Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.06.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. zielone oczy agrestu spoglądają ukradkiem spoza sztachet bluszcz szczelnie oplótł wystające zadry dech pod ścianą przelewa się beczka deszczówka raz po raz chlupocze wypełniając brzegi w płatkach dzwonków mszyca Anna rośnie jak trawa do nieba łagodnieje w świetle zroszona deszczem ptaki uważnie patrzą w niebo za las tam wśród połamanych konarów mgła osiadła matowiąc przestrzeń została niepewność o jutro
    7 punktów
  2. tam za domem gdzie stała lipa wysoka zaćwierkana wieża babel z której wróblowate zaglądały do okien i tam gdzie stała wierzba płacząca obudowana wianuszkiem drewnianych szopek muśniętych tajemną wiedzą w których pan Edmund parał się radosną alchemią przemieniając ostre kolory w pastelowe opowieści o drugiej wojnie światowej po czym zmęczony głaskał czule futerka królików a ja majsterkowałem przy słowie kultywator czym sprawiałem szczerozłośliwą radość swoim starszym kolegom
    4 punkty
  3. wpuszczam do domu zapach powietrza moje ciało kwitnie pastelowymi gerberami łodyżki lekko tańczą po plecach pocałuj muśnięciem zorzy
    3 punkty
  4. tylko w nocy kochankami ciemności księżyc i gwiazdy.
    3 punkty
  5. mieni się czerwiec łąką pełną stokrotek wplecionych w trawę
    3 punkty
  6. Nie zawsze można być sobą czasem sie w tym nie mieścimy jesteśmy sobie obcy Nie zawsze to co obok cieszy bywa że mocno boli mimo iż bliskie Nie zawsze mamy racje bywa że przegrywamy nie dajemy rady Nie zawsze nasze myśli są jasne jak gwiazdy bywają ciemne Nie zawsze prawda faktem bo życie to tylko moment który czasami kłamie
    2 punkty
  7. Warto czasem przystanąć, odczekać krótką chwilę, przed lustrem, w półmroku oświetlanym przez świece oczu tak żółtą i ciepłą barwą, jak dzień późnego sierpnia, którego tak nie chcę stracić. Ze świec wytapia się wosk. Ludzie woskiem stopionym rysują obraz przyszłości, ładnej, lecz nieprawdziwej - co z tego, że nieprawdziwa? Kolejny galon wosku przyniósł ze sobą postać. Kim jesteś? Czy to Ikar? Nie, Ikar już dawno upadł. Za co? Dlatego, że umiał marzyć? Nie. Zdradził go własny wosk - rozmoczył pióra skrzydeł i w jego kałuży do dzisiaj tonie złudzony barierą na niebie.
    2 punkty
  8. Miała dysonans, ta nasza koleżanka z klasy. Podobnie jak ta nasza koleżanka ze studiów. Istotę zrozumiałem dużo później, jak urosłem w lata i spotkałem już odrzucenia. Jako rówieśniczka podobała nam się nie aż tak i nie nawet i wcale nie za bardzo. Tymczasem jako młodość gdzieś tam na ulicach miasta uchodziła za czarującą i przepiękną, wspaniale brylowała przechadzając się tak jakoś nie ukradkiem pośród różnych męskich, starszych i nieco poskręcanych już wiekiem oraz przyzawiedzionych doświadczeniem i niekiedy przyćmionych marzeniem tęsknot. Najwidoczniej dziewczyny tak już mają. Warszawa – Stegny, 14.06.2025r.
    2 punkty
  9. Rozpocznę od uwagi, że poniższy tekst, będący przedstawieniem osobistej obserwacji, może chwilami sprawiać wrażenie subiektywnego. Tajowie. Myli się ten, kto przypisuje Tajom powszechną lub bezwyjatkową pozytywność. Aczkolwiek w pierwszych - dosłownie - chwilach po przekroczeniu granicy i w pierwszych bycia na tajskiej ziemi spotkałem się z życzliwą pomocnością urzędników imigracyjnych - chodziło o uzyskanie koniecznego do wjazdu cyfrowego kodu, to wkrótce później upór sprzedawczyni biletów do autobusu, jadącego z Bangkoku do Hua-Hin, który dotyczył zamiaru "wciśnięcia" - dosłownie - biletu na autobus odjeżdżający za dwie godziny zamiast sprzedaży biletu na najbliższy, na który czekałbym pół godziny - trudno nazwać pozytywnym. Z punktu widzenia energetycznego wydaje mi się acelowym i awłaściwym dalsze opisywanie tej sytuacji. Dość będzie stwierdzić, że wydane na bilet pieniądze otrzymałem z powrotem, zaś do pod drzwi opłaconego wcześniej hotelu w Hua-Hin - położonego w odległości dwustu kilometrów - pojechałem bezpieczną taksówką, płacąc cenę osiemdziesięciu sześciu dolarów. Zbyt wyraźne podkreślenie taniości przejazdu wydaje mi się zbędnym. Przejazd ten zajął około dwóch godzin, autobus zaś potrzebowałby na przemierzenie tej trasy zdecydowanie więcej czasu. Na marginesie dodam, że ruch w Tajlandii - tak samo jak w Wielkiej Brytanii - jest lewostronny. Podkreślę natomiast, że ze znajomością języka angielskiego wśród Tajów bywa różnie. Tak samo jak z prawdziwością odpowiadania na zadane przez osobę spoza ich kraju pytanie; Tajowie mają przemożną tendencję do potakiwania nawet wtedy, gdy wiedzą, że mówią nieprawdę. Ceny. Zacznę od podania informacji, że tysiąc tajskich batów - tak nazywa się waluta Tajlandii - w obecnej chwili przelicza się na sto czternaście polskich złotych i dwadzieścia siedem groszy. Dalsze przeliczenia, drogi Czytelniku, możesz poczynić sam. Za bardzo tani, jednodaniowy obiad w przyulicznej restauracyjce - ryż z kurczakiem - zapłacisz pięćdziesiąt batów. Za droższy, czyli ryż plus wołowina plus napój - sto pięćdziesiąt, sto sześćdziesiąt batów. Za średni, wciąż jednodaniowy, czyli ziemniaki, kotlet schabowy smakujący zupelnie jak polski , surówka i piwo koszt wyniesie Cię dwieście pięćdziesiąt. W lokalu spełniającym zachodnie standardy - mam tu na myśli włoską restaurację "Emma" - za spaghetti z przystawkami zapłacisz czterysta pięćdziesiąt batów; dodawszy setkę cytrynowego likieru limoncello podwyższysz rachunek o kolejne sto. Taksówkarz za piętnastominutowy kurs zażyczy sobie dwieście, dwieście pięćdziesiąt batów. Za godzinny masaż w prywatnym saloniku należność wyniesie, w zależności od miejsca, od trzystu do czterystu batów. Napiwki wypada dawać. Bardzo. Z oczywistego powodu. W przyulicznych stoiskach można śmiało, bez obaw, kupować owocowe smoothie z lodem. Kupiłem i spróbowałem ananasowego. Nie szkodzą, a kosztują połowę tego, co w kawiarni: odpowiednio czterysta i osiemset batów. Ze słodyczy polecam baskijski sernik, dostępny w różnych wariantach. Przyroda/pogoda. Obecna pora deszczowa jest taką wyłącznie z nazwy. Od mojego przyjazdu osiem dni temu deszcz padał tu tylko trzy razy przez - w sumie - około półtorej godziny. Słońca jest pod dostatkiem, temperatura w granicach trzydzieści jeden do nawet czterdziestu stopni. Woda w Zatoce Tajlandzkiej - w której mieszkają sobie małże, kryjące się w przedstawionych poniżej muszlach, malutkie kraby oraz "żyjątka" - zachęca do kąpieli, natomiast piasek plaży do chodzenia po nim boso - już nie. Odradzam. Namawiając jednocześnie na włożenie ochronnego kapelusza; godzina do dwóch, spędzone w operującym tak intensywnie Słońcu wystarczą, aby poczuć się źle. Na koniec ciekawostka, dotycząca dostępnych w sklepach, również w popularnych "Seven-Eleven" i "Lotus" - czyli dawnym Tesco - wodach i napojach. Gdy zapytać miejscowego sprzedawcę o gazowaną wodę, ów z punktu pokaże Ci Coca-Colę, Fantę, Sprite'a czy Pepsi. Jeśli chcesz nabyć wspomnianą, należy pytać o "soda water". Natomiast woda to woda - po prostu naturalna. Ze zrozumiałego powodu nie przedstawiłem tu informacji o charakterze formalnym - jak chociażby te o wizach. Hua-Hin, 10. Czerwca 2025
    2 punkty
  10. Płynę (Nie zginę) I jak liście Na wietrze Uniosę się I wciąż będę grać W tej trudnej grze Zwanej życiem
    2 punkty
  11. chcąc się upewnić czy gdy miasto śpi parkowymi alejami spacerują jego sny za drzewem ukryty cichutko czekałem lecz zamiast snów dwa cienie ujrzałem cienie które mówiły brakuje nam jednego więc następnej nocy przyjdziemy po niego wystraszony bardzo zawróciłem do domu a gdy rano wstałem pomyślałem po co komu tyle snów i zacząłem śmiać się z własnego
    2 punkty
  12. Autorzy: Tekst - Michał Leszczyński Rozmowa z AI - Krzysztof Czechowski Muza i głos - AI. Szale radości Ref. Dzyń dzyń tańczy dżin tańcuje dżin taki dzień taka noc a także taki jin dotkniesz artefaktu wyskoczy ci na scenę zaczaruje ciebie unikalnym tekstem oby ważne oby cięte i oby nie drętwe i bum Rób co chcesz i tyle ile od siebie wymagasz tańcz, śpiewaj, żyj, żuj a nawet doświadczaj otwórz drzwi rabanowi i zapracuj na ciszę śmigaj szybciej a nie wolniej z ważną wolnością Otul się własnym i własnością niczym szalem świat uwielbia wygłupy oraz nietuzinkowi rulez próbuj testuj poszukaj prywatnego braku granic również na niniejszą piosnkę otwórz swój umysł Świat i ciebie poprosi o rozwagę argumentów każe ci używać szali, szelek, amuletów i wagi będziesz miał niejeden raz szczęście na szali będziesz tam miał niejedną przeogromną troskę Ref. Dzyń dzyń tańczy dżin tańcuje dżin taki dzień taka noc a także taki jin dotkniesz artefaktu wyskoczy ci na scenę zaczaruje ciebie unikalnym tekstem oby ważne oby cięte i oby nie drętwe i bum Dotkniesz niekiedy osobliwego szaleństwa jeśli tylko możesz przypatrz mu się uważnie szaleństwo to nie jest wiersz i nie jest to piosenka nawet zamroczone czy upojne uniesienia nie są nim (ile razy tu powtarzać że każda piosenka jest dobra?) Nie słuchaj tylko szalonych dziwnych rozkazów rzeczy co każą nam robić na darmo i za darmo ludzie oczekują pomocy i mocy wielu wybaczań troski uczuć a nie wyboistych torów setek przeszkód Czuć radość cóż zawsze jest tutaj z kogo i z czego co najwyżej jakoś głębiej trzeba wniknąć i znaleźć odkryć uaktywnić wysączyć drążyć i wynajdować a potem jak ważną poezję wewnątrz ją eksplorować Ref. Dzyń dzyń tańczy dżin tańcuje dżin taki dzień taka noc a także taki jin dotkniesz artefaktu wyskoczy ci na scenę zaczaruje ciebie unikalnym tekstem oby ważne oby cięte i oby nie drętwe i bum Nie graj muzyku życia w grę kto tutaj winny pomyśl raczej że wszyscy są z gruntu niewinni przeszłość twoja i moja i nasza musiała być trudem każdy niespokojnie wlazł w śliskie kilkanaście kałuż Tekst tej piosenki jest też moimi kajdankami nawet tekściarzy zniewoli czasem jakiś pomysł miałem tu tylko wykreować czternastą piosenkę masz ją tak jak ja musiałem się nad nią nasiedzieć (proszę proszę danie podane do stołu o proszę o proszę) Wbiłem sobie w głowę kajdanki ze słów słowa sądziłem, że mogą mnie wyzwolić myliłem się bo jestem ich dużym podwładnym nawet te ładne dyktują autorowi co ma robić Ładne słowa też ładnie proszą ciebie o taniec nakazują ci słuchaczu polubić ten taki ton taktu ten tego i owego po co po to zabawa ta taka nawet te słowa cyk pstryk nabiją kogoś w butelkę (jak to jest współczuć odbioru odbiorcom?) Ref. Dzyń dzyń tańczy dżin tańcuje dżin taki dzień taka noc a także taki jin dotkniesz artefaktu wyskoczy ci na scenę zaczaruje ciebie unikalnym tekstem oby ważne oby cięte i oby nie drętwe i bum
    2 punkty
  13. na leśnej drodze bezmyślność i głupota puste butelki
    2 punkty
  14. obietnice jak latawce zachwycają pięknem gdyby tak... podziwiamy je dają chwile nadziei odrywamy się od ziemi tam w przestworzach wspaniały świat nie musimy śnić o jutrze już dziś je pokazano nagle zerwał się sznurek obietnice uleciały w siną dal wracamy do codzienności świat nie lubi pustki w górze następny latawiec z piękną przyszłością 5.2025 andrew
    2 punkty
  15. tacy radośni tacy młodzi tacy szczęśliwi teraz on zgięty w pałąk idzie o dwóch kulach ona za nim z laską kochają się to widać choć postronni mogą uważać inaczej cierpienie to maska ciało - bolesny bagaż on prowadzi ona ufa
    1 punkt
  16. chciałem oderwać kawałek nieba a sięgnąłem do pochmurnych oczu ocierając deszcz z jej twarzy nie czekałem do świtu szkoda zachodu chciałem otworzyć szufladę wspomnień a wypadły gdzieś z tyłu głowy w krainę bawełnianych skarpet tych bez pary i bez szansy na zacerowanie chciałem utonąć z nią w pościeli prawdy i poczuć chłód bosej stopy dostałem kosz pełen brudów nie do wyprania wciąż wymięty chciałem oderwać kawałek nieba ale już go nie było nie dla mnie
    1 punkt
  17. Basen publiczny, to nie jest miejsce, gdzie możesz przeżyć miłosne szczęście, Gdy na coś liczysz, to, moim zdaniem, najlepiej będzie, licz na pływanie.
    1 punkt
  18. Miły mój, czy miłość prawo posiada Rozmazać wokół drzewa W mgłę nieważką Czy wolno jej tak znienacka dopadać Porządek świata gniewać Czy stać się porażką Miła ma, nikt jej nigdy nie zapytał Dlaczego oczy zmienia W studnie głębokie Czemu przed poznaniem tak skryta Loty wysokie docenia Z zielonych okien Miły mój, czy poświęceń jest warta By przed sobą klękać W zapomnieniu Czy prawda to, że jej siła nieodparta Sprawia, że stal pęka W okamgnieniu Miła ma, powiedz czy klucz staje mierzy Czy gna przez błękity Pomiędzy snami Pozbądź się leku, gdy ku tobie przybieży Wtedy zachody i świty Po kres roku porami
    1 punkt
  19. i lubię opalać nogi ale czoła już nie nie tyle w chustce lepić pierogi ile skry mrozu łapać jak miech głęboką zieleń oczyma wodzić może w ramiona przygarnie mnie gdy w suchym korpus chłonie odważnie balon emocji w rwącym się śnie gdy sypki parzy blade podeszwy ożywia złącza neuronów kwarc a w chmurze polar uszy tak pieści śnieg się zawiesza na czubku garb gdy palce kreślą pod przezroczystą taflą ósemki z jaskółczych gniazd wyfruną w oddech najcichsze z pieśni tyle by całym i żywym. Klaud I Lubię opalać nogi, ale czoła już nie. Nie tyle w chustce lepić pierogi, ile skry mrozu łapać jak miech. Głęboką zieleń oczyma wodzić, może w ramiona przygarnie mnie, gdy korpus w suchym odważnie chłonie balon emocji w rwącym się śnie. Gdy sypki parzy blade podeszwy, złącza neuronów ożywia kwarc, a w zimnej chmurze to polar pieści, śnieg się zawiesza — na czubku garb. Gdy palce kreślą pod przezroczystą taflą ósemki, z jaskółczych gniazd wyfruną w oddech najcichsze z pieśni — ważne, by całym i żywym tak.
    1 punkt
  20. @Łukasz Jasiński samo pismo jest bajką, ale gdy czytasz z modlitwą, staje się świętą.
    1 punkt
  21. @violetta Proponuję, aby pani zaczęła czytać Biblię Humanisty - Biblia jako Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - to po prostu bajki dla dorosłych dzieci. Łukasz Jasiński
    1 punkt
  22. @Marek.zak1 ;):) Na pewno:) Również pozdrowienia @Dagna @Rafael Marius Podziękowania
    1 punkt
  23. @Łukasz Jasiński poczytaj sobie pismo święte:) Izrael to imię zmienione od Jakuba, ta ziemia należy do ludów Abrahama, Jezus był Semitą i jest potomkiem Abrahama. A Semici wywodzą się od jednego synów Noego Sema. Pozostali jego synowie mieli imiona Cham i Jafet. Nawet te imiona wskazują ci drogę. Obecni potomkowie Chama to Palestyńczycy inaczej Filistyni. A co ciekawe od Jateta jest Magog, Meszek, Tubal czyli przyszli uczestnicy wielkiej wojny, która wydarzy się na arenie międzynarodowej Goga:)
    1 punkt
  24. Na wschodzie wiatr zatoczył koło, zabrał wszystkie liście i połamał liche drzewa. Opustoszał krajobraz, tylko naga ziemia została i czerwień nieba która nad nią się unosi. Dwoje ludzi stroje prawnicze ubiera. Jeden będzie bronił drugi oskarżał. Rycerstwo drogą jedzie z pieśnią na ustach. Czerwone ślady zostawia Bóg im drogę toruje. Mężczyzna krzykiem kruszy mury inny kijem morze rozdziera. Obaj Bogu są wdzięczni. Ocaleni są szczęśliwi przegrani zginęli po jednej stronie Bóg stanął jednym życie darował. Nastąpi długie milczenie i nie kończąca się cisza. Potem tryumfować będą przegrani zamilknął. Woda w swych głębinach ich ciała ukryła. Swoje rydwany pozostawili. Wygrani Bogu świątynię budują. Obrońca krótką mowę wygłosił parę słów i tylko tyle. Bóg został ocalony, prokuratora nikt nie słuchał.
    1 punkt
  25. @Rafael Marius Słusznie bardzo !!
    1 punkt
  26. @Rafael Marius życzę zdrówka:) nie powinna mieć coś takiego miejsca jak parada. To jest dzicz.
    1 punkt
  27. A propos różnorodności. U mnie była dziś na osiedlu parada równości, ale nie oglądałem na żywo jedynie w necie. Zdrowie nie pozwala na wyjście. A szkoda, bo takich cudaków jak tam nigdzie się nie zobaczy.
    1 punkt
  28. @Rafael Marius Bo tutaj to takie reggae, ten ton muzyki pasuje chyba najbardziej.
    1 punkt
  29. @Leszczym Są takie dziewczyny co podobają się starszym, a wśród rówieśników nie mają wzięcia.
    1 punkt
  30. @Leszczym Najpierw przeczytałem i tak czułem, że będzie w rytmie reggae.
    1 punkt
  31. @violetta Bogaci są ze swojej natury niewolnikami i między sobą prowadzą intrygi, morderstwa i wojny, otóż to: Celem Izraela nie jest obalenie Republiki Islamskiej - słowa izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu o wyzwalaniu Irańczyków spod ucisku islamistycznego reżimu to tylko element walki psychologicznej obliczonej na dalsze - wewnętrzne - osłabianie reżimu irańskiego i inspirowanie grup opozycyjnych do aktów dywersji i dzięki temu Izrael wykorzystuje niektóre z tych grup w swoich działaniach wywiadowczych - celem jest przede wszystkim zniszczenie, jakimkolwiek kosztem - nawet katastrofalnego skażenia radioaktywnego - irańskiego programu nuklearnego i do tego potrzebuje jednak Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, które wcale nie są chętne do takiego zaangażowania, a prezydent Donald Trump naciska na Republikę Iranu, de facto: Persję - by nie odchodziła od stołu negocjacyjnego. Źródło: Defence24 I właśnie o to chodzi: tylko trzy kraje nigdy nie uznały Trzech Rozbiorów Pierwszej Rzeczypospolitej Polskiej - Turcja, Szwajcaria i Persja, natomiast: Trzecia Rzeczpospolita Polska - stając po stronie Izraela - popełnia dyplomatyczne samobójstwo, zresztą: taka była Święta Wola Narodu Polskiego - sam wybrał takich przedstawicieli - niewolników... Pułkownik Łukasz Jasiński
    1 punkt
  32. @Łukasz Jasiński światem rządzą bogaci i jeszcze zaniżają sobie podatki.
    1 punkt
  33. Nie poznała się ona na was, czy odwrotnie, trudno powiedzieć. Grupowe to może są tylko koła szachowe, zwykle dla dzieci i ludzi w późniejszym wieku. Ogórkowo na lato, pozdrawiam :-)
    1 punkt
  34. @Łukasz Jasiński piszę tak szybko, bez zastanowienia:) jesteśmy przeciwko ateizmowi, mam do tego prawo, robić sobie co chcę:) zapomniałeś, że Hamas kiedyś pierwszy zaatakował, a cały Izrael to ateiści. Jezus musiał przechodzić męki, nawet jak nauczał.
