koalicja prowadzi Polskę na same dno - w tym rządzie na jednego - mądrego człowieka przypada dwadzieścia głupców - debili, - Jarosław Kaczyński i Tadeusz Rydzyk już teraz krytykują przyszłego prezydenta Polski, a Radosław Sikorski dał sygnał, że nie należy pokornie słuchać Watykanu - wysłał Stolicy Apostolskiej demarche. Łukasz Jasiński1 punkt
-
@Berenika97 To tylko fragment, niewielki z naszej, z mojej rozmowy ze sobą. Czasem mówię do siebie po nazwisku, jak w szkole. Kiedy nauczyciel cię lubił, mówił po imieniu, jeśli nie - po nazwisku. Ooo! myślę sobie, trzeba się spiąć, będzie gorzej. Tak i ja do siebie - jak sama z sobą nie potrafię się rozmówić, to po nazwisku muszę. A po nazwisku, jak po pysku - boli. Dzięki, że zajrzałaś, pozdrawiam :)1 punkt
-
@Glhxylh_Mxoldq_N 3Bardzo rezolutny i muszę stwierdzić, że też tak mam. Ale jestem w lepszej sytuacji - nigdy nie używam tego zaszczytnego miana. A wena wraca, to kapryśna artystka. Wena - to pani zjawiskowa Raz jest, a raz się w chmurach chowa Nie proś jej, nie zmuszaj Bo jeszcze bardziej się wkurza1 punkt
-
piękne strofy w pięknej formie vilanelli i pełne romantyzmu słowa Aniu, ty naprawdę jesteś POETKĄ choć może myślisz czasem inaczej1 punkt
-
kilka wierszy, powiadasz poskładać w proste wersy, jak krawędź w alejce srebrny brokat opada na zwrotki słowo myślą zostaje, choć nie chcę i cóż robić jak, co rusz to któraś gdzieś o niebyt zahaczy, zawisi że aż nie wiem, kim jestem, co chciałam nieruchomo zastygam w rekwizyt kilka wierszy, gdy ledwie monostych senna puenta na rzęsach majaczy może z tysiąc bym mogła i więcej a on przyjdzie przeczytać, zobaczyć?1 punkt
-
Piękny, poruszający wiersz, a ostatnia część niestety standardem wielu relacji. Słowa pozostają, a jednak bez tego, co niegdyś przenikało. Pozdrawiam Robercie.1 punkt
-
@violetta dzieki @Robert Witold Gorzkowski Siostra uwielbiała Ryśka Riedla. I tą piosenkę najbardziej. " Do kołyski zagrał Jej kuzyn na trąbce podczas pogrzebu. Dzięki Robert.1 punkt
-
wiwat republice! nie chcemy żyć w ucisku! niech żyje proletariat! wychodźmy na ulice! wiwat republice! nie dajmy w siebie pluć! szturmem! noc trwa samosądów! na wersal? nie, granice!1 punkt
-
@Glhxylh_Mxoldq_N 3 fajny, podoba mi się. Pomysłowy. Szymborska kiedyś zapytana o pisanie wierszy- odpowiedziała, że po to ma kosz1 punkt
-
@Robert Witold Gorzkowski Piękny i wzruszający . Bo wszystko jest niby takie same- a jednak nic nie jest tak samo I muzyka tęskna, jak werble serc Piękny1 punkt
-
@Alicja_Wysocka I ja dziękuję, bo miło Cię dla odmiany w prozie zobaczyć :))) A kreatywność zawsze w cenie, przynajmniej dla mnie :) Niestety chyba niektórzy postawili sobie za punkt honoru wstawiać ograniczniki tam, gdzie są absolutnie niepotrzebne... Bywają zesztywniali rodzice, nauczyciele, przełożeni, osoby postronne... Wszędzie to można spotkać, niestety... Pozdrowienia posyłam :) Deo1 punkt
-
1 punkt
-
@Jacek_Suchowicz Ładniutka strofka; Dziękuję 😊 Chyba nie 🙂 Cześć, niepotrzebnie zwróciłam uwagę naszmu znajomemu...1 punkt
-
Dobry wieczór, też napisałem wiersz o Panu Prezydencie Karolu Nawrockim - przed chwilą. Łukasz Jasiński1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jak dla mnie: satyra na towarzystwo wzajemnej adoracji - ono istnieje na każdym portalu, dajmy przykład: wrzucam jakiś wiersz i on natychmiast znika z głównej strony - z widoku, wystarczy pięć osób, aby wrzuciło jakiś gniot i mój poważny wiersz, jak już mówiłem - znika, najlepiej po prostu szukać konkretne osoby i na dobry początek dawać im komentarze i jeśli te osoby będą zainteresowane - będą wchodzić na pański profil - to najlepsza metoda w celu uniknięcia zmowy milczenia, blokady intelektualnej i odgórnej izolacji ze strony towarzystwa wzajemnej adoracji - tak zwanej elity intelektualnej. Łukasz Jasiński1 punkt
-
@tetuBardzo podoba się Twój komentarz. Wszystkie sugestie dotyczące wiersza bardzo przemyślane . Gratuluję dobrego smaku poezji . Ciesze się że moja skromna przystać została tak pozytywnie odczytana . Dziękuję serdecznie .....sny są płytkie -i to zmieniam !1 punkt
-
Fajansowe figurki w szklanej oranżerii, wybudzają się w nocy, prowadzą rozmowy. Złote oko księżyca po niebie już krąży, do walca w mig ruszyły, w blasku gwiazd misterni. Król z królową i słudzy, śliczne damy dworu, różnorodność księżniczek... cudne krynoliny, Karoce podjeżdżają - dzisiaj się bawimy, jak światło twarz pokaże, pląsy błagam - porzuć. Laleczka z porcelany przybyła ostatnia, z książęciem pięknolicym balet zatańczyła. Wszystkie pary ustały, oni w gwiezdnych pyłach, na krawędzi kredensu... czarowna Arkadia. Noc astralna na tańce, do pierwszego słońca, zakochani na umór, czyżby zapomnieli? Porażeni promieniem w bajecznej scenerii, laleczkę z porcelany w kawałeczki strąca. Jakże miłość przelotna - jest - czasami - nie ma, trzeba złapać chwileczkę, do serca przytulić. Zagubiona bogini, a finał ponury... ...bo zostały odpryski - kruchość - to jej cena. "Ty nie jesteś plastikiem, rozgryzłem cię... jesteś jak... porcelanowa lalka, która najlepiej wygląda na wystawie za szybą, każdy chce cię mieć, ale tak łatwo cię rozbić." - Dirty Girl.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne