Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.01.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kruk Młody kruczek z regionu Pomorze, braci nagania jak tylko może. Nieważne, że bez brody, bez purpury urody. O świcie - koncert - pożal się Boże. styczeń, 2025
    5 punktów
  2. Wiem Nie zaczekam już na Ciebie. Wszystko sobie przemyślałam. Kroczysz – biegnę. Milczysz – krzyczę. Nie takiego Ciebie chciałam. Nie zaczekam już na Ciebie. Zawsze Twój ostatni dzwonek. Wszystko już przygotowałam. Z nami wszystko już stracone. Nie zaczekam już na Ciebie Nocą wszystko przemyślałam. Boisz się? Ja nocy szukam. Nigdy nocy się nie bałam. Nie zaczekam już na Ciebie. Dolarów poczułeś smak. Niby Nasze – kłamiesz – Twoje Ty je zawsze w ręku masz. Nie zaczekam już na Ciebie. Nie nadrobię naszych strat. Infantylną już nie będę. Zostawiłam tamten Świat. Nie narzekam i nie płaczę. Nie zaczekam już na Ciebie. Pochłonął mnie inny Świat.
    4 punkty
  3. ludzie mówią że trzeba walczyć o swoje o swoje trzeba walczyć a ja nic nie chcę tylko ciepłe serce aby nie zostać zapomnianym na kartce wersem - wymamrotał samotny wiersz swoim sercem
    4 punkty
  4. które jutro jest lepsze czyje wczoraj prawdziwe poza siecią nie ma zasięgu dla oczu i ręki dla reszty świata uczymy się różnic między jabłkiem a kamieniem strażnik przykazań liczy się z tym że podając dłoń grzesznikowi nie zawsze ją straci i nie zawsze odzyska wiele słów padło przed domem na ławce wszystkie przeżyły w jednym ogrodzie
    4 punkty
  5. Każda zimna wina we mnie nakłania do wielu postaci sprawstwa w domu i za oknem. Uprasza się świat, uprzejmie co trzeba dodać, o szereg najróżniejszych wyroków uniewinniających, bo tylko takie wyroki mają jakiś większy sens i potrafią przynieść nam słodkie nierobienie, inaczej mówiąc wspaniałe, bezczynne bąblowanie, które tak fenomenalnie tego świata nie zmienia ani trochę. Warszawa – Stegny, 06.01.2025r.
    4 punkty
  6. Z konserwatora zabytków z Wiskitek marny ma panna miejscowa pożytek. W kręgach zbliżonych huczy od wieści, że nawet ciut jej nie chciał zbeszcześcić, bowiem uznawał i ją za zabytek.
    3 punkty
  7. zaprosić na parkiet dwa światy i sprawić by serce w serce tańczyły do wspólnej melodii a kiedy skończą grać przeboje sięgnąć po swoje
    3 punkty
  8. Na tym starym zdjęciu zatrzymana młodość, przystanęła lekko, by uwiecznić chwilę. W oczach ma figlarność i wiosenną zieleń, w dłoniach szczery zapał i obietnic tyle. Jeszcze wzrokiem sięga, dalej niż horyzont, tam gdzie sny przed świtem dotykają marzeń. Uchwycone w kadrze czarno- białe szczęście, błogo nieświadome, kolejności zdarzeń.
    3 punkty
  9. ~~ Postanowienie noworoczne Felka - mniejsza na codzień - niż zwykle - butelka. Lecz od święta i .. przy okazji odejdzie od owej fantazji. Nie duperelka, ale .. butla wielka!! ~~
    2 punkty
  10. Dwa spojrzenia Czas…, który jest darem ulotnym. uchwycić nie każdy może, zatrzymać na chwilę w biegu jakby powiedział Mistrz… Jest darem niebios dla jednych, gdy drugi nie widzi nic. Jak być poetą? Zapytała - przesypując ziarnka piasku, przyglądając się swoim małym dłoniom z troską. Myślisz, że jest im zimno? (podałam jej rękawiczki) Co jedzą na drugie śniadanie? … zapytała zniecierpliwiona, kiedy zbyt długo milczałam. Już przyglądała się mrówce i już za chwilę biegła za słońcem.
