Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. wybacz że czasem modlę się wierszem choć słowa za małe więc wersy ulotne a puenta nie zawsze przyklęknie
    8 punktów
  2. założę zwiewną sukienkę rozbujana na wierzbowej gałęzi wyląduję w twoich ramionach podniesiesz mnie jak w ostatnim tańcu Johny uniósł Baby dotknę chmur i zsunę po twardym ciele stanę na palcach by ustami dosięgnąć uśmiechu codziennie go pić jak ulubioną kawę z ekspresu nawet red bull nie doda takich skrzydeł chcę zaczynać każdy dzień od piruetu w rytmie mambo zrywać godziny jak liście minuty bez ciebie - długie zimowe noce zatańcz ze mną biodrami wschód słońca rozkołyszę złap mocno pająki zagrają piosenkę z "Dirty Dancing" pszczoły radośnie zawirują wokół kwiatów a nocą zmysłową rumbą wygnieciemy pościel pająki zawstydzone uciekną pod łóżko
    7 punktów
  3. w fantazjach swoich wciąż cię przyciągam i wciąż cię odpycham o śmierciach wielkich - rozmyślam skupiona... o naszym losie i o wierszykach
    7 punktów
  4. Koci, koci, koci łapci dzisiaj mamy co - dzień babci. Poszła babcia na zakupy jakieś ciasto trzeba upiec, kupić colę, czekolady, wnuczki przyjdą nie ma rady. Pół dnia stała przy piecyku jest drożdżowe i serniczek. Gdy usiadła zmordowana, zaskrzypiała ciężko brama. Rozwrzeszczana horda wpadła, babcia w fotel się zapadła. Dają kwiaty i buziaki, znalazł się prezencik jakiś. Zwinne córki wraz z synową zastawiły stół wzorowo. Już przy stole siedzą wszyscy, słychać „sto lat” oczywiście. Butle w biegu są otwarte, czekolady w mig zeżarte, wyżłopana szybko cola, jeszcze ciasta są na stole, te dla wnusiów są na wynos, troszkę babci zrzedła mina. Nie zdążyła nic spróbować zaś rodzinka już gotowa: są całusy pożegnania a przed babcią jest sprzątnie. Lecz w wtuliła się kanapę ze zmęczenia sobie chrapie. Rankiem zmywa i się kiwa wciąż powtarza, że szczęśliwa.
    5 punktów
  5. na dzień babci od kiedy pamiętam od kiedy byłam mała babcią nigdy być nie chciałam... bo i żeby mieć wnuki no a wcześniej dzieci potrzebny jest udział tzw. osób trzecich... ale ludziom wedle potrzeb jest przecież 21 wiek! ale naturalne metody wolę by potomstwo nie miało tych takich bruzd na czole...
    4 punkty
  6. umierali z głodu i wycieńczenia dziś z ciepłych domów wychodzą na most zmarszczki rozluźniały nad fajerkami przy robieniu zasmażki kwaśnym jabłkiem z sadu przepuszczam zimny prąd galwaniczny przez skórę w upiornym świetle jarzeniówki ledowej dłonie gubią zdolność chwytania nie gniazdują pary
    4 punkty
  7. niedbale skreślony kalendarz rok nowy znów każe mi dodać do lat co wiodą na cmentarz diabłu swą duszę darować znów rok dodam do roku dziś już nie bedzie gorzej list poślę w miłosnym amoku doczekam się łaski bożej rok przez rok mija drzwiami domu naszego trzasnę zatańczę aż padnę wśród gwiazd przed świtem nim sama zgasnę rok w rok z Bogiem się spieram jeszcze żyje czy umieram mieszkanie już inne - nie nasze tylko dzieci dziś płaczą jak dawniej kolejny rok przeżyć zapić zapomnieć nie patrzeć znów w puste mieszkanie dzieci podczas spaceru upomnieć list wysłać na pożegnanie kreskę postawić kolejną wypada rok jeden dodać do przodu wstać przeżyć iść spać powrócić bez Ciebie do domu
    3 punkty