    1 punkt
  35. I na moim świecie przeszłość miesza się z przyszłością.
    1 punkt
  36. @violetta @violetta @violetta Słońce widokiem się zachwyca zorzy nie daje życia. Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    1 punkt
  37. @violetta Dziękuję, pozdrawiam.
    1 punkt
  38. @Marek.zak1 kameralny basen najlepszy do pływania i podwodnych przygód:)
    1 punkt
  39. 1 punkt
  40. Serduszko, że tak starannie przygotowany plik, a długi przecież. Zgubiłam się gdzieś tam w 2/3 treści. Te pasy, którym poświęcono wiele uwagi nie wzbudziły mojego zainteresowania. ale w snach właśnie takie szczegóły wydają się kluczowe. Czy to przestroga związana z podróżowaniem, jakaś alegoria życia tuż przed wypadkiem może nawet i katastrofy lotniczej (łózka piętrowe w Rosji to jak początek filmu Wajdy o Katyniu) - nie wiem. życzę w każdym razie sn9w takich bardziej relaksacyjnych :) Jest coś takiego jak paraliż senny. Każdy chyba doświadczył. Niemiłe bardzo, tutaj chyba coś takiego właśnie.
    1 punkt
  41. Prysznic z miłą osobą nie tylko ozłoci, ale też uprzyjemni proces oczyszczania:). Pozdrawiam,
    1 punkt
  42. @Leszczym … jestem bardzo pamiętną, wiem, wyślij namiary na priv. gdzie mam wysłać książeczkę. Mnie chyba nie należy teraz obdarowywać książkami, bo mam ich na siedem kocich żyć ( i pomimo czytania parę godzin dziennie, nie zdążę ze wszystkimi)…🤷🏻‍♀️, pozdr.
    1 punkt
  43. Witam - mi się podoba - czysta prawda - Pzdr.wieczorowo.
    1 punkt
  44. Witam - ale najpiękniejsze co mogłam ci dać to serce w przyjaźni i piękne nie zapomniane chwile - bardzo mi się podoba ten fragment - Pzdr.
    1 punkt
  45. @Łukasz Jasiński wziąłeś ślub ze sobą:)
    1 punkt
  46. Lepiej bawić się na forum, niż snuć myśli bez humoru.
    1 punkt
  47. Nie bój się! cmentarny mur w świętej ciszy, Rozświetlają jasne słońca promienie; Samotnej, choć mój krok ci towarzyszy, Dadzą ci święci przed bólem schronienie. Nie kryj się, jeśli to południe w lecie; Ten cień to tylko nocy powitanie. Schody są strome, lecz nieduże przecież Znajdziemy tu długie odpoczywanie. Lecz jaka czeka wśród umarłych ścieżka? Są w swoich grobach głęboko uśpieni; Dlaczego w drodze do swych przyszłych mieszkań Mieliby śmiertelni być przerażeni? I Emily: Start not! upon the minster wall, Sunshine is shed in holy calm; And, lonely though my footsteps fall, The saints shall shelter thee from harm. Shrink not if it be summer noon; This shadow should night's welcome be. These stairs are steep, but landed soon We'll rest us long and quietly. What though our path be o'er the dead? They slumber soundly in the tomb; And why should mortals fear to tread Pathway to their future home?
    1 punkt
  48. Mam jeszcze swoją polną ścieżkę, gdzie mnie nasyca śpiew skowronka. Gdzie pachną maki, kwitną trawy, gdzie się przymila mała biedronka. Cisza jak makiem zasiał i maczkiem, w głowie się piszą najprostsze słowa. Choć przez dzień cały jak półprzytomna, tutaj się czuję jak całkiem nowa. Zaczynam składać ciało do tańca i tańczę rumbę, maki się śmieją. Szepczą pod płatkiem, że niezłe kroki, wiatr je rozbujał, pachną nadzieją. Tu wielka radość z polnych sekretów, cóż więcej trzeba, niż być z naturą. Ten wielki problem co gniótł dzień cały, na polnej ścieżce, jest śmieszną bzdurą. Dzisiaj mi maki wyznały miłość, bo je urzekłam swoim tańczeniem. I ja je kocham, więc będę wracać, nasycać duszę natury tchnieniem.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...