    2 punkty
  11. cicho już nie płacz proszę oto rodzi się nowe przykazanie „będziesz daleki od plotek” widziałeś świat pełen ciekawości ludzi mających ponure pustki i straszne dziury w swoim worku że czego nie naładowali znikało i chodzili i pytali i wyciągali wciąż żebrali informacji i nowinek a biedne i opuchnięte mieli oczy z trzeciego świata własnej osoby wiecznie chorujący na niedobory o wszystko zazdrośni i mściwi bo źle kierując swoją energią przymierali niewiadomym głodem ci ludzie nigdy nie sięgają po nitkę ale zabierają naokoło i wszystkim potem to gubią rozdając byle gdzie byle komu byle jak byle by gadać takich ludzi będziesz unikać
    2 punkty
  12. szukam w naturze minionych kształtów, melodii pieśni słowiczej, dźwięków: sopranów i altów - w tobie i w sobie na przemian
    2 punkty
  13. Sinusoida próbuje trwać Nasze światy są od siebie tak daleko, może cztery, lub czterysta ciszy chwil, nowe frazy zawieszeniem znów szybują, a tytuły galopują ze wszech stron. Jak pył kurzu pomkną w otchłań niepoznane, chociaż ciepłem niejednego z lekka musną, gdzieś w przestrzeni obojętność je tratuje, może wiosną do czytania się przecisną. W czarne dziury powpadały proste słowa, nawet chciały gdzieś na boku być spisane, ale jakże nadwyrężyć gęsie piórko, przecież - ciszą - najwygodniej mieć gadane. styczeń, 2025 inspiracją wiersz Jacka Suchowicza, pt. "Jeszcze trwa".. plus małe zapożyczenie - kursywa
    2 punkty
  14. piję dużo sypanych herbat w przytulnym kąciku z tobą ze złoconymi łyżeczkami przygotuję gorący napój ogrzej mnie podniebieniem
    2 punkty
  15. wylałaś mi się z kubka jak kawa z uwodzicielskim aromatem z nutą brazylijskich smaków strużką popłynęłaś niczym lawa gorąca gdy miałem w ustach do pana - nie wnikam w gusta i wyschłaś już śladu nie ma ja nowy zaparzam poemat
    2 punkty
  16. myśl jest tak prosta że szukam pod nią kukułczego gniazda lub korzenia bluszczu dlatego lubię wracać na wieś tam kury znoszą złote jajka i tylko lis spędza sen z powiek zanim odważę się na słowo mgła opadnie
    2 punkty
  17. w dupę węża nie będę kurwa owijać w bawełnę tylko wyrzucę z siebie co mnie boli w tym popapraństwie któremu na imię polityka ona nie ma twarzy jest mocno fałszywa jak kondukt który idzie za trumną udając że rozumiał umarłego a tak nie było ani nie jest ona się śmieje i cieszy ale bez pokrycia - jest to spowodowane tym że ma to ich zaprowadzić na wysokie stołki a potem mają wszystko i wszystkich w dupie dla nich ważne co na koncie a jak wiecie nie chodzi tu o nędzne grosze tak moi mili to nie jest żadne zaburzenie moje tylko odbijanie się od rzeczywistości z którą na pewno się zgodzicie
    2 punkty
  18. grudzień rozsypuje śnieg na Gubałówce otulona grafitowym płaszczem rozsiewa wokół siebie chłód choć wnewnątrz kipi tęsknotą za zielonym koncertem pod otwartym niebem czterysta kilometrów i pięć miesięcy wstecz Łazienki Królewskie palce pieszczące fortepian jak ciało kochanka i muzyka niesiona przez liście przez trawę na skrzydłach ptaków w futerkach wiewiórek jedzących prosto z ręki i on patrzący na nią jak spragniony kot chłepczący wodę z miseczki
    2 punkty
  19. nie miej za złe tego określenia. naprawdę tak cię widzę: jako uzdrowicielkę z zimna, podziemności, z tego, co przyrodzone i właściwe niedojrzałym szczylom (nie walnę przecież wymyślonym właśnie słowem Odsamotnicielka, bo jest co najmniej grafomańskie i kuriozalne). oto mały ja, wygrzebany do celów anatomicznych z dziecięco- i wczesnonastoletniej nory, wydarty na powierzchnię z ukrytego państwa Pustka, we dnie proklamuję świetlistą republikę, by nocami restytuować monarchię. bo zaiste samotność jest bezkierunkowym i bezdennie głupim złem, a cieszyć się z wynikającego z niej braku problemów, to jakby w wariacki i odrażający sposób dążyć do pozornego źródła, dajmy na to zamiast kupić i delektować się smakiem mlecznej wedlowskiej czekolady... rozkopać grób założyciela fabryki, Karla Ernsta Heinricha Wedla – i ssać jego nadpróchniałe kości rozkoszując się kontaktem z materią, którą w szaleńczym oczadzeniu uzna się za Esencję, Świętą Pierwotność. albo jakby uważać, że na przykład wyłącznie pierwsze modele aut są "oryginałami", że liczą się jedynie golfy czy astry "jedynki", a następne generacje, "trójki", czy inne "stadia rozwojowe", choćby i powstawały na tej samej linii montażowej – to jedynie jakieś wariacje-mutacje, tyleż brzydkie, co niewarte uwagi (wiesz, do czego piję. opowiadałem, jak mając kilka lat i jedynie dwa kanały w telewizji naoglądałem się siakichś durnych telenowel, których tytułów nie pamiętam, Żar młodości albo co – i uznałem, że dramaty, jakie przeżywają dorośli przez te obrzydliwe związki, absolutnie nie są mi potrzebne, że skórka niewarta wyprawki i co jak co, ale ja, spokojnoluby prowolnościowiec oszczędzę sobie wszelakich dramatów, absolutnie nie będę się ładować w żadne tego typu bagna, dla pokoju serca i umysłu do końca życia będę sam, czytaj: wolny od uczuciowych gehenn). właśnie tak widzę nasz związek: jako najgłębsze dopełnienie. bo jestem papużką złączką, która jedyne czego pragnie, to latać jak najwyżej, najdalej od ziemi.
    2 punkty
  20. poezja to nie tylko coś co przemija ona była jest będzie nie da się pochować... mimo że jak człek ma duszę serce potrafi zaboleć zapłacze przeklnie poezja to wiatr ogień woda - to kwiat motyl tęcza to coś co oddycha nie boi się kłamstwa zawsze wygrywa tak tak moi drodzy taka jest poezja za to warto ją kochać pieścić tulić - być dla niej matką ojcem najlepszą rodziną
    2 punkty
  21. przyjaźń miłość ta prawdziwa kwitnie... gdy droga staje się kręta wspina pod górę pojawiają się pytania rozwija swe kwiaty listki nie więdną uśmiecha się nawet gdy boli wierzy ufa 3.2024 andrew
    2 punkty
  22. @andreas No ba, samo imię dużo mówi za siebie, nie to co jakiś Andrzej, czy Michał :))
    2 punkty
  23. 2 punkty
  24. @Waldemar_Talar_Talar , zbyt ogólnikowo. Powyższy wiersz nadaje się, według mnie, do tego, żeby pokazać pewien sposób myślenia. Natomiast nie widzę w tym wierszu jakiejś zachęty do konstruktywnego działania.
    2 punkty
  25. @viola arvensis Tak. Bo uważam że Bóg nas tego poczucia humoru nauczył A skoro sam się śmieje.... @Natuskaa Marginesy w ogóle przeszkadzają :) @Nata_Kruk Ogonek poprawiony Dzięki za miłe słowo @andrew Tak. Czasami bliżej mi do skeczy @Wiesław J.K. Nie przemawiam w imieniu Boga, tylko staram się, aby się uśmiechnął :) @Leszczym @ja_wochen @Andrzej_Wojnowski Dzięki Wam wielkie Ukłony I pomyślności w Nowym Roku! M.
    2 punkty
  26. @Jacek_Suchowicz ... Jacku, to dobra, 'smaczna'.. kawka.. poniżej, postowy żart.... :) Pozdrawiam. Zaparzysz nowy poemat... ta kawa Ci się znudziła.?... Niech zgadnę, co w głowie się kroi, bo w myślach ten... z dymkiem, chyba... w mych sukniach już dziurek nie zliczę, z cygarem się za mnie zabierasz, więc znikłam... czy to Cię dziwi.? Na łąkach swój znajdę.. poemat... :)
    2 punkty
  27. @aff .. perfekcyjnie czytasz i zostawiasz mi dwie 'wpiski'... :) za nie bardzo dziękuję. @Antoine W ... tak się zdarza, 'czytnie się' cos i bach.. drapią w myślach słowa i.. leci. Dzięki. @Rafael Marius... pozawerbalna komunikacja, owszem, ma swoje zalety... a ja, gdy potrzebuję cichych dni, zwyczajnie zanikam, zewsząd... :) Dziękuję za odniesienie. @andreas... wers, który 'skradłeś' jest świetny. Ja, jeśli już, najczęściej cytuję strofkę, żeby dać odzew na treść, tutaj 'wyskubałam' tylko odrobinkę od Jacka i ... 'poleciało' dalej. Dzięki. @Domysły Monika ... bym Cię zapodziała... ja czytam pod nosem, szeptem, przy delikatnej muzyce. Co do ostatniej, nie przejmuj się, też czasem nie doczytam zapisanej myśli innych autorów. @Jacek_Suchowicz ... Jacku, to prawda, bywa, że potrzebujemy totalnej ciszy, żeby 'posłuchać jej'.. i.. siebie. Dziękuję za ciekawy, zrymowany komentarz... :) Drodzy Czytelnicy; Leno, Viola , egzegeta.... bardzo dziękuję za Wasze ślady czytania. Ślę wszystkim grupowe, serdeczne pozdrowienie.
    2 punkty
  28. W czasach zimnej winy narozstrojone termometry szaleją, ach szaleją i wariują i wirują od gorąca. Warszawa – Stegny, 07.01.2025r.
    1 punkt
  29. Tajemniczy perscy magowie … Znali gwiazd niedosięgłych sekrety najskrytsze… Niegdyś przed wiekami w starożytnej Persji, Starzy siwobrodzi uczeni mędrcy, Pracując wytrwale długimi latami, Nad rozwikłaniem świata tajemnic, Meandry starożytnej astronomii, Zgłębili swymi dociekliwi umysłami, Śledząc bacznie zawiłe planet ruchy, Wytrwale kreśląc gwiazdozbiorów mapy… Przez lata w starożytnych obserwatoriach, Spędzali niemal cały swój czas, Starając się nieustannie swą wiedzę poszerzać, Robiąc zapiski na glinianych tabliczkach… By starożytna astronomiczna wiedza, Owoc pracy dziesiątków ich lat, Przetrwała przez przyszłe pokolenia, Dziś będąc przydatną także i nam… Tajemniczy perscy magowie… Poświęcili swą ciekawość jednej gwieździe szczególnej… Gdy jedna tylko gwiazda na niebie, Jaśniejąc bardziej niż wszystkie inne, Przełomowych zdarzeń była zwiastunem, Mających nadejść z kolejnych dni biegiem Nie były już kwestią lat, Spełnienie prastarego proroctwa, W tygodniach należało odmierzać czas, Narodzin przepowiedzianego przez proroków króla… Trzy planety ustawione w jednej linii, Mars, Saturn i Jowisz, Uwagę bacznych magów przykuły, Rozniecając zarzewia domysłów niezliczonych… trzech planet tajemnicza koniunkcja, Nowa gwiazda na firmamencie nieba, Oznaczać miały narodziny królów króla, Przed którym pokłoni się cały świat… Tajemniczy perscy magowie… Wyruszyli w daleką pełną niebezpieczeństw drogę… Pośpiesznie objuczywszy wielbłądy, Wszystkim co niezbędne do dalekiej podróży, Ku rozległej pustyni śmiało wyruszyli, Na kres świata zawędrować gotowi… Za skrzącym blaskiem niedosięgłej gwiazdy, Urzeczeni pięknem jej niewysłowionym, Oni niestrudzenie wciąż wędrowali Ku dalekiego Izraela ziemi… Nie straszna im była naga pustynia, Mimo dojmującego długą drogą znużenia, Ani na chwilę nie osłabła ich wola, Ujrzenia nowonarodzonego wszystkich królów króla… Czyhające w łańcuchach gór niebezpieczeństwa, Nie zdołały osłabić hartu ich ducha, By za wszelką cenę dotrzeć do miejsca, Które wskaże ta mała skrząca gwiazda… Tajemniczy perscy magowie… Mędrcy starożytnego świata, ducha monarchowie… W cieniu wielkich wydarzeń przełomowych, Mających wnet odmienić oblicze ludzkości, By nic nie było już takim samym, W historii świata biegu dostojnym… Ich wspaniałe orientalne szaty, Wyszywane pieczołowicie złotymi nićmi, Nocą w świetle betlejemskiej gwiazdy, Tak tajemniczo się skrzyły… A kiedy tej chłodnej nocy, Głośny niemowlęcia krzyk, Zarzewiem był nowej ery, Dając początek nowemu dziejów biegowi… Zwieńczenie dalekiej pełnej trudów podróży, U progu lichej, mizernej stajenki, Odzwierciedleniem było ich wiary i pokory, W drodze do wytyczonego celu niezłomności… Tajemniczy perscy magowie… Oddali swe uniżone pokłony w lichej stajence… Widząc niedbale zbity żłóbek, Słysząc dobiegające z niego cichuteńkie kwilenie, Zebrawszy prędko myśli rozproszone, Padli na twarz przed maleńkim dziecięciem… Ubodzy pastuszkowie odziani w owcze skóry, Z dalekiego kraju uczeni mędrcy, Tej jednej cichej a świętej nocy, Spotkali się w wnętrzu ubogiej stajenki… Choć pochodzili z dalekiej krainy, Studiowali latami najstarsze w świecie księgi, Nurzając się w oceanach starożytnej wiedzy, Nie danej nigdy zwykłemu śmiertelnikowi… Będąc między wzgardzonymi przez świat biedakami, Nie zawahali się ni chwili, By kwilącemu z zimna nowonarodzonemu malcowi, Oddać z czcią hołd uniżony… Tajemniczy perscy magowie… Ofiarowali maleńkiemu dziecięciu dary wyszukane… Najczystszego złota blask skrzący, Z uniżoną czcią ofiarowany, Królowi nad wszystkimi królami, W oczach niemowlęcia się odbił… Kadzidło w wnętrzu ozdobnej szkatuły, Którego przez wieki tajemniczy dym, Symbolem był zanoszonych do Boga modlitw, Złożyli w darze kapłanowi nad wszystkimi kapłanami… Wonna i gorzka mirra, O konsystencji skrystalizowanego miodu żywica, Ze wszystkich darów najbardziej tajemnicza, Lecz w symbolice swej szczególnie poruszająca… Choć symbolizowała śmierć, Przypominała i o wcielonego Boga ludzkiej naturze, W starożytności zaś będąc lekiem, Obrazowała świata duchowe uzdrowienie… Tajemniczy perscy magowie… Wlali w swe serca niegasnącą Nadzieję… Choć wnętrze lichej stajenki, Dalekim było od wspaniałych pałaców Persji, Z ociekającymi złotem ścianami, Posadzkami zdobionymi przez kunsztowne mozaiki… Będących siedzibami szachów możnych, Władających swymi rozległymi ziemiami, Jednym tylko skinieniem dłoni, Wydającym rozkazy zastępom sług wiernych… To tam potężniejszy od wszystkich szachów, Narodził się w ubóstwie król wszystkich królów Wzgardziwszy przepychem ziemskich pałaców, By wywyższyć pogardzanych i biedaków… By oczytani w wszelakich księgach mędrcy, Tej świętej nocy sercem pojęli, Iż z przedwiecznego Boga woli, Każdy w Jego oczach jest ważnym… Tajemniczy perscy magowie… Co powiedzieliby o współczesnej nauce… Nam tak bardzo dziś zabieganym, Ślepo zapatrzonym w postęp technologiczny, Ci tajemniczy ze wschodu mędrcy, Na kartach Biblii na wieki unieśmiertelnieni, Dali ponadczasowy przykład pokory, Którego tak brakuje naukowcom dzisiejszym, Dążącym zawzięcie by z pomocą nauki, Podstawy Chrześcijaństwa zuchwale obalić… Lecz to z biblijnej historii o mędrcach, Ponadczasowa płynie nauka, Że ludzka mądrość nie wystarcza, Wobec tajemnicy wcielenia Boga… Nie wystarczy dziś badać obce planety, Z pomocą teleskopów zaawansowanych, Trzeba spojrzeć w serc ludzkich głębiny, A szeptu Boga poszukać w swej duszy… Mozaika bizantyjska Trzej Magowie, bazylika Santi Apollinare Nuovo, Rawenna
    1 punkt
  30. do wieczności i chwila otula
    1 punkt
  31. @Jacek_Suchowicz -:)mów o Ty moja królowo niebios i ziemi-:)to sporów nie będzie-:)Nooo co Ci powiem może żle wybrał -:)a teraz nie opłaca się zostawić Poetkę niezależną😀..to dopiero wynalazek..zawód Pani? Niezależna Poetka…i poszło w eter..
