Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
Na białej karcie cyrklem ukradkiem| fortuna kołem dzieje obraca łącząc tak zwięźle życie ze śmiercią krążeniem ziemi odmierza lata Historia przecież lubi powtarzać się i nie tylko lecz również wiosnę gdy świat zakwita i dalej więdnie cyklem natury smutnym radosnym Za widnokręgiem z kuli wyciętym jest kołowrotek przędący nitkę nie wiesz gdzie koniec ani początek lecz możesz kręcić przez miłą chwilkę10 punktów
-
7 punktów
-
Tak łatwo mówić o miłości bo czym są słowa jeśli odlecą z czasem lub w sercu pamiętane łatwo jest pisać o miłości jak z tobą zostanę wiersz zadedykuję tobie moja muzo majowa Tak trudno jest śnić o tobie gdy pusta alkowa zimne noce po rozstaniu często nieprzespane niełatwo jest marzyć o szczęściu nad ranem jak się budzi spragniona dobrych myśli głowa Nic nie jest proste gdy wszystko się gmatwa bo najtrudniej miłość wyrazić nie słowami nie rzeźbą i obrazem bo ars amandi niełatwa Miłość okazać nie tylko kwiatów bukietami by nadzieja która przypłynie kiedyś jak tratwa ocaliła moją duszę od zapomnienia tsunami7 punktów
-
dziś milczę głośniej niż zwykle skończy się bo kiedyś się skończy widzisz? nie jeszcze nie widzisz a dworzec z nieubłagalnością właściwą zjawisku oddala się i coraz mniej na nim ludzi słońce jednak miarowo jak stukot kół pociągu zasłaniają kontury pary dzieci na huśtawce i topnieją w złocie zostały esencje rozrzucone na wietrze twojego oddechu bo nie ma nie ma nie istnieje dobrze znane odpycha wiecznie zaskakuje przecież wsiadając nie wiesz że kierunek jest jeden a to czeka tam zawsze z mordą rozwartą szeroko jak tunel6 punktów
-
ptaszyno moja najdroższa sercu tak bliska uparłaś się na tę gałąź że będzie twoim domem nikt tobie nie powiedział mnie nikt szkiełkiem nie przekonał razem czujem, iż nagość tego drzewa życiem napełniona nawet potem, gdy przeprowadzi mnie na tę drugą stronę6 punktów
-
Mogę Ci pośpiewać przez kilka chwil Że słońce wpływa na mnie korzystnie Czy wiatr moje włosy potargał Albo, że deszcz tylko na mnie leci Jakby na innych nie leciał... Że stoję Tu przed Tobą spójrz... I śpiewam właśnie Ci jakbym Tobie już nie mogła Mogłabym wykonać szybki ruch Byś zobaczył moją ekspresję, emocje, czy szczerość Że jestem, żeby podkreślić, że tu stoję Bo nigdzie indziej mnie teraz nie ma I Ty czekasz na coś na produkt i na swoją emocję czy się ruszy, czy nie - czy się sprzeda Więc skoro stoję już TU I nie ma mnie nigdzie indziej A Ty jesteś TAM, to Ci zaśpiewam... "Proszę... Dziękuję... Przepraszam.. Bądź, niech Ciebie czuję Chcę być dla Ciebie, by być i trwać Bądź dla mnie, bo też chcę byś był i trwał" *** Mogłabym...6 punktów
-
Czy to już wszystko? Bo jeśli tak - to nic. Tak ważne to było, A teraz - błahostka. Czy tyle jest do miłości? Wielkie uczucie, A jak się skończy, To tak jakby go nie było. Jak umrę i prawdę poznam, Śmierć moją zaakceptuję, To zapytam sam siebie: Czy to już wszystko? Is That All There Is - Peggy Lee5 punktów
-
Choć cynikiem jesteś w życiu, że wprost mówić nie przystoi, wręcz intrygę masz w użyciu, nie kpij z mojej wolnej w o l i.4 punkty
-
4 punkty
-
twoje ramiona są dłuższe niż myślałem las wciąż milczy jeszcze nigdy nie zawiódł od południa do południa twoje włosy tylko o północy przebijam wzrokiem drogę do siebie jutro zmienimy poduszki4 punkty
-
Ty A i ja to symbioza współczucia oraz kilku innych nieco mniejszych spraw (sprawinek) Warszawa – Stegny, 06.03.2025r.4 punkty
-
3 punkty
-