  8. My A teraz chciałbym o nas trochę opowiedzieć; Uwaga, będę szczery. Zmyślać nie zamierzam, Tym bardziej, że nie o to chodzi tutaj przecież, I żeby wyobraźni z życiem nie pomieszać, Spróbuję ją powstrzymać. Tak na marginesie, Mam prośbę. Jakiś hałas wyjść stąd nie zamierza. Słyszycie? Nie cierpimy zakłócania ciszy; Pozbierać przez to myśli nie da się w ogóle, Emocje przemawiają… Ktoś bez przerwy krzyczy? Cichutko. Przecież umysł zaraz eksploduje; Trzymajcie się, neurony. To nie lada wyczyn... Raptownie dźwięk za dźwiękiem wbija się i kłuje... Ucichło? Och, nareszcie, mogę mówić, przy czym, Mój umysł za tę ciszę wkrótce podziękuje. Działamy, mniej lub bardziej, zawsze rutynowo, I poprzez ciągłe zmiany łatwo nas rozproszyć. Staramy się maskować, być jak wy, wiadomo... O ludzie! Jakże często mamy przez to dosyć. Ratować chcą się mózgi, żeby znów być sobą, Dlatego, gdy na meltdown prawie się zanosi, Efekty bodźcowania na wierzch z nas wychodzą, Rujnując posklejany tu i tam neurotyp. ---
    3 punkty
  9. mam szósty zmysł i siedem par oczu czasem podwójnie pracowite ręce nogi jak sarna dwie niby cztery i czasem żadnego języka w gębie świat mnie już dawno zagryzł zaszczekał z nim się układać mi nie po drodze czasem zmysł szósty ciąży jak kamień może dlatego od zmysłów odchodzę wszystko wiruje, wariuje wszystko ziemia się kręci ja stąpam prosto mówią że jestem zimna jak skała a przecież jestem kwitnącą wiosną nikt mnie nie widzi bo zwykle nie chcę być więcej niźli czystym powietrzem bujam się z sobą nocą i z rana na szóstym zmyśle niepokonana a może zmyślam niech ktoś mi powie jam czarownica czy dobra wróżka znów pewnym krokiem wchodzę do jutra by za chwil kilka wiać na paluszkach zwiewam wszak jestem czystym powietrzem zmącić nie zdoła mnie świat wpół zgnity i szóstym zmysłem ścielę i kładę pod własne nogi snów aksamity
    3 punkty
  10. Dietetyk z praktyką w Baden-Baden dla „puszystych”, na tuszę, ma radę, nie zaleca głodówki, lecz picie aroniówki, piją chętnie, ale efekt żaden.
    3 punkty
  11. od kiedy odeszła ta miła pani z cukierni ciastka smakują inaczej zaczęłaś wysyłać polecone bo wiesz że listonosz przychodzi za późno nie rozumiem dlaczego ostatnie wiadomości kończą się uśmiechem ze wszystkich listów zapamiętam tylko jeden w butelce
    3 punkty
  12. Noce pełne miłości, wbrew smutkom niechcianym, zawsze niedokończone zapadają w pamięć. Stają się legendą w nurcie zwykłych zdarzeń; rozdartym wspomnieniem snem spełnionych marzeń. Inspiracją wierszy, westchnieniem ukrytym, różową tęsknotą w monotonnym życiu
    3 punkty
  13. pokazałaś mi kamienie które wiedzą dlaczego nie wszystkie noce się kończą gdy odchodzi ostatni latarnik to nic że dzień noszę w kieszeni i nie zdejmuję czapki z daszkiem przy otwartym oknie kiedyś będzie zimno
    3 punkty
  14. złoty wiek w Ameryce w kopalniach renesans
    2 punkty
  15. * * * w szczelinie młode ponad drzewami jerzyk bezkresny lotnik * * * rozgałęzienia przy datach pokrewieństwo dziadek zaginął styczeń, 2025
    2 punkty
  16. O brzasku w Brzesku wstaje Agnieszka. Agnieszka w Brzesku od dawna mieszka, lecz problem Agnieszki jest całkiem nie brzeski, więc duma o nim, kiedy się zmierzcha.
    2 punkty
  17. pomarańczowodziobe ponad perłowo- srebrnym przez nieba chłód w połowę do zanurzenia w ciszy stadem przez tamy wąskie stalą wzmocnione ramię zda się że lecą w bezkres w trzepot słów przenosimy - chyba pływają w powietrzu
    2 punkty
  18. Czego chcesz od życia? Czy tylko miłosnych uniesień I nieskończonej zabawy? Czy świętego spokoju Od codziennych spraw i trosk?
    2 punkty
  19. Dawne to już czasy, mieszkałem wówczas na Grochowie, niedaleko placu Szembeka. Pamiętam jak szyby były ozdobione lodowatymi kwiatami, ( Dziadek mróz na szybach) . Pozdrawiam!
    2 punkty
  20. Piszą o sobie, o fikcji, o wszystkim, Czarują ludzi fabułą czy rymem chwytkim, Zawiłe historie zawiłych postaci, Że w tym amoku się sens wytraci, By ludzie patrząc na to swymi oczyma, Szukali głębi tam gdzie jej nie ma.
    2 punkty
  21. pół-noc Chrystus patrzy przez Judasza nie to sąsiad o tej porze może to prorok Ilja z Podlasia ale czemu tutaj dzisiaj teraz panie co pan panie nad moim łóżkiem panie Budda idę patelnia na ogniu smażony strach ona w szlafroku krzyczy idę śnię zbutwiałe drewno mojego ciała walczy dawno nie byłem snem niebieski Budda wisi w obłokach dymu ryż dochodzi siadamy on mówi oświecenie jest nie-oświeceniem pijemy żar wypływa pajęczy kącik ust nabrzmiewa sąsiad zasypia wracam gdzie byłeś ujmuję jej dłoń jak księżyc srebrzą się jej oczy to był dom zjawa śniło ci się nie jest tam zasypiam Chrystus patrzy przez Judasza reptilianie Patryk Vega moja żona sen jest jawą obudzenie się jest śnieniem
    2 punkty
  22. Naprawdę świetne! Pozdrawiam.
    2 punkty
  23. wtulona w chłód ulicy rozpłaszczam się wnikam w chodnik ludzie przechodzą nie widzą klapki spadają z balkonu iloraz zdarzeń i wyłupanych ptasich oczu rozrzucona kostka brukowa uwiera za śmietnikiem kamienicy nastolatek dopala papierosa jakaś kobieta przechodzi po mnie w szpilkach boli podnoszę się twardsza mrok krąży w żyłach glock pasuje do dłoni jak sutanna do księdza wychodzącego z kościoła módlmy się jest niedziela prostuję ręce lekko zginam w łokciach
    1 punkt
  24. Przeciążenie w spektrum Schowałem się. Nareszcie - zaraz będzie lepiej, Ponownie, od początku poukładam wszystko. Rozsadza mi już głowę rwąca rzeczywistość, I muszę w jakiś sposób wrócić znów do siebie. Momencik, jeszcze chwila - drętwy umysł nie wie, Co tutaj się wyrabia. Jeśli ma się wcisnąć, W dość szczelną i kolczastą ścianę sensoryczną, Pozwólcie w samotności trochę mu posiedzieć. Podróże, hałas, kontakt - ponoć to normalne, Więc trzeba jak najszybciej wtopić się w neurotyp. Jak co dzień, rozwiązanie pewnie jakieś znajdę, Lecz, jeśli mam być szczery, ciągle myślę o tym, Dlaczego, gdy zmęczony zwijam się w metldownie, Świat wokół, jakby na złość, czuje wciąż niedosyt? ---
    1 punkt
  25. mroźny poranek miskę zamarzniętej wody obszczekuje pies
    1 punkt
  26. @andreas też można tak to ująć...
    1 punkt
  27. Podoba się, takie zimowe.
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. @Ewelina Ja lubię poczęstować ale jak ktoś ma pełen żołądek to trud daremny
    1 punkt
  30. @FaLcorN ja też lubię słodkie choć nie jem tak często:)
    1 punkt
  31. @Ewelina Słodkie podejście, a ja mam słabość.. do deserów
    1 punkt
  32. @Ewelina Z fantazją trochę jak z tą od Danona, może się stać, by móc konsumować.
    1 punkt
  33. nie ma bata milczenie zawsze boli bo jest jak fałsz który się czai tylko milczenie kamieni przydrożnych i starych mebli jest szczere da się lubić milczenie nie mówi a jednak kłamie trudną drogą nas karze którą niełatwo nam zrozumieć gubimy się w jej labiryncie on ciągle milczy
    1 punkt
  34. @andreas Cieszę się, że odwiedzasz moje wiersze. Dziękuję i pozdrawiam. ... a kto by nie chciał Jacku...? Dziękuję i pozdrawiam.
    1 punkt
  35. @Klip Dzięki. Nieśmiała ale dobra. Pozdrawiam.
    1 punkt
  36. @Ajar41 Baden-Baden to wysoko zawieszona poprzeczka, trudno utrzymać rytm. Moja nieśmiała próba. Wzięty dietetyk z Baden-Baden ma dla puszystych dobrą radę: "Porzućcie głodówki na rzecz aroniówki i ignorujcie zadu wadę". Pozdrawiam
    1 punkt
  37. @aff chłopiec mocno wrażliwy na piękno natury... fajne - właśnie przez to "schowanie" chłopca"
    1 punkt
  38. @Laura Alszer tym da się zapełnić zimowe noce :) mocno erotyczne i... ładne (jak znam pająki, to samice by nie uciekły, i miały jeszcze coś do dodania :) )
    1 punkt
  39. @viola arvensisKolejny świetny wiersz w Twoim wykonaniu. Tak ten świat byłby całkiem inny, bez ludzi...może trochę pesymistycznie to zabrzmi, lecz cała negatywna energia lęgnie się w ludzkim umyśle i sercu. Pozdrawiam serdecznie.😎
    1 punkt
  40. senne pejzaże myśli cenne zabiorą ze sobą w realu szczurów wyścig i zaśmiecanie w głowach :)
    1 punkt
  41. kiedyś był chłop i baba teraz sztuka to nie lada
    1 punkt
  42. I koniecznie chcą nam wmówić,że białe jest czarne,a czarne białe.Dlatego w takim samym stopniu nie cierpię pismaków jak i polityków.
    1 punkt
  43. @iwonaroma @iwonaroma Dzięki za polubienie .pozdrawiam. @Nata_Kruk@Rafael MariusDzięki za polubienie. Pozdrawiam.
    1 punkt
  44. Mój bardzo niedobry znajomy wierzy w konsumpcjonizm: życie prowadzi w wózku sklepowym I smętnie je rozgryzając, duma - czy coś jest "po coś" czy "po nic" A starzejemy się skutkiem - ciągłej powtarzalności, zbyt rzadkich: ''najlepszego'' Najlepsze - owszem, się zdarza: 30 lutego. Niepomni celebracji cudownych codzienności i wszystkich momentów ''na amen'' Najbardziej nas pochłania przyszłość krocząca - w nieznane Niezdarne, chybione: "Kocham'' I płacze w toalecie I quizy o owadach I wielki tytuł w gazecie A co, jeśli się okaże, że świat rozsadzą do donic? Że tu za ciepło, tam zimno, że prokreacji już koniec ... ? Jesteśmy już rozdzieleni - jeszcze przed zjednoczeniem Budzimy się kołysanką - motywacji i winy I co nas nie zabije, to nas na pewno wzmocni Jest tylko jedno pytanie: kiedy będziemy wszechmocni ... ?
    1 punkt
  45. Coraz mniej widzę na tym telefonie. :)))))
    1 punkt
  46. Mój tata też miał motocykl, zdjęcia z posesji babci, rok 1973, miałam 2 latka:) dużo wcześniej przed zimą stulecia:) @Rafael Marius ja oglądałam się w swoim wieku chłopakach:) starszych nie lubiłam:)
    1 punkt
  47. @Rafael Marius kręciliśmy się za chłopakami z miasta:) my dla nich byłyśmy inne z tej enklawy w której się wychowałyśmy. Fajne były chłopki, miałam też swoje miłości:) To jest 7 albo 8 klasa, ja jestem tyłem po prawej:) pamiętam te wszystkie koleżanki, to były bale, pięknie przyozdabiane przez nas:)
    1 punkt
  48. @Rafael Marius z Asią zdjęcie, to te bloki, moje mieszkanie było z drugiej strony, w moim bloku mieszkała Eliza, a Asia w bloku A, był pierwszym, tego nie ma na zdjęciu.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...