    1 punkt
  32. @Klipa propos zabytków Kolekcjoner z Nowego Świata, gdy z duchami zaczął się bratać już nie antyki, lecz erotyki zbiera, by je czytać w zaświatach. Nowy Świat= Ameryka Pozdrawiam.
    1 punkt
  33. @Klip , no i dobrze, że jej nie chciał zbeszcześcić!! Ale zabytki niekoniecznie są po to, żeby stać bezczynnie, a więc powinien zrobić coś, żeby ją zaktywizować.
    1 punkt
  34. @Bożena De-Tre Świat się zmienił, pływa w internecie i z. Zacytuję się: poezja jest kurzem, a czas jak wiemy: odkurzaczem.. Pozdrawiam!
    1 punkt
  35. Jesteśmy tu chyba tylko do tego, by przekazywać własny sposób myślenia czy jeszcze bardziej, odczuwania. Tym się zajmuje poezja w przeciwieństwie do publicystyki. Odbieram też w kategoriach dyskursu poetyckiego, który trwa tutaj od początku świata i jednego dnia dłużej. Myśleć możemy konstruktywnie, tego nikt nikomu nie odbiera, ale odczucie polityki jak sądzę dość powszechne. Pzdr :)
    1 punkt
  36. @Bożena De-Tre Być poetą to doceniać dar niebios. https://literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/24806-staff-leopold-rzesa.html Pozdrawiam!
    1 punkt
  37. ty – uroczo zwyciężane miasto, pod mury którego zakrada się nieco bezczelny wielbiciel, obdarowywacz udający złodzieja podpełza na kolanach. mówię ci o tonięciu pośród odbłysków, nocą i w fosie, o przekradaniu się pomiędzy rozrzedzonymi promieniami księżycowego światła, o praktykach dokonywanych cichaczem i w drżeniu. słuchaj tych nielegend. obrośnij nimi od wewnątrz, niech każda arteria metropolci biegnie, linią przerywaną, w kierunku zamku. na szczyt. ...ale gdy poczuję, że nadmiernie się rozdrabniam, rozmieniam na drobne miłosne wykwitki, wypryski liryczne, kiedy sam będę mieć dość skrzydlatych żołnierzyków w fiołkowych zbrojach, którzy wirować ci będą nad głową bzycząc serenady – powiedz. bym za żadne skarby nie przestawał, łagodnie, ale stanowczo rzuć: "weź się nie zestal".
    1 punkt
  38. @Rafael Marius Dobrze, że takich zim już nie ma
    1 punkt
  39. Z księgi na księgę wyrasta, Sterta prochów, głucha trwoga, Przeklęty dom w środku miasta, Bez porządku i bez Boga. Okna puste, puste plany, W martwe ramy mgła się wlewa. Robactwem wypełnione ściany, Każda myśl tu w pył się zmienia. Skóra pęka, kruszą księgi, Flaga w strzępy się przemienia. Dom obłędu, gdzie głos nędzny Brzmi w symfonii zapomnienia. Sejmem zwą go – śmiech ponury, Gniją słowa w mroku ciszy. Wokół cienie, trupów góry, A zgnilizna się rozrasta W centrum miasta, rak wyrasta Krwawym cierniem obleczony Krzyk rozpaczy w ciszy ginie Nikt nie słyszy Wszystko gnije
    1 punkt
  40. @andrew Ogromnie mnie cieszy że nie byłem jedynym, który napisał dziś wiersz poświęcony pamięci Mędrców ze Wschodu… Ja w temacie biblijnych Mędrców ze Wschodu nie powiedziałem jednak jeszcze ostatniego słowa! Już dziś polecam łaskawej uwadze mój kolejny tekst, który zamieszczę tutaj w najbliższych dniach... Uprzedzam jednak że będzie o wiele dłuższy od tego... Ale ciii... Na razie to tajemnica!
    1 punkt
  41. @aff W temacie biblijnych Mędrców ze Wschodu nie powiedziałem jednak jeszcze ostatniego słowa! Już dziś polecam łaskawej uwadze mój kolejny tekst, który zamieszczę tutaj w najbliższych dniach... Uprzedzam jednak że będzie o wiele dłuższy od tego... Ale ciii... Na razie to tajemnica!
    1 punkt
  42. @Natuskaa Dziękuję bardzo za wizytę, czytanie i aprobatę 🙂 . Tak, racja - "(...) każdy kot jest inny (...)". Pisząc powyższe, kierowałem się wspomnieniami o pewnej kotce. Najprawdopodobniej innej od Twoich kocich domowników. ."(...) Seria o zwierzętach? (...)" Jeżeli nazwać człowieka zwierzęciem i założyć, że w "Lustrze" bardziej chodzi o niego jako takiego, niż o oddzielony odeń obraz jego samego i o lustro właśnie, dzięki któremu obraz może zadziać się. To raczej swoisty tryptyk; stąd powtórzone w pierwszych zdaniach "Tak, to ja." Tym samym jest to literacki (opowiadaniowy) most pomiędzy minionym rokiem a obecnym. Poniedziałkowe pozdrowienia.
    1 punkt
  43. ... dałabym - które można.. przekupić.. a nie, kupić. Pierwsza..... :)
    1 punkt
  44. "Kawa i żona, najlepsza świeżo parzona." - Sztaudynger Pozdrowionka.
    1 punkt
  45. wspaniałość barw przyprawiona wonią szafranu i cienie przelotne nad morenowym pejzażem niczym oniryczny balet na nagich pędach nieba przy wtórze nocnych świerszczy pod gęstym krzewem zostawia ślad po wstydzie
    1 punkt
  46. @any woll , chyba najpierw trzeba określić, do kiedy młodość trwa. A potem na czym ma polegać to jej wykorzystanie do samego końca... Bo mi to sformułowanie o wykorzystaniu młodości DO KOŃCA kojarzy się z jakąś taką drobiazgowością... @any woll , błędy należą w ogóle do bycia człowiekiem, nie tylko do młodości...Ja na przykład nie raz czuję się bardziej przebiegły od ludzi starszych ode mnie. Ale może to ja się mylę z tą moją przebiegłością...
    1 punkt
  47. -Mistrzu, kto w domu rządzić powinien. -W tym temacie są sprzeczne opinie, dyskusji też odbyło się wiele, a rządzą ci z mocnym charakterem.
    1 punkt
  48. To byłaby bardzo komfortowa sytuacja, wybierać sobie, co czas ma wytrzeć, a czego nie powinien. Miło Cię widzieć pod tekstem. Dzięki. Pozdrawiam :) Ciekawe porównanie... procesja - misz masz, rozciągający się jak plac długi i szeroki. Bardzo to życiowe. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  49. Witaj - miło że się podoba - dzięki - Pzdr.świątecznie. @Andrzej P. Zajączkowski - dziękuje -
    1 punkt
  50. Jego królestwo sięgało od zmroku Po czerń najgłębszą nieprzespanej nocy. Czarodziej sztuki, powiernik jej mocy, Pan wyobraźni, nastroju i mroku. Narodzon w cieniu, rozkwitnął w ciemności I w niej zamieszkał, jak król bez korony. Lecz jego umysł stał się tam zaćmiony- Klątwą zwątpienia, cierpienia, żałości. Dawno przemknęły wskazówki zegara Nieubłagane jak świt, jak dzień nowy. Lecz wschód się zdaje jakoś nazbyt płowy, Piosenka nowa mniej piękna niż stara. Piosenka nowa zdaje się wręcz jękiem Gdy ją przedłożyć muzom Nosferatu. Dziś z innych krain przygląda się światu Kapłan muzyki zjednoczony z dźwiękiem.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...