Leje się woda na głowy, leje się z prawa i z lewa. Chlapią po oczach e-krany, obraz utopia zalewa. Miękkie umysły, jak gąbki, chłoną bezmiary wilgoci. Prawdy bezsprzeczne już wsiąkły, znów hydraulik coś sknocił. Ciurkiem się sączy nienawiść, wielu niezbędna do życia. Przeciw niejeden niej prawi, gdy jednocześnie podsyca. W rurach coś dzwoni i rzęzi, jakby się miały rozlecieć, albo demony uwięził w nich ten, co rządzi na świecie. Strumieniem woda obmywa łby coraz bardziej ponure, lecz może taka przyjść chwila, że ktoś zakręci im kurek.3 punkty
-
3 punkty
-
Chwila powagi Gwiazda mówi że Jest tą jedyną gwiazdą Wiwaty oklaski i uśmiechy A każdy tak naprawdę Karmi swoje własne grzechy I swojego ego W sztucznym świecie Wykreowanym przez własne ''ja''3 punkty
-
uważaj bo jak my cię to doigrasz się i cały ten plac zabierze ruska nie twoja mać zachowuj się nie dyskutuj nie masz asa w rękawie słowo wolność dla Cię to coraz bardziej obcy wyraz bez nas nie ma wiarygodności my głęboko wierzący w siebie jesteśmy dla świata szalenie wiary godni a ty jesteś nie jesteś jak kot Schrodingera wiesz co to znaczy prawda3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
G_dyby_ś Gdybym była ptaszkiem niewielkim, wleciałabym w każdą dziurkę, tam nawet, gdzie debaty niepoważne, na arcypoważne tematy. Podziobałam łby zakute, niech... resztki - szarej - z nich spłyną, może wody źródlane wypłuczą, to, co od lat nie w nas się warstwiło. Wszak dobro rodzi się w mózgu, a im krew do boju aż kipi w ramionach, ze zdumienia wiośnie przedwczesnej - zzielenieniją - nie zazielenią się pola. Gdybym ptaszkiem była niewielkim, ano jestem - krukiem - mądrym na opak, i nijak mi w tych czasach palących, gdzie król na człeka jak na śmiecia, spogląda. marzec, 20252 punkty
-
2 punkty
-
białe marcowe słowa przychodzą znienacka gdy mówisz wierszem o miłości do mnie to wiosna przynosi szczyptę odwagi by posmakować chwile posypane szczęściem dotykasz serca dłońmi muskasz niczym skrzydłami motyla to nie sen choć płyniemy delikatnie jak jedwab do serc zielonymi ścieżkami2 punkty
-
jedni potrafią splatać wianki inni koszyki lub warkocze a ja uwielbiam pleść trzy po trzy i czasem wyjdzie mi bełkoczek z pestkami łykam bez gryzienia jak świeże wiśnie dyrdymały najlepsze własnej są roboty i prosto z mostów bardzo śmiałych wiesz że zapasik miewam spory jeszcze się weźmie i zepsuje od surowości można umrzeć a niekoniecznie chcę na smutek2 punkty
-
Teatrowi naszego życia co dzień inna kotara otwiera chwile W tym teatrze sami sobie bijemy brawo tu nie ma czasu na bis Ten teatr ma jednego aktora - bez suflera wie jak grać Nie boi się pustej widowni nauczył się ciszy nie bać2 punkty
-
2 punkty
-
@beta_b ... @MIROSŁAW C. ... @akowalczyk ... @Rafael Marius ... @Czarek Płatak ... @Łukasz Jasiński ... bardzo Wam dziękuję za cichutkie ślady bytności. @Stracony ... tak, ci wyżej, przekonali masy... Taki indywidualista (nie egoista), jednak nie zrobi niczego sam, potrzebni mu ludzie (nie egoiści i nie zdrajcy).. o tym pomyślałam. Ślicznie napisałeś o.. wróbelkach.. :) i miło czytać, że polubiłeś te moje.. niepokojące. Nie wszystkie takie, bo czasem trzeba się także zaśmiać - tak na całego... :) @Starzec... :) Dziękuję... pozdrawiam Ciebie oraz Gości wymienionych powyżej.2 punkty
-
a kto z nami nie wypije tego we dwa kije ! cała ta drużyna zgiełkliwa i rojną autostopem poprzez galaktykę podróżuje... a najbliższa - Proxima Centauri piwo. wino.wódka. w karczmie u Jankiela zabawa trwa ale czy to ostatni czy pierwszy karnawał ? wiosna juz radosna i bzy kwitną rewelacyjnie witaj maj Piękny maj będzie żyto niby gaj!2 punkty
-
Są prywatne i miejskie pasieki na dachach budynków. U nas jest w sezonie bardzo dużo pszczół, ale ta jest pierwsza jaką widziałem w tym roku. Ja tam jeszcze nie byłem. Rozumiem że był jakiś remont i teraz jest ładnie? Dziękuję za miły komentarz i serduszko. Na to wychodzi. To co na zdjęciach to dopiero nieśmiałe początki. Trzeba wiedzieć, gdzie szukać a ja mam już pewne doświadczenie.2 punkty
-
@Kwiatuszek Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło😊. @Wiesław J.K. 🤣Bardzo podoba mi się taka interpretacja. Pozdrowienia.2 punkty
-
@andreas „Brama do Świątyni Dobra i Prawdy jest niska. Wejdą tam tylko Ci, którzy schylą głowę”. Lew Tołstoj Dziękuję za wszystkie ślady zainteresowania, pozdrawiam.2 punkty
-
2 punkty
-
Witam - miło że tak widzisz owe ty tytuły - cieszy mnie to - Pzdr. @Domysły Monika - @Rafael Marius - pięknie dziękuje -2 punkty
-
@Jacek_Suchowicz @Alicja_Wysocka Za bardzo świat mój serio traktuję: za mało luzu, za dużo troski. Gdyby mu nadać więcej dystansu... to byłby prostrzy. Być może wtedy znajdzie się miejsce na lekkie harce, fikuśne zwroty. Zabawą, słowem wypełnię wszechświat i będzie prostrzy.2 punkty
-
bardzo popieram ten skromny wierszyk a zwłaszcza treść mi bardzo bliską i sobie myślę co by popieprzyć co by popieprzyć - w ręku solniczka jak zawsze łapię nie to co trzeba w swym roztargnieniu wciąż wszystko psuję kiedyś chwyciłem kawałek nieba do dziś zostało i mnie sztorcuje :))2 punkty
-
Mam w sumie lekkość w pisaniu wierszy, o tyle gorzej jest z tematami. Zazwyczaj ciężko, poważnie, grubo, spuszczę w dół bombę i żegnam się z Wami. A tak bym chciała flirtować słowem, pichcić babeczki, wodzić zapachem. Bawić się bzdurką, jak kot po łowach, cieszyć się z frazą, jak motyl latem. Ukłony Alu za te plecionki. AI schematem Ci nie dorówna. Żeby trzy po trzy nie było kiczem trzeba mieć talent. Ty jesteś cudna.2 punkty
-
Tekst powtórkowy Ośmioletnia dziewczynka ubrana w czerwoną sukienkę w białe groszki, siedzi smutna i zamyślona pod wiśniowym drzewem. Codziennie tu przychodzi jak tylko ma czas. Bo czasami zapomni. A to szkoła a to zabawy w głowie. Takie po prostu zwyczajne. Rodziców już to nie dziwi, że prawie codziennie, córka idzie do sadu, rozkłada kocyk i siada. Teraz właśnie, nie wiadomo który raz, spogląda na drzewo wyczekująco. Pełno na nim różowego kwiecia. Wygląda tak, jakby ktoś konary kwiatkowym lukrem posypał. Słońce snuje ciepłe promienie, między listkami a delikatnymi początkami wiśni. Na Ziuziowej głowie, widnieje delikatny wianek z płatków róży. Musi często robić nowy, czasami kalecząc drobne dłonie. Nie przejmuje się tym. Tak naprawdę martwi ją tylko jedno. Drzewo kryje w sobie pewną przykrą tajemnicę. Jeszcze nigdy nie wydało owoców. A ona ma na nie wielki apetyt. Nie wie dokładnie: dlaczego. Wie natomiast, że musi tu często przychodzić... i czekać. Może się pojawią. Zobaczy je wreszcie, by chociaż kilka zerwać i sobie zjeść. Ma jeszcze inny kłopot. Jest wyśmiewana przez dzieci. Szczególnie przez jednego chłopca, o imieniu: Staś. – Ty znowu tu? Tylko uważaj, bo jeszcze ciebie wiśnie zaatakują. Mogą cię pożreć – Głupoty gadasz. Przecież ich nie ma. Nie przeszkadzaj mi. Idź sobie! – Tak... czekaj... aż ci figa z makiem wyrośnie. Przecież wiesz, że to drzewo jest głupie. – Drzewo nie może być: głupie. Głupi jesteś ty. – Skoro jesteś tak mądra, to przychodź codziennie. Żebyś nie przegapiła... wyskakiwania wiśni. Rozbiegną się i co? Już nie znajdziesz. – Znajdę. Jestem cierpliwa. – Ooo... cierpliwa. Ciekawe na ile ci wystarczy tej cierpliwości? – Nie twój interes! Daj mi spokój! Głupek z ciebie i nic więcej! * Dzisiaj dziewczynka się dowiaduje, że Stasiu ciężko zachorował. Wiele dzieci ma go jutro odwiedzić w szpitalu. Zuzia nie ma zamiaru tak długo czekać. Postanawia iść do niego dzisiaj. Wiadomo, ma trudny, czasami wredny charakter, ale cóż... to zawsze kolega. A kolegę należy odwiedzić. Nawet takiego uciążliwego. Szczególnie w takiej sytuacji. Stoi przy jego łóżku. Słyszy ciche słowa pełne zdziwienia: – Nie wierzę! To ty? Ta, której najbardziej dokuczałem, przyszła mnie odwiedzić jako pierwsza. Jesteś chyba bardziej chora, niż ja? – Powiedz lepiej jak ty się czujesz? – Z tego co podsłuchałem, już chyba za długo nie pożyję. Przestanę cię denerwować. – Co ty gadasz za głupoty. Mam cię walnąć za to... oj przepraszam. Chorych nie można. – Wiesz co... – Co? – Mam apetyt na wiśnie. Choćby kilka. Właśnie z tego drzewa. Załatwisz mi to? Znasz to drzewo tak dobrze… a ono ciebie. No co? Chociaż spróbujesz załatwić? – Nie mogę niczego obiecać. – Wiem. Poczekam, ile będę mógł. Staś leży w szpitalu, a Zuzia chodzi do sadu. Teraz codziennie. Zaczyna nawet przemawiać do drzewa, trochę wnerwiona: – Posłuchaj Drzewo. Co ty sobie w ogóle myślisz? Jak długo mam jeszcze czekać? Wiśni mi daj! Ale już! Przepraszam... chociaż trochę. Dla chorego kolegi potrzebuję. Szczerze mówiąc, jest mi przykro, że nie dla siebie, ale w tej chwili on jest ważniejszy. Przychodzę i przychodzę... i co? I nic! Czy ty nie masz litości w gałęziach. Jestem małą dziewczynką, ale już wiele kłopotów życiowych za uszami. A teraz jeszcze to! Nie chcę dla siebie, tylko dla niego. Proszę! Bądź drzewo człowiekiem! Nie machaj gałązką, że nie możesz, bo wiem... że możesz i już! Tego pamiętnego dnia, jak zwykle przychodzi w dobrze znane miejsce. W pierwszej chwili nic nie zauważa. Aż nagle oczom nie wierzy. Na gałązce i to jeszcze blisko ziemi, wisi kilkanaście wisienek. Dużych, ładnych i zdrowych. Dziewczynka stoi jak oniemiała, a jej serce bardzo się raduje. Dziękuje pospiesznie Drzewu, zrywa owoce i biegnie co tchu w płucach do szpitala. Wyobraża sobie, jak go ucieszy ten prezent. – Może nawet jedną mnie poczęstuje. Ojej! Nie musi. Nie powinnam tak myśleć. Niestety. Po przybyciu na miejsce dowiaduje się, że Staś przed chwilą zmarł. Znowu stoi jak oniemiała, nie mogąc powstrzymać łez. Czyżby wszystko na próżno? A może za wolno biegłam? Lub za długo zrywałam? * Zuzia, kładąc owoce na jego zimne, splecione dłonie, szeptała cicho: – Weź je na drogę. Chociaż tak sobie myślę, że może już jesteś w innym świecie. Lepszym. Chyba nie byłeś zły, tylko... a tak w ogóle… to będę tęskniła za tym twoim dokuczaniem... głupku. W czasie pogrzebu i trochę po, drzewo okryły piękne wiśnie. Po raz pierwszy w swoim drzewnym życiu obrodziło i to od razu wielką ilością. Tak już było przez wiele długich lat. Nawet ptaki omijały je z daleka, jakby wzbudzało szacunek. A owoce właśnie z Tej gałązki, miały najlepszy smak. Wiele dzieci się o tym przekonało. Radości było co niemiara. * Tylko Zuzia, po wielu latach nie wytrzymała i wrzasnęła w kierunku Wiśniowego Drzewka: – Czy on naprawdę musiał umrzeć, żebyś ty mogło zaowocować!!1 punkt
-
Więc wyschła ostatnia rzeka Doliny mojego serca Zabierając ze sobą blask Przeświadczenia że ktoś czeka łamanych kości trzask Pozbawione życiodajnej Wody uschły wszelkie kwiaty Z głodu zmarły wszystkie chmury Ustępując pustce czarnej wokół szepczą bzdury Na białym płótnie martwych łąk Krwisty atrament rozlany Zadziornie łasi się do stóp Dawnym kwiatom podobnych zwłok za lustrem czyha trup Tylko ja uszedłem z życiem Klęcząc przed obliczem śmierci Przez przypadek gasząc łzami Wydające mi się znicze zabiłaś słowami1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziękuję za serduszko i komentarz. Tym wierszom pisanym przez AI to moim zdaniem jeszcze daleko do ludzkich.1 punkt
-
@Rafael Marius skąd się ta pszczoła wzięła:) dzisiaj to ładny, ciepły dzień, poszlam na mały spacer, to do Elektrowni trochę, poszwendać się lubię:)1 punkt
-
dziadkowie podarowali mi radio, abym mógł słuchać mojej płyty wyjąłem je z torebki i stanąłem jak wryty, jest zupełnie takie jak oni, eleganckie, stare, ale w dobrej kondycji, pomyślałem, że to początek nowej tradycji. naciskam włącznik i zalewa mnie fala spokoju, radio przez chwilę trzeszczy, coś w środku skrzypi i klika po chwili jednak rumor ten zanika, melodia się rozpoczyna, a mnie już nie ma w pokoju. *Wybiła 8:00, zapraszamy na zbiór wiadomości ze świata* jedziemy samochodem do Naszego domu poza miastem, są wakacje, a wokół pachnie świeżym ciastem, z głośników leci „Pan Twardowski”, w tle coś przygrywa a my śmiejemy się, bo „Ta karczma Rzym się nazywa” *kolejny raz na pierwszym miejscu listy przebojów* stoję przy blacie i biorę kubek do ręki, z radia sączą się ostatnie dźwięki nie pamiętam już jaka to była piosenka może to śpiewał pan, a może panienka siadamy do stołu i zaczynamy Naszą grę mijają godziny, ale nie poddajemy się to oni mnie nauczyli jak nazywać wszystkie kolory a ja, tak samo jak lata temu, nadal kocham te wieczory *dzień będzie słoneczny, a temperatura nie spadnie poniżej 15 stopni* wita nas drewniana brama i silny zapach sosen, kolejny raz tu jesteśmy, kolejna z pięknych wiosen, To nasze miejsce, nasz park i nasza zagroda i żarty dziadka, których taka długa broda *zbliża się 20:00 pora na fakty sportowe* minęło wiele lat i wiele się zmieniło, Twardowskiemu na księżycu już całkiem się znudziło, Nasze gry stały się rzadsze, Nasz park już przekwita a nasza brama, no cóż, już nas nie wita I mimo że czasami jest mi trochę przykro, to wiem że to wszystko wcale Nam nie znikło, zwyczajnie z biegiem czasu to co Nasze się zmieniło, ale najważniejsze, że tam jest i zawsze było *żegnam się z Państwem i zapraszam na jutrzejszy program* jestem znów w pokoju i patrzę przed siebie. gdzie byłem, nie wiem? ale przez te wspomnienia ucieszony bardzo, wstałem, odłożyłem długopis i wyłączyłem radio1 punkt
-
@Rafael Marius W takim razie pozostaje mi tylko pogratulować konsekwencji i wytrwałości w tym postanowieniu. Pozdrawiam. Też mam takie wrażenie, ale nadzieja we mnie jeszcze żywa. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
@Leszczym Tylko ludzi wyjątkowej” troski” operują tak skrótem „ myślowym”……ja się rozpisuję-:)… @Bożena De-Tre Nowi przybyli i AM AM…dobrze że znależli odwagę „ wykrzyczeć” Światu… @Bożena De-Tre Mam nadzieję że bez trudu rozszyfrujesz…albo oglądasz mecz-:)-:)1 punkt
-
1 punkt
-
staram się znaleźć światło w mroku a dni zamykać wdzięczną klamrą chociaż specjalnie mylę kroki mój cień się snuje wszędzie za mną1 punkt
-
... mnie także się to zdarza... :) Końcówka.. świetna.! Za treść... ślę Ci Ala.. jeszcze jeden.. :) Pozdrawiam